Skocz do zawartości

wojtasin

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 602
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Zawartość dodana przez wojtasin

  1. Czy ja dobrze zrozumiałem, że to taki instagram, tylko że lepszy? Świetnie.
  2. W IC kilka razy zdarzyły mi się problemy z miejscem na rower przez tłok - ogólnie ludzie z większym lub mniejszym fochem ustępują miejsca, ale dwa razy prosiłem o interwencję kierownika pociągu i zawsze z pozytywnym skutkiem. W niedzielę spotkała mnie przykra niespodzianka - od Kamieńczyka, pociągu z Jeleniej Góry do Poznania, odczepili wagon rowerowy, na szczęście obsługa była przychylna i nie było problemów z przewiezieniem rowerów.
  3. Sam sobie odpowiem: 1. Obowiązek istnieje, ale ze strony tunezyjskiej dostałem informację, że jeśli planuję trip z noclegami w różnych miejscach i organizowanych na bieżąco, to w zasadzie powinienem pojawić się pierwszej nocy w punkcie, który mnie zgłosi, zostanę zapytany o przebieg trasy, ale nikt nie będzie mnie monitorował. 2. Chcemy płynąć z Palermo do Tunisu, więc problemem są Włosi i ich zryte przez covid mózgi - do wejścia na prom wymagane są bilet powrotny oraz udokumentowane rezerwacje na wszystkie noclegi pomiędzy kursami, co jest do ogarnięcia - albo przez booking.com i zaklepanie noclegów w miejscach, gdzie jest darmowe odwołanie rezerwacji, albo bardziej etycznie - część miejscówek w okolicach Tunisu wystawia oficjalny glejt na długość pobytu, a nieoficjalnie spędza się u nich jedną noc, a później to już jak u ludzi. W skrócie - w tym momencie podróż do Tunezji przez Włochy to porażka i lepiej bujać się tam bezpośrednio, albo przez Francję.
  4. Wybieram się jesienią do Tunezji, planujemy spanie w namiocie, ale jest pewne "ale" - w wielu miejscach czytałem, że istnieje w Tunezji obowiązek zameldowania się w miejscu, gdzie zamierzamy spędzić noc i powinien to zrobić albo hotel, albo gospodarz, na którego zaproszenie przebywamy w danym miejscu i który nas gości. Nie znalazłem żadnych konkretnych informacji w komunikatach dla turystów z ichniego MSZ (tam wciąż głównie o covidzie), kierunek wśród rowerzystów mało popularny, więc informacji z tej strony też niewiele (od Francuza, który był tam kilka lat temu dowiedziałem się tyle, że jako Francuza obowiązywały go inne zasady, niż pozostałych obcokrajowców). I teraz pytanie do osób, które były tam na wyjazdach niezorganizowanych - jak w praktyce wygląda sprawa z obowiązkiem meldunkowym?
  5. Bo jak nie poszedłem do pracy, to wstałem wcześniej.
  6. No właśnie zapomniałem z podstawówki.
  7. Jeśli to Złota Góra, to spałem na tej wierzy kilka lat temu (i drogą noc na wierzy w Paprotni), całkiem blisko masz do południowej Wielkopolski i wyższych górek, ale tam ogólnie jest wyżej i mniej efektownie. Bo pojechaliśmy na festiwal foodtracków, a po drodze trafiła się interesująca przyrodniczo miejscówka i w sumie to już nie byliśmy głodni. P.S. Miejscówkę, niestety, odkryli też inni i to kolejne miejsce, gdzie pojedziemy z workami wyzbierać śmieci.
  8. Kojarzę gościa, który pojechał z Polski na Gibraltar na elektryku, ale nie wiedział, że się nie da i dojechał - strona już nie istnieje (ostatni raz zaglądałem tam w 2017 roku, wtedy komuś o nim pisałem, jako ciekawostce. Pamiętam też faceta, który w 2012 roku jechał trasę Cpae To Cape (z Przylądka Północnego na Przylądek Igielny), ale strona również poszła się paść, została tylko domena: http://www.capetocape2012.com/
  9. Moje wymarzone i ulubione stany Azji Środkowej od jakiegoś czasu i z różnych przyczyn odpadają (już znalazłem w miarę tanie połączenie do Osz, już planowałem Górski Badachszan, zjazd doliną Bartangu), więc wymyśliliśmy sobie w ubiegłym roku Tunezję, ale absurdalne obostrzenia wprowadzone przez ten kraj skasowały go z listy. W planach było jeszcze Maroko, Portugalia, Bułgaria, w końcu z zagranicznych wypadów wyszedł nam tylko ten do Skalnego Miasta. W tym roku znów zaczęliśmy planować i nagle okazało się, że od 1 marca Jordania się otwiera, znoszą obostrzenia, a bilety kosztują takie pieniądze, że żal nie skorzystać. Pojechaliśmy i pomimo gorszych momentów było dobrze. Żeby nie powielać bytów, to relację słowną można znaleźć tutaj Zdjęcia: https://photos.app.goo.gl/FcoyTCs7rGF3HCcQ7 Trasa - https://ridewithgps.com/routes/39273616 Film (jestem boomerem, nie umiem kręcić, nie umiem montować, ale za to mam macbooka xD)
  10. Ujeżdżałem dwie Gazele, modele z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, obie moich starszych sióstr, kiedyś był lans na przerzutkę z tyłu, później jedna siostra kupiła jakąś przechodzoną damkę marki Simplon i to była inna klasa roweru, Gazela wyglądała przy tym, jak biedna kuzynka. W przypadku Gazeli, po latach problemem okazał się rozmiar kół, jakoś nie szło pożenić hamulców z kołami 28", problemem były sensowne gumy na koła 27". Rama, jak kolega wyżej pisał, wiotka, ciężka i ogólnie - kiepska. Zdarzyły mi się po drodze jeszcze wagant i huragan 2, ale też nie polecam, huragan może sztywniejszy, ale też bez finezji.
  11. Uszkodzony Discovery 25/1.8 Bo trzy metry to zbyt daleko.
  12. Bo dostałem obiektyw za 30 złotych.
  13. Nie wiem, jaki masz rozmiar tej ramy, moja G2 w rozmiarze 17,5 waży 1760 gramów. To rama MTB 26, w dodatku o dość specyficznej geometrii genesis, rama jest dość długa, a główka ma kąt kojarzony bardziej z AT niż z łagodną geometrią rowerów crossowych, niby koło 28" z cienką oponą wejdzie w tylne widełki, w widelcu też jest trochę miejsca, ale opona 42 już tarła o podkowę. Według mnie konwersja Garego na crossa nie ma sensu, załóż sobie oponki 1,6-1,75, ewentualnie wyprostuj trochę pozycję używając innego mostka, kierownicy oraz sztycy bez offsetu i śmigaj bez grubszych inwestycji.
  14. Bo wszystko w końcu ginie w pyle.
  15. Bo depresja coraz głębsza.
  16. Bo -270 pod poziomem morza.
  17. Bo nic nie majstrowałem
  18. wojtasin

    [2022] Fox 32 dla graveli

    Jest już wideł od RS do graveli - https://www.rosebikes.pl/rock-shox-rudy-ultimate-xplr-gravel-suspension-fork-2700158 To była odpowiedź na Foxa AX, który kosztuje jakieś 10-15% więcej, niż Fox 32 i waży 1100 gram. Najtaniej wychodzi SR Suntour GVX, ale jest też najcięższy.
  19. Bo nawet jeśli był tam kiedyś las, to śladów po nim brak.
  20. Ja to w sumie jeszcze nigdy nie byłem na żadnej wyprawie, ale co jakiś czas uskuteczniam jakieś namiastki. Poniżej z krótkiej wycieczki do وادي نميرة
  21. Jest cięższy (podawanie wagi bez sypialni to takie trochę śmieszne), kosztuje podobnie, jest czerwony. Zajo ma raczej dobrą jakość, lepszą kontrolę jakości i dość przemyślane konstrukcje (nie wiem, jak to jest zrobione, ale w ich namiotach kondensacja jest jakoś mniejsza). Jeśli chcesz, lekko w miarę tanio i pewnie, to masz jedynkę z lekkiej serii deca - https://www.decathlon.pl/p/namiot-trekkingowy-kopulowy-forclaz-mt900-dla-1-osoby/_/R-p-305777?mc=8545744 Na allegro jest jakiś "chińczyk" - https://allegro.pl/oferta/namiot-kempingowy-wodoodporny-namiot-z-plecakiem-11026592918 jest tanio, nie wiadomo, czy waży zgodnie z deklaracją, nie wiadomo, jak z jakością, jak lubisz ryzyko, to...
  22. W temacie starszych etreksów: 10 - malutko miejsca na mapy i brak obsługi kart pamięci, nada się do jazdy po śladzie i tyle. 20 - wystarczająco miejsca na mapę polski z dodatkami albo na mapy kilku krajów z mniejszą siecią dróg. Kolorowy wyświetlacz, ślady do 10000 punktów, można wgrywać trasy i ślady. 30 - prawie 20, ale z altimetrem ciśnieniowym. Są nowsze wersje z 22 i 32 z iksem - nie znam, wiem, że są, ale nie miałem potrzeby się interesować, są eterxy touch 25 i 35, dotykowe, szybkie, koleżance w 35 urządzenie działało po 8 godzin na komplecie świeżych baterii i reklamowała, między innymi dlatego padło na używanego Oregona.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...