Skocz do zawartości

Blogi

 

Rower jako transport - polska fikcja

Pojawił się nowy wpis: http://blog.bosorowerem.pl/?p=1860   Regularnie transportowo zacząłem jeździć w 2012 roku. Lada moment zacznie się 4 rok regularnych dojazdów do pracy. Muszę stwierdzi, że 2013 był wyraźnie bogatszy w rowerzystów niż 2011 czy 2012. Ale wydaje mi się że przesiadka z samochodu na rower nieco wyhamowała. Nie wydaje mi się, że w 2014 roku na ścieżkach pojawiło się więcej osób niż rok wcześniej. Czy robimy coś źle? A może zjawisko mody na rower zaczyna się nasycać. Powód zawsze się znajdzie. Brak infrastruktury, samochód służbowy (darmowe paliwo), pogoda, problem higieny... A może trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że jesteśmy zmotoryzowanym społeczeństwem i lepiej nie będzie. Próbuję na nowo wywołać dyskusję, która już jakiś czas temu się toczyła. Gdzie jesteśmy w kwestii transportu rowerowego i w jakim kierunku zmierzamy? Osobiście świetlanej przyszłości nie widzę. Pytanie co trzeba zmienić...

mklos1

mklos1

 

Opony dla sakwiarza

Opony dla sakwiarza Opona dla sakwiarza jest prawie tym samym co obuwie dla piechura ale zdecydowanie czymś więcej niż opona samochodowa. Taka opona powinna łączyć szybkość opony szosowej oraz dostępność terenu jaką posiada opona terenowa w rowerach terenowych. Czy takie opony są dostępne na rynku? Tak są i spróbuję w tym artykule kilka z nich zaprezentować.   Pełny artykuł jest dostępny na moim blogu   http://poradyzbagazemprzezswiat.blogspot.com/2015/01/opony-dla-sakwiarza.html

robertrobert1

robertrobert1

 

Doliną Liwca, styczeń 2015

Zerkam na prognozę pogody...ma być leki mróz ale za to słonecznie więc wybieram trasę obfitującą w rozległe przestrzenie i urozmaicony krajobraz. Okolice Warszawy pod tym względem nie są najbogatsze więc wsiadam do pociągu i jadę na wschód. Zamierzam eksplorować region pogranicza mazowiecko-podlaskiego, w którym położony jest Powiat Węgrowski. Jest to niezwykle interesujący obszar kulturowy o bogatej historii, odznaczający się dużą liczbą wysokiej klasy zabytków skoncentrowanych na stosunkowo niewielkiej przestrzeni. Przez Powiat Węgrowski wiodą tradycyjne trasy turystyczne do Drohiczyna, Białowieży i Treblinki.     Pełna relacja z wycieczki jest dostępna na moim blogu pod następującym adresem   http://podlaskisprint.blogspot.com/p/dolina-liwca-styczen-2015.html

robertrobert1

robertrobert1

 

Zimowa jazda

Zapraszam na bloga, pojawił się nowy, krótki wpisik http://rowerowezycie.blogspot.com/2015/01/zimna-jazda.html

nopel

nopel

 

Moc w kieszeni

Pojawił się nowy wpis: http://blog.bosorowerem.pl/?p=1836 Pamiętam dobrze czasy, gdy telefon komórkowy ładowało się raz na tydzień. Miałem Nokię 6310i wytrzymywała blisko 2 tygodnie w stanie czuwania, po blisko 2 latach intensywnego użytkowania (dostałem ją w spadku). Teraz już można o tym zapomnieć. Baterię z smartfona, gdy człowiek się postara, można wyciągnąć nawet nie w 2 dni, tylko w 2-3 godziny. Z tego co zauważyłem, dodatkowa bateria staje się towarem pożądanym. Coraz więcej osób ją posiada. Mam i ja. Miałem z nim pewne perypetie. Ale cóż. Czasami tak jest, że trafia się na produkt nie koniecznie spełniający zapewnienia sprzedawcy. Bank kupiłem głównie z myślą o nawigacji rowerowej. Transmisja danych oraz wyświetlacz to dwie najbardziej prądożerne rzeczy. Kiedyś uruchomiłem nawigację NaviExpert. W godzinę zeszło blisko 50% baterii (przy pracującym wyświetlaczu i transmisji danych). Zatem nie widzę możliwości, aby mieć podgląd trasy online i wyjechać na kilkugodzinną wycieczkę w nieznane. Jak ktoś ma dynamo, są rozwiązania pozwalające zasilać się prądnicy. Jednak do mnie coś takiego nie przemawia, gdyż trzeba być w ciągłym ruchu, by zapewnić ciągłą dostawę prądu (rozwiązanie bez podtrzymania).

mklos1

mklos1

 

Podlaski sprint. Dzień 6.

Dzień 1-5. http://www.forumrowerowe.org/blog/333/entry-920-podlaski-jesienny-sprint-2014/   Dzień 6 ... powrót   Trasa ... Czeremcha - Tokary - Mielnik - Siemiatycze.     Budzę się na chwilę przed wschodem słońca i widzę zapowiadający się piękny dzień.     Obserwuję pierwsze oznaki budzącej się natury.     Powoli robię śniadanie i je konsumuje. Jednak niedane mi było dokończyć posiłku gdyż w okół mnie zaczyna się przepiękny spektakl światła i porannych mgieł. Rzucam posiłek i fotografuję jak oszalały!         Światło co chwila zmienia się i pokazuje naturę w całkiem nowych barwach. Poezja!             Wieś także zaczyna żyć swoim codziennym życiem     A spektakl nadal trwa.   https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/p180x540/10354887_715250088528638_6232936011352473270_n.jpg?oh=a58d6d9074fbc94938d637818ce93d6b&oe=55415B51&__gda__=1429955308_57a6fc4e30821fddb3008357c4f1278f   https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/10393963_715252188528428_5521130612338575202_n.jpg?oh=299efc9c5d2c217da0a3c85ac2935152&oe=54FA61AF   https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/10484944_715252495195064_468940711472961221_n.jpg?oh=61ce59b23f3b481a5c7652dbcf743e0f&oe=55017235&__gda__=1430385928_99a514a8b10a961e93f025ddc734d1b8   Gdy mgły się rozwiały i słońce zakończyło malować naturę swym światłem dopijam zupełnie już zimną herbatę, pakuję się i z wielkim żalem ruszam w dalszą wędrówkę.   https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/r90/10177413_715253198528327_6964908955903113094_n.jpg?oh=3844bcdb4b8f4eb3d4728eb7b34806df&oe=54FC2D65   Kieruję się ku jednej z większych mieścin na Podlasiu, Czeremchy. Tuż przed miasteczkiem na sporej wielkości cmentarzu napotykam kolejną cerkiew.   https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/1555470_715253398528307_742449625268122516_n.jpg?oh=2fd836ba1fd220c4b352ebbd9fa4880b&oe=55031BF8&__gda__=1429845882_6cd0d34121e559293888f689678ae418   https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/v/t1.0-9/r90/1920139_715253421861638_588674642476754741_n.jpg?oh=8a2973fb422eef74296889a477bcc20c&oe=55064EE9&__gda__=1426554628_58c41283834f5670718052a0dc4bcb69   Zajeżdżam na stację, patrzę na rozkład a tu szok! Tak zwariowanego rozkładu jeszcze nie widziałem! Pociągi pojawiają się w różnych dniach tygodnia o różnej porze... bywaja dni, że jednego dnia jest ich kilka a też są dni, że w ogóle nie ma żadnego składu. Mój pociąg będzie za ponad 8 h więc postanawiam zwiedzać dalej. W tej miejscowości znajduje się wielki niepozorny budenek...   https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/v/l/t1.0-9/10177288_715254015194912_201070358755693604_n.jpg?oh=c628a3b0eeb6d27b1679bfbb7d73994c&oe=5500178D   ...ale za to z bardzo ciekawym wnętrzem   https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/10624659_715253681861612_5179786172490917607_n.jpg?oh=1f73909e169b409f14be586108ab792b&oe=553B1BAF   Lokalnymi asfaltami docieram do kolejnej cerkwi. Tym razem jest to mały drewniany obiekt. Jest w remoncie.   https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/r90/1798755_715254381861542_2929983512729295925_n.jpg?oh=0a7330a7842f3ed211933df646669b8b&oe=55076BD2&__gda__=1430215145_8b4823e9e4d8aa4f454208585e9f1832   https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/r90/1959239_715254331861547_2059035786449129704_n.jpg?oh=57862f001a9ffa49927a17138fc97ac7&oe=55054C7E   https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/q81/p180x540/10665102_715254185194895_4288735455508146137_n.jpg?oh=bac011fc5e4abeb0c7da186f4532693c&oe=553D5864&__gda__=1430084450_af143d4a65af858c0f595def7ab48269   Wskakuję z powrotem na rower, rozpędzam się i prawie natychmiast hamuje. Kątem oka zauważyłem dziwną budowlę.   https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/r90/10390554_715254598528187_7856135039210020918_n.jpg?oh=fb05645829b84b9eb46f9475bb2aed70&oe=5545416E   Po dokładnym obejrzenie spostrzegam, że jest to pokaźnych gabarytów zapora stworzona przez małego bobra. Biedaczysko musiał niezłą ilość godzin spędził przy kleceniu tak misternej budowli.   https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/v/t1.0-9/p180x540/1959388_715254798528167_4502364208844687443_n.jpg?oh=a95559c2c1bcd098223775581df194be&oe=55405770   https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/v/t1.0-9/p180x540/10177288_715255271861453_4297386583938470795_n.jpg?oh=5c275b3edc2d8979b7799091499c20c6&oe=5508FE28&__gda__=1426800079_0d1c107e69dabc2ac848c2c43dc7a59b   https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/p180x540/943635_715255441861436_1701262122872299101_n.jpg?oh=9ffecf1767e11976930b872b151c83f1&oe=553CA1D0&__gda__=1430334997_1abb52ea4d557ec4fdcd2e0333cc90f2   Na mojej liście podlaskich budowli pojawia się kolejny obiekt zabytkowy   https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/r90/s720x720/1000273_715255681861412_2938722024122664308_n.jpg?oh=5e843ab349ee16351b83ce97b07830c9&oe=553B1269&__gda__=1429878497_02440a3e5628c6c7786ec0e13519a928   https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/p180x540/1601265_715255961861384_1276435337326652423_n.jpg?oh=f6797c42b93226f74265d27c0cf8e4aa&oe=55048AD6   Cały czas poruszam się wzdłuż granicy z Białorusią więc wpadam na kolejną zabytkową cerkiew położona kilkaset metrów od wschodniego sąsiada.   https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/p180x540/10710732_715256405194673_6337770133945523241_n.jpg?oh=4e5192322b2730fb3e238960563f0eee&oe=55011107   https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/r90/s720x720/1486854_715256755194638_3135786161397119356_n.jpg?oh=f27ce64d03aa12cc44b8084884802b8a&oe=5508A50A   https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/r90/s720x720/10685335_715256491861331_8287582063195156279_n.jpg?oh=3e7e467b93c142abbd53a09f87dd09ff&oe=553C1A4E&__gda__=1430443336_f24e1d264fa8e022e622e0f2e9afbdc4   W dniu dzisiejszym zwiedziłem ponad 4 cerkwie i w każdej trwały intensywne prace budowlane. Zbieg okoliczności?   Znowu siedzę na siodełku. W moim planie jest dojechać przez okoliczne lasy do Buga by nad jego brzegiem poruszać się w kierunku linii kolejowej. Jednak las w jaki wjechałem okazał się gigantycznym kompleksem leśnym z mnóstwem mało intuicyjnych przecinek. Jedna z nich okazała się ślepą uliczką więc rezygnując z pomysłu podążyłem bezpośrednio na zachód w kierunku Mielnika.   https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/v/t1.0-9/q86/p180x540/10154062_715256931861287_1308215519582158411_n.jpg?oh=f3641e244ade69e8c4533f38591b0483&oe=5543A975   https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/l/t1.0-9/p180x540/10516881_715257168527930_2948140058442168178_n.jpg?oh=cebf1c83eb36ae5cb8d964a07866ca37&oe=5500197E   Na jego skraju zaglądam jeszcze do gigantycznej dziury jaką była kopalnia kredy.   https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/p180x540/10639609_715257081861272_976867702556686810_n.jpg?oh=80ee702b07a4aa7823c8c5dc88134f0c&oe=5546EE94&__gda__=1425961283_99d6a897562a29c197d3da271380e48b   https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/p180x540/10501749_715257348527912_4334382415253559086_n.jpg?oh=9992ec48f4645da15aa8c66ae85e6252&oe=550DF252&__gda__=1425679116_fd3296e5cbbe578c502abd6791dd78f2   W Mielniku byłem wiele razy więc nie skupiałem się na licznych zabytkach tylko przemknąłem przez tą już bardzo wyludnianą mieścinę.   https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/p180x540/10687116_715257525194561_5340357358079805737_n.jpg?oh=a3951c35994065a49cf6824fe069a110&oe=5539C491   https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/q84/p180x540/10710733_715257405194573_663849556763512469_n.jpg?oh=184314f5e3b93fd1e5ba262b443534f0&oe=550B70CF&__gda__=1426374386_eb95063e36c157341c0a20517bbcdf8c   Zmierzając w kierunku Siemiatycz jeszcze zaglądam do jednego z licznych bunkrów rozsianych po okolicy.   https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/p180x540/1653674_715257478527899_7667137764065323412_n.jpg?oh=b7cd12ddec525f397e32d483f7a41de7&oe=55041ED8&__gda__=1425681759_6ed7a143558f97dee6fbd3ff836b2fc1   https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/q81/p180x540/1798577_715258075194506_5611355872297868555_n.jpg?oh=32910fbb1084531b6b38ba127bd7a9a3&oe=54FD8197   Docieram do Siemiatycz, jem obiad i wracam do stacji kolejowej odległej o wiele km od centrum miasta. Na tym kończę mój mocno przedłużony podlaski rowerowy weekend, który był pod szyldem ...W poszukiwaniu jesieni.   https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/10712980_715228541864126_5190491274455122399_n.jpg?oh=88b4d855db33db4a4975e2d2084acd40&oe=54FD65ED&__gda__=1426959460_79ff77e39a6e7d4a30c8b78a23b35926

robertrobert1

robertrobert1

 

Tłuste rowery - kolejny wybryk natury?

"Serdelecznie" zapraszam na mojego bloga - "Mechaniczno-Techniczny Blog rowerowy". Kilka wpisów już jest, ale chciałem zacząć od tego tłustego: http://mtbrowerowy.blogspot.com/2014/12/tuste-rowery-kolejny-wybryk-natury.html

sqr

sqr

 

Bidon nie koniecznie na wodę

Poświęciłem bidon na sos czosnkowy domowej produkcji. Podejrzewam, że nie będzie już się nadawał do normalnego użytkowania. Przepis jak zniszczyć bidon: - 5-7 części jogurtu greckiego - 2 części majonezu - 2 części śmietany 18% (lub mniej) - pieprz - oregano - 3 ząbki czosnku na około 500ml sosu.  

mklos1

mklos1

 

Nadwiślańska Amazonia

Nadwiślańska Amazonia     Mazowsze, kraina płaska jak stół bilardowy i na palcach jednej ręki możemy policzyć zmarszczki kolarskie. W sercu tej krainy leży gigantyczna metropolia do której to prowadzi nieskończona ilość mało przyjaznych rowerzyście arterii komunikacyjnych. Mazowsze to także kilka cieków wodnych i kilka dość rozległych terenów leśnych. Jednym z takich terenów jest Mazowiecki Park Krajobrazowy z kilkoma oczkami wodnymi i kilkoma ciekami wodnymi. To także teren na mniejsze lub większe pętelki zarówno piesze jak rowerowe, które to można przejechać w tempie rekreacyjnym ale także sportowym. Na taką większą pętelkę wybrałem się pewnej jesiennej niedzieli.       Trasę zaczynam w okolicach Mostu Siekierkowskiego od którego to odchodzi kilka dróg dla rowerów. Gdy droga rowerowa się kończy to lokalnymi uliczkami docieram przez przejazd kolejowy w Wawrze do Szpitala Kardiologicznego w Aninie. Od tego momentu zaczyna się trasa gruntowa. Z początku jest to wyraźnymi szlakami pieszymi, których w Mazowieckim Parku Narodowym jest zatrzęsienie.       Na początek wybrałem szlak czerwony, który w swoim rozwinięciu biegnie dookoła Warszawy. Jednak ów szlak obecnie jest tak fatalnie oznakowany, że często gubiłem się, musiałem wracać do krzyżówek i trasę zaczynać na nowo. Jednak szlakiem tym dojechałem do kilku jeziorek i malowniczych bagienek, które powstały na skutek bardzo niskiego stanu wód gruntowych.         Nad jednym z takich jeziorek obok pięknego lasu brzozowego zrobiłem sobie dłuższą przerwę by napatrzyć się na ginący krajobraz. Dlaczego? Bo w tym miejscu w niedalekiej przyszłości ma przebiegać południowa obwodnica Warszawy . Barbarzyńcy !           Wskakuję na rower i jestem na kolejnym szlaku, którym docieram przez Wiązownę nad Minię, niewielką rzeczkę, która leniwie wije się niezbyt głębokim wąwozem. Teren dokoła nie jest uporządkowany co dodaje smaczku technicznemu single trackowi.       Mienia jest dopływem Świdra więc w dalszej kolejności moja trasa biegnie znakowanym na niebiesko szlakiem rowerowym biegnącym głównie po południowej stronie rzeczki.       Świder jest rzeką meandrującą wiec bardzo atrakcyjną dla kajakarzy. Jednak występujące na niej jazy, pozostałości po drewnianych konstrukcjach przeprawowych a także dziki charakter rzeki sprawia, że mało, który kajakarz decyduje się aby nią spłynąć.       Szlak rowerowy nad Świdrem także nie należy do łatwych. Mam liczne strefy głębokiego piasku, nierowerowe przeprawy mostowe i wiele bardzo technicznych singletracków.       Rzeczka Świder doprowadza nas nad Wisłę w rejon rezerwatu składającego się z wielu wysp i płycizn. Jednocześnie samo nabrzeże Wisły jest wybrzeżem klifowym więc praktycznie na naszych oczach możemy być świadkiem jak Wisła zabiera powoli część gruntu by go się pozbyć w postaci wielu wysp.     Te tereny są terenami zalewowymi więc oprócz potężnych połaci nieużytków nic więcej nie zobaczymy. To dobrze bo dzięki temu można w odległości 15 km od centrum miasta cieszyć się prawdziwą dziką naturą przy blasku zachodzącego słońca.            

robertrobert1

robertrobert1

 

Liczydło

Pojawił się nowy wpis: http://blog.bosorowerem.pl/?p=1803 Ot z moją Sigmą - nie szczególnie wysłużoną, ale trochę zużytą - pojawił się pewien problem. Obstawiam kontakt podstawki z licznikiem. Problem w tym, że styki wyglądają na czyste, sprężynują poprawnie, a podstawka nie ma nadmiernego luzu. Powoli zastanawiam się nad nabyciem nowego licznika. Stąd te "kilka" słów na temat liczników. Jestem "fanem" liczników Sigma. Moim zdaniem są w dobrej cenie względem jakości jaką sobą reprezentują. Mimo tego w mojej "stajni" zagościł w zeszłym roku licznik VDO. Wyraźnie droższy, ciekawy. Zastanawiam się nad wyborem pomiędzy Sigma BC 16.12 a VDO X2.   A Wy jakie macie doświadczenia z licznikami? Jakich marek używacie?

mklos1

mklos1

 

Zmiany na blogu - Strefa testów, i Garść porad

!WAŻNA informacja vol.1!   Wystartowały 2 sekcje w blogu - Strefa Testów, i Garść Porad. W tej pierwszej, zamieszczam recenzje, testy sprzętu którego używałem lub używam - na chwilę obecną są tam 2 amortyzatory, pedały, i opony, jednakże szykuje się mega-recenzja zmieniarki XT po 8 latach pracy.   Druga sekcja, to, jak pisałem Garść Porad. W każdą niedzielę, będzie zamieszczana tam porada, na chwilę obecną dodana jest jedna ze wczoraj, o konserwacji roweru. Tematów mam na chwilę obecną na 16 postów, ale cały czas coś dochodzi. Jeśli chcecie czegoś się nauczyć, przeczytać coś konkretniejszego - serdecznie zapraszam do lektury artykułów z tej kolumny   http://rowerowezycie.blogspot.com/

nopel

nopel

 

Gra świateł

Pojawił się nowy wpis: http://blog.bosorowerem.pl/?p=1756 No i zrobiło się ciemno. Wstaję noc, wracam noc. Należało się spodziewać, że wraz z nastaniem mroku na ścieżki rowerowe wylegną zarówno rycerze Jedi z mieczami świetlnymi jak i mroczni rycerze na swoich batbike'ach. Zainspirowało mnie to do napisania kilku słów i próby oceny latarki taktycznej jak i lampki drogowej. Na rynku jest kilka ciekawych pozycji związanych z oświetleniem. Głównie przednim. Tył mam wrażenie, że wciąż jest traktowany po macoszemu. Musi być, więc jest, ale wydaje mi się, że oferta jest wyraźnie mniejsza jeżeli chodzi o lampki wyższej jakości.   Pochwalcie się tym co macie i z czego korzystacie codziennie.

mklos1

mklos1

 

Romet Tool 27.5 - Czyli enduro od Rometa na 2015 rok.

Witam, pojawił się nowy wpis na blogu roweroweżycie: http://rowerowezycie.blogspot.com/2014/11/romet-tool-275-czyli-enduro-od-rometa.html Napisałem co nieco o nowym bolidzie od rometa, czyli Tool'u na 27.5 calowych kołach, i zaskakująco dobrym osprzęcie. Rower zaskakuje też pięknym wyglądem.   Ale co najważniejsze - jest to nasz rodzimy produkt ;>   Serdecznie zapraszam

nopel

nopel

 

ANALIZA - Endura - Długie rękawiczki część 2

Jak obiecałem tak w końcu przyszła pora na drugą część analizy długich rękawiczek marki ENDURA.   Na celowniku modele: STRIKE, LUMINITE i DELUGE   Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że są one praktycznie takie same. Tak też jest. Strike i Luminite różnią się od siebie tylko kolorem i odblaskami. Deluge to trochę bardziej rozbudowana wersja Strike.   STRIKE I LUMINITE:   Jak podaje producent na oficjalnej stronie są to rękawiczki zimowe. - znam jednak wiele osób, które jeżdżą w nich także jesienią (dla mnie są za ciepłe) Rękawiczka ma wszytą "futerkową", miłą i ciepłą wkładkę. Dzięki niej rękawiczka idealnie przylega do dłoni. Osoby z większą "grabą" mogą mieć jednak problemy z dobraniem odpowiedniego rozmiaru. XXL ma dosyć długie palce i często spotykałem się z taką sytuacją, że XL były za ciasne a XXL miały "braki w palcach". Materiały użyte do produkcji są wytrzymałe i bardzo przyjemne w dotyku.   Swoje Deluge "czochram" już chyba trzecią zimę. Częściej nawet chyba używałem ich do wypadów na kulig, sanki czy inne zimowe wypady niż na rower. Trochę dla mnie za ciepłe. Często używałem jako chwilowe docieplenie dłoni, wożąc je po prostu w kieszeni na plecach i zakładając tylko w momencie zimna w palcach.   Modele te dzięki wszytej między warstwy membranie idealnie chronią dłoń przed wodą i wiatrem dodatkowo zapewniając stałe ciepło dla dłoni.   Rękawiczka wyposażona jest we wszystkie funkcjonalne gadżety: - silikonowe zakończenia dwóch palców - wzmocnienia na kciuki - elementy odblaskowe - patka do wycierania potu - świetny, dobrze trzymający rzep - świetnie oprócz trzymania to zaciąga Lycre więc trzeba trochę uważać szczególnie jak ktoś uprawia turystykę rowerową. - wygodny język zakończony gumową wstawką do naciągania rękawiczki podczas zakładania. - żelowe podbicie chwytu - dosyć grube i poprawiające komfort jazdy   DELUGE dodatkowo wykonane są z Cordury i Supplexu. Posiadają przedłużony mankiet oraz dodatkowo uszczelnione szwy przed wodą.     Jeśli chodzi o wady jakie ja zauważyłem i osoby mi znane: - Dosyć szybko wycierające się elementy odblaskowe. Moje Deluge są już całe popękane na odblaskach. Luminite także mają tendencję do przecierania się. - Przez wkładkę w środku na początku ciężko jest dobrać odpowiedni rozmiar. Ja dobrałem ciasne DELUGE - rękawiczka ROZIĄGNĘŁA się dosyć mocno i jest teraz idealna. - Osoby z długimi kciukami albo małymi palcami moga mieć problemy. Zauważyłem dziwną tendencję do dysproporcji względem tych dwóch palców w poszczególnych rozmiarach. Kiedy rękawiczka jest dobra to kciuk "ciągnie". Tak samo jest z małym palcem. Może jest to wada modelowa (albo i nie wada) ? - Osoby, które lubią "czuć kierownicę" raczej nie będą zadowolone. Osobiście trochę ciężko zmienia mi się biegi. Do maratonów dla mnie raczej stanowcze NIE (lepsze będą DEXTERY albo EQUIPE EXO)   Ceny: 149zł to dobra cena za rękawiczkę zimową w takich parametrach. 179zł za Deluge? Szczerze? Wolałbym dla siebie kupić tańszego Strike albo w ogóle Dextera. Jeśli ktoś jest zmarźluch i jeździ dużo zimą to ok. Aczkolwiek nie wiem jak mają się rękawiczki u konkurencji bo podobne zimowe widziałem powyżej 200zł a nawet 300zł.   Osobno odnośnie LUMINITE dodam jeszcze, że dzięki rękawiczkom naprawdę poprawia się widoczność rowerzysty od przodu w warunkach miejskich - TESTOWAŁEM     Czekam na Wasze opinie i pytania. Może Wy zauważyliście jakieś problemy i wady albo macie jakieś sugestie? Piszcie!   W następnej części modele: - EQUIPE EXO WATERPROOF - EQUIPE THERMO WINDSHIELD - WINDCHILL   Pozdrawiam!

lukeps

lukeps

 

Moja historia opon

Pojawił się nowy wpis: http://blog.bosorowerem.pl/?p=1740 Pogoda za oknem zachęca do jady, więc prześledziłem swoją historię oponiarską. Do jednej z opon mam szczególny sentyment. Jest to Dębica Waran. Opona leży gdzieś głęboko na strychu, podobnie jak reszta rower z którego pochodzi. Ciekawe w jakim są stanie i czy da się jeszcze na niej jeździć. Z której strony na nie spoglądać, mają już około 15 lat. W czasach współczesnych przywiązałem się do marki Schwalbe. A Wy macie jakichś swoich ulubionych producentów?

mklos1

mklos1

 

Coś o napinaczu

Witam pojawił się nowy post na blogu: http://rowerowezycie.blogspot.com/2014/11/cos-o-napinaczu.html Serdecznie zapraszam   !UWAGA! Nowe posty są codziennie.

nopel

nopel

 

Świeża i czysta guma

Pojawił się nowy wpis: http://blog.bosorowerem.pl/?p=1726 Moje opony nie maja lekko. Słońce, cały czas na powietrzu. Na tle doświadczeń motoryzacyjnych oraz rowerowych postanowiłem jednak zacząć je zabezpieczać, chociaż na czas przechowywania. A Wy zabezpieczacie opony jakimiś środkami?

mklos1

mklos1

×