Skocz do zawartości

Blogi

 

...w domu najlepiej

Wakacje minęły i były mi potrzebne jak co roku Dużo kilometrów przejechałem tym razem i to nie na rowerze.Tak naprawdę to w ogóle nie widziałem żadnych rowerów.W kraju ,w którym byłem ze względu na "lekki" upał nadmierny wysiłek chyba nie jest wskazany,a pocić się to spokojnie można było na leżąco Jak ktoś chce zerknąć http://peeotrs.blog.onet.pl/

peeotrs

peeotrs

 

Zły dzień

Suport kwalifikuje się do wymiany (sporo przejechał biedaczek), właśnie pożyczyłem klucze od koleżki - przy dźwiękach dżemu i degustując perłe chmielową dokonam operacji wymiany na wykręconym suporcie

japierdykam

japierdykam

 

Sobotnie "lenistwo"

Dzisiaj śrubkowanie, czyli czyszczenie napędu po ostatnich bieszczadzkich szaleństwach... przecież jutro w planach jazda na pojezierze łęczyńsko-włodawskie, a napęd ledwo zipie, linki zaśniedziałe od bieszczadzkiego błota, kałuż, strumyków i takich tam. Brrr jak sobie to przypomne  

japierdykam

japierdykam

 

...jeszcze raz

...no i udało mi się pojechać jeszcze raz (przed wczasami).Wybrałem się na Biały Krzyż. Nieśpiesznie przemierzałem szlak rozkoszując się pięknymi widokami i cudowną pogodą.Wyjechałem o świcie, na trasie nie było żywego ducha, a w drodze powrotnej goniłem tylko mój cień...

peeotrs

peeotrs

 

...na wakacje

Za kilka dni jadę na wakacje czy jak ktoś woli zasłużony wypoczynek Dla mnie to czas pocenia się na plaży bez roweru niestety.Wyjeżdżam z Rodzinką tak daleko jak się da, co najmniej 1000 km od domu z daleka od telefonów, codziennych problemów i.t.p. A jak tak sobie odpocznę to tym chętniej wracam w moje "przydomowe" Beskidy, siadam na rower i też odpoczywam, chociaż bardziej męczący ten odpoczynek. Ostatnio byłem na Błatniej i tak sobie kombinuję żeby przed wyjazdem w ciepłe kraje wyskoczyć na jakąś górkę

peeotrs

peeotrs

 

do znajomych

Z całym szacunkiem dedykuję te słowa tym znajomym, dla których nadmierne pocenie się i wdychanie świeżego powietrza to wątpliwe przyjemności Chociaż zawsze lubiłem chodzić po górach to na widok ludzi w kaskach pnących się pod górę i sapiących niemiłosiernie pukałem się w czoło, nigdy też nie byłem zadowolony gdy obok mnie przejeżdżał rozpędzony rowerzysta Kiedy sam zacząłem "chorować" na cyklozę unikałem wyruszania na szlak " w godzinach szczytu". Tak mi zostało i lubię skoro świt przejechać swoją trasę bez tłoku, spokojny, że nie będę przyczyną czyjejś złości. Co do pukania się w czoło na mój widok to jest mi to zupełnie obojętne . Na początku wspomniałem o znajomych i właśnie w związku z pewną rozmową daję dowód w postaci zdjęć, że wszystko jest możliwe jeżeli się tego bardzo chce

peeotrs

peeotrs

 

trzy kopce

Mam kilka swoich ulubionych tras, a jedna z nich prowadzi przez Trzy Kopce Wiślańskie. Znajdują się one mniej więcej w połowie ścieżki z Równicy na Biały Krzyż i pomiędzy doliną Wisły, a Brenną. Daje to wiele możliwości wjazdów, zjazdów i przeróżnych kombinacji tras, a najbardziej jestem zadowolony, że mam to wszystko w zasięgu 15 min. od domu.W ostatnią sobotę w miłym towarzystwie udało mi się wspiąć na Trzy Kopce po raz kolejny.

peeotrs

peeotrs

 

co przyniesie jutro..

Rower wyciągnąłem z piwnicy jakieś trzy lata temu,zanim wjechałem w góry minęły kolejna dwa.W tym czasie rósł mój zapał i zmieniał się rower.Może dobrze bym zrobił kupując nowy ale na początku nie zauważałem jeszcze symptomów zbliżającej się choroby.Tak też zacząłem kombinować.Na początek poszła rama , potem przerzutki tył nie te jeszcze raz od razu z nowymi kołami następnie amor.Nie licząc paru drobiazgów tak zakończyłem swój pierwszy "sezon" w górach.Nadeszła zima ,a moja wyobraźnia podsycona nowymi doznaniami zaczęła pracować...Jeszcze w styczniu mniejsza rama,do przodu przerzutki ,no i wreszcie pozbyłem się starej kierownicy.Jak tylko zeszły pierwsze śniegi wyruszyłem na moje ulubione szlaki i... wymyśliłem ,że po co mi blat 44 skoro największą przyjemność czerpię z wjeżdżania pod górę. Tak więc mój ostatni pomysł czyli koronka 36-zębowa zamiast 32 i 44 został zrealizowany.Chcę w tym miejscu oddać szacunek Panu Adamowi ,który pomysły moje urzeczywistniał z niezmienną cierpliwością.Dzisiaj nie tłucze mi się po głowie żaden pomysł ,a co przyniesie jutro..

peeotrs

peeotrs

 

"za granicą c.d."

Jak sobie tydzień temu zaplanowałem tak zrobiłem.Zatoczyłem wokół Javorovego koło ok. 40 km.(niestety nie mam licznika i nie mogę być precyzyjny) Na dobrą sprawę to wrażenia pozytywne pozostały, ale...czegoś mi brak w tych górach...może trochę zróżnicowania terenu i widoków(ciągle las i las).Obiecałem sobie ,że będę drążył ten temat - może się na coś ciekawego natknę.

peeotrs

peeotrs

 

...porażka

Nigdy mnie jakoś nie ciągnęło na Czantorię bo jak dla mnie za dużo ludzi i to nawet nie turystów, no ale.. góra stoi pod nosem, patrzę na nią codziennie i kusi żeby chociaż spróbować. Jako, że nawet jako turysta pieszy mało miałem z nią spotkań to nie wiedziałem, z której strony ją ugryźć.Wybrałem szlak turystyczny i nie będę się więcej rozpisywał nad ilością i wielkością kamieni na nim leżących.Widok z góry był przepiękny i możliwość zaspokojenia pragnienia,dlatego kolega, którego namówiłem na te tortury mam nadzieję ,że nim pozostał(Z góry dziękuję ) P.S.Może ktoś zna przyzwoite ścieżki na Czantorii ?

peeotrs

peeotrs

 

"za granicą"

W niedzielę pojechałem sprawdzić czeskie ścieżki.Jako że tyle samo mam do Wisły co do Trzyńca to na pierwszy raz wybrałem Javorovy.To co mnie zaskoczyło to oznakowanie ścieżek rowerowych i ich jakość.Przejechałem ok.40 km i mało było miejsc ,na których musiałem pchać rower.Być może wybrałem "cywilizowane" rejony - za tydzień (o ile pogoda pozwoli) mam zamiar dalej sondować góry południowych sąsiadów.Miałem ze sobą mapę tras rowerowych ale posługiwałem się też zwykłą turystyczną(bardzo przydatna).

peeotrs

peeotrs

 

trochę po omacku

Dawno chodziło mi po głowie podzielenie się swoim nowym(trochę odgrzebanym) zainteresowaniem.Myślę ,że znalazłem wreszcie na to miejsce.Nie jestem zbyt mocny w temacie blog ,ale na naukę nigdy nie jest za późno.

peeotrs

peeotrs

 

praca praca i jeszcze raz praca...

od piatku pracuje w chlodni jako rozłaunkowy owoców, na wynagrodzenie nie narzekam bo (szczeże) przekroczyło moje oczekiwania Za wypłate zakupię: -koła -hamulce hydrauliczne i manetki (jak die uda cos wiecej zarobic ) -wakacje   P>S> Kto wie moze na TransCarpatie '08 zostanie tylko jeden warunek, sezon musi trwac jeszcze conajmniej 3 tygodnie a ja je wytrzymac

Blizzard

Blizzard

 

wlasny wyscig....

jak trudno zrobic wyscig....od dawna przygotowuje trasy, łącze poszczegolne etapy w 1 zgrana całość ale na tym koniec.... Nie wiem jak sie za to dalej zabrać.... Pewnie to sporo kosztuje... Pewnie jakiś sponsor potrzebny, a w okolicy same skąpe firmy... Raz w roku są 2 rajdy - dup*! ja chce zawody MTB z prawdziwego zdarzenia a nie chce robic 120km w 1 strone zeby takie znaleźć (np. do Krakowa)!!!

Blizzard

Blizzard

 

Jaworzyna Krynicka

Przed wczoraj, znaczy sie w sobote wjechałem sobie na jaworzyne Plan powstał w czwartek a w sobote juz jechalismy, pożałować tylko tego ze tego dnia zrobiłem zaledwie 16km (ale jakich!).

Blizzard

Blizzard

 

Ochraniacze na buty rowerowe

Za oknem zima. Ci, co chcą jeździć o tej porze roku, muszą się naprawdę ciepło ubrać, bo łatwo można się nie tylko przeziębić, ale również odmrozić najbardziej narażone na wychłodzenie części ciała, np. stopy i ręce. Mi w zeszłym roku udało się skompletować całość ciuchów rowerowych zabezpieczających mnie przed chłodem. I jestem z nich bardzo zadowolony. Mam zastrzeżenia jedynie do ochraniaczy na buty marki Biemme. Co prawda chronią dobrze przed chłodem, średnio przed wilgocią, mają odblaski i są dobrze wykonane, a zakładanie ich nie sprawia mi zbyt wiele problemów. Mają tylko jeden mankament, który mi osobiście trochę przeszkadza. Czytaj więcej na mojeMTB.pl

amtbs

amtbs

 

SRAM kontra Shimano

SRAM kontra Shimano. A może Shimano kontra SRAM? Nie wiem. Nie ma zielonego pojęcia. Porównanie działania w terenie odpowiadających sobie grup komponentów nie udzieli obiektywnej odpowiedzi na pytanie, jaki osprzęt rowerowy lepszy. Obaj producenci mają swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników. Każdy będzie chwalił swoje preferowane rozwiązanie. Można jednak porównać wagę i cenę poszczególnych komponentów i w ten sposób poszukać przewagi któregoś z producentów. To już coś. Można też spróbować przeanalizować, z czego korzystają profesjonaliści. Czytaj dalej na mojeMTB.pl

amtbs

amtbs

×