Skocz do zawartości

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Thorondor

[łatanie dziurawej dętki] zestaw - co to za patent?

Rekomendowane odpowiedzi

Selvan82

Jak widać jednak nawet takie tematy się przydają bo są ludzie co tak prostej czynności jakim jest naklejenie łatki na dętkę nie potrafią dobrze wykonać. gopher przykleiłeś swoją łatkę na odwrót! Pomarańczowa część powinna być posmarowana klejem i przyłożona do dętki a ta czarna część ma być na górze :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gopher

Niby prosta sprawa, ale jak się nie ma instrukcji to tak to wychodzi :). Teraz tylko się zastanawiam czy zdzierać tę łatkę i zrobić nową, dobra stroną, czy zostawić tak jak jest. Mam posmarować klejem też łatkę?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Selvan82

W tym temacie czy zrywać to Ci za bardzo nie doradzę bo nigdy nie eksperymentowałem przyklejając łatkę odwrotnie :) Ja osobiście bym ją zerwał ale jeśli mocno się trzyma może to nie jest konieczne.

Poczytaj sobie dokładnie cały temat i tam jest kilka opisów jak powinno się poprawnie naklejać łatki:

- oczyścić dętkę w miejscu klejenia

- posmarować klejem to miejsce i łatkę (pomarańczową jej stronę :))

- odczekać chwilkę i przyłożyć łatkę

- potem możesz to albo włożyć na chwilkę w imadło, albo czymś docisnąć - odczekać jakieś 5-10 minut i zakładaj dętkę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
nowy21

ja kiedyś łatałem,teraz jak sie troche poszuka tu można kupić dętke za 4albo 5 zł/go sport/mowa o wentylu shreder/samochodowym/na presto ćut więcej 6,7 zł.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lucek

na zestawach do łatania dętek powinni dodawać druczek: przed użyciem zapoznaj sie z instrukcją dołączoną do opakowania bądź skonsultuj się z panem z rowerowego :D. ja jak kupiłem pierwszy zestaw, to troszku sie skonfudowałem, ale mój wrodzony spryt wziął góre nad podstępnymi łatkami :P a miał ktoś styczność z łatkami samoprzylepnymi? bo może bym sobie kupił, ale nie wiem jak sie trzymają.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Puklus

Niewiem jak wy ja tam łatkom nie ufam zwłaszcza tym tanim

 

wg. mnie podstawa to dobra gruba detka ... no ale zdarzy sie ze sie przebije, wiadomo.

 

U mnie od zarania dziejów uzywa sie normalnego wulkanizatora, to bardzo proste urzadzenie, zasilane z 12V zmienny czy stały nie ma znaczenia.

 

Działa to tak ze normalnie czyscie sie detke, wycina sie z innej detki owalny kształt przykłada i zaciskja wulkanizatorem on to nagrzewa i spaja, jak sie to dobrze zrobi to elegancko zaklejona dziura. taki wuklanizator jest do dostania i jest raczej tanim urzadzeniem.

 

No wada jest to ze w trasie sie nie da detki poreperowac niestety.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kamfan
No wada jest to ze w trasie sie nie da detki poreperowac niestety.

No i to dosc powazna wada bo gumy lapie sie raczej w trasie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
goldliner

A ja mam takie zapytanie, bo w zakupionym zestawie oprocz latek, kleju i kawalka blaszki, ktory jest chyba substytutem papieru sciernego, znalazlem jeszcze jakies gumowe rurki. Sa to cienkie, zolte rurki z miekkiej gumy, ok. 1,5cm dlugosci i 3mm srednicy. Do czego one sluza??? Dzieki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
grzegorz1974paszek

Gumki na wentyl.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skjaatel

Żeby niejasności nie było - te gumki to są do starego typu wentyli rowerowych. Po rozkręceniu wentyla naciągamy docięty kawałek gumki na zawór. W nowszym typie jest coś na kształt oringu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
BIGAlus

Mam takie same łatki, to jest bardzo proste... Przecierasz okolice dziury tym meralem albo papierem ściernym (zależy co jest w zestawie), smarujesz okolice dziury tym "klejem" (środek samowulkanizujący), tak żeby powierzchnia pokryta tym środkiem była trochę większa niż łatka. Tego "kleju" powinieneś nałożyć tak grubo (ok. 0,5 mm), odczekać tyle ile jest napisane, ściągnąć folię aluminiową z łatki i mocno przycisnąć łatkę i wcierać ją tak jakby to była plastelina, a tą folię przezroczystą zostastaw, bo ona jest po to, by Ci się łatka do opony i palców nie kleiła. Poczekaj chwilę, a potem załóż dętkę i śmigaj! ;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
foly

Ja mam łatki z tą folią u góry. Nie wiem czy czytaliście instrukcje bo na mojej pisze że klisz łatę na dętkę czekasz chwile potem dodatkowo (chyba że już ci się nie chce) możesz zgrzać łatkę z dętką. Bierzesz żelazko, nagrzewasz i delikatnie jeździsz po tej foli. Łatka się rozgrzeje i zgrzewa się z dętką. Wtedy to właśnie odchodzi ta folia pozostawiając idealnie przyklejoną zgrzaną łatkę. TYLKO RÓBCIE TO POWOLI czyli odrywanie foli bo zerwiecie łatkę!!!!!!!! powodzenia.

 

doskonale sie zgrzewa na trasie... ja zawsze mam przynajmniej ze trzy zelazka :P

czy to znaczy ze jak sie ma z folia alu latke to zawsze jest do zgrzania na gorąco ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
servisman

Kupcie sobie żel do dętek i po sprawie,jedyna wada to ciężar a pyzatym same plusy.

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Maj

Teraz sa chyba takie sprytne "kleje w spray" do łatania dętek... nie trzeba zdejmować opony ani dętki, tylko napomopować ją "tym czymś" i heja! można jechać dalej ;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
adii22

Wiecie co, ale temat się rozrasta, nie ma co :D

Żeby nie robić OT:

Mam zestaw, który ma może.. hmm.. 3 lata? Jakieś pudełeczko po łatkach, klej do łatek (cholernie mocny :) ) i kilka łatek (już dokupowane oddzielnie, oryginalne się zużyły) + kawałek papieru ściernego, który jest lepszy od standardowej blaszki.

 

Takiego zestawu używam na trasie - jeśli tylko pompki nie zapomnę, to da się do domu dojechać :D a i w domu jak nie mam nowej dętki po ręką, to się załata. Ostatnio zgłupiałem, jak przyjrzałem się mojej starej dętce. Naliczyłem się 14 łatek :D z czego 3 "jedna na drugiej".

 

Pozdrower :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
amoniak

- chyba, że jesteś wyjątkowym estetą :D

Zaplułem mmonitor :):D :D

 

Ja używam łatek naklejek papier a potem łatka, która ma już klej w sobie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
netta1987

coś dla ludzi dla których waga to nie wszystko http://www.slime.pl/30027.php sam używam mleczka tej firmy i nie mam problemu z dziurami testowałem na gwoździach i już po dwóch obrotach koła jest ok a tu macie jeszcze same mleczko http://www.rom-tech.pl/slime-uszczelniacze-detek-c-216_217.html naprawde świetna sprawa

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kello

Moze przytocze za FAQ z pl.rec.rowery ;)

"

Krudka instrókcya naprafiania dendki f pónktach 7-miu i 1-nym

potpunkcie.

 

1. Iść do spożywczego po dobre piwko.

1a. Otworzyć piwko, wyjonć z niego tom muhem co w nim pływa (to nie

tequila), i ochoczo łyknąć.

2. W kolejności zdjąć: koło, oponę i na końcu dentke. Nie radze

odwracać kolejności w tym punkcie i zaczynać od dętki.

3. Metodom dedukcyi i wrodzoney yntelygencyi umiejscowić dziórem (im

wienksza dzióra tym łatfiej znaleźć ale nie powiększać już

istniejoncej dziury na wienkszą żeby było jeszcze łatfiej znaleźć już

istniejoncom dziórem która była mała a przeto trudniejsza do

znalezienia).

4. Jeśli nie macie pod renkom łatki do zaklejania to udajecie siem na

rowerze z pozostałym dobrym kołem do najbliszszego sklepu z rowerami

po zwykły zestaf łatek do klejenia (samopszylepne lub na kleju lepne)

i gdy jusz macie łatki zaklejacie dziórem. Od bidy po łatki można

podjechać na CPN, do somsiatki s pod 5-ki tej z dużymi... no wiecie

czym albo wycionć kawałek ze starej dętki i na kleju butapren lub

innym roślinnym zakleić dziórem.

5. Po nałożeniu łatki docisnąć czymś żeby sie skleiło (pamiętać zasade

która głosi KLEJ 3YMA GDY GO NIMA) co po przetumaczeniu z polskiego na

nasze odznacza nie przesadzać z ilościom kleja bo to nie ogrudek i

przesadzać ni ma co bo wszystko i tak albo zjedli zajency albo rumuny

(w zależności czego wiency w okolicy).

6. Dokonczyć pifko i w kolejności odwrotnej do tej zapodanej w pnkt. 2

złożyć koło cuzamen do kupy a pozostałe czenści odsprzedać po cenie

konkurencyjnej na grupie pl.rec.rowery z marżom 200%.

7. Wysłać 5$ na adres załączony pocztą za każdom zaklejonom dziórem

w/g wyżej zapodanej ynstrukcyi.

"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1415chris

Fajnie zaczac dzien od takiego tekstu ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Doczu

To ja jeszcze dorzucę coś od siebie. Butapren i kawałek starej dętki też spełniają swoje zadanie, raz nawet zakleiłem dziurę przy samym wentylu i długo trzymało

W rzeczy samej. Kluczowa jest umiejętność klejenia butaprenem. Najczęstszy błąd jaki jest popełniany, to posmarowanie klejem łatki i dętki, a następnie od razu ściśnięcie ich razem. Tak nie należy robić. Butapren musi zacząć "działać" i trochę rozpuścić powierzchnię obu elementów, dlatego po posmarowaniu należy go zostawić na kilkadziesiąt sekund. Ja zostawiam na ok 3 minuty. Nic nie szkodzi jak w tym czasie podeschnie nieco. Dopiero po podeschnięciu dociskamy do siebie obie części.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
darek104

Witam.Jedna "dziura" ,dwie to wszystko.Myślę że warto zaopatrzyć się w nowe dętki .Ja z praktyki wożę dwie w sakwach ,oczywiście łatki też mam ,ale mam w tubce klej do dętek .Trochę jest podobny zapachem do butaprenu.Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Buchanodozol

W trasie nigdy nie łatam(wolę wozić zapasową dętke łatwiej ją wymienić niż załatać dziórę zwłaszczajak jest ciemno,albo ręce kostnieją bo zimno).W łatanie "bawie "się dopiero po powrocie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mlody2200

Ja ostatnio musiałem przypomnieć sobie jak się łata dętkę po dziesięciu latach w tempie przyśpieszonym .. po tym jak doprowadziłem rower do najbliższej wioski. Po załataniu dojechałem na niej do celu podróży ale po jakimś czasie zobaczyłem, że powietrze mimo to schodzi z niej - no cóż, w myśl zasady 'mądry po szkodzie' teraz zacznę wozić zapasową gumę ze sobą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

Też kiedyś latałem w traski bez żadnej zapasowej gumki czy łatek :) Ale jak mówią człowiek się uczy na błędach. Od dwóch pamiętnych przygód jestem ostrożniejszy. Jedna na szczęście w mieście, rowerowy się znalazł, druga też w mieście ale wieczorkiem więc rower na plecy i parę km do domku. I choć opona jakieś magiczne 30 TPI posiada to i tak zawsze jak się przebija to dobita na jakiejś przeszkodzie. Ale Nevegal'e przeżyją jeszcze kilkaset km do czasu kupna czegoś bardziej na szosę.

Jak gdzieś lecę to nawet dętkę biorę w kieszeń bo pompkę idzie zorganizować, jeśli jedzie się w miasto to od jakiś mieszkańców czy coś. A jak zacznę ten sezon to pewnie zaopatrzę się wreszcie w jakąś pompkę, w moim Krossie sprzed paru lat woziło się pompkę, ale projektanci Giant'a nie przewidzieli takiego uchwytu na sporą archaiczną pompkę, ale dorobić coś żaden problem.

Co do łatania to żadnych innowacji nie wprowadzę, choć czytałem o dwóch patentach, mianowicie pchaniu siana do opony, a drugi rzekomo bardziej skuteczny to przecięcie dętki, w miejscu dziury, związanie na supeł, dymanko i powolna jazda do przodu, kiedyś może spróbuję ale dętki szkoda :)

A tak to standard,guma trup wraca do domu, łatką z dętki - dawcy, znalazłem kiedyś przy szosie dętkę od tira czy kombajnu,sporych rozmiarów, w strzępach ale gumy mam zapas do końca życia, a pewnie i dla praprawnuków starczy jeśli guma się nie rozpadnie do tego czasu, choć póki co jeszcze parę łatek z rowerowej mam wyciętych :D Butapren, dwa drewienka, imadło i święto. Oponę od Komarka parę lat byle jak skleiłem i dziwię się że trzyma do dzisiaj. Ojciec namówił mnie na Kropelkę kiedyś ale jak dla mnie to do łatek się nie nadaje, nawet wersja elastyczna, za to palce skleja świetnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

×