Blastojs Napisano 18 Maja Napisano 18 Maja Cześć, szukam porady jaki rower wybrać: gravel czy cross. Od zeszłego roku uzytkuje genesis cross, jednak pod koniec czerwca go zwracam. Budżet mam około 3000-400 zł. Rower ma mi służyć głównie do dojazdów do pracy po mieście. Mój obecny dojazd to około 10 km w jedną stronę, a obecnie jadę ten odcinek ze średnią prędkościa 18,3 Jeżdżę głównie po mieście, ale nie szukam roweru do spokojnej, rekreacyjnej jazdy. Lubię jeździć szybciej, dynamicznie i zależy mi bardziej na sprawnym, żywym rowerze niż na maksymalnie wyprostowanej i turystycznej pozycji. Od czasu do czasu robiłbym też dłuższe trasy, rzędu 50–70 km, a czasem może 100 km, ale nie byłoby ich bardzo dużo — powiedzmy około 5-10 takich wyjazdów w skali roku. Z jednej strony większość jazdy to miasto, z drugiej lubię szybszą jazdę i chciałbym, żeby rower dawał też frajdę na dłuższej trasie. Na co zwrócić uwagę przy zakupie w tym budżecie? W moim przypadku — co byście wybrali: gravel czy cross, a może jeszcze cos innego ? Cytuj
smw44199 Napisano 18 Maja Napisano 18 Maja (edytowane) To może fitness bez amortyzatora z przodu. Będzie lżejszy i nieco szybszy. Jeżdżę "crossem" zrobionym z ramy mtb+ błotniki, bagażnik (czyli w sumie trekking 😁), prędkości średnie mam podobne. Jak chcesz jechać szybciej to coś z barankiem, bo największy problem to zawsze opory powietrza Edytowane 18 Maja przez smw44199 Cytuj
Miro1970 Napisano 19 Maja Napisano 19 Maja (edytowane) Przy szybkościach przelotowych nie przekraczających często i ZNACZĄCO 30/h opory powietrza są na tyle małe, że fitness o nieco bardziej pochylonej pozycji nie będzie stawiał oporu, a w mieście jest poręczniejszy. A jak dasz do niego szybkie semislicki 40-44 mm, to masz rower bardzo uniwersalny, jak najbardziej też na dłuższe wycieczki po różnej maści asfaltach, szutrach itd. Mówię z autopsji. Edytowane 19 Maja przez Miro1970 Cytuj
Wojcio Napisano 19 Maja Napisano 19 Maja Ja do takich celów mam Marina DSX (1) ze zmienionymi kołami i oponami. Wycieczki nawet ponad 100km, jazda po mieście. Co prawda do dojazdów do pracy kupiłem inny rower, ale to nie dla tego, że DSX jest zły, tylko szkoda mi go było zimą. DSX 2 (żona ma taki) jest idealny. Lepsze opony, mleko i lecisz... Cytuj
Greg1 Napisano 19 Maja Napisano 19 Maja Też jestem za fitnessem (obecnie często nazywanym "grawelem z prostą kierownicą"). Miałem Cube SL Road, teraz ten model nazywa się Cube Nulane i idealnie nadaje się do takich zastosowań jak opisujesz. Ma hydrauliczne hamulce, karbonowy widelec, miejsce na opony 42-45 mm. Występują też w wersji FE (Fully Equipped), czyli z błotnikami, bagażnikiem, stopką i oświetleniem używanymi w mieście. Nie bierz tylko najtańszej wersji Nulane ONE bo zdegradowali ją do napędu 1x8. W ogóle wersje sprzed roku czy dwóch były lepsze bo np. wersja Nulane Pro była na napędzie GRX 2x10 Cytuj
Blastojs Napisano Niedziela o 19:39 Autor Napisano Niedziela o 19:39 Panowie, trochę mi się pozmieniało po teście. Wypożyczyłem z Decathlona gravela, Romet Boreas 2, i zrobiłem nim około 70 km po mieście i okolicach. Szczerze mówiąc bardzo mi się spodobało. Baranek mi pasuje, w mieście też nie czułem, żeby ten rower był jakiś problematyczny w prowadzeniu. Sama jazda była dużo bardziej dynamiczna i po prostu bardziej mi siedzi niż typowo rekreacyjne kręcenie. Dodam jeszcze, że rowerem będę jeździł głównie od maja do września, a jeden miesiąc spędzam na wsi, więc tam pewnie miałbym więcej okazji do dłuższej i szybszej jazdy niż tylko samo miasto. No i teraz mam jeszcze większą zagwozdkę — bo z jednej strony część z Was podpowiada fitnessa, ale z drugiej po tym teście gravela mam wrażenie, że to może być bardziej to, czego szukam. Jak myślicie — dalej celować w gravela, czy mimo wszystko fitness przy takim zastosowaniu będzie rozsądniejszym wyborem? Cytuj
Miro1970 Napisano wczoraj o 12:46 Napisano wczoraj o 12:46 (edytowane) Powiem tak. Ja mam rower na ramię Surly z całym napędem GRX, opony tez gravelowe, geometria też. Jakbym zmienił kierownicę i klamki, to miałbym dość żwawego gravela. A tak mam dość żwawego fitnessa. A pochylenie pozycji mogę sobie ustawić mostkiem, kierownicą. To są płynne granice. Kup takiego, który ma odpowiednią dla ciebie kierownicę. I gdybyś (jak piszesz, głównie do miasta) wybrał prostą kierę, to szukaj modelu z ramą o geometrii bardziej szosowej niż terenowej. Czyli kąt główki nie mniejszy niż 71, trail poniżej 70, mufa suportu 68, tylny trójkąt nie dłuższy niż 430, BB dropp raczej nie mniejszy niż 70 mm, baza kół niedługa. Żywość przy przyzwoitej stabilności roweru buduje geometria, nie kierownica. Możesz kupić rower z barankiem, który będzie się prowadził jak emerytowany trekking, tylko mniej pewnie z racji wąskiej kiery. Edytowane wczoraj o 12:57 przez Miro1970 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.