Nilred Napisano 1 Marca Napisano 1 Marca Cześć! Mam 29 lat, mieszkam w okolicach Grudziądza, 185cm wzrostu, ok 88kg wagi. Nie jestem złotą rączką, niewiele przy rowerze zrobię sam. Wymienię naturalnie dętkę, oponę, trochę naciągnę linkę od hamulców ale to wszystko. Poszukuje roweru całorocznego, z jednej strony na dojazdy do pracy, ok 8km w jedną stronę, niezależnie od pogody, śnieg, deszcz. Dodatkowo do wycieczek, weekendowych, przedłużonych weekendów po kilkaset kilometrów. Jeżdżę z sakwami Ortolieb - wożę w nich zarówno rzeczy do pracy, jak i w trakcie wycieczki. Teren preferuje głównie asfalt i szutry. Zależy mi żeby rower był mało awaryjny, możliwie nie bardzo ciężki i właśnie wszechstronny. Do tej pory jeździłem na romet wagant 1, kierownica była zmieniona na prostą. Jeździło mi się dość dobrze, problemem był fakt że 3 razy zniszczyła się piasta w tylnym kole i 3 razy koło musiało być wymieniane, również przełożenia 3x7 średnio mi pasowały. Od razu zastrzegam, nie interesują mnie gravele - szwagier ma, próbowałem jeździć ale to nie dla mnie. Bardzo proszę o porady Cytuj
Mod Team KrissDeValnor Napisano 1 Marca Mod Team Napisano 1 Marca A może za ułamek ceny Vortrieb z Deca (niedawno był za 1.5 k) ? Rower kompletny - w pełni wyposażony. Trekingi są najcięższymi rowerami (nie licząc elektryków), a żeby był stosunkowo lekki, to już trzeba kombinować, i wybulić pewnie miliony monet. Wydaje mi się, że 15 -16 kg to już jest OK jak na taki typ roweru. Jak nóżka niepotrzebna, można zdemontować, i już będzie lżejszy Cytuj
Nilred Napisano 1 Marca Autor Napisano 1 Marca Dzięki za odpowiedź. To, że rower waży 15-16kg to ok, mój obecny waży 16+. Wolałem wydać trochę więcej i mieć fajne komponenty, dobrej jakości, dużą ilość przełożeń, żebym już taki rower mógł długo użytkować, dobre koła żeby mi piasta w nich nie umierała... Myślałem o takich: https://romet.pl/rower-trekkingowy-romet-wagant-10-5661.html https://romet.pl/rower-trekkingowy-romet-wagant-7-cs-5667.html https://kross.pl/trans-7-0-czarny-srebrny-polysk-2 https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-hybrydowe/rowery-fitness/fx/fx-3-disc-equipped/p/35107/?colorCode=red_reddark <- ten wydaje się bardzo fajny, tylko nie jestem pewien czy opona nie jest ciut za wąska na trudniejszy teren https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-hybrydowe/rowery-fitness/fx/fx-sport/f/F421-1/fx-sport-al-equipped/56824/5336423 https://www.cube.eu/pl-pl/cube-kathmandu-exc-pea-n-grey/162710 <- wygląda na ciekawy rower, fachowy Patrzyłem też na unibike ale one są dość ciężkie, w porównaniu do konkurencji. Cytuj
StrayRider Napisano 2 Marca Napisano 2 Marca Pomyślałbym jeszcze nad rowerem z kategorii "crossowy": -będzie większy wybór; -błotniki i bagażnik - przeważnie jest możliwość montażu; -waga będzie niższa niż w "trekingu"; -nie będzie problemu z szerokością opony; np. KELLYS Phanatic 80 Unibike Crossfire Dodatkowo, czy wymaganiem jest: -osłona łańcucha; -zintegrowanie oświetlenie; -amortyzator; A jak wycieczki są nakierowane na zwiedzanie a nie ilość km, to może być coś jeszcze z biegami w piaście: Diamant 247 DELUXE Diamant 247 Cytuj
Nilred Napisano 2 Marca Autor Napisano 2 Marca Osłonę łańcucha w moim rowerze zdjąłem, a amortyzator i zintegrowane oświetlenie potrzebne nie jest. Te Diamenty wyglądają bardzo ciekawie, czytam że mało awaryjny napęd, nie uszkadza go piach. Moje wycieczki wyglądały do tej pory tak : przykładowo Grudziądz -> Piła -> Gorzów Wielkpoloski -> Szczecin (3 dni) Grudziądz ->Gdynia -> Grudziądz (1 dzień, ok 311km) Grudziądz -> Olsztyn -> Grudziądz (2 dni) Najbardziej "górska" trasa to było przejechanie gór izerskich oraz karkonoszy, ale tam to głównie asfalt, szutry, trochę tylko kamieni. Nie są to szaleństwa pokroju przełęczy w Himalajach albo jazdy po pustyni. Cytuj
StrayRider Napisano 4 Marca Napisano 4 Marca Czyli masz już spore doświadczenie Napęd z biegami w piaście ma swoje plusy, ale też ma swoje minusy - w większości wypadkach kaseta będzie bardziej "optymalna". wziąłbym pod uwagę poniższe: Unibike Xenon Giant Roam 1 Cytuj
Miro1970 Napisano 6 Marca Napisano 6 Marca W dniu 2.03.2026 o 18:57, Nilred napisał: Grudziądz ->Gdynia -> Grudziądz (1 dzień, ok 311km) Ponad 300 km w jeden dzień to nie jest mało na trekkingowych rowerze. Zdecydowanie niemało. Ponad 16 kg to dla mnie ciężka abstrakcja do takich tras. Kiedyś taki rower miałem... Teraz mam stalowego crossa sztywnego 1x11, waży niecałe 12 kg, za dużo...bez błotników i bagażnika. Jakbym dał przyzwoite błotniki, bagażnik, wliczył w wagę oświetlenie i napęd 2x, to powinienem się zmieścić w 13.5. Ale sam mój frameset waży prawie 4.1 kg. Lecz mam lekkie koła, opony, sztycę, siodło i kierę. Napęd SLX też jest dość lekki Ty będziesz miał pewnie ramę alu. Ja bym na Twoim miejscu to ugryzł inaczej. Kupić rower sztywny aluminiowy o odpowiedniej geometrii za maks 3 tys. Napęd 2x. I na starcie kupić nowe lekkie koła. Jest teraz bardzo duża promocja na stronie producenta na kola Hunt Adventure - 1600 zł. Lekkie, bdb piasty, szerokość 25 mm. Można wybrać opcję ze sztywnymi osiami lub QR. Do tego kupujesz dobre opony semislick za 400 zł. Zostaje ci pół tysiąca na inne opcje, siodełko, sztyca, mostek, kierownica. Zdemontowane części sprzedajesz, choćby tanio, znów parę groszy na ulepszenia. Wiem, że to wymaga pewnego wysiłku mentalnego i realnego, ale w zamian dużo korzyści. Lekkie koła z bdb piastami + dobrze toczące się opony to jest wręcz gigantyczna korzyść. Cytuj
itr Napisano 7 Marca Napisano 7 Marca Jeden rower do wszystkiego czasem to konieczność, ale.... jazda do pracy codziennie cały rok - i długo dystansowa turystyczna może być rozdzielona, na stary i nowy rower. Miałem epizod sakwowy z oponami 29x2.15 marathon almotion. Super. Do tego brałbym lekkiego prostego (aluminium) 29 era z mocowaniem na bagażnik, i miejscem na błotniki. Taki rower z dobranym napędem, slikami, może nawet na mleku, bez amortyzatora, z leżakiem na kierownicy lub wewnętrznymi rogami pozwala na dogodne zmienianie tras raz asfalt raz las raz prawie po miedzach między polami. Czasem od dziennego dystansu ważniejszy jest przebieg trasy i zjechanie z tranzytu w nieznane skróty, trawersy czy łączniki. Dobry patent to piasta z dynamo i przetwornica do ładowania nawigacji. telefonu, ale ostatnio power banki robią konkurencję. Pewien yu tuber od krzesiwa czasami promuje rowery Marin i kilka znajomych osób używa je na codzień. Proponuję zapoznać się z ich ofertą turystyki i 29ery. Nie mam i nie szukam ich roweru, ale po prostu wpadły pozytywnie w oko. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.