Skocz do zawartości

[Białystok] Rowerzystka potrącona na przejeździe rowerowym


leon7877

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Według mnie to rowerzysta wpakował się pod samochód.

Odnośnie prawa, to nie ma przepisu zabraniającego wjazd pod nadjeżdżający pojazd na przejeździe, został wykreślony sporo czasu temu.
Razem ze starym brzmieniem znaku informującym o przejeździe miało to sens i dawało rowerzystom pierwszeństwo. Po zmianie znaku przez dzbanów z rządu sprawa jest mniej jasna niż była.

18 godzin temu, KNKS napisał:

To jak to w końcu jest ? Czy rowerzysta, jadący DDR i zbliżający się do skrzyżowania z jezdnią ma, podobnie jak pieszy, pierwszeństwo, czy jednak nie ma ?

Ani pieszy, ani rowerzysta zbliżający się do przejścia/przejazdu nie mają nadanego pierwszeństwa.
Rowerzyści nie mają nadanego pierwszeństwa przy wjeździe na przejazd.
Rowerzyści nie mają przepisu zabraniającego wjazd przed nadjeżdżający pojazd.

Więc nie, nie mają takich samych praw.

Jeszcze raz podkreślę, że brak nadanego pierwszeństwa ze względu na przejazd rowerowy nie oznacza z automatu, że kierowcy takie pierwszeństwo nabywają.

Napisano

@zekker Wobec powyższego stwierdzenia, co ty na to ?

Art. 27. 1.:
Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa kierującemu rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego oraz osobie poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, znajdującym się na przejeździe.

Napisano
23 godziny temu, KNKS napisał:

Wobec powyższego stwierdzenia, co ty na to ?

Pytałeś o zbliżającego się, a cytujesz przepis o znajdującym się na przejeździe.

PS. jeszcze jedna rzecz "Czy rowerzysta, jadący DDR i zbliżający się do skrzyżowania z jezdnią" - przejazd dla rowerów nie jest skrzyżowaniem.

Napisano

No właśnie, kluczowe to chyba jest tutaj to stwierdzenie o ustąpieniu piewszeństwa "znajdującym się na przejeździe". By kogoś potrącić ten ktoś musi się znajdować na przejeździe co logiczne, ale pytanie w jaki sposób się na nim znalazł. Bo jeśli tak jak w przytoczonym filmiku, to wg mnie kierowcę trudno uznać za winnego, bo koleś wjechał mu prosto pod maskę przecież. Choć tam jakaś widoczność była. Ale poniżej wklejam fotkę z mojej okolicy gdzie jak widać z lewej strony z za tego budynku może teoretycznie i z prędkością 40km/h wjechać nie rozglądając się jakiś koleś na szosce. Może? Ano może! Czy jak go potrącę będzie na przejeździe? No będzie, musi przecież na nim być by go potrącić no nie?!  Czy będę winny zachowując hiper uwagę i czujność jak ważka tocząc się nawet te 5km/h, a ten pojawi się jak zjawa w ostatnim momencie i go trzepnę. Moim zdaniem nie będę.

 

BTW jak widać są i tacy co terenówkami przez przejścia dla pieszych przejeżdżają, mają pierwszeństwo ? :D

 

image.png.cb62d2c374181ceae0151f5c636d8bd5.png   

Napisano

Tutaj to powinni projektantów i zatwierdzających pociągnąć do odpowiedzialności.
Miejsce było, można było odsunąć drogę od krawędzi budynku.

Teraz można co najwyżej dać znaki ustąpienia lub nawet stopu na ddr.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...