Skocz do zawartości
aixam

[silnik rowerowy] mocny silnik w przednim kole

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Tak Was czytam i ogolnie to wygladacie tylko troche lepiej niz niemieckie bojowki z Zydami:devil:

Dziwnym trafem nie mialem nigdy zadnego niemilego spotkania z elektrykiem, czy to  legalnym czy takim co auto z rowu wyciagnie.

Na Slowacji ostatnio glownie jezdzie i oceniam tak w zaleznosci od miejsca od 50/50 procent elektrykow vs zwykle rowery, po rejony gdzie ich jest blisko 80%, zero jakichkolwiek problemow...

Nie rozumiem, dlaczego zakladacie, ze kazdy uzytkownik to debil, ktory czycha na bezpieczenstwo osob postronnych.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Poochaty

Ale po pierwsze a słowacji większość ludzi jeździ na normalnych elektrykach a nie na jakiś wyczarowanych modach, a po drugie to argumentacja pt. nigdy nie miałem niemiłego spotkania z elektrykiem jest tak samo sensowna jak mówienie: Skoro na wsi jest mały ruch, to będę jeździł pod prąd. W tym konkretnym przypadku mówimy o próbie zakamuflowania motorynki elektrycznej czy skutera pod postacią roweru i korzystanie w związku z tym z jego dobrodziejstw nielegalnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
m0d
12 godzin temu, shotgun napisał:

Nie rozumiem, dlaczego zakladacie, ze kazdy uzytkownik to debil, ktory czycha na bezpieczenstwo osob postronnych

Każdy nie. Osoba, która pyta się o silnik 2kW do "roweru" już wzbudza podejrzenie graniczące z pewnością, że będzie pajacowane...

12 godzin temu, shotgun napisał:

ogolnie to wygladacie tylko troche lepiej niz niemieckie bojowki z Zydami

Wiesz, że to już praktycznie "argumentum ad Hitlerum" i uznaje się wtedy, że oponent nie jest godny dalszej dyskusji i przegrał..? ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dovectra
13 godzin temu, shotgun napisał:

cos niezawodnego. Poki co....

Oj, coś nie zawodnego to ostatnio ze 20 lat temu produkowali...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

@dovectraDlatego napisane jest- poki co.

@m0d Ja mam dosc ciezkie poczucie humoru i bynajmniej tak nie twierdze. Natomiast spojrzcie krytycznie na siebie, niemal z zalozenia zakladacie, ze ktos bedzie zagrozeniem/ pajacem, etc...

Bardzo chetnie przyjalbym/ kupilbym sobie elektryka gdyby bylo mnie stac i tyle. Dalej w dyskusji nie chce mi sie brac, poniewaz jest to rzucanie argumentami jak gnojowka /jupp, taki humor:002:/ pomiedzy nami, gdy wlasciciela watku tu nie ma. Po co?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pixon

dovectra bzdura, wystarczy iść do salonu i kupić nowe auto. Przez okres gwarancji czyli do ok. 120 000 km przejedziesz bez zawodu. Jednak jak kupisz coś wyeksploatowanego, no to nie dziw się, że później jest takie myślenie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg
Teraz, Pixon napisał:

dovectra bzdura, wystarczy iść do salonu i kupić nowe auto. Przez okres gwarancji czyli do ok. 120 000 km przejedziesz bez zawodu.

I do 300-400 tkm jeżdżą bez problemu. Prawdę mówiąc ja już jestem wkurzony, że mój się nie chce psuć bo trochę mi się znudził ... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dovectra
Godzinę temu, shotgun napisał:

@dovectraDlatego napisane jest- poki co.

rozumiem, rozumiem....

 

Godzinę temu, Pixon napisał:

dovectra bzdura, wystarczy iść do salonu i kupić nowe auto.

No tak, oczywiście. Tylko średnia wieku naszych szrotów to ? 10-15 lat?

Ps. Poza tym za pieniądze to każdy gupi potrafi.

 

Godzinę temu, wkg napisał:

I do 300-400 tkm jeżdżą bez problemu.

No tak, ale jak się dba to się ma... jak mówi stare przysłowie.

Godzinę temu, Pixon napisał:

120 000 km przejedziesz bez zawodu.

Po tylu to mój się dopiero dotarł :)

 ale koniec zboczenia tematycznego....

Ps. wracając do tematu. to takie cos co ma powyżej 250 W nie może jeździc po drogach publicznych?

 A jest możliwość zalegalizowania? Jako co?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
m0d
2 godziny temu, shotgun napisał:

Natomiast spojrzcie krytycznie na siebie, niemal z zalozenia zakladacie, ze ktos bedzie zagrozeniem/ pajacem, etc...

Przecież tłumaczyłem wyżej o co kaman. Jak ktoś się pyta o rower ze wspomaganiem o mocy do 250W to zakładam, że będzie normalnie z tego korzystał. Jak ktoś się pyta o samoróbę "pińcet kilowatów" to chyba nie trzeba dalej tłumaczyć :) Normalny człowiek to sobie kupi skuter albo motocykl i nie ma problemu, kombinator będzie kombinował. No pomyśl, do czego Ci rower z silnikiem o wielkiej mocy (nawet nie pytam tu co z wytrzymałością takiej konstrukcji jeśli chodzi o elementy typu rama, koła, hamulce), kiedy nie możesz nim nawet wyjechać w miejsca gdzie można by to spożytkować, za to musisz jeździć w miejscach gdzie będzie to powodować niebezpieczeństwo? Powtórka tego co było kilka lat temu z quadami - dosłownie promil użytkowników używał i używa ich zgodnie z przeznaczeniem a reszta to były prezenty dla dzieciaków i pajace rozjeżdżający lasy.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Poochaty
59 minut temu, dovectra napisał:

Ps. wracając do tematu. to takie cos co ma powyżej 250 W nie może jeździc po drogach publicznych?

 A jest możliwość zalegalizowania? Jako co?

Rower to: „ pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h”.

Po pierwse silnik nie większy niż 250W a po drugie ma być dołączany i rozłączany tak naprawdę przez ruch korby. Taki układ i zestaw jest drogi i skomplikowany, a to co sprzedają nijak się do tego nie ma. To jest po prostu zwykły silnik dokładany do roweru i zmieniający go w motorynke elektryczną sterowaną guzikami. Teoretycznie powinno to być zarejestrowane jako motorower, ale żeby zarejestrować motorower, to musisz mieć homologację na pojazd, której oczywiście nie ma. To jest sprzedawane na gębę, ludzie nie wiedzą jakie są regulacje prawne, albo wiedzą i na to leją i tak to się kręci.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×