Skocz do zawartości
michuuu

[doping] czyżby kolejny gigant na wspomaganiu

Rekomendowane odpowiedzi

cinol123

Pffff, kolajna Maritt,  to cwaniak, nawet nie wiedzialem że on astmatyk...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Lezia

Już mnie szlag trafia. Jak jest chory to niech startuje na paraolimpiadzie. Patrząc na Vueltę tak sobie pomyślałem, żeby się nie okazało że się wspomagał. I wykrakałem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz
1 godzinę temu, michuuu napisał:

Czyżby kolejny wielki kolarstwa bez 'wsparcia' nie był aż tak wielkim?

Nie wiem czy to jest dobrze postawione pytanie. Ja od dawna zastanawiam się czy są jacyś wielcy "bez wsparcia". 

Inaczej mówiąc: można wielkich podzielić na przyłapanych, nie przyłapanych i czystych. Pytanie brzmi czy trzeci zbiór nie jest pusty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
erzurum

myślę, że jest (ten zbiór pusty :), każdy bierze ile może, Froome też miał wszystko wyliczone ale jak widać organizm to nie czysta matematyka i jest wpadka.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

Widzę, że przejawiamy podobny poziom "optymizmu" w spojrzeniu na zawodowe kolarstwo ;) BTW, klikając na link zastanawiałem się czy to (już) Sagan.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
firefoks

Jestem zdania,że powinni oficjalnie zezwolić na doping - a niech się szprycują, na zdrowie. I tak pewnie to robią a to zaoszczędziłoby dodatkowego stresu: złapią czy nie złapią...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
teraw

Ale to odegna od sportu całą fajną młodzież, bo jeśli będzie wiedział, że żeby występować musi ćpać, to będzie wolał grać na kompie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
verul
15 godzin temu, teraw napisał:

Ale to odegna od sportu całą fajną młodzież, bo jeśli będzie wiedział, że żeby występować musi ćpać, to będzie wolał grać na kompie

Do kulturystyki jakos nie zniecheca, a chyba tylko ktos naiwny jak 2latek wierzy, ze te gory miecha rosna na kurczaku i odzywkach. Zreszta niektorzy otwarcie przyznaja ze biora a na forach sa specjalne dzialy na temat dopingu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu

Zastanawiam się na co liczył. Kontrola co etap i dwukrotne przekroczenie normy. Czyżby  rozum nie nadążał za ambicją?

Drugie pytanie to dlaczego tak długo czekali z ogłoszeniem wpadki. Gdyby informacja była po Vuelcie to na MŚ by nie jechał.

Wygląda na to, że bogaci mają przywileje albo układy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
20 godzin temu, firefoks napisał:

Jestem zdania,że powinni oficjalnie zezwolić na doping

Doping przeczy idei sportu. Niech wygrywa lepszy, szybszy, silniejszy a nie ten co lepszą chemię przyjął.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
de_Villars

Ale i tak każdy chemię przyjmuje. Problem w tym, że przepisy nie zawsze nad tym nadążają, i część jest legalna, dopóki ktoś danej substancji nie zakaże. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1415chris

Kilka faktow:

1. Froome nic nie przedawkowal, na tym etapie tego jeszcze stwierdzic nie mozna. Co mozna stwierdzic, to fakt, ze wykryto w probkach moczu zawyzona zawartosc salbutamolu.

2. To nie jest zakazana substancja, wiec trzeba byc troche ostroznym we wrzucaniu tego przypadku do worka "doping". Wykrycie zawyzonej zawartosci salbutamolu nie powoduje automatycznego zawieszenia, tak jak to ma miejsce w przypadku zakazanych substancji.

3. Przeprowadzano testy z udzialem elite sportowcow i nie stwierdzono zadnych wspomagajacych wlasciwosci salbutamolu na wyniki. W podobny desen wypowiadaja sie niektorzy doktorzy specjalizujacy sie w anti dopingu. Czemu zatem uzywanie tej substancji jest ograniczone? Nie wiem.

4. Byly juz przypadki, kiedy zawodnik mial przekroczona dozwolona zawartosc salbutamolu i UCI po wyjasnieniach zawodnika nie nalozyla zadnych kar. Ale byly rowniez przypadki kiedy zawodnikom dawano ban za zawyzone wyniki salbutamolu.

5. Istnieja fizjologiczne uwarunkowania, w ktorych przy dozowaniu dozwolonej ilosci salbutamolu, organizm moze "wyprodukowac" zawyzone jego wyniki w moczu.

6. Froome ma czas na wyjasnienie zaistnialej sytuacji. Na jego niekorzysc dziala fakt, ze w jego biologicznym paszporcie nie bylo wczesniej podobnej wytlumaczlnej anomalii. Jak jego wyjasnienia nie beda satysfakcjonujace, moze poddac sie symulacji warunkow, w ktorych to salbutamol mu podskoczyl w moczu. Przeprowadza sie to w jakims osrodku w Szwajcarii.

Dopiero po tym etapie, jak do niego dojdzie, jak UCI nke bedzie usatysfakcjonowana, mozna bedzie mowic o ponoszeniu konsekwencji: prawdopodobnie odebranie zwyciestwa w Vuelcie i ban na 6-9-12 miesiecy.

Tak z drugiej strony, ryzykowalby tych kilka/kilkanascie dodatkowych wziewow, wiedzac, ze moze to wplynac negatywnie na zawartosc salbutamolu w probkach?

Nie wiem jak to jest na Vuelcie ale w TdF kazdy zwyciezca etapowy i lider klasyfikacji generalnej sa testowani po kazdym etapie. 

Jako ciekawostka, ok 40% UK olimpijskiej kadry kolarskiej uzywa wziewow (salbutamolu), 21% calej kadry olimpijskiej, gdzie ten odsetek bedzie sporo wiekszy w dyscyplinach endurance. W porownaniu do 8-9% ogolnej populacji.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
firefoks
20 godzin temu, michuuu napisał:

Doping przeczy idei sportu. Niech wygrywa lepszy, szybszy, silniejszy a nie ten co lepszą chemię przyjął.

Tak, taka jest właśnie idea sportu. Idea komunizmu też jest piękna ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
PawelGR

Może prościej podzielić tego rodzaju dyscypliny na 2 federacje - koksiarzy i eko/bio. Koksiarze będą bić jakieś chore rekordy za milion euro kosztem własnego zdrowia - są dorośli, nikt im nie zabroni. Kto zainteresowany, będzie oglądał, jeździł na zawody i podniecał się tym, która chemia daje największą moc w bieżącym sezonie. Eko chudziny będą się ścigać po staremu, z fanatykami z sąsiedniej wsi o puchar gminy, albo nagrodę rzeczową wykonaną przez wychowanków miejscowego domu kultury. Będą walczyć z własnymi słabościami i samodzielnie naprawiać poległy w boju sprzęt. Sport bez chemii będzie wyglądał smutno, jak cukinia w bio-delikatesach i będzie sportem niszowym, ale za to będzie miał grono zagorzałych fanów. Każda forma sponsoringu będzie surowo karana. Zawody będą się odbywały niczym imprezy rave-owe w miejscach ukrytych przed napastliwym okiem reklamodawców i mediów. O czym to ja... Aaa, o sporcie. A co to takiego? "...forma aktywności człowieka, mająca na celu doskonalenie sprawności fizycznych lub psychicznych w ramach współzawodnictwa..." Definicja przebiegle nie mówi słowa na temat wspomagania chemią więc może wszystko gra? Może to tylko kolejny pokoleniowy skok technologiczny? Podobnie jak dopalacze, zwane dziś designer drugs, moglibyśmy powiedzieć designer sport. Może to właśnie sport XXII wieku?
Można też zaszyć się w Bieszczadach, także tego...

: )))

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
verul
4 godziny temu, 1415chris napisał:

Jako ciekawostka, ok 40% UK olimpijskiej kadry kolarskiej uzywa wziewow (salbutamolu), 21% calej kadry olimpijskiej, gdzie ten odsetek bedzie sporo wiekszy w dyscyplinach endurance. W porownaniu do 8-9% ogolnej populacji.

I to jest wlasnie najlepsze podsumowanie tych wszystkich afer dopingowych. Ze niby teraz nie biora. Biora. Brali, biora i brac beda.  Po prostu teraz sie nam namnozylo astmatykow w dyscyplinach wytrzymalosciowych... Ciekawe. Widac zamiast sie stresowac dopingiem latwiej zasymulowac astme i brac na legalu.

Kontroluja zwyciezcow, a czy kontroluja rownie gorliwie czlonkow druzyny ktorzy go wyprowadzali przez caly wyscig? Zeby nie bylo ze jednego czystego prowadzi caly team koksownikow wiedzac ze i tak kontrolowany bedzie tylko on.

Co do tego ze doping jest zaprzeczeniem sportu to sie nie zgadzam. amator chocby sie naszprycowal EPO, nawdychal wziewow to i tak nie bedzie lepszy od jakiegos prosa na czysto. O ile jakis na czysto istnieje :) Rownie dobrze mozna powiedziec, ze izotonik jest dopingiem bo poprawia wyniki wzgledem czystej wody. Podobnie z innymi legalnymi wspomagaczami. Gdzie zatem jest granica? Dlaczego epo jest zle, a izotonik dobry? Ale trening wysokogorski juz jest spoko mimo ze dziala podobnie jak epo. Swoja droga moje najlepsze wyniki w wyscigach mialem zawsze po 2 tygodniach w Tatrach ;) A jak sie okaze ze zawodowcy spia na codzien w komorach hiperbarycznych to jest to doping, czy nie? Ja w dopingu nie widze niczego zlego dopoki nie szkodzi on zdrowiu. I wszystko co zdrowiu nie szkodzi powinno byc dozwolone.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz
35 minut temu, verul napisał:

Ja w dopingu nie widze niczego zlego dopoki nie szkodzi on zdrowiu. I wszystko co zdrowiu nie szkodzi powinno byc dozwolone.

Zawodowy sport szkodzi zdrowiu. Zabronić?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Fenthin
2 godziny temu, PawelGR napisał:

Może prościej podzielić tego rodzaju dyscypliny na 2 federacje - koksiarzy i eko/bio.

[...]

Ekochudziny będą się ścigać po staremu, z fanatykami z sąsiedniej wsi o puchar gminy, albo nagrodę rzeczową wykonaną przez wychowanków miejscowego domu kultury. 

Piękna wizja. Tak piękna, że aż kusi zapytać. Czy dziś w wyścigach o zgniłą marchewkę niby nie ma ludzi na wspomagaczach? Kto ma brać, ten brać będzie. I cała idea leży.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
Teraz, Fenthin napisał:

I cała idea leży.

Idea czystego sportu nie leży. Kwestia uszczelnienia kontroli i eliminowania koksów. I nie ma znaczenia czy o marchewkę czy o miliony.

 

4 godziny temu, firefoks napisał:

Tak, taka jest właśnie idea sportu. Idea komunizmu też jest piękna

Żeby spektakularne zawody wygrywać to byś brał?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
firefoks
2 godziny temu, michuuu napisał:

Żeby spektakularne zawody wygrywać to byś brał?

Ja akurat ścigam się amatorsko w MTB, nie stosuję nawet żeli energetycznych, jedyni co to suszone daktyle. Nie wyczułeś sarkazmu...

4 godziny temu, verul napisał:

Ja w dopingu nie widze niczego zlego dopoki nie szkodzi on zdrowiu. I wszystko co zdrowiu nie szkodzi powinno byc dozwolone.

Oczyma wyobraźni już widzę ten wyścig zbrojeń kto ma mocniejszy silnik ukryty w ramie, wróć, jaki ukryty, legalny, bo silnik w ramie zdrowiu nie szkodzi ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zekker
4 godziny temu, marcinusz napisał:

Zawodowy sport szkodzi zdrowiu. Zabronić?

Oczywiście! Amatorski też zabronić!
Jedyna dopuszczalna forma ruchu to spokojne spacery w parach za rączkę - tak jak miałem w podstawówce na przerwach :teehee:

4 godziny temu, verul napisał:

Dlaczego epo jest zle, a izotonik dobry? Ale trening wysokogorski juz jest spoko mimo ze dziala podobnie jak epo.

Ja w dopingu nie widze niczego zlego dopoki nie szkodzi on zdrowiu. I wszystko co zdrowiu nie szkodzi powinno byc dozwolone.

Trening wysokogórski zdaje się, że nie zagęszcza krwi tak jak epo.

W tym sęk, że szkodzi. Nie jeden się przekręcił z tego powodu. Już nie pamiętasz jak wyglądały NRD-owskie "kobiety" sportu?

Doping tępić, byle skutecznie, a nie pozorami (w końcu kasa się liczy).
Osobiście nie mam złudzeń, że sport jest czysty i wpadki mnie nie dziwią.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
PawelGR
6 godzin temu, Fenthin napisał:

Piękna wizja. Tak piękna, że aż kusi zapytać. Czy dziś w wyścigach o zgniłą marchewkę niby nie ma ludzi na wspomagaczach? Kto ma brać, ten brać będzie. I cała idea leży.

Oczywiście, że są. Ubolewam nad tym, ale nawet w amatorskim bieganiu są tacy, co biorą, żeby pobiec minutę szybciej. Nie ma na to rady. Biegam bez wspomagaczy i to cała moja satysfakcja. Gdybym walczył o wyniki pewnie popadłbym we frustrację, ale nie walczę, więc stać mnie na luz i odejście : ))

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
de_Villars
9 godzin temu, PawelGR napisał:

Kto zainteresowany, będzie oglądał, jeździł na zawody i podniecał się tym, która chemia daje największą moc w bieżącym sezonie. Eko chudziny będą się ścigać po staremu, z fanatykami z sąsiedniej wsi o puchar gminy, albo nagrodę rzeczową wykonaną przez wychowanków miejscowego domu kultury.

No ale przecież z grubsza tak właśnie jest :D Z tym zastrzeżeniem, że ci ścigający się o puchar wójta też zaczynają koksować....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Ta strona korzysta z plików cookies. Możesz dowiedzieć się więcej tutaj: Polityka prywatności, Regulamin.