Skocz do zawartości
ppavel

[wyprawa] Gotlandia, Olandia, Faro

Rekomendowane odpowiedzi

ppavel

Witam!

Od pewnego czasu chodził mi po głowie wyjazd rowerem do któregoś z krajów Skandynawii i właśnie w czerwcu tego roku udało się taką eskapadę zorganizować. Za cel obrałem sobie trzy szwedzkie wyspy – Gotlandię, Olandię oraz Faro. Plan dość ambitny, biorąc pod uwagę zaledwie 12 dni, które mogłem przeznaczyć na wyjazd.  Wyprawa rowerowa miała na celu zapoznanie się z tymi obszarami, poruszając się głównie drogami przebiegającymi w pobliżu wybrzeża każdej z wysp.

Cała historia wyglądała tak oto:

 

Po dotarciu do Karlskrony promem z Gdyni, udałem się na pierwszą, najbliższą wyspę czyli Olandię.

 

8c38d7121f83c24d.jpg

 

Na Olandię prowadzi most Olandsbron o długości ponad 6km, jednak jazda rowerem jest po nim zabroniona. Rower można przetransportować autobusem.

 

0f2d3475b5950907.jpg

 

Most ma ciekawe wybrzuszenie w środkowej części umożliwiające przepływanie pod nim większych statków.

 

d5be7c886c0dfe80.jpg

 

Po przedostaniu się na Olandię czas dosiąść bicykla i udać się w podróż wzdłuż wybrzeża wyspy, trzymając się lokalnych oznakowań szlaku turystycznego.

 

6965e192cb5b783f.jpg

 

Jak widać zachodnie wybrzeże Olandii jest płaskie i różni się od nabrzeża typowego dla Polski, przypomina raczej brzeg jeziora.

 

173c3151b2d0dcf2.jpg

 

Kamienie, kamienie, kamienie...

 

c168b2840570f5a5.jpg

 

Południowy kraniec Olandii wskazuje latarnia morska zwana Lange Jan, na którą można wejść po uiszczeniu drobnej opłaty.

 

32b12a986a78bb8a.jpg

 

Nocowanie na dziko w Szwecji jest dozwolone, więc rozłożyłem się w dogodnym miejscu, kilka metrów od morza w Blasinge Hamn.

 

3e864ae0114fc990.jpg

 

W pobliżu przylądka północnego Olandii.

 

ee7f03a68180e531.jpg

 

Podobnie jak na północy, południowy kraniec wyspy ma swoją budowlę, Lange Erik.

 

cd3dc1e3e754efbf.jpg

 

Trzymając się szlaku Olandsleden rozpocząłem podróż w kierunku południowym. Trasa wiodła szutrową drogą w stylu charakterystycznym dla Skandynawii.

 

fd9e956abea7844e.jpg

 

Na takiej nawierzchni można utrzymywać stosunkowo dużą prędkość podróżną, warto jednak mieć rower z trochę szerszymi oponami. Moje 28x1,35 były nieco zbyt wąskie, ale kontynuowałem jazdę.

 

5d54bd5773366d1f.jpg

 

Po przejechaniu 135km tego dnia rozłożyłem się z namiotem na skraju przyjemnego pastwiska z dostępem do Bałtyku. Rower jak widać udał się już na drzemkę…

 

64ae2c3734121833.jpg

 

Kolejny poranek zacząłem jak zawsze ze słoneczną pogodą i wystartowałem w dalszą podróż znaną szutrową aleją. Bardzo bezpieczna droga szutrowa o długości 49km w pobliżu wybrzeża pozwala na zapoznanie się z charakterystycznym dla Olandii krajobrazem.

 

518890ae09f94427.jpg

 

Na tym czas zakończyć zwiedzanie Olandii. Pora na główną atrakcję urlopu, czyli Gotlandię. Udałem się tam promem z Oskarshamn.

 

0bff313cdd47263d.jpg

 

Po trzech godzinach rejsu dopłynąłem do największej wyspy na Morzu Bałtyckim – Gotlandii. Miasto Visby jest głównym miastem i portem wyspy.

 

a1990a118cee2e44.jpg

 

Visby otoczone jest średniowiecznym murem miejskim o długości 3,5km zachowanym w dobrym stanie.

 

990efe4f8dc52ea8.jpg

 

A tak prezentuje się od wewnątrz.

 

21b497a6633ad67d.jpg

 

W roku 1525 Niemcy najechali na Gotlandię i spalili wszystkie kościoły, czego dowodzi kościół Św. Katarzyny na centralnym rynku Visby.

 

c3d8eb0c92a58a84.jpg

 

Typowa uliczka w Visby.

 

ec1de333f5e4c26c.jpg

 

Czas zatem na opuszczeniu stolicy Gotlandii i udanie się w podróż wokół wyspy. Kierunek wskazuje drogowskach sztandarowego szlaku rowerowego, którego będę się luźno trzymał.

 

43131464dc9174c1.jpg

 

Kilka kilometrów na południe od Visby czeka jedna z większych atrakcji turystycznych – Hogklint. To jest rezerwat przyrody chroniący klifowe wybrzeże Gotlandii. Skalne ściany wyrastają do 48m powyżej poziomu morza.

 

8a3200d0cf6e2bca.jpg

 

Kolejny punkt wyprawy – skansen Kovik, prezentujący rybacką wioskę sprzed lat.

 

2d79230f02128995.jpg

 

Korzystając z dobrej okazji do zanocowania, rozbiłem obóz na terenie skansenu. Czas na odpoczynek.

 

0de72d7cf919df4b.jpg

 

Następny dzień i kolejne atrakcje. Miejscowość Djauvik z ciekawą zabudową rybacką. W oddali wyspy Lilla Karlso oraz Stora Karlso.

 

0858fd4e91b3e1b8.jpg

 

Przyjemne klimaty do jazdy.

 

82a586568f0535ba.jpg

 

Południowy cypel Gotlandii z rezerwatem Hoburgen.

 

9712d01bce961f72.jpg

 

Formacje Hoburgsgubben.

 

f57f309e53d97349.jpg

 

Trzeba przyznać, że było warto! Piękne widoki!

 

8b34330fb42c1504.jpg

 

Autobus hotelowy – czego to Niemiaszki nie wymyślą...

 

6ed949a72f884bf1.jpg

 

Kierunek północ.

 

d661ed1120a8bd6d.jpg

 

Ostańce wapienne (raukary) w okolicach miasteczka Slite na wschodnim wybrzeżu Gotlandii.

 

82c17df43d8af1a6.jpg

 

Kolejny nocleg i obowiązkowy serwis roweru.

 

68817d4ff1c5ca20.jpg

 

Rybacka wioska Gyle w pobliżu miasteczka Slite.

 

210f1fdcf74c68e0.jpg

 

Z miejsca, które tego dnia wybrałem na nocleg, rozciągał się szeroki widok na morze. Łódź szwedzkiej straży wybrzeża prezentuje się imponująco.

 

03b0469affe5c757.jpg

 

Bezpłatny prom na kolejną wyspę, Faro. Czas transportu to około 10 minut.

 

91eeeea4998cd699.jpg

 

Nasi rodacy najwyraźniej też tu byli...

 

332181168f07fb19.jpg

 

Często spotykane malownicze wiatraki, tutaj z kamiennym korpusem.

 

0e7ee4cac67186eb.jpg

 

Jako, że na wyspie Faro nie ma żadnego przemysłu, a w związku z tym brak ruchu ciężarowego, tutejsze drogi mają prawo być wąskie i kręte – idealne dla rowerzystów.

 

63909c0b4516caa1.jpg

 

Rezerwat Raukomrade chroniący wapienne ostańce na wybrzeżu wyspy Faro.

 

d1ec05365a353112.jpg

 

Teren na Faro podzielony jest na pastwiska otoczone płotem pod napięciem. Aby bydło nie przechodziło na sąsiednie działki, Szwedzi stosują specjalne stalowe śluzy na drogach.

 

79ff1dc670303d94.jpg

 

Trzeba przyznać, że szwedzkie drogi, nawet na prowincji są naprawdę doskonałej jakości.

 

720c6feb59d852b8.jpg

 

Po powrocie promem z Faro na Gotlandię, rozpocząłem eksplorację północnego wybrzeża. A to miejscowość o dość krótkiej nazwie.

 

c67e624c1dda173a.jpg

 

Kolejne przykłady szwedzkiej architektury rekreacyjnej.

 

b036aaa932187b24.jpg

 

Napotkany zakład przetwarzania kruszywa. Droga publiczna przebiega przez środek terenu przedsiębiorstwa, ogrodzenie – najwidoczniej nie potrzebne.

 

e1ea219fdace02a2.jpg

 

Trasa wycieczki zbliża się do końca. Po ciężkim dniu, dotarłem do klifu Lillklint, gdzie niczym nie zabezpieczona ściana skalna spada pionowo do morza z wysokości około 25m.

 

4f9705d86ada02e9.jpg

 

Bez namysłu postanowiłem przenocować w tym miejscu.

 

ca9268c765e2cad1.jpg

 

Lillklint – dogodne  miejsce do rozłożenia biwaku.

 

Po nocy w tym uroczym miejscu, udałem się do Visby, wsiadłem na prom do Oskarshamn, następnie do Gdyni i niniejszym zakończyłem moją eskapadę. Dystans całkowity na wyspach zamknął się liczbą 895km.

Podbój trzech wysp oceniam rewelacyjnie! Na pewno jadąc w te rejony trzeba się przygotować na silne wiatry i spartańskie warunki socjalno-bytowe w sytuacji planowania dzikich noclegów. Ja trafiłem na okres bardzo dobrej, słonecznej pogody, jednak stałe przebywanie w warunkach dość mocnego wiatru i wszechobecnej soli morskiej, wymaga dobrego przygotowania sprzętowego oraz sporej odporności fizycznej i psychicznej, a także dużej dyscypliny w trakcie całej wyprawy. Jednym słowem – WARTO!

Polecam wszystkim!                        

Oto jeszcze kilka linków zewnętrznych:

 

https://www.youtube.com/watch?v=QluO3hpsfJQ

 

https://www.youtube.com/watch?v=N8TyhfwG5W4

 

https://www.youtube.com/watch?v=D2i-urIjZWI

 

https://www.youtube.com/watch?v=JQqcGw61Dcg

 

https://www.youtube.com/watch?v=mOBblQxaf28

 

https://www.youtube.com/watch?v=M7NuzaREzmk

 

https://www.youtube.com/watch?v=aJoSOnWZXsk

 

Pozdrawiam!

ppavel

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szy

Fajne. 

 

Jak to z tą solą jest - przedstawiłeś to jak jakiś krytyczny problem, a z Bornholmu zupełnie takiego problemu nie pamiętam. Tam jest inaczej?

 

Szy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ppavel

Fajne. 

 

Jak to z tą solą jest - przedstawiłeś to jak jakiś krytyczny problem, a z Bornholmu zupełnie takiego problemu nie pamiętam. Tam jest inaczej?

 

Szy.

 

Siema!

Nie był to jakiś kluczowy problem dla mnie, chociaż nieco uciążliwy. Akurat trafiłem na okres słonecznej pogody z silnym wiatrem, a że przebywałem cały czas na okrągło na wybrzeżu morskim to oddziaływanie ciągłego wiatru z bryzą morską + mycie się w morzu + pranie w morzu sprawiło, że skóra mocno się wysusza. Możliwe, że stosowanie jakiegoś kremu by pomogło. Tak z obserwacji to morze jednak nieco wyniszcza.

Paweł

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
diesel16

Fajna wycieczka, też mam za sobą te wysypy, w dwóch oddzielnych wyprawach, wszystkie objechane wkoło (ale ta Tatra to nie moja ;)). Co do soli to może być upierdliwe jeśli robisz pranie i kąpiesz się w wodzie morskiej tym bardziej jeśli masz jakieś odparzenia :woot: , tak poza tym to jakoś nie przeszkadza.

 

Ogólnie Gotlandia jest bardzo słoneczną wyspą i jak to na wyspach czasem trochę wieje ale nie na tyle by miało to zniechęcać do wyprawy. Wiatr potrafi na tyle skutecznie rozwiać chmury, że jeśli rano pada to koło południa może być już słonecznie i gorąco.

 

Sam byłeś na wyprawie? Jak jeździ się samemu? W tym roku jeśli się wybiorę to też prawdopodobnie samemu i tak się waham ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ppavel

Fajna wycieczka, też mam za sobą te wysypy, w dwóch oddzielnych wyprawach, wszystkie objechane wkoło (ale ta Tatra to nie moja ;)). Co do soli to może być upierdliwe jeśli robisz pranie i kąpiesz się w wodzie morskiej tym bardziej jeśli masz jakieś odparzenia :woot: , tak poza tym to jakoś nie przeszkadza.

 

Ogólnie Gotlandia jest bardzo słoneczną wyspą i jak to na wyspach czasem trochę wieje ale nie na tyle by miało to zniechęcać do wyprawy. Wiatr potrafi na tyle skutecznie rozwiać chmury, że jeśli rano pada to koło południa może być już słonecznie i gorąco.

 

Sam byłeś na wyprawie? Jak jeździ się samemu? W tym roku jeśli się wybiorę to też prawdopodobnie samemu i tak się waham ;)

 

Witam!

Tak, byłem sam. Nie ma żadnych większych zagrożeń. Jest bardzo bezpiecznie. Nawet podczas robienia zakupów w markecie nie ma obawy o pozostawiony rower i bagaż. To samo tyczy się ruchu drogowego. Każdy kierowca zwalnia na widok rowerzysty, ustępuje. Część trasy wiodła po ścieżkach rowerowych, które są na najwyższym poziomie zarówno jeśli chodzi o nawierzchnię, jak i oznakowanie. Generalnie nie ma żadnych problemów i jeśli tylko lubisz samotne eskapady to Szwecja  i w ogóle Skandynawia to bardzo dobry wybór.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Fawlty

Cześć, miło popatrzeć na stare kąty :) Ja byłem tam (Olandia i Gotlandia) x lat temu. W kwietniu, więc wiało potężnie. To głównie pamiętam :) No i to, że dość mnie wtedy dołowała surowość tamtego krajobrazu.

 

pzdr

Fawlty

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
diesel16

Chodziło mi bardziej o stronę mentalną ale na pewno zależy od tego co kto lubi. Skandynawię poznałem dość dobrze i wiem ze jest tam bezpiecznie i spokojnie pod tym kątem jak najbardziej jazda w pojedynkę nie nastręcza specjalnych trudności. Mimo że w Szwecji bywałem w składzie 2 osobowym to i tak do sklepów chodziliśmy we dwójkę a rowery często zostawały nieprzypięte. Nie wiem natomiast czy będzie mi się chciało samemu kręcić ale to w sumie trzeba sprawdzić osobiście ;)

 

Na Gotlandii i Faro byłem w 2010 roku o ile pamiętam, fakt z sentymentem ogląda się "stare śmieci", byłem na przełomie lipca i sierpnia to dobry okres na wyprawę w te rejony bo jakoś na początku sierpnia zaczyna się tydzień średniowiecza a i jakoś mocno nie wiało. Co do surowego klimatu to mi on akurat przypadł do gustu. Na Olandii byłem chyba ze 2 lata temu... wszystkie te wyspy warte są odwiedzenia. Polecam też Wyspy Alandzkie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ppavel

Witam!

Od pewnego czasu chodził mi po głowie wyjazd rowerem do któregoś z krajów Skandynawii i właśnie w czerwcu tego roku udało się taką eskapadę zorganizować. Za cel obrałem sobie trzy szwedzkie wyspy – Gotlandię, Olandię oraz Faro. Plan dość ambitny, biorąc pod uwagę zaledwie 12 dni, które mogłem przeznaczyć na wyjazd.  Wyprawa rowerowa miała na celu zapoznanie się z tymi obszarami, poruszając się głównie drogami przebiegającymi w pobliżu wybrzeża każdej z wysp.

Cała historia wyglądała tak oto:

 

Po dotarciu do Karlskrony promem z Gdyni, udałem się na pierwszą, najbliższą wyspę czyli Olandię.

015.most.olandsbron.z.wyspy.svino.2016.0

 

Na Olandię prowadzi most Olandsbron o długości ponad 6km, jednak jazda rowerem jest po nim zabroniona. Rower można przetransportować autobusem.

 

021.most.olandsbron.z.farjestaden.2016.0

 

Most ma ciekawe wybrzuszenie w środkowej części umożliwiające przepływanie pod nim większych statków.

 

023.drogowskaz.szlaku.olandsleden.2016.0

 

Po przedostaniu się na Olandię czas dosiąść bicykla i udać się w podróż wzdłuż wybrzeża wyspy, trzymając się lokalnych oznakowań szlaku turystycznego.

 

024.zachodnie.wybrzeze.olandii.2016.06_z

 

Jak widać zachodnie wybrzeże Olandii jest płaskie i różni się od nabrzeża typowego dla Polski, przypomina raczej brzeg jeziora.

 

028.przyladek.poludniowy.olandii.2016.06

 

Kamienie, kamienie, kamienie...

 

030.latarnia.lange.jan.na.przyladku.polu

 

Południowy kraniec Olandii wskazuje latarnia morska zwana Lange Jan, na którą można wejść po uiszczeniu drobnej opłaty.

 

032.blasinge.hamn.2016.06_2_zpssdiw3rc8.

 

Nocowanie na dziko w Szwecji jest dozwolone, więc rozłożyłem się w dogodnym miejscu, kilka metrów od morza w Blasinge Hamn.

 

035.przyladek.polnocny.olandii.2016.06_2

 

W pobliżu przylądka północnego Olandii.

 

036.przyladek.polnocny.olandii.latarnia.

 

Podobnie jak na północy, południowy kraniec wyspy ma swoją budowlę, Lange Erik.

 

046.okolice.sandvik.zachodnie.wybrzeze.2

 

Trzymając się szlaku Olandsleden rozpocząłem podróż w kierunku południowym. Trasa wiodła szutrową drogą w stylu charakterystycznym dla Skandynawii.

 

040.okolice.sandvik.zachodnie.wybrzeze.2

 

Na takiej nawierzchni można utrzymywać stosunkowo dużą prędkość podróżną, warto jednak mieć rower z trochę szerszymi oponami. Moje 28x1,35 były nieco zbyt wąskie, ale kontynuowałem jazdę.

 

043.okolice.sandvik.zachodnie.wybrzeze.2

 

Po przejechaniu 135km tego dnia rozłożyłem się z namiotem na skraju przyjemnego pastwiska z dostępem do Bałtyku. Rower jak widać udał się już na drzemkę…

 

049.okolice.sandvik.zachodnie.wybrzeze.2

 

Kolejny poranek zacząłem jak zawsze ze słoneczną pogodą i wystartowałem w dalszą podróż znaną szutrową aleją. Bardzo bezpieczna droga szutrowa o długości 49km w pobliżu wybrzeża pozwala na zapoznanie się z charakterystycznym dla Olandii krajobrazem.

 

056.prom.destination.gotland.visby.do.vi

 

Na tym czas zakończyć zwiedzanie Olandii. Pora na główną atrakcję urlopu, czyli Gotlandię. Udałem się tam promem z Oskarshamn.

 

065.prom.destination.gotland.visby.do.vi

 

Po trzech godzinach rejsu dopłynąłem do największej wyspy na Morzu Bałtyckim – Gotlandii. Miasto Visby jest głównym miastem i portem wyspy.

 

083.visby.na.gotlandii.2016.06_17_zpsjwh

 

Visby otoczone jest średniowiecznym murem miejskim o długości 3,5km zachowanym w dobrym stanie.

 

078.visby.na.gotlandii.2016.06_12_zpsdny

 

A tak prezentuje się od wewnątrz.

 

075.visby.na.gotlandii.2016.06_09_zpsqcp

 

W roku 1525 Niemcy najechali na Gotlandię i spalili wszystkie kościoły, czego dowodzi kościół Św. Katarzyny na centralnym rynku Visby.

 

072.visby.na.gotlandii.2016.06_06_zpssod

 

Typowa uliczka w Visby.

 

087.drogowskaz.szlaku.gotlandsleden.2016

 

Czas zatem na opuszczeniu stolicy Gotlandii i udanie się w podróż wokół wyspy. Kierunek wskazuje drogowskach sztandarowego szlaku rowerowego, którego będę się luźno trzymał.

 

090.rezerwat.hogklint.2016.06_2_zps1aij0

 

Kilka kilometrów na południe od Visby czeka jedna z większych atrakcji turystycznych – Hogklint. To jest rezerwat przyrody chroniący klifowe wybrzeże Gotlandii. Skalne ściany wyrastają do 48m powyżej poziomu morza.

 

094.skansen.kovik.2016.06_1_zpssow3wirc.

 

Kolejny punkt wyprawy – skansen Kovik, prezentujący rybacką wioskę sprzed lat.

 

096.skansen.kovik.2016.06_3_zpspj9wbsag.

 

Korzystając z dobrej okazji do zanocowania, rozbiłem obóz na terenie skansenu. Czas na odpoczynek.

 

099.djauvik.2016.06_1_zps4o5jzsid.jpg

 

Następny dzień i kolejne atrakcje. Miejscowość Djauvik z ciekawą zabudową rybacką. W oddali wyspy Lilla Karlso oraz Stora Karlso.

 

100.djauvik.2016.06_2_zpsq3eqjmn6.jpg

 

Przyjemne klimaty do jazdy.

 

103.przyladek.poludniowy.gotlandii.hobur

 

Południowy cypel Gotlandii z rezerwatem Hoburgen.

 

105.przyladek.poludniowy.gotlandii.hobur

 

Formacje Hoburgsgubben.

 

112.przyladek.poludniowy.gotlandii.hobur

 

Trzeba przyznać, że warto było! Piękne widoki!

 

107.przyladek.poludniowy.gotlandii.hobur

 

Autobus hotelowy – czego to Niemiaszki nie wymyślą...

 

113.przyladek.poludniowy.gotlandii.hobur

 

Kierunek północ.

 

120.raukary.okolice.slite.2016.06_zps8gy

 

Ostańce wapienne (raukary) w okolicach miasteczka Slite na wschodnim wybrzeżu Gotlandii.

 

121.3km.na.poludnie.od.slite.gyle.2016.0

 

Kolejny nocleg i obowiązkowy serwis roweru.

 

123.3km.na.poludnie.od.slite.gyle.2016.0

 

Rybacka wioska Gyle w pobliżu miasteczka Slite.

 

126.3km.na.poludnie.od.slite.gyle.2016.0

 

Z miejsca, które tego dnia wybrałem na nocleg, rozciągał się szeroki widok na morze. Łódź szwedzkiej straży wybrzeża prezentuje się imponująco.

 

131.farosund.prom.na.faro.2016.06_3_zpsr

 

Bezpłatny prom na kolejną wyspę, Faro. Czas transportu to około 10 minut.

 

133.farosund.prom.na.faro.2016.06_5_zpsj

 

Nasi rodacy najwyraźniej też tu byli...

 

136.wyspa.faro.2016.06_1_zps6f8v0fxv.jpg

 

Często spotykane malownicze wiatraki, tutaj z kamiennym korpusem.

 

137.wyspa.faro.2016.06_2_zpsilnbuypi.jpg

 

Jako, że na wyspie Faro nie ma żadnego przemysłu, a w związku z tym brak ruchu ciężarowego, tutejsze drogi mają prawo być wąskie i kręte – idealne dla rowerzystów.

 

139.rezerwat.raukomrade.na.wyspie.faro.2

 

Rezerwat Raukomrade chroniący wapienne ostańce na wybrzeżu wyspy Faro.

 

144.rezerwat.raukomrade.na.wyspie.faro.2

 

Teren na Faro podzielony jest na pastwiska otoczone płotem pod napięciem. Aby bydło nie przechodziło na sąsiednie działki, Szwedzi stosują specjalne stalowe śluzy na drogach.

 

145.rezerwat.raukomrade.na.wyspie.faro.2

 

Trzeba przyznać, że szwedzkie drogi, nawet na prowincji są naprawdę doskonałej jakości.

 

155.ar.polnocna.gotlandia.2016.06_1_zps5

 

Po powrocie promem z Faro na Gotlandię, rozpocząłem eksplorację północnego wybrzeża. A to miejscowość o dość krótkiej nazwie.

 

156.ar.polnocna.gotlandia.2016.06_2_zpsk

 

Kolejne przykłady szwedzkiej architektury rekreacyjnej.

 

157.krokungs.na.gotlandii.2016.06_zpsyon

 

Napotkany zakład przetwarzania kruszywa. Droga publiczna przebiega przez środek terenu przedsiębiorstwa, ogrodzenie – najwidoczniej nie potrzebne.

 

160.lillklint.na.gotlandii.2016.06_2_zps

 

Trasa wycieczki zbliża się do końca. Po ciężkim dniu, dotarłem do klifu Lillklint, gdzie niczym nie zabezpieczona ściana skalna spada pionowo do morza z wysokości około 25m.

 

161.lillklint.na.gotlandii.2016.06_3_zps

 

Bez namysłu postanowiłem przenocować w tym miejscu.

 

163.lillklint.na.gotlandii.2016.06_5_zps

 

Lillklint – dogodne  miejsce do rozłożenia biwaku.

 

Po nocy w tym uroczym miejscu, udałem się do Visby, wsiadłem na prom do Oskarshamn, następnie do Gdyni i niniejszym zakończyłem moją eskapadę. Dystans całkowity na wyspach zamknął się liczbą 895km.

Podbój trzech wysp oceniam rewelacyjnie! Na pewno jadąc w te rejony trzeba się przygotować na silne wiatry i spartańskie warunki socjalno-bytowe w sytuacji planowania dzikich noclegów. Ja trafiłem na okres bardzo dobrej, słonecznej pogody, jednak stałe przebywanie w warunkach dość mocnego wiatru i wszechobecnej soli morskiej, wymaga dobrego przygotowania sprzętowego oraz sporej odporności fizycznej i psychicznej, a także dużej dyscypliny w trakcie całej wyprawy. Jednym słowem – WARTO!

Polecam wszystkim!                        

Oto jeszcze kilka linków zewnętrznych:

https://www.youtube.com/watch?v=QluO3hpsfJQ

https://www.youtube.com/watch?v=N8TyhfwG5W4

https://www.youtube.com/watch?v=D2i-urIjZWI

https://www.youtube.com/watch?v=JQqcGw61Dcg

https://www.youtube.com/watch?v=mOBblQxaf28

https://www.youtube.com/watch?v=M7NuzaREzmk

https://www.youtube.com/watch?v=aJoSOnWZXsk

 

ppavel

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
woocash2

Bardzo fajna relacja. W tym roku również przejechałem Olandię z kolegą. Później pojechaliśmy do Vaxjo i stamtąd do Karlskrony, bo tam zostawiliśmy samochód. Na Olandii wrażenie zrobił na mnie Eketorp, no i te wiatraki, niektóre fajnie odrestaurowane.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
robertrobert1

Fajna relacja. Kilka razy byłem już w krajach skandynawskich więc potwierdzam wszelkie spostrzeżenia. Dziwi mnie jednak, że do mycia i prania stosowałeś wodę morską. Nie było tam żadnych cieków wodnych ze słodką wodą? Nie napotkałeś na żadne bezpłatne i super czyste miejskie toalety?

Jedno mnie zadziwiło w Twojej wyprawie ... nocleg w skansenie. Czy aby na pewno był to teren skansenu?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • diesel16
      Przez diesel16
      Znajdą się chętni na przejazd zachodnim wybrzeżem Szwecji?
      W szczególności chodzi o Kattegattleden, czyli trasę rowerową Helsingborg - Goteborg (395km). W praktyce z Trelleborga przez Helsingborg do Goteborga choć w Goteborgu wcale skończyć się nie musi, w zależności od czasu i chęci. Można jechać dalej przez klimatyczny Bohuslan do Stromstad, do granicy z Norwegią lub nawet do Oslo choć tu z czasem może być już słabo. Powrót do Trelleborgla kolejami regionalnymi lub Swebusem.
      Wyjazd na Janusza czyli noclegi na dziko i żarcie z Polski :-]. Od czasu do czasu może być jakiś kemping, trochę zapasów w sakwach trochę zakupów na miejscu. Generalnie ceny w Szwecji do najniższych nie należą.
      Koszt promu Świnoujście - Trelleborg niecałe 400 zł w obie strony.
      Plan podstawowy zakłada przejazd z Trelleborga przez Helsigborg do Goteborga. W Helsingborgu zaczyna się Kattegattleden i "leci" do Goteborga, co da jakieś 500km. Dzienne przebiegi w granicach 100km, bez szaleństw i parcia na siłę.
      Termin wyjazdu mam dość sztywny, planuję start w okolicach 20 lipca i do dyspozycji mam max 10 dni.
      Ulotka o Kattegatleden tutaj, gdyby ktoś zastanawiał się gdzie w tym roku wyskoczyć. Ogółem niby to trasa wybrana Europejską Trasą Rowerową 2018 roku.
    • grzechu013
      Przez grzechu013
      Wyprawa dla seniorów 50+ do Szwecji jednodniowa promem z Gdyni
       
    • pietr3k
      Przez pietr3k
      Cześć wszystkim!
      Wielkimi krokami zbliża się moja wyprawa po Szwecji. Jestem już na ostatniej prostej z przygotowaniami i chciałbym się zapytać Was o jedną rzecz, ponieważ niestety nie mogę w internecie odnaleźć jednoznacznych informacji.
       
      Czy orientujecie się jak jest z dostosowaniem roweru do dróg w Szwecji? Z tego co udało mi się ustalić wymagane jest oświetlenie przód/tył po zmroku. Dotarłem też do informacji które wskazują, że policja zwraca uwagę na odblaski na kołach (szprychy) i podobno odblaskowe światełka przód/tył.
       
      Czy ktoś z Was ma może doświadczenie na trasach w Szwecji i mógłby się wypowiedzieć coś więcej (i konkretniej) na ten temat?
       
      Z góry dzięki!
      Pozdro!
    • wojtast
      Przez wojtast
      Hej! Szukamy chętnych na wypad do Szwecji ze Steny Line na rowerowy potop 21 maja (termin  21.05 - 23.05, wyjazd wieczorem, powrót rano).
      Jak się rezerwuje kabinę 4-osobową to wychodzi 199zł/osobę zamiast 249zł.
       
      Jest nas łącznie 6 osób. Jedną czwórkę sobie znajomi zarezerwowali, zostawiając nas 2 na lodzie
      Oczywiście nie musimy jechać razem w Karlskronie (choć możemy jeśli ktoś szuka przyjaciół). Jeśli ktoś jest samotnym wilkiem a chciałby wyskoczyć do Szwecji na ten wypad i oszczędzić parę groszy, to zapraszam. Taniej i raźniej - jesteśmy bardzo przyjacielscy. Zapraszamy obojętnie albo jakąś chętną parę albo 2 pojedyncze osoby
       
      Sam wypad gorąco polecam. Byłem w 2014 i wrażenia niezwykle pozytywne. Zupełnie inna klasa jazdy niż u nas. Kilka różnych ciekawych szlaków do wyboru oznaczonych kolorowymi strzałkami na drogach. Krótkie wokółmiejskie dla mniej wprawionych, jak i długie zamiejskie na wspaniałych drogach. Piękne, równe, szerokie, wyłącznie asfaltowe drogi rowerowe w całym mieście. Za miastem wszędzie szerokie pobocze na jezdni. Ulice bardzo mało ruchliwe, samochody jeźdźą bardzo wolno i bardzo bezpiecznie (odstęp przy wyprzedzaniu kilka metrów). Krajobraz i widoki bajka. Jeździ się jak po stole (równiótki asfalt + małe przewyższenia, dużo płaskich odcinków).
      W cenie wliczone jest bardzo dobre śniadanie typu Szwedzki Stół.
       
      Jeśli byłyby chętne osoby z Trójmiasta, to możemy się spotkać i ustalić szczegóły Aczkolwiek osoby spoza Trójmiasta oczywiście również mile widziane.
      Czas trochę nagli, gdyż oferta być może niedługo nie będzie już dostępna. Termin 28.05 już jest niedostępny
       
      W razie pytań służę informacją.
    • diesel16
      Przez diesel16
      Przymierzam się do wyprawy wzdłuż zachodniego wybrzeża Szwecji, a ściślej mówiąc z Trelleborga do Stromstad lub Oslo.
       
      Opcja Stromstad zakłada przeprawę promową Stromstad - Sandefjord, skąd odlatują samoloty do Gdańska
      Opcja  Oslo to trochę dodatkowych kilometrów na rowerze i zwiedzanie Oslo oraz przejazd rowerami do Sandefjord na samolot do Gdańska. Ostatecznego wyboru można dokonać podczas wyprawy, w zależności jak będzie szło. Myślę ze promu Stromstad-Sandefjord nie trzeba rezerwować ze specjalnym wyprzedzeniem.
       
      Przebieg trasy mniej więcej taki: https://goo.gl/maps/G73J1Hqtc8y
      Dystans łączny: ok. 800 km
      Przebiegi dzienne: 80-120 km
      Noclegi: w namiotach na dziko lub na polach kempingowych
       
      Co ciekawego na trasie:
      Malmo, Lund, Helsingborg, Varberg, Goteborg, Marstrand, Lysekill i wiele innych. Nie nastawiam się na chodzenie po muzeach. Co do większych miast wedle uznania, ja bym zajechał ale nie koniecznie, kwestia dogadania. Mi najbardziej pasuje jazda po wyspach Tjorn, Orust i całym tym archipelagu i tam koniecznie chciałbym zajechać.
       
      Koszty podstawowe:
      1. Prom TT-Line Świnoujście - Trelleborg ok. 150 zł bez kajuty lub ok. 300 zł z kajutą
      2. Samolot WizzAir Oslo - Gdańsk - tu kwestia kiedy się zarezerwuje, zakładam że skoro to wizzAir to nie są to jakieś ogromne koszty
      3. Noclegi na kempingach - myślę że coś między 100 - 150kr/noc trzeba liczyć (ok. 50-75zł)
      4. Prom Stromstad - Sandefjord - ok 10 euro
      6. Promy między wyspami - raczej groszowa sprawa, do sprawdzenia niektóre być może bezpłatnie.
       
      Ktoś chętny?
       
       
       

      EDIT:
       
      Planowany termin wyjazdu: przełom lipca i sierpnia
      Czas trwania: 8-10 dni
×