Skocz do zawartości

chester_jds

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    572
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez chester_jds

  1. Drogi @LTX24, podstawowa różnica między nimi to napęd 2x vs 1x (ilość blatów w korbie), piasty (osie - jeśli dobrze widzę QRy na fotce rometa) oraz te hamulce. Czy bym dopłacił 500-600 do tego Storma? Dopłaciłbym bez wahania, bo primo - jestem "team 2x", secundo - jestem "team shimano" (ostatni mój sram który pamiętam, to były grip shifty w mtb w latach 90. ubiegłego wieku, chociaż to było w rowerze, którym waliłem tysiące km i już żadnym potem tyle nie przejechałem), no i jestem "team hydrauliczne hamulce". A serio, to rodzaj napędu (1x10 czy 2x10) to musisz sobie sam wybrać, chociaż Romet ma korbę 40T i kasetę 11-34, a Storm ma korbę 46-30 i kasetę... 11-34, więc widzisz, że masz o wiele większą rozpiętość w Stormie - i więcej miękkiego i więcej twardego, za cenę wachlowania nie tylko tyłem, ale i przodem (Romet przełożenia 1,18-3,63, Storm 0,88-4,18). Co do hydrauliki - zaufaj chyba tu wszystkim, jest po prostu o lata świetlne lepsza od tych linek. No i osie... Storm ma przelotowe (zwane sztywnymi), natomiast w Romecie widzę stare szybkozamykacze (z tyłu, co do przodu mało co widać na dostępnych fotkach). Osobiście do QRów nic nie mam, ale jako starsza technologia będzie coraz mniej dostepna, jakbyś robił jaki upgrade kiedyś, to może być trudniej. Coraz trudniej kupić dobre koła na dobrych komponentach i QRach. Nie wiem tylko, czemu oba te rowery mają 32 szprychowe koła, 28 by w zupełności starczyło. W rowerze bardziej wymagającym dopasowania, a grawel na pewno jest bardziej wymagający, niż np. cross, polegałbym na własnym poczuciu komfortu, więc lepiej wypróbuj, zanim kupisz. Za koniec - z fotek w necie Storm mi się bardziej podoba. Rower ma się też właścicielowi podobać, więc nie bój się do punktacji dodać własny gust. Chciałbyś, by Ci jakiś random z forum żonę wybierał wedle własnego gustu?
  2. A przepraszam, powiedzcie nieuświadomionemu, co grozi zbyt krótkim mostkiem w grawelu?
  3. @karczk - ta oś się wkręca swobodnie palcami w gwint haka bez problemu, na razie wkręciłem na kilka obrotów do czasu jak przyjdzie nowa oś (jutro). Zobaczymy, jak nowa przyjmie. Tu gwint jest tolerancyjny, bo ma duży skok 1,75 mm (standardowy dla M12), więc raczej krzywo by nie poszło.
  4. Okay, zakończę już ten spektakl. Nie było zaskoczeń a moje czarne myśli się nie sprawdziły (podobnie jak 90% czarnych myśli wedle badań), wbicie (bardzo porządne i bardzo głęboko) nasadki T45 i odkręcenie kluczem w końcu dało radę 💪. Najpierw wziąłem dynamo z takich większych, jednostronny, który nie ma klikania do odkręcania, ale mi przeskakiwał na grzechotce, więc musiałem pójść w zero dodatkowej mechaniki, zwykłe ramię na dwie ręce. Bohaterowie ostatniego aktu na fotce. Nie rozumiem do końca co się zapiekło, bo wyraźnie na osi widać smar (chociaż nie na całym gwincie), co ciekawe lakier na podkładce pod łbem starty od strony ramy, ale sama podkładka luźna na osi, więc nawet gdyby ona się zapiekła, to powinno dać się bez problemu odkręcić. Jak przyjdzie nowa oś to już dokręcam z minimalnym momentem, a nie maksymalnym.
  5. @Eathan o matko, no oczywiście, że masz rację. Że też o tym w ogóle nie pomyślałem, że to nie gwint w ramie, ale w haku. Teraz to w ogóle nie będę się opierniczał, jak próba z torxem nie wyjdzie, może dam jeszcze szansę wykrętakowi, ale wiertarkę to już będę grzał na wszelki słuczaj. A ja nawet niedawno na wszelki wypadek sobie taki hak kupiłem, więc jakby co, to mogę rżnąć przez hak
  6. Mam klucz "L", mam klucz typu "T", mam też bit 6,3 mm (1/4), mam też nasadkę. Wszystko do swojego zastosowania. Tu użyłem w końcu długiego ramienia z nasadką, bo klucz "L" po prostu siedział w gnieździe i ani o mikrometr się nie ruszył (nie licząc sprężystego odkształcenia dłuższego ramienia klucza, za które pchałem, czy ciągnąłem w zależności od położenia). A długie ramię grzechotki dało w końcu większy moment, który niestety poszedł na stripping gniazda, a nie ruszył tej osi. No cały czas powtarzam, że stopień zapieczenia tego mnie zaskakuje i obawiam się, że mimo tych wszystkich zabiegów skończy się ryzykownym wierceniem w osi od strony gwintu. Dzisiaj zacznę od wbijania T45 i zobaczymy, jak się to skończy. Codziennie psikam na stronę gwintu odrdzewiaczem, może te czary choć troszeczkę pomogą.
  7. Klucz (nasadka) był (jest) ok, nie raz używałem. Tu ewidentnie zapiekła się ta aluminiowa śruba. Klucz ładnie trzyma wymiar (6+ mm), a ta ultrasiłowa próba nie zostawiła na nim najmniejszego śladu, on się w ogóle nie wyrobił. A oś odkręcałem ostatnio w... marcu? Kwietniu? Jakoś tak, coś ponad 3 tysiące km na tym rowerze temu. No trudno, zapiekło i trzeba coś z tym zrobić. Nawalę teraz tam anti-seize tak, by aż ociekało jak mi się uda temu zaradzić.
  8. Wreszcie znalazłem czas, by obejrzeć. No fajowe, kwintesencja wolności, którą daje rower. szacun.
  9. Próbowałem wykrętakiem ale chyba za szybko się rozchodził i nie łapał na tyle, by to było skuteczne. Wezmę zorganizuję coś o mniejszym skosie tego gwintu żeby głębiej weszło może. Bo to rzeczywiście najmniej inwazyjne jest. Na razie czekam na paczki z instrumentarium doi znęcania się nad tym.
  10. @Eathan a to kumam. Spróbuję najpierw punktowo w końcówkę śruby przy stronie napędowej, może te różnice coś odpieczą, a po ostygnięciu zmrożę dla obkurczenia.
  11. Spoko, skoro mówicie, że to nie aż tak strasznie. Wbijałem kiedyś, ale to była część osobna i mniejszy rozmiar, tu sam rozmiar robi wrażenie. Rama wprawdzie alu, więc też bez cackania się z węglem, ale zawsze to w sumie oś przyjmie na siebie wszystko. Oby gwintu w ramie nie spierdaczyć. @Eathan - o ilę rozumiem ideę zmrożenia osi, to nie łapię koncepcji grzania. Mówię z perspektywy samej rozszerzalności temperaturowej ciał stałych. Jest jakiś inny czynnik, dla którego grzanie ma sens? Czy może chodziło o grzanie ale samej ramy przy gwincie, a nie osi? @smw44199 no myślałem o podparciu klockiem drewnianym, o odkręceniu tej nakrętki, co to chyba od drugiej strony trzyma hak (ona zdecydowanie delikatnie wygląda i obawiam się, że szok mechaniczny ją wykończy). PS. A powiem Wam z ciekawości, jakie mam przygody z producentem (Kross). Napisałem do nich o część, o możliwość kupna. Dostałem dziś odpowiedź: "Obecnie jesteśmy w trakcie inwentaryzacji, zatem nie mamy możliwości sprzedaży części. W danej kwestii należy się skontaktować z nami na początku sierpnia.". Czyli klasyczne "teraz nie, ale się dowiaduj". Poprosiłem grzecznie, by chociaż podali wymiary (długość osi bez łba, długość robocza gwintu, skok gwintu), to sobie sam poszukam po rynku. Podejście, delikatnie mówiąc, nieprofesjonalne, tym bardziej, że podpisała się pani samym imieniem (ja pełnym imieniem i nazwiskiem). Czyżby jednak pogłoski o kryzysie w branży producentów rowerów były mocno przesadzone, skoro się klientów tak obcesowo traktuje?
  12. Bo jeśli nie można przejść, to czy można przejechać?
  13. No taki wosk to aplikuje się dzień przed. Nie mylić z pigułką dzień po. Z tej mazi aplikowalnej musi odparować czynnik przenoszący wosk (o dziwo to jest woda) po spenetrowaniu łańcucha, a to trochę trwa. W zależności od producenta zaleca się czasem dwie aplikację (druga po paru h od pierwszej), ale praktycznie zawsze dzień przed. Mi też wosk wyłazi z łańcucha, widać po podłodze pod rowerem.
  14. Dobra, dobra, tylko ja mam póki co same klucze typu "L", więc muszę kupić nasadkę T45, żeby porządnie wbić. Już zamówiłem, niech nawet na zmarnowanie pójdzie, byle coś zadziałało. Napisałem do Kross'a o parametry osi, a najlepiej, by mi taki element sprzedali, niedawno jeden kolega kupował do podobnego modelu, więc może się da. Bo osi o takich parametrach na wolnym rynku nie widziałem, a dodatkowo tam nie było podanej długości gwintu, tylko skok. Jeszcze idzie zamrażacz. Myślę, co by przed ostateczną próbą nie psiknąć na tę oś od strony gwintu, by się dodatkowo podkurczyła i ułatwiła. W odwodzie jeszcze myślę o ewentualnym nagwintowaniu otworu z drugiej strony (M8 albo M6) i wkręceniu zwykłej śruby, bo wówczas wkręcając śrubę, odkręcam oś. No a na koniec, jakby nie wiem jak to się nie dało zawsze będzie rozwiercanie osi od strony gwintu. Na pierwszy ogień pójdzie wbijanie T45, tylko... to jest bezpieczne dla reszty roweru? Jednak walenie młotem powoduje jakiś udar na całej reszcie. Z żabą byłby problem, tam rama jest tak wyprofilowana, że nie idzie jak złapać tego, to chyba częściowo w ramie się chowa. Już pod tym kątem próbowałem. Kiedyś tak obrobionego torxa od tarczy z piasty wyciągałem, ale wiadomo, że to inny rozmiar i inny moment. Dziękuję wszystkim za pomysły. Jak dojdą narzędzia to biorę się za znęcanie. Na razie do roboty pojadę klocem HT.
  15. Niestety po drugiej stronie (napędowej) nie ma gniazda klucza, jest wydrążony okrągły otwór w osi na centymetr czy dwa i tyle. Kręciłem prawidłowo.
  16. Na razie prysnąłem czymś na drugi wideł, po stronie gwintu, może pomoże, a potem będę próbował po trochu. Problem jest w tym, że nie wiem czemu to zachowuje się, jakby było zespawane, powinno w sumie spokojnie dać się odkręcić, a tu sztywne jak monolit. Będę walczył.
  17. Jezu, nie o ośkę mi chodzi, wiadomo, że do koszta idzie. Obrobiłem gniazdo hexa w osi a oś cały czas tkwi w ramie. Moje pytanie było o to, jak wykręcić tę oś?
  18. Rama alu. Niczego nie przekręciłem - bo oś się trzyma tak, że nie można jej ruszyć.
  19. Złapałem gumę, dopompowywanie na szlaku nic nie dawało, za szybko schodziło, więc postanowiłem wymienić na trasie dętkę. Niestety małym kluczem nie byłem w stanie odkręcić tylnej osi. Szyjąc komunikację jakoś dotarłem do chaty. W domu wziąłem większe ramię i delikatnie przyłożyłem moment siły. Poszło! Niestety nie poszło jak sądziłem, tylko poszło gniazdo hexa w główce osi. Nie wiem, jak można obrobić 6mm gniazdo, no ale ale stało się. Dokręcone to było kiedyś fabrycznym momentem, bez żadnego siłowania, więc głupieję, o co kaman. Ktoś ma jakieś pomysły co można z tym zrobić? Szczerze mówiąc z QR nigdy nie było problemów, a z tymi osiami co rusz coś mam...
  20. Ha, ciekawe, jak oni to różnicują. U jest ok. 50 gram cięższa od d, podają wagę systemową dla U o 10 kg więcej, niż dla d, reszta parametrów identyczne. No i... mam zarówno 533d jak i 533U i naprawdę U robi wrażenie toporniejszej, chociaż oczywiście nie o wrażenie tu chodzi.
  21. Jak ma być mocne, nawiązywać do 533 i na 32 dziurki, to 533U: https://www.centrumrowerowe.pl/obrecz-dt-swiss-u-533-pd42874/
  22. Kształt bębenka jak i liczba/kształt wypustów w MS i HG się różnią między sobą - to już generalnie oznacza, że nie założysz kasety pod MS na HG i vice versa. Dwunastkę szosową zakładasz na HG (ten dłuższy szosowy HG-EV), a dwunastkę MTB na MS (wyjątek dwunastki MTB z większą, 11-zębową koronką na ostatnim biegu wówczas idą na HG - rozwiązanie substandardowe, jeśli ktoś chce mieć HG i napęd 12 rzędowy, w sumie nie wiadomo, na co to komu). Ponieważ MS powstał, by móc zmniejszyć najwyższy bieg (do 10 zębów, co daje wymierny zysk w napędach 1x z relatywnie małym blatem w korbie), więc bez sensu byłaby produkcja kaset pod MS z najmniejszą koronką 11, stąd kasety pod MS mają zęby od 10 do... a tu ponieważ MS to standard stworzony dla MTB, więc pierwszy bieg ma jednak sporo zębów, pewnie mniej, niż 42-45 nie uda się znaleźć. Dla gravelowych zastosowań powstał bębenek "MSR" (micro spline road), aby umożliwić zastosowanie raczej górskich kaset 12 rzędowych z krótszymi osiami szosowymi w gravelu (142 mm, a nie 148 jak w mtb). Bowiem gravel, to w zależności od drogi dojścia do niego, taka bardziej górska szosa, lub taki bardziej szosowy góral. Chyba niczego nie pomyliłem?
  23. Najwięcej mam zabawy z AI, ale serio, to czy tam jest jeden większy otwór i drugi mniejszy, czy jest jeden duży i dwa małe? Coś jak to?lub to(gdyby rower miał naśladować Felta, to nawet podróbka nazwy blisko, bo pierwszy hak z Felta). Anyway, to przykłady haków, które mają dwa otwory montażowe o różnej średnicy (na tych dużych to chyba tulejka powinna być z gwintem i z drugiej strony śruba. Sprawdź (nie wiem, jak), czy oba otwory (albo oba trzy, jeśli są trzy) pełniły funkcję montażową. Sugerowałbym też zrobienie wycisku z tego dropa a następnie zwymiarowanego rysunku, który by ułatwił dopasowanie. No jak zwykle, ponieważ to był pewnikiem budżetowy rower, więc nic skomplikowanego nie mogło być. wymontuj tylni trójkąt, idź do serwisu, może Ci dobiorą hak.
  24. https://derailleurhanger.com idź w "hangers" i szukaj, cóż innego mogę polecić? Chociaż marka ramy by coś zawęziła, a tak to zabawa obrazkami. Nieco benedyktyńska robota (ponad 1000 haków do przejrzenia). No chyba, że cudem ktoś akuratnie miał do czynienia z taką ramą i co najmniej pamięta taką ramę a najlepiej jaki to hak 😬
  25. Uuu, panie. Wiesz ile na świecie jest różnych typów haków przerzutki? Idzie w setki, jeśli nie tysiące. Nie wiem, czy prędzej się nie dobierze po precyzyjnym wskazaniu marki, modelu i rocznika katalogowego tego roweru. A zdjęcie swoją drogą takie sobie jest. Jeśli tylko po zdjęciu miało się szukać, to lepiej to doświetl tak, aby te kształty były widoczne i żeby było widać ile i gdzie są śruby montażowe, itd. Można też z drugiej strony tego trójkąta sfocić. ewentualnie dodać rysunek z wymiarami (odległości między śrubami, elementami ramy i śrubami, itp.). Niestety istnieje wiele dosyć podobnych do siebie modeli haków, więc takie dobieranie wręcz gorzej niż na oko obarczone będzie sporym ryzykiem. Dla jaj spytałem AI i w pierwszych słowach po fotce myślało toto, że to jest... "prowadnica łańcucha rowerowego, prawdopodobnie model Cloud Perform CH-ES-LD". Potem oczywiście było klasyczne: "Przepraszam za wcześniejszą pomyłkę – masz całkowitą rację, zdjęcie przedstawia hak ramy (dropout) przygotowany pod montaż wymiennego haka przerzutki tylnej", ale prócz jarmarcznej strony tego AI sam widzisz, że ta fotka jest tak dobra, że coś, co powinno ewidentnie chociaż rozpoznać, co to jest, się pogubiło. Natomiast AI również zasugerował(a/o), że najlepiej szukać po konkretnym modelu roweru, z którego ta rama pochodzi (bo w ogóle najlepiej to wziąć stary hak i dobrać nowy, powiedział wu-AI-ek dobra rada).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...