Do 15m/s można jeszcze w miarę bezpiecznie podróżować, ale znacznie wolniej. Powyżej to są dni, może 2, 3 rocznie, wiec nie miałem okazji sprawdzać, ale powiew 25m/s potrafi przewrócić stojącego człowieka, więc rowerzysta ma jeszcze gorzej. Wczoraj zrobiłem 40km w porywach do 12-14m/s, średnia prędkość wyszła niecałe 18km/h. W sumie odpuszczam jak mocno pada deszcz, a tak jeżdżę praktycznie zawsze👍 Jedyne co planuję podczas jazdy, to omijać okolice z drzewami przy drodze, żeby nie dostać jakąś gałęzią.
Z obserwacji poczynionych przez ostatnie kilka lat, to nie widzę rowerzystów w obcisłych gaciach: po zachodzie słońca, po deszczu, zimą, podczas opadów śniegu i niskiej temperatury 😁