Skocz do zawartości

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 166
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez kaido2

  1. Obecnie zakopianka i rower to jest już skrajność, zresztą przez Świątniki lepiej
  2. O to,to,to... Dzięki za info, przez centrum Katowic to ja już nie jadę
  3. @KNKS, bo tak jest. Jak jedziesz po mieście płynnie i dynamicznie 50 km/h z samochodami to nikt nawet nie zatrąbi, a jak kogoś przykiblujesz, bo infrastruktura rowerowa w kraju jaka jest każdy widzi to nawet spokojne Grażyny wyskakują z foteli Przez GOP tylko ulicami, tak to pamiętam
  4. Betonówki jak są doobre " niewyczuwalne " łączenia,ok, po tym też lecą wyścigi, ale wyjazdy i wąskość ograniczająca pole widzenia już dyskwalifikuje, bo pojawi się maska i już z tego nie wyjdziesz. Natomiast gravele ,- ludzie jeżdzacy, trenujący, startujący stricte grvl, raczej szukają szutrówek, dróg polnych, czy nawet singli, infrastruktura rowerowa jest tu jako ostatnia, szosa to już ostatecznosć jak już niczego nie ma Ale turystów różnej maści , z różnych przyczyn,gravelami po szosie "20" km/h,- widok na pewno nie rzadki 🙂 W każdym bądź razie gravel na "ściezkach rowerowych" jak najbardziej sobie poradzi, bo jeżdżę 🙂
  5. Jprdl, jaki samolot i ulica. Poniekąd? Szosa i DDR pełen rolkarzy, hulajnóg, ewentualnych psów , bab z wózkami= to samo... Jest to bezpieczne? Nie wierzysz wsiadź, 30 km/h osiągniesz od niechcenia, tak jak wizytę na SORze i kupę syfu z tym związane. Dlatego nikt o zdrowych zmyślać w polskich realiach się tam nie pcha . Kumasz? Jeszcze raz! Bolidem F1 po buły nie pojedziesz, bo się do tego tak samo nadaje, jak sportowy rower szosowy na " ściezki rowerowe" Bolid po torze, szosa na szosę, samolot po niebie zaczynając od dostosowanego do niego lotniska.
  6. Tu nie chodzi o " trenują" , bo na miejsce zgrupy jak trzeba dowieziezisz szosę samochodem, a same treningi odbywają się w miejscach gdzie ruchu nie ma @leon7877, siądź na sztywną szosę( szosa to nie skuter na szerokich laczkach i amorem, prędkości są tylko podobne ), na cienkich delikatnych oponach i się prztjedź po DDR-ach( o CPR-ach nawet nie wspominam) i wtedy zobaczymy jak będziesz gadał, kiedy przelecisz przez maskę wyjeżdżającego z posesji, przelecisz przez kierę, bo przednie koło wpadnie w szparę pobrukowej kostki, rozpierdzielisz komplet opon za klocka po przejechaniu 10 km. O bezpieczeństwie swoim , a zwłaszcza innych nawet nie wspominam. Tak jak miejsce bolidu F1 jest na torze, tak miejsce szosy jest na szosie i tu nie ma żadnych dyskusji.
  7. Dlaczego badziewny? Wykonany jak każdy licznik z monochromatycznym wyświetlaczem i pomimo tego mapę widać całkiem dobrze Wszystkie swoje zadania spełnia jak na razie lepiej jak Garmin e820 którego też posiadam. Nav+ wielu względów wyparł u mnie starego Garmina. Pierwsza sprawa,- nie gubi tak zasięgu np w lesie. działa praktycznie od startu. Łatwiej jest mi utworzyć tracka z apki Xoss-a na tel., bo apka daje taką możliwość bez konieczności korzystania np z Mapy.cz , jak męczyć bułę, na malutkim wyświetlaczu Garniaka. No i bateria trzyma mi praktycznie dobę, co na ultramaratonach i długich jednodniówkach jest podstawą. Urządzenie tak samo proste w obsłudze i intuicyjne jak wszystkie inne. Nie wiesza, autopauza działa, podświetlanie z automatu też,IPX67 działa, z apką nie ma problemów. Mapy. Na stronie producenta są już trochę podstarzałe, ale można sobie spokojnie wygenerować aktualne z tego samego serwisu co do Garmina i wgrać po USB Nie ma tu niczego trudnego
  8. Nie to nie jest normalne , bo tez podjezdżam i zdarza się, że 10 km i więcej, zresztą nie trzeba podjezdżać wystarczy że po płaskim: Jazda w rytmie na wysokim obrocie + pełen płynny obrót, rozwiązuje problem z lędźwiami, kolanami, achillesami.
  9. KMC X obecnie to też już jest plastelina. Uzyłbym hg-93, albo 701 minimum. Przedni blat OK.
  10. A to taka sytuacja Wszystko weryfikuje rzeczywistość, a wyścigi w ciężkich warunkach i o zróżnicowanym profilu są tego idealnym sprawdzianem. Niskie grupy nie potrzebują takiej precyzji działania. W 7, czy 8s luzy na kółkach , przerzutkach, manetkach, czy łańcuchach nie zrobią wrażenia w wyższych zaczyna mieć już to znaczenie na poprawność zmiany przełożeń. Jak działają hamulce tarczowe po zalaniu marazmem wszyscy wiemy, a V-ki na dobrych klockach pozwolą jeszcze funkcjonować. Nie pisałbym o tym gdybym nie znał tego z autopsji z wielu imprez, gdzie nieraz ładnie widać jak zawodnicy klną na dane wynalazki po rowach, no ale właśnie marketing, bo ktoś ich do zakupu tego przekonał. Zgodzę się, że obecnie niskie grupy znanych producentów to wykonanie bele jak i z bele czego, ale nadal jest to możliwe do ustawienia by działało prawidłowo w/g pierwotnego założenia.
  11. @chrismel, z czego ta grzana?
  12. @jasmin,dlatego napisałem: Wiesz co Mam sprzęt na pełnej Ultegrze, mam, Tourneye i chińskie wynalazki i masz rację to działa Nawet więcej, w totalnym syfie te niskie grupy lepiej sobie radzą
  13. Kaseta hg400 11-40 + ewentualnie adapter pod hak + L-Twoo R3 hydraulika,- tak bym to rozwiązał
  14. @itr, jakoś tak dziwnie światło się odbiło po prostu. Zapewne z powodu długiej zdobionej mufy i przelotki pod rurą w tamtym miejscu gdzie wyłazi przekrzywiony pancerz z kiery. Koła też jak widzisz jajowate,- ot uroki zdjęć Starsze zdjęcie z korbą Tricolor i na pancernych DP-18 Po strzale ta rama była by do utylizacji, ( bo przecież Reynolds 531) , druga rzecz że dolna rura była by bardziej podgięta od górnej poziomej i koło wylazło by bokiem. P.S Dużo stali, ale też i hybryda ( alu -karbon), która miała w historii krótki epizod, no i karbon monocoque.
  15. Jest tego trochę, do wyboru do koloru, od zabawek nawet do lasu po treningówki i startówki, geometrie i konfiguracje, pod warunki, pod profile tras itd.. itd. 1) Koga Gentsracer 1984r, obecnie w konfiguracji pod tegoroczne MPP Geometria agrsywna, sloping lekko ujemny, korba Custom 52/42, kaseta 13-40 (żeby po 900-tnym km wyjeżdżać te wszystkie 20-%) Osprzet 105 ( 1055) manetki na ramie, ale mnie to akurat nie przeszkadza Potrafię z tym jeździć, nawet gdy są przełączone na cierne Opony tył 700x25, przód 700x23 2)Gazelle Champion Mondial 1994, geometria sztorcowana, bardzo agresywna, torowa. Oryginalnie rower był na Dura Ace, obecnie zostały już tylko klamki. Korba 1055 52/42, kaseta 11-21 , opony 700x23. Koła DT-R1400 3)Triban 5 2013r, Koła Mavic Cosmic Elite 2016, Sora, korba 50/39/30, klamki L-Twoo R2, kiera FSA plasma aero carbon, laczki GP4000s tył 700x25, przód 700x23 Do niedawna sprzęt na MPP 4)Zabawka do lasu, korba 50/34, Cosmic Elite-S, Spece turbo 700x26 5) Zabawka na totalny syf, czyli favorit F6, korba 50/34, Spece Turbo 700x26 6) Author CA66, 2013, na Ultegrze Laczki Panaracer 700x23
  16. "Mimo wszystko jest różne ryzyko tego wysypania. Peny z tego towarzystwa mają najwyższy. " Oczywiście, bo to najpopularniejsza metoda archiwizowania danych i też z tych wszystkich najwięcej przypadków ktoś nie usunął nośnika z partycją Fat32 bez odmontowania i dane poszły się paść.Ludzie też nie oszukujmy się w najczęściej stosują do tego bele co. Stosuję wspomniane Sandiski dokładnie Ultra + na których mam systemy operacyjne robocze, czy porobione różne narzędzia, w tym do reanimacji dysków SSD, czy pendrivów i przy dość intensywnym użytkowaniu ( bo wtyki USB potrafią już nich nie łapać od wyrobienia) nic się jeszcze nie stało( padły nandy, czy FW kontrolera). Obecnie np cyklicznie stawiam fw SSD-kom na budżetowym Phisionie, bo co rusz AMD go wywala i jest satafirm S11 "Tylko ciągle mało takich osób i coraz są tematy na forach komputerowych typu jak odzyskać dane, bo się skasowały, albo jaki dobry dysk kupić, żeby się nie popsuł i pliki nie poszły się gonić. " Oprogramowanie jest, ot najprostsza i bardzo skuteczna Recuva kiedy np przy złym wyjęcia poleci tablica alokacji partycji fat32 natomiast co do reszty , tez się da znaleźć odpowiednie narzędzia, czy wiedze w postaci tutoriali np na https://www.usbdev.ru/
  17. Wszystko się psuje i zawsze jest pewne ryzyko, że poleci pen , SSD, czy talerzówka. Nieraz jest to po prostu pech , a nieraz niektóre chipsety nie do końca dogadują się z niektórymi kontrolerami zwłaszcza tanich dysków SSD na Phisionach, czy tanich penach, dlatego lepiej wziąć do tych celów np pewnego i szybkiego Sandiska. Druga sprawa, że gdy wysypie się firmware kontrolera to w przypadku tych popularnych dane da się często odzyskać, natomiast każdy ogarnięty użytkownik zawsze ma podwójne kopie ważnych dokumentów w różnych dostępnych opcjach. "Nawiasem, czy można coś takiego w Windowsie ustawić, żeby montował tylko na żądanie? " Wszystko można, po krótce wrzucasz w autostart odpowiedni skrypt, a jak potrzebujesz skorzystać to cmd i mountvol Na Debianie , bo tego głównie uzywałem po mandarynie na KDE, miałem Xfce Lekkie to było, żadnych bugów, xserver nie wylatywał znienacka. Winzgroze jak odpowiednio zrobisz pod siebie, to się to nie sypie, nie rośnie, zajmuje ułamek i można jechać na tym latami. Oczywiście preferuję wersje budowalne z install wim i winre.wim( WinPE), gdzie wszystko sobie konfigurujesz i wrzucasz soft jaki potrzebujesz, a potem "flash", a nie jak w przypadku klasycznym instalowalne, gdzie na wiele rzeczy nie masz wpływu, bądź skazany jesteś na późniejsze rzeźbienie żeby niepowołane procesy poblokować na amen, czy pozbyć się sh*tu
  18. Skompilowany system z potrzebnym oprogramowaniem na bazie dychy czy jedenachy jako WinPE na penie z wysoką klasą zapisu/odczytu + minimum USB3.0 i po temacie. Kończysz pracę wyciągasz pena i niech zabierają blaszaka. To tak w skrócie Na serwisowym mam na SSD( czysty z podstawami potrzebnymi mi do życia,- zajmuje 1,1 GB na dysku), dokumenty zapisuje na penie
  19. @przemeg, coś tak czułem , że się machnę. Tyle razy przejeżdżałem przez Zakroczym ( nie tylko Wisła 1200 i E), a stale mnie się myli . Pamiętam jak na 3-ej edycji był objazd " bo teren prywatny" w tamtych okolicach i właśnie szosowec z Zakroczymia nas wtedy pilotował
  20. Szczucin i tam WTR od Niepołomic się kończy Od Pacanowa do Sandomierza można kierować się nadwiślańskimi miejscowościami które są wyasfaltowane ( daleko od Wisły się nie jedzie), bądź wały + trochę dobrej jakości szutrówek . Za górami pieprzowymi ( Sandomierz) żeby komfortowo jechać w okolicy Wisły, to już trochę od rzeki trzeba odjechać. Sytuacja dobrze wygląda w Warszawie, bo ta można o ile nie zaleje parku dość sprawnie przejechać i dalej całkiem przyzwoitymi wałami dojechać do Nowego Dworu. Dalej sytuacja znów się komplikuje, bo przedzierać się przez uroczysko aż do Zakroczyna( o ile go nie zaleje) do najprzyjemniejszych nie należy. Golub-Dobrzyn do Płocka, można zbliżyć się do Wisły, bo szutrówki przy wałach sa dość dobrej jakości. Od Płocka kawałek wojewódzką skąd ładnie widać Wisłę, a dalej wyasfaltrowanymi miejscowościami leżącymi nad brzegiem. To tak pi razy drzwi oczami uczestnika 2x Wisła1200 i 1x Wisła Extreme Wyasfaltowany WTR w kierunku północnym a i owszem, ale to dopiero od Tczewa do samej wyspy Sobieszewskiej
  21. @boogeyman jak interesują Cie z kwietnia to można pobrać już zrobione. Ogólnie zajrzyj tu https://www.pepper.pl/dyskusji/xoss-navi-plus-informacje-o-mapach-817866 gość praktycznie wszystko tam opisał i dał linki do gotowych map.
  22. To wszystko ma Nav+ od Xossa, koszt tego urzadzenia to 1/3 BCSa. Aktualne mapy do pliku .map można sobie generować samemu.
  23. Tylko zdajesz sobie, ze "trenujesz" oznacza takie prędkości , że jakie spowalnianie ruchu. Sytuacja jedna z wielu Szerokopasmówka w mieście, zero B9, DDR mogę jechać rowerem, ograniczenie pisiont bo wiadomo. Pasy szerokie, że dwa autobusy obok się zmieszcza i podjeżdża mi ulany misiek w skodzie i że mam spier..ć na chodnik, bo mu przeszkadzam xD Zgupiałem , popatrzyłem na budzik 5-ka już z przodu i pytam się grzecznie jasnie pana: - " Złociunietki , to ile chcesz tu zapier..ć, skoro jedziemy w mieście a mam już pisiont na zegarku?" xD Polska Pany "Swoją droga widzę że jesteś z Chorzowa. Możesz mi naświetlić w którym miejscu Śląska kolarze szosowi stanowią "problem" ? " @KNKS, wracałem rowerem z MPP 2lata temu z Zakopca do chaty, bo stwierdziłem, ze rowerem będę szybciej o pół godziny jak pociągiem Wracałem centralnie przez GOP . Jechałem z samochodami, obok gdzieś tam były jakieś" ścieżki", ale stwierdziłem, że takie krążenie i kombinacje co moment , zjeżdżanie i tamowanie ruchu, bez sensu, po co denerwić ludzi którzy tez chca płynnie i szybko sprawnie przelecieć. B9 brak więc tym bardziej po co rzeźbić. Jechałem z tymi samochodami , autobusami, tirami i nawet nikt mi z klaksona nie pierdnął nie wspominając już o podjeżdżaniu złomteksami jakiś ulańców i pouczaniu przez szybkę . Po prostu w rower to trzeba umić, a to w narodzie nie zawsze wychodzi
  24. Nie znasz mnie, nie wiesz jak i gdzie i co trenuję, więc proszę nie nadinterpretuj i nie dopisuj mi rzeczy , które nie mają miejsca. To że coś Ci się wydaje na bazie jakiś stereotypów nie oznacza , że wszyscy i wszystko jest takie jak Ci się wydaje. Zacytuję jeszcze raz to co wcześniej napisałem: "Jadę tak by nie tamować ruchu, jadąc grupą w odpowiednim szyku umożliwiamy innym bezpieczne przemieszczanie się, wykonywanie manewrów tym samym pasem, grupa jedzie zwarto , ale w taki sposób, by można nagle wykonać przegrupowanie szyku i bez wytracania prędkości pojazdu chcącego wyminąć grupę. W grupie obowiązuje pełna komunikacja, ostatni jak i pierwszy odpowiedzialni są za sprawne jej działanie w ruchu publicznym." Wywnioskować zatem możesz , że nikt się za mną nigdy i nigdzie nie wlókł. To jest żelazny zapis , który z uwagi na to co robię jest święte, jak amen w pacieżu. Wszelka niesubordynacja co do powyższej reguły, była surowo karana przez kadrę prowadzącą zajęcia. Mam nadzieję, że wszystko jest jasne. Miłego wieczoru życzę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...