Skocz do zawartości

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 119
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez kaido2

  1. Ja to bym chciał mieć taką dętkę, że jak mi jadą po kole to im sama zmienia przełożenia, a w Garminie pokazuje góry
  2. Nie bez powodu bierzemy do szkółek dzieciaki ( kategoria żak), nie chce skłamać ale bodajże od 7-go roku życia( musiałbym na PZKOLu pogrzebać, a średnio mam teraz czas), bo to jest moment gdzie możesz dowolnie formować ciało i umysł. Ciało do tego stopnia , że zrobi wszystko co się fizjologom nie śni, a później tym ciałom tak zostanie Najpierw zabawa żeby zaszczepić , ale już i też jazda z grupami starszymi na różnym sprzęcie, by dzieciaki mogły poczuć i dojść do własnych wniosków dlaczego tak. Generalnie już przed młodzikiem, wchodzi metodologia pełnego nauczania od kręcenia korbą( w tym wieku już wiemy dlaczego mamy tak, a nie inaczej kręcić i kręcimy jak nikt normalny nie kręci), po wszelkie taktyki, strategie i okoliczności stosowania/zastosowania tego. Są pomiary/ korekcje dalej z treningami, żeby w swojej specjalizacji wyjść na perfetto. Jakbym tu zaczął wrzucać wykresy z trenażerów korekcyjnych od chłopaków z jednej, drugiej nogi, obydwu to by wyszło że jacyś cyrkowcy i ogólnie , że chybam nienormalny, więc tego nie zrobię. Dodam tylko, że w sprincie na korbach straty aero są można by powiedzieć niewielkie w porównaniu co można tutaj zyskać. Oczywiście to wszystko korygowane jest w tunelach Dlatego tak
  3. Pisane było To wyrzucasz adidasy i klepaki, zapinasz w odpowiednie kliki i uczysz techniki. Jeździłem TT na TT nic nie ograniczało, ba pozwalało generować więcej i jechać jeszcze szybciej..... z siodła ( i tu znów ta technika , waty ...) Cały myk polega na tym, że kiedy wstajesz w adasiach, to cała reszta nadal siedzi wpięta. To właśnie klik pozawala na to, żeby jeszcze siedzieć. Na pionowych stromiznach kiedy, już zdarzy się stanąć ..., to na stojąco też trzeba jeździć umieć Yyyyyyy? Jak sobie przyponę to wstaję? Wogle I teraz żeby była jasność. Bywa, że w wyniku kalkulacji przepchnę, ale na tej ścianie aerodynamika w skrócie wynosi 0, a skuteczność jest max
  4. Bo konkurencja goni..... Bo gdzie się skitrał fotograf
  5. Nie, to nie mój problem że nie potrafisz pewnych oczywistych rzeczy zrozumieć, najwyraźniej z braku pewnego doświadczenia/umiejętności jak mniemam, szukając na siłę wytłumaczenia potwierdzającego Twoje domysły ( podobnie jak drugi Pan) . Za moją tezą idą cyfry z moich treningów/wyścigów, z których jasno wynika progres ( i z tym nie ma dyskusji) Trudno żebym te dane udostępniał żeby jak większość wykazać, że nie jestem osłem. Tego to nawet nie komentuje, ale jak wspomniałem , to nie mój problem Mam te geje, bardzo fajne zresztą, ale gumki to komuś dałem kto się ślizgał po asfalcie, bo dla mnie nie przydatne Keo są o tyle fajne, że jak się je obcyka to są spoko nawet w gravele/ przełaje
  6. Dlatego odsyłam w odpowiednie miejsca tym się szczegółowo zajmujące. Z velotrainera dostaniesz wykresy i od razu korekty Lepsze podparcie( lepszy transfer siły), brak wszystkich innych wad pedałów platformowych, pozwala na większe wygenerowanie siły ( zwłaszcza w pewnych wyścigowych warunkach) i jazda na pełnym obrocie to uzyskanie dużo wyższych prędkości , a przy takim samym przełożeniu ostatecznie wyższa moc musi. Nie trzeba żadnych mierników. Wystarczy przejechać z kadrą , oni w sztywnych zatrzaskach + stosowne kręcenie stosowane , Ty na platformach, rowery te same i zobaczyć co się będzie działo. Oni przejdą przez hopę na mocy , a Ty im spłyniesz z koła łamiąc nogi na kwadratowym obrocie . Ostatecznie oni na kresce będą ziewać , bo na całości dołożą gruby czas do puli. Jak w każdym sporcie decydujący jest wynik A jak ktoś myśli, że jest inaczej to znaczy inna forma turystyka. Tylko zdajesz sobie sprawę że to ma się nijak? Znam takich co po 40 koła robili , a mieli problem z podstawowymi rzeczami jak zmiana dętki o doborze przełożeń nie wspominając, a co dopiero o kręceniu korbą. Całe życie w platformach i on wie najlepiej , bo on przejechał na rowerze, właśnie tylko przejechał na rowerze. Nie liczy ilość, a jakość
  7. @uzurpator nie pozuje tylko piszę jak to wygląda w ogóle. O konkretach to można rozmawiać z zainteresowanym w 4-oczy, analizując jego wyniki wprowadzając pewne środki w ramach poprawienia efektu i dalej monitorować do osiągnięcia celu. Nie wszystko co sprawdza się u mnie sprawdzi się na Ixsińskim, bo może mieć pewne talenta których ja nie mam , dlatego ja jadę na szosie jeszcze tam gdzie inni już dawno jadą na gravelach, a są tacy co radzą sobie na MTB-ach( ile za to płacą nie wnikam). Każdy jest inny i każdy przypadek należy rozważać indywidualnie. Nie ma złotego środka, natomiast fakty są takie , że nic nie wzięło się znikąd dlatego wybór sprzętu oraz różnych technik jest taki jaki każdy widzi i dobrze jak każdy jest świadom do czego i jak może to wykorzystać, by starać się być lepszym od konkurencji. Temat jest prosty tylko wymaga trochę więcej własnego wysiłku, bo pewnych rzeczy trzeba dotknąć. "To że Ty nie wyuczyłeś obrotu w zatrzasku nie oznacza , że cała reszta nie potrafi i się myli." Po tajniki wysyłam do odpowiednich osób które się tym trudnią, bo jak to się mówi "przez telefon to ch..wo widać" ,a pewne rzeczy to jednak trzeba "ciąć na żywca"
  8. @uzurpator nie ma nic za darmo. Wszystko wymaga pracy, odpowiedniej pracy i za to ostatecznie odpowiedniej zapłaty. Są techniki poprawiające efekty przy odpowiednich użyciu narzędzi (pedały, koła, rama, opony, napęd, siodło, kiera, owijka, rower), w danej sytuacji, gdzie w konsekwencji jesteś skuteczniejszy i możesz gadać z konkurencją jak nie stać na szczycie, ale to właśnie kosztuje. Tylko to wszystko wymaga własnego przejścia przez pewne poziomy ( co zawsze wymaga jakiegoś czasu), nauczenia się i wyciągnięcia odpowiednich wniosków, a potem odpowiedniego stosowania. Jeżeli ktoś ma coś istotnego do powiedzenia, to na pewno nie jest goopi, tak że ten
  9. Ale tu nie ma rzeczy tajemnych, ęlicenia się, czy innych pierdów Tam gdzie nie sprawdzają mi się zatrzaski jadę w platformach , tam gdzie nie opyli mi się kręcić z obrotu przepchnę. Przecież mogę Ci pokazać szosę z platformami, bo wykorzystuje taki rower do pewnych swoich celów jako świetną zabawkę w tym do czego jest wykorzystywana i bywa, ze jest szybciej i skuteczniej. I tych różnych rowerów jest multum łącznie z tymi prawilnymi karbonowymi w zatrzaskach szosowych pod ściganie/KOMy i inne dobra, bo mogę. O czym to świadczy? A no o tym, że aby mieć takie pewne podejście do tematów przeszedłem to na własnej skórze analizując wyniki, za i przeciw. Tak to działa. Tu nie działa? To biorę z puli gdzie mi zadziała. Tylko tyle i aż tyle
  10. SPD daje możliwość w pewnym potrzebnym zakresie zamianę pozycji stopy , w szosie to zjawisko jest nie pożądane. (dlatego mamy te wynalazki wpinane) W innych sytuacjach/sportach zatrzask w/g uznania na podstawie własnych wyników/ efektowności całego setu ( wyszkolenie, zawodnik, sprzęt) Temat jest prosty jak budowa cepa Wystarczy opanować kilka technik kręcenia korbą w zależności od zastosowania/sytuacji, obczaić co do czego służy i jak się to wykorzystuje,i okazuje się, że nie ma wad, a temat znika w mgnieniu oka ot tak cyk. Myślę , że nie ma co dalej rzeźbić w tym temacie, bo temat jest jasny i oczywisty, uważam że aby z kimś na pewien temat rozmawiać to druga strona musi mieć pewne pojecie i reprezentować pewien poziom rozpoznania tematu ( skoro mam namacalne doświadczenie, to ta druga strona również musi), bo w innym przypadku to jest taka rozmowa jak z księdzem na temat współżycia między mężczyzną, a kobietą P.S. @Maciorra w SPD mnie wyprzedził
  11. Ja nie o tym Nawiązuje do faktu, że klik może się w takiej sytuacji wypiąć i jest bęcka. SL trzyma cacy do pewnego momentu, aż się nie wyrobi ( tak z 6 koła trzeba mu przejechać żeby zaczął latać) , Keo, no w tym jest dużo łatwiej leżeć, nie mówiąc o klasycznym SPD. Jeżeli wykonujesz ewolucje zgodnie ze sztuką to nic się nie stanie. Ten ruski wspornik był długi jak kij od miotły, ale ajero się na tym udawało, bez lemondki na przedramionach, albo " się na tej kierownicy kładąc" dlatego tak owijka Tylna przerzutka służyła mi jako napinacz wtedy, bo wtedy na tym jeździło się z singla Taka rzeźba powodowała, że nie spadało, nie tłukło
  12. Zabrakło tylko księdza, co by pobłogosławił ferari Dzięki!. Z kasetą 11-21 wydaje się 3 razy większy , a to tylko 52/42. Niemniej w tej takiej szosie jest jak znalazł ideolo parfetto Ktoś to kiedyś dobrze wymyślił
  13. Bo bidon z gravela średnio pasuje
  14. Ja sobie wyobrażam ( wiedziałem , że będzie grzana ) Tylko efektywność przy prawdziwej szosie tego jest żadna Hopa która trzeba wziąć na prędkości +mocy z obrotu i nogi zawijają się o głowę zwisając dalej na jajach Przydaje się. Efekt kiedy reszta myśli, że może sobie też tak zrobić przez spowalniacz, podciąga rower i glebi,- mina bezcenna. I tak jeszcze , bo gdzieś mi mignęło takie caco. We wpinanych butach można nawet biegać,- trudno żebym na przełajach ściągał buty
  15. Pyli bo aż kolory pozmieniało
  16. @KNKS no to to to, dlatego czasem trzeba się odezwać " że to tak nie działa"
  17. @zekker w kolarstwie które uprawiam to się jak najbardziej zgadza. Brawurnych klocków po płaskim trzeba wytrzymać, natomiast pierwsza hopa i jest do widzenia Jestem z tych lekkich Inna sprawa siła to za mało, wygrywasz całością czyli wyszkoleniem i sprzętem oraz swoimi możliwościami. Co z tego że kozak silny, jak ja jego siłę stosownie wykorzystam i na końcu ogram
  18. Flyxii fe-02/3 wygląda pancernie, jest cięższe od typowo ściganckich ram, pracuje to świetnie nawet z alu sztycą, kołami, kierą i oponami typu twardy kaban. Wykonanie całości T800 Ścigancki Ican Graro mix T1000/T800, lekkie to i wrażenie , że sztywne ale działa z uwagi na ten z głową zrobiony mix. Tam gdzie ma być sztywne jest sztywne, tam gdzie wybierać wybiera. @wojtt80 Tak jako starszy Romet NYK https://www.decathlon.pl/p/rower-gravel-romet-nyk-sram-apex/_/R-p-X8994585
  19. Dendki Treningowo butyle, w sportowych TPU. Ciśnienia stosowne stosowane i jazda nie na sztywno do krzesła Myślałem nad mlekiem, ale u mnie awarie najczęściej na scigankqch od kamienia z boku ,że palec wchodzi, więc nie zaklei
  20. Jeżeli stoi na Vittoriach to się nie dziwie. Zmiana na Riddlery i po kostce na Wolności można lecieć na pełnej prędkości Od tego bym zaczął Trenningowo mam Boreasa, aluminiak z karbą widłem( czyli tak jak ten Kanzo, geo też zresztą podobna) i na tych laczkach spokojnie bez dohamowania zjeżdżam Ankę przez Biesiec, a przy Ligocie wiadomo jak jest
  21. Hmmm....mam Authora Charisme 66 z bodajże 2013 r? Na BSA, kompletny rower waży 7 kg To jest tak przeciążane, bo przecież napęd jak u zawodowca dymający po górach. Ma przejechane nic się nie dzieje Mam też Flyxii , też wkręcane, rama z widłem 1400, rower jakaś 8-mka z hakiem i robi to wszystko ze stromiznami po górskich szlakach włącznie, ostra jazda latające kamienie. Ale mogę wymienić kilka ram w których mufy PF się rozpadły i to nie był jakiś duży przebieg Nie ma co generalizować, bo nie ważne jakie rozwiązanie, efekt finalny wychodzi od danego producenta. Ale masz jakąś taką ramę? Czy to tylko gdybanie? Jak składałem rower, to żadnej cienkiej wstawki aluminiowej nie widziałem @wojtt80 polecam Flyxii fe-02. Koszt tego z seller shipping method to jakieś 2kpln Jest BSA i wszystkie normalne standardy. Stale gravele miałem i już nie chciałbym tego znowu mieć. Co najwyżej swoje stare ściganckie szosy na pamiątkę, żeby sobie na nie popatrzeć
  22. Tamte słynne MP to było takie MP, że też bym wybrał rower xc To była taka propaganda, że jak patrząc na listy startowe to tam nikogo sensownego z gravela nie było, a w eter już przed samą imprezą poszło co poszło. Patrząc jednak na ściganki gravelowe, to XC-ki z tym co jedzie nie mają najmniejszych szans Zresztą wystarczy pooglądać relację z MTS-ów i zobaczyć na jakich prędkościach tam się jedzie Tak przeglądając podia MP z tamtego roku też widzę same gravele
  23. W obecnych czasach, gdzie wszystko jest na wyciągnięcie ręki , a technika poszła do przodu to jest łatwy proces Są warsztaty,wyjazdy grupowe gdzie ludzi uczy się wręcz jeździć na rowerze z tymi wykresikami włącznie. Są miejsca gdzie można sobie pożyczyć stosowne rowery i samemu dojść do wielu rzeczy przy zastosowaniu używanych technik, zamiast rzeźbić przez x lat pisząc bardziej doświadczonym, którzy niejednokrotnie zjedli zęby na tym, że to są bzdury To są jakieś jaja Rusz się z piwnicy, wyklikaj stosowne skoro biegły w jutuby, pomacaj doświadcz temat ad hoc A gdzie. Depcze adidasy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...