Skocz do zawartości

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 087
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez kaido2

  1. Przy 70 km/h to się może udać
  2. Bo zara będą 2st.C i zjazdy w krótkich spodenkach
  3. @Zigfir pisałem ogólnie , natomiast jeżeli ktoś się wstrzeliwuje w jakieś zimowe wyścigi, czy inne okresy gdzie może zaistnieć, to przygotowuje się odpowiednio w innych terminach pod swoje "wydarzenia". Zima dla tych co chcą się pościgać z top 10 walcząc o pudło w imprezach wysokiej rangi w sezonie np letnim, to zupełnie inny plan i zakres treningowy.
  4. Oj tam, oj tam, jeżdżenie zrzuca I można jeść dosłownie wszystko wiadrami, a i tak do "otyłości" nie wrócisz O tym pisałem już kiedyś,- jazda w tlenie
  5. Mnie też I jeździ ta szosa na bieżniku przełajowym po górskich gravelowych wyścigach Z korbą Ultegry xD Kamiora i korzenia też nie brakuje Dobra już wiem, jestem na forum rowerowym. Przepraszam
  6. Jeżeli ktoś ma pojecie odnośnie trenowania w całym rocznym cyklu, to trenażer jest tutaj ostatnią opcją dla osoby która musi zrobić interwał zimą( co się w tym okresie nie robi), a ma na to niewiele czasu i chce zaoszczędzić na przebieraniu i takim tam
  7. Ali i wysyłka sprzedającego
  8. Chociażby samo smarowanie, czy wymianę łożysk Do kwadratu potrzebujesz ścigacze korb, klucze do suportu i sam demontaż zajmuje 3x więcej czasu jak HTII do którego potrzebujesz klucz wielowpustowy do suportów tego typu , klucz octalink do odkręcenia plastikowej , alu,bądź stalowej nakrętki( w zależności kto co tam ma) i imbus 5 -ka z tego co kojarzę. Demontaż całości to jest jakieś 5 minut. Do samych łożysk żeby je nasmarować nie potrzebujesz demontować suportu , wyjeżdża korba i plastikowe dystanse, i ściągasz osłonki. W kwadracie tego nie zrobisz, bo osłonke łożyska z prawej strony zakrywa miska i prawa stronę chcąc nie chcąc trzeba zdemontować. W kwadratach wymieniam łożyska , bo mam ich całą siatę . To co zabija je w moim przypadku to jest to co mam pod noga, zaczynają strzelać po kilku deszczach , demontaż i smaruję. Lewa noga wiodąca, więc lecą lewe dostając luzów bocznych poprzez wyoranie bieżni. Na jedno padnięte prawe łożysko przypadają 3 lewe. Łożyska w Neco mają oznaczenie 6002, a wiec teoretycznie standardowe łożyska, aczkolwiek nieraz się przekonałem , że standard to tylko wymiar zewnętrzny, pod oś na kwadrat bywa różnie Wagowo HT v. kwadrat na samym suporcie jest już odczuwalny, bo HT2 to 2 ameliniane miski 2 wąskie łożyska, 2 plastikowe lekkie dystansy i ewentualnie cienka lekka osłona wewnątrz mufy, kwadrat zaś to kupę żelastwa i stali, gdzie dochodzi ciężka stalowa oś. Porównanie korby na kwadrat kontra np deore 3x,- no też jest różnica Wiem , bo nieraz żongluje w zależności co mam akurat do zajechania pod ręką, czy też rower ma być typowo treningowy, czy jednak startowy. Sztywność przy turystyce można pominąć, jednak przy obecnych setach na kwadrat to HTII wychodzi tutaj niestety na plus Żywotność: U mnie HTII zyją zdecydowanie dłużej jak kwadraty. Totalny zgon dla kwadratu następuje obecnie średnio po 15 kkm , kiedy ten z największym przebiegiem HTII ma za sobą 100 koła i jeszcze nie ma luzu na lewym łożysku. Oba traktowane bez cyrtolenia i ciuciubabek,- jazda w każdych warunkach.To też Świadczy o uszczelnieniu, bo nie tylko przed wodą chronią łożyska osłonki łożysk, ale także dystanse i od wewnętrznej strony miska i wewnętrzna osłona na wcisk. Jeżeli chodzi o zawartość smaru, to zawsze otwieram w każdym nawet nowym suporcie łożyska, bo bywa różnie, nawet w HTII jezeli chodzi o zawartość, czy ilość smaru. Wag setów Ci nie podam, bo po prostu nie ważę, ale po ostatniej wymianie kwadratu który miał dość z korbą 48/38/28, na HTII z korbą Ultegry ( pełne amelinium) + stal sztyce na karbon wyleciało dość sporo , bo rower z 13,2kg zrobił się na 12 Rower zrobił się nie tyle do Poznania, tylko lekko do Gdańska
  9. Bo dziś gravel po góralsku
  10. Bo szczelały szyszki spod kół na wysokość aero
  11. I to jest punkt, który bardzo ogranicza wiele możliwości , bo jakby popatrzeć na wschód to można mieć konkretny sprzęt za naprawdę rozsądne pieniądze.
  12. Ale głupotą jest przepłacać Robiłbym z niego gravelowego ścigacza. Rama wbrew pozorom jak ten rower wygląda, to jest dość lekka Przerabiałem ten sam rower, ale pod inną marką , też niemiecki P.S. -to taki dodatek do mojego hobby, a wcale sobie ne żałuje
  13. Ale cała reszta nadal taka se, chyba , że jeszcze dorzucę "pare tysi" To już wole te wymianki nawet z karbonowym widłem za tysiaka Zrobię jak chcę i się do tego jeszcze czegoś nauczę. Nooo same plusy
  14. Ile kosztuje alu kiera,albo nawet karbonowa prosta flyxii? Ile kosztuje mostek alu? Ile sztyca, jeżeli tam jest jakies amortyzowane cudo? Ile kosztuje widelec stalowy( a da się kupić w miarę lekki)? Ile kosztują budżetowe i nie koniecznie złe laczki szosowe nawet w drucie ? Jak jesteś w stanie przekroczyć budżet powyżej tysia, dorzucasz fajne chińskie koła na maszynach. Może nie wygląda , bo cel był zupełnie inny, ale tego robiłem pod MPP, bo nie było zbytno czasu przyzwyczajać się do agresywnej szosy. Jak myślisz ile to ważyło, a ile kosztowało?
  15. Wystarczy wywalić z niego zbędne śmieci, zmienić ciężki wspornik regulowany , niejednokrotnie stalową kierownice i amor na sztywniaka, zmienić lacie, i robi się waga gravela, czy typowej szosy dla normalnego zjadacza chleba. Pozycję też da się na tym osiągnąc aero A da się to osiągnąć niewielkim kosztem w porównaniu do kupna nowego roweru Temat przerabiałem kilkukrotnie. Czy jest frajda z jazdy takim rowerem? Jak się leci jak na szosie z wszystkimi jej walorami, to tak
  16. Jest do jeżdżenia I tym bardziej nadaje się do zrzutu zbędnej wagi klepiąc km w tlenie . Amor zablokować, albo wrzucić sztywniaka, zmienić laczki i jeździć wielogodzinne wycieczki po płaskich twardziochach jak ma do tego dochodzić dst.
  17. @spidelli, bo wtedy mi akurat aparat złapał ostrość, jak prędkość spadła do zera
  18. https://sklep.k2rowery.pl/sch-014-hak-ramy-alu-do-marin-author-kellys-raleigh-fuji-p-631.html
  19. Po prostu jeździj Systematycznie Zwiększając dystans Z czasem poprawią się czasy, prędkości, dynamika, bo przybędzie wytrenowania i zlecą kilogramy. Do tego nie potrzeba szosy
  20. kaido2

    [Piasta] Dobranie osi

    Bez komentaaarza xD To jest ZTTO i daleko temu do chłamu Kup ten dropout, załóż , pomierz i wtedy zamów odpowiednią oś. Może być tej samej marki co ten dropuot
  21. @KNKS, zmieniłem bo Poprzednia była 48/38 ( 28 usunąłem szlifierką) i te 38 z kasetą 28T max na 17-tu% po górskich szutrówach jakie mam pod domem z kamiorami zwłaszcza po dużym deszczu nie mówiac o burzy , no jednak , fajne , ale będę jechał za tydzień szybki ultramaraton gravelowy( dst 450 km) po górach świętokrzyskich i ta korba z foto w konfiguracji z " zawodniczej przełajki" :D, gdzie uwaga blat jest 50 ( a nie 46) , małą mam tam 34, pozwoli mi te '20-to procentówy" pod Łysą jakie Mati przygotował " w czasie wyjechać " bez łamania kolan HT2 po serwisie i korby już przygotowane miałem pod ręką i szybciej było mi zmienic jak poszukiwanie odpowiednich kasetek w warsztacie . . .Wracając: Oczywiście po plaskaczu na gonkach szutrowych blat 53 mistrzem. Polecam nawet z kasetą szosową P.S. Tak naprawdę to jest szosówka tylko , że rama jest Eski Sport z lat 50- tych, a ta jest w stanie przyjąć lacia 35c
  22. Bo Ultegra w lesie, to jest to, czego mi brakowało xD
  23. @ernorator,problemu z putinem już nie ma więc może teraz się skusisz Dokładnie tak, już trochę km na niej przedymałem w tym po szlakach MTB i potwierdzam powyższe Tak na marginesie, to na tej ramie można zrobić świetny rower za śmieszne pieniądze
  24. Pytanie czy podjazd ma 300-400 m ,czy 30 kilometrów. Na krótkim odcinku pewne rzeczy są do wytrzymania, a wręcz nieodczuwalne, zwłaszcza dla osób mieszkających i dużo jeżdżących po górach I tak, pamiętam jak "trenowałem" do MPP Odcinek 400m o średnim nachyleniu 17% jechałem z blatu 52 i 33 z tyłu a zawrotna prędkość to uwaga 12km/h Tak, ze lepiej jeździć i nie patrzeć w Garmin, bo da się Ale na Rdzawce po 950 kilometrze przyszedł moment by wrzucić z przodu 42, bo tam na jakieś 2 km jest jakieś 15%, a noga już ubita dalej też już nie kozaczyłem a spokojnie do celu Gliczarów z tarczy 42, i tam nadszedł kres kiedy wrzuciłem ostatnią deskę ratunkową 48 z tyłu
  25. Ale poniżej tych 6 km/h jadąc ileś km pion już tak różowo to nie wygląda, zwłaszcza jak kładziesz się już nie kierze bo przód staje dęba i lepiej wtedy nie patrzeć jaką wartość pokazuje garmin , bo się jeszcze można z wrażenia samemu przewrócić. Jak jeszcze nie boli to znaczy, że musi być lekko
×
×
  • Dodaj nową pozycję...