Noski są od nowości (jakiś 97/98), ale ostatnio tak bardziej symbolicznie, bo jak wymieniłem pedały, to się okazało, że nowe są niekompatybilne z paskami, więc teraz są same noski, bez pasków. Ale zawsze trochę dają przy ciągnięciu do góry i ustawiają but na pedale - jak siadam na rower bez nosków, to łapię się na tym, że zerkam na pedały, czy stopa jest w dobrym miejscu 😉 A bez pasków ryzyko wyglebienia minimalne.
Po Waszych komentarzach i przeglądzie sieci teraz myślę, że jakbym zmieniał to albo Larkspur 2 (jeżeli pójdę w stal i pancernika), albo DSX 2, jeżeli coś lżejszego i zrywniejszego. I może się okazać, że po 3 latach zwiększonej intensywności rowerowania (przejście na rower jako całoroczny środek dojazdów) i 10 kg mniej, niż wtedy, okaże się, że ten mostek wcale nie musi już być tak wysoko.
Zobaczymy, przymierzę się przy okazji, na razie zobaczę, jak i ile stary rower będzie jeździł na kole z chinesium. A starą piastę STX-RC sobie zostawię, może zaplotę sobie na niej koło (w serwisie, albo i sam się pobawię). Bo nawet jakbym kupił nowy, to stary raczej zostanie jako zimówka.