Skocz do zawartości

RabbitHood

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 937
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez RabbitHood

  1. Też mam Dajmonda po bułki do biedry i powiem tylko jedno - w życiu byście go nie poznali. Ostały się tylko rama, widelec i kiera. Wszystko włącznie z suportem wymienione na nowocześniejsze części i jestem w niebo wzięty! Szanuje ale i nigdy nie zrozumiem chęci zachowywania oryginalnych części/wyglądu starych przedmiotów użytkowych (jak rower czy samochód).
  2. Czemu hamulec na obręcz nie wchodzi? Nie masz dziury w widełkach? Co do torpedo - to owszem nigdy nie będzie hamowało tak jak współczesne hamulce - ale też nie powinno być tragedi - wszystko zależy od tego czy masz "wytarty" walec cierny.
  3. Zaskrońca dzisiaj przejechałem i złapała mnie słabość w nogach (jedno z drugim niezwiązane). Czuję jakieś zmęczenie w mięśniach a przecież dopiero pierwsza połowa sezonu!
  4. A tak z ciekawości to ile ważysz?
  5. Jeśli masz mufę 68 to masz suport angielski (są jeszcze włoskie gwintowane ale to ciebie nie dotyczy).
  6. Wszystko jest ok. Podkładkami ustawisz sobie linie łańcucha.
  7. 1. Właśnie dlatego, że ludzie nie chcą pt 3.
  8. Bo rogacizna w szkodę weszła!
  9. Nie no tak jak mowie - ja się nie sprzeczam co do imbusa - po prostu ze wszystkich typów narzędzi które tu wkleiłeś dla mnie do takich precyzyjnych zadań tylko śrubokręt się nadaje - a nie każdy ma hexowe wkrętaki.
  10. No widocznie wasz "robaczy" slang nie zrozumiałem. No niby imbusy są "ok" o ile masz prawilny śrubokręt hexa, dla mnie (a sam mam imbusy do regulacji) precyzyjniej jest kręcić czymś z uchwytem niż zwykłą małą L-ką albo multitoolem. Inna sprawa, że philipsy to śmieć.
  11. A jak inaczej chcesz ustawić sobie zakres?
  12. No dobra, mały update. Przełamałem skąpstwo i kupiłem na aledrogo camelbaka 720 lekko-izolowanego. Ma już przejechane z 20 wypadów i na razie jestem na bardziej niż tak. * Faktycznie nie śmierdzi (no trochę śmierdział po zakupie - ale po przepłukaniu się odśmierdział). * Ustnik i zamykanie odmykanie - to dla mnie zwykły bajer, takie meh. * Zdecydowanie trzyma chłód wody - nawet po 3h na słońcu nadaje się do picia. Prawdziwy egzamin przed nim gdy w upały będę woził w nim kostki lodu zalane wodą. Ogólnie jest fajnie - problem który zgłaszają ludzie z brudzącym się ustnikiem nie stwierdziłem - nawet po 5km szutrówką nie zauważałem w środku brudu. Warto dać te 50 zeta (jest fajna aukcja gdzie sprzedają camelbaki z 2018roku nówka nie śmigane).
  13. Jedyne co pomoże to pełny błotnik. Nie zasłaniałbym dzieciaka 'osłoną przeciwdeszczową' - no chyba, że zależy ci na przedawnionej aborcji. Ja bym swojego nie woził po niczym cięższym niż jakaś leśna żwirówka.
  14. Dla mnie wasze doznania z rowerzystami to jakaś egzotyka. Jak przez 3 godziny zobaczę dziadka/babcię na rowerze to maks (o sezonie jesiennowiosennym nie wspomnę - wtedy to już całkowita samotność długodystansowca).
  15. Dla mnie wszystko na wschód od Poznania to wschód Ale gruntówka fajna do ujeżdżania!
  16. @siemalysyWidać, że wschód kraju. U mnie jak jest wioska to wszystkie domy w jednej kupie.
  17. Sklepy (zwłaszcza) rowerowe nie powinny sobie pozwalać na w* klienta - w końcu z niego mogą żyć przez następne lata.
  18. Zawsze obwiniałem o to modę i ludzi którzy w latach 90' na komunię dostali górala i teraz tylko na takim chcą jeździć i takie kupować chrześniakom. Ale żeby sprzedawca górala wciskał?
  19. Bo wieczorem albo rano. Nie pamiętam.
  20. W lato jeździć w bieliźnie? Po co?
  21. Jak trzymają rozmiar? Napisz coś więcej jak pojeździsz - kiedyś miałem je kupić od myfrienda Tonga z alli.
  22. U panie 175km i tylko 300m przewyższeń? Jeszcze lepszy naleśnik niż u mnie!
  23. 30+30 Trzydzieści w jedną stronę całkowicie pod wiatr. Myślę sobie - za to powrót będzie świetną zabawą. Okazało się, że po zakręceniu rowerem wiatr sobie też zakręcił i drugie 30 z wiatrem skośnym. Ręce normalnie opadają.
  24. No z tym to się nie spotkałem jeszcze. Pewnie rzucał bym ostro ch*. Nie pamiętam, żeby taka agresja na szosie była jak za gówniaka jeździłem te 20+ lat temu. Teraz po powrocie na rower jestem zdumiony i zdezorientowany jak kierowcy traktują rowerzystów.
  25. A mnie to już nawet zimno i deszcze nie irytują ale to, że jak w styczniu zaczęło wiać to wieje do dzisiaj...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...