Skocz do zawartości

2wheels4ever

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    140
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    Warszawa

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika 2wheels4ever

Stały bywalec

Stały bywalec (7/13)

  • Pierwszy post
  • Collaborator
  • Conversation Starter
  • Reaktywny
  • Od tygodnia

Ostatnio zdobyte

0

Reputacja

  1. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Dętka do zapasu zakupiona.
  2. Tę opcję też brałem pod uwagę, ale skłaniam się jednak bardziej ku ww. dętce. Nie wiem, na jak długo starcza mleko ani czy przy oponach dętkowych to dobre rozwiązanie.
  3. Miał ktoś z Forumowiczów do czynienia z dętkami otwartymi, dającymi się założyć bez zdejmowania koła, i może ewentualnie polecić lub odradzić zakup? Poważnie rozważam założenie takowej z tyłu w swoim miejskim rowerze, w którym zdejmowanie tylnego koła jest mocno utrudnione.
  4. Miał ktoś z Forumowiczów z nimi do czynienia? Oglądałem dziś wersję trekkingową oraz miejską i oba siodła wydały mi się dość solidne. https://offoutlet.pl/produkt/siodelko-trekinkgowe-seven-for-7/ https://offoutlet.pl/produkt/siodelko-miejskie-seven-for-7/ Cena w Biedrze jak w tym outlecie, trochę podejrzanie tania. Do trekkinga może nawet założyłbym to miejskie, jako że swoje ważę (100+ kg) i cenię sobie komfort, a jeżdżę w niedużym pochyleniu; mostek ustawiony na 30 stopni. Obecnie jeżdżę na takim: https://sportbikegroup.pl/siodelko-deone-miejskie-elastomer.html PS Tam są pochrzanione zdjęcia w tych linkach z outletu, ale wymiary w opisie (chyba) się zgadzają. Generalnie oba siodełka są bardzo podobne, oprócz rozmiarów różnią się szczegółami typu mocowanie dla narzędziówki (?) pod siodłem.
  5. Nie, po prostu lubię jazdę w dżinsach (rozciągliwych) na rowerach innych niż szosowe. Oczywiście najbardziej lubię w krótkich spodenkach. Chyba za takimi się rozejrzę. PS Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
  6. Ciekawi mnie, czy większość jeździ w slipach czy w bokserkach. Ja zawsze wolałem te pierwsze, ale potrafię obetrzeć pachwinę i trzeba potem talkować. Tak więc zastanawiam się nad przerzuceniem się na bokserki. Jeżdżę głównie na trekkingu, w dżinsach albo w krótkich spodenkach materiałowych; rzadko w kolarskich (wiem, że pod nie niektórzy w ogóle nie zakładają majtek).
  7. Żeby nie zakładać nowego tematu... Miał ktoś z Was okazję przetestować te, model Vasp? https://meridapolska.pl/odziez-i-kaski/rekawiczki-rowerowe/rekawiczki-dla-doroslych/rekawiczki-b-skin-vasp-82596ab1-4bba-4593-9f77-273098660f6f Tak się zastanawiam, czy tłumienie nie będzie lepsze niż w tych w pierwszym linku. Z drugiej strony żel może po pewnym czasie zacząć wyciekać, tak jak w przypadku siodełek.
  8. Miał ktoś okazję w nich dłużej pojeździć i zechce podzielić się doświadczeniami? https://meridapolska.pl/odziez-i-kaski/rekawiczki-rowerowe/rekawiczki-dla-doroslych/rekawiczki-b-skin-moran-93fc59ae-aee3-4136-90cd-c6cde18d5fe8 Używane byłyby do jazdy na trekkingu z rączkami platformowymi, w 2/3 po asfaltach oraz kostce i w 1/3 po lasach oraz w innym lekkim terenie, czasem po kilka godzin. Obecnie jeżdżę w modelu Arara tej samej marki (https://meridapolska.pl/odziez-i-kaski/rekawiczki-rowerowe/rekawiczki-dla-doroslych/rekawiczki-b-skin-arara-e21d8dc9-607e-4327-8d1e-ad047a5df463) i (także ze względu na znaczne zużycie) rękawiczki nie zapewniają zbyt wysokiego komfortu przy dłuższej jeździe. Co dziwne, są one droższe od tych, których zakup rozważam, a to sugerowałoby wyższy model, chociaż w teoretycznie niższym modelu Moran podbicie jest znacznie wydatniejsze, przede wszystkim — w odróżnieniu od Arary — jest na praktycznie całej powierzchni (oglądałem wczoraj na własne oczy). yt wysokiego komfortu
  9. Wczoraj mierzyłem te: https://www.intersport.pl/rekawice-ziener-ceniz-gel-651088.html I te: https://meridapolska.pl/odziez-i-kaski/rekawiczki-rowerowe/rekawiczki-dla-doroslych/rekawiczki-b-skin-moran-93fc59ae-aee3-4136-90cd-c6cde18d5fe8 I chyba skłaniam się ku tym drugim. Stosunek jakości do ceny wydaje się być optymalny. Zdaję sobie sprawę, że rękawiczki wszystkiego nie wytłumią (nie oczekuję tego) i że rączki mogą mieć większy wpływ na komfort jazdy, ale na chwilę obecną nie chcę ich wymieniać.
  10. Szukam jakichś z dobrym tłumieniem, żeby dłonie za bardzo nie bolały po kilku godzinach. Mierzyłem dziś m.in. takie jak w linku niżej, ale one są niby na rower szosowy, czyli zapewne pod owijkę, choć na rączkach podobnych do moich wydawały się wygodne. Ja mam takie rączki platformowe (nie wiem, jak się to fachowo nazywa) jak chyba w większości współcześnie produkowanych rowerów miejsko-turystycznych, jeżdżę w 2/3 po DDR-ach i w 1/3 po lasach. Może możecie polecić jakiś konkretny model (albo chociaż typ) do jazdy w lecie na trekkingu? Dziś mierzone: https://www.decathlon.pl/p/rekawiczki-na-rower-szosowy-roadcycling-900/_/R-p-176731?mc=8528199
  11. Czasem jeżdżę w sznurowanych adidasach, a czasem we wsuwanych tenisówkach. I myślę o zakupie takich wsuwanych adidasów, np. jak w linku poniżej. Waham się, bo wiem, że mogą się trochę gorzej trzymać stopy, jeśli nie są idealnie dopasowane. W tych konkretnych mam jeszcze obawy odnośnie do podeszew, czy będą dobrze współpracować z pedałami. Co myślicie o jeździe rekreacyjnej w takich butach? https://www.deichmann.com/PL/pl/shop/marki/venice/00006001898768/czarne*wsuwane*sneakersy*męskie*Venice.prod;jsessionid=3B325EAFEFC7CD3C35ABA25F6803FA16.appserver76t1?positionInList=40&_gl=1*1cnaf67*_up*MQ..&gclid=Cj0KCQjwkIGKBhCxARIsAINMioIxmO_dFqwVz8QCxjRmWgO68jWAa5oXutiw_wOzwj5yGDcozoP__7AaAo0bEALw_wcB
  12. No i zostałem z dwiema ramami. Jeżdżę na pospawanej, a druga leży jako zapasowa. Trzeba przyznać, że Merida ładnie się zachowała przysyłając nową ramę w ciągu kilku dni (choć niestety nie w tym samym malowaniu); proponowałem, żeby po prostu pokryli koszt spawania, ale to chyba niezgodne z ich polityką.
  13. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Dam jeszcze do zrobienia koło (szprychy + centrowanie) i jak się będzie zbyt często powtarzać, to pomyślę o jakimś mocniejszym (tylko jakim?). Ewentualnie powrót do bardziej pochylonej pozycji, choć chyba wolałbym pozostać przy 30-stopniowym nachyleniu mostka kierownicy. Na schudnięcie do wagi poniżej 95 kg raczej nie ma opcji. Wiem, że są ludzie, którzy potrafią jeździć z pięcioma zerwanymi szprychami i kołem mocno latającym na boki (to ci sami, którzy nie zawracają sobie głowy czyszczeniem ani smarowaniem łańcucha 😉), może to nawet w pewnym sensie zdrowe podeście, ale ja taki niestety (albo stety) nie jestem. Wtedy oczywiście raczej nie robi się kilku tys. km w sezonie ani nie jeździ daleko od domu.
  14. Dobra, kupiłem zwykłe szorty męskie w Lidlu. Zobaczymy, jak się będą sprawdzać przy dłuższej jeździe. Po mieście zdaje się być OK.
  15. W miejskim, na którym jeżdżę praktycznie wyprostowany, zawsze miałem z tym problem. W trekkingowym w mniejszym stopniu, ale też. Teraz przy okazji wymiany siodełka na bardziej miejskie podniosłem mostek z 20 do 30 stopni i nie wiem, czy przez to nie przyspieszyłem zerwania dwóch szprych w tylnym kole w ciągu niecałych 700 km. Wcześniej było bliżej jednej szprychy na 1000 km, ale może to bardziej kwestia przypadku, większych dziur/wybojów itp. Najchętniej pozostałbym przy obecnym siodełku i nachyleniu mostka kierownicy; nie jest to jeszcze pozycja wyprostowana (może nie 60, ale na pewno nie 90 stopni). Ważę obecnie 97-98 kg, ale potrafię przekroczyć 100. Do tego w plecaku i na tylnym bagażniku łącznie ok. 2 kg jest wożone, nie licząc ciuchów, które mam na sobie. Jeżdżę po asfaltach i lasach; w ciężki teren raczej się nie zapuszczam. Obawiam się, że może czekać mnie wymiana koła na mocniejsze tak jak wcześniej w moim miejskim rowerze. Wiem, że można kombinować z mocniejszymi szprychami, ale te z kolei potrafią uszkodzić obręcz. Zerwana szprycha czy nawet trzy to jednak mniejsze zło. Może trzeba jednak powrócić do bardziej pochylonej pozycji?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...