Skocz do zawartości

PiotrWie

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 219
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez PiotrWie

  1. Czyżby z tego wynikało że najlepszy jest tani Santour NCX? Kupiłem do poprzedniego roweru w 2020, zrobiłem ok 20tyś i nie ma luzu, gdyby rozmiar pasował to bym mógł go przełożyć do nowego. A jak kupowałem to myślałem tak - jak się rozchwieje w ciągu roku wrócę do zwykłej, jak wytrzyma dłużej to stać mnie na kolejną co jakiś czas😀
  2. To granica Św. Jana na pograniczu województw dolnośląskiego i opolskiego w okolicach Ziębic, Grodkowa i Nysy. https://www.ziebice.pl/asp/pl_start.asp?typ=14&sub=377&subsub=135&menu=8&strona=1
  3. Możesz założyć opony crossowe 27,5 ( rozmiar wewnętrzny opony 584 mm) nie złożysz 28 cali ( rozmiar wewnętrzny 622 mm) , taki sam jak do opon 29 cali. Jeśli chodzi o mostek regulowany to istnieją o podobnej wadze i jakości jak zwykłe ale tanie nie są, jeśli wiesz dokładnie jaką pozycję potrzebujesz to rzeczywiście zwykły mostek i kierownica ze wzniosem ale mostek regulowany umożliwia zmiany pozycji i sprawdzenie dopasowania, ja zanim dobrałem idealnie mi pasującą pozycję wypróbowałem kilka ustawień.
  4. Absolutnie nie. Jeden z moich pacjentów który miał tylko 150 uznał że bzdury gadam że najpierw trzeba zacząć od spacerów i zaczął biegać prosto z fotela - po miesiącu niestety był pogrzeb. Warto się leczyć ( tak wiem że leki to wciska big farma) bo większość tych którzy mieli powyżej 150 kg zmarła pomiędzy 40 a 50 a nieliczni po 50. Aktywnością i dietą można zredukować wagę ciała o 15 - 20 % a nie o 100%.
  5. Takie rady dawano kilka - kilkanaście lat temu i były równie nieskuteczne jak zawsze. Nadwagą 100% to wskazanie do leczenia - chirurgii bariatrycznej lub analogów GPL-1. Otyłość to choroba i uważanie chorego za winnego tej sytuacji to obecnie tak jakbyś uważał że chorego na schizofrenię opętał diabeł.
  6. Tak jak poprzednio ( w drugim poście od góry) polecam Simplona Chenoa 365. Porównanie do tego Ecobika to jak Mercedes do Fiata. Rama korbonowa, powietrzny widelec, koła trwałe i lekkie z oponami Schwalbe Marathon Mondial, lepszy silnik i napęd, markowe oświetlenie lepsze hamulce. Co prawda 1000 zł powyżej ( ale i tak kilka dni temu było 2000) i trochę mniejsza bateria ale biorąc pod uwagę lepsze komponenty i niższą wagę - zarówno całkowitą - tu jest 6 kg jak i rotowaną tej nikt nie podaje ale ja mam te same koła i opony w Simplonie Chenoa E i jeżdżą bardzo lekko to uważam że tym rowerem na baterii 545 Ah zrobi się więcej km niż Ecobikiem na 630Ah.
  7. Bo słup graniczny nr 3 - i chyba ostatni do którego z moimi umiejętnościami i rowerem mogę dotrzeć - drogi do pozostałych zarosły całkiem, trzeba jechać na azymut przez pola i las
  8. Obawiam się że niestety żaden - rowery mają taki parametr jak maksymalne obciążenie ( jadący + waga bagażu + waga roweru ) i maksymalne widziałem 165 kg.
  9. Bo Nyska Droga Św. Jakuba ( niestety nie napisali ile do Santiago de Compostela ☹️)
  10. Rower to Simplona Chenoa E. Przede wszystkim chodziło mi o to jakie materiały lepiej że sobą współpracują, nie o wagę - wiem że tu nie uzyskam nic, zresztą jak by mi chodziło o wagę kupiłbym inny rower ( nawet elektryczny trekking może ważyć fabrycznie trochę ponad 16 kg) lub odchudził ten ale w innych miejscach - niewielkim kosztem da się zejść do 20kg ale to akurat obecnie dla mnie nie ma znaczenia - jeżdżę dla przyjemności nie dla osiągów. Doczytałem że aluminiowa sztyca w karbonowej ramię to nie problem, trzeba tylko przynajmniej dwa razy w roku ją ruszyć. Co do amortyzowanej to nie jest tak jak przy ramie aluminiowej gdzie była bardzo przydatna - tutaj rama jest bardziej sprężysta, ale może jakaś dodatkowa amortyzacja dla jeźdźca 70 minus ( wiekowo bo wagowo to już 80+) by się przydała.
  11. Od kilku lat jeżdżę co prawda na tarczach ale przed tym wiele lat jeździłem na hamulcach obręczowych ( w tym v-brakeach) i ani mi ani moim znajomym nie udało się zjechać obręczy do końca - a bywały przypadki przebiegu z 50 tyś na jednym kole. Prędzej uszkodzisz obręcz na jakiejś dziurze.
  12. Moje gratulacje - ja od wczoraj wobec temperatur 36 - 37 stopni wymiękłem
  13. Po raz pierwszy mam rower z karbonową ramą - powoli dojrzewam do wymiany sztycy - mam ten model dokręcany z jednej strony i nie bardzo da się ustawić siodełko idealnie poziomo jak zwykle jeździłem - po kilkunastu kilometrach tył opada najpierw o kilka stopni ( na tyle mało że tego nie widać ale to czuję, da się tak jeździć ale nie jest to super wygodne. I teraz mam pytanie - czy do karbonowej ramy lepiej kupić karbonową sztycę czy aluminiową? Waga nie gra roli - to 25 kg e-trekking. Zastanawiam się też nad sztycą amortyzowaną - w poprzednim aluminiowym rowerze miałem i odczuwałem różnicę - tu takiej bezpośredniej potrzeby nie czuję, pomimo tego że rama jest dość masywna czuję różnicę w amortyzacji aluminium i karbonu. Ale kupiłem rower w tak dobrej cenie ( w CR jak się zorientowali jak "schodzą" to co kilka tygodni podnosili cenę o tyś. - ja kupiłem za 12 tyś, obecnie ostatnie sztuki są po 15 tyś ) więc stać mnie na dobrą sztycę - biorę pod uwagę Cane Creek eeSilk+ Carbon lub Redshift StopShock Endurance.
  14. A którego Oxfelda kupiła i jak go oceniasz "na żywo" mogąc już teraz obejrzeć ten podzespoły a nie tylko opierając się na dość lakonicznych opisach? Co prawda w gravelu nie ma elementu " widelec - powietrzny" który jest najbardziej zastanawiający w opisie rowerów Oxfeld ale ogólnie jakość ocenić się da lepiej niż na podstawie pobieżnych oględzin w sklepie.
  15. Nie masz się co dziwić - zdecydowałeś się na markę własną a te są zamawiane wg podobnego systemu - określa się typ podzespołu ( rama alu, stal czy karbon, widelec sprężyna czy powietrze its, zwróć uwagę że w opisie poszczególnych modeli jest mało konkretów np opis typu widelec powietrzny, bez marki i modelu a montownia zamawia podzespoły które spełniają te warunki i są w danej chwili najtańsze, dwa rowery z kolejnego zamówienia mogą się od siebie różnić dość zdecydowanie). Nie mówię że to zawsze kiepski wybór - ceny zwykle są dobre i jak komuś podpasuje zestaw to jest zadowolony ale niestety części mogą być niespodzianką. Radził bym Ci jednak zdemontować hak i poszukać zapasowego bo pamiętam wpis sprzed jakiegoś czasu kogoś kto po kilku latach potrzebował haka i okazało się że to jakiś krótko produkowany wynalazek obecnie nigdzie niedostępny. I póki masz jeszcze nowy rower śpisz przynajmniej te elementy specyfikacji które są się zidentyfikować - choćby model widelca bo jak odpadną naklejki to później może być problem. A sprzedawca w supermarkecie ( bo tym jest Centrum Rowerowe ) raczej jest najtańszym pracownikiem z łapanki i poza tym co ma w systemie jego wiedza jest zwykle zerowa - zaś zarządzający nie zawracają sobie głowy wprowadzaniem szczegółów - w końcu najważniejsza jest cena by klient kupił. Gdy kupowałem w CR swojego Simplona to sprzedawca ode mnie dowiedział się co to za marka ( bo sam twierdził że to nowa i dobra)
  16. bo kolejny słup graniczny - wczoraj był pierwszy dziś szósty
  17. Właśnie warto zacząć od tego którzy producenci w ogóle widzą ludzi tej wielkości - na fullach się nie znam ale jak szukałem trekkinga dla osoby 153 cm to się okazało że w grę wchodzą tylko dwie firmy - pozostali zaczynali rozmiarówkę od 46 co było nie do przyjęcia. A znaleźć taki rower w sklepie to już w ogóle rzadkość - na ostatnie 4 rowery z kołami 28 tylko jeden był w sklepie, resztę trzeba było zamawiać i czekać po kilka tygodni.
  18. To zmienia postać rzeczy - po prostu jesteście dwoma 5 osobowymi grupkami które często się spotykają😀
  19. Osobiście myślę że masz dwie możliwości - albo zmienić ekipę na w pełni analogową albo .... kupić lekkiego elektryka który Cię będzie wspomagał pod górę byś mogła jechać w grupie elektryków. Inaczej oni będą ograniczać zabawę Tobie ( każdy podjazd na 120%) a Ty im ( po podjechaniu zamiast jechać dalej - odpoczynek) - no chyba że masz kopyto jak Pogaczar i na tym Chiselu bez problemu jeździsz równo z elektrykami, to szczerze podziwiam. Ćwiczyłem to z moją żoną - na analogach ciągle musiałem uważać by jej nie odjechać lub nie najechać z tyłu, na jednym elektryku - podjeżdżałem z językiem na glebie i po podjechaniu musiałem odpoczywać a ona czekać, teraz na dwóch elektrykach jeździmy wreszcie równo - ona 40 - 45% silnik 55-60% jej, ja 10-15% silnik i 85 - 90 % moje. Elektryk nie jest diabelskim wynalazkiem który robi co chce a raczej idealnym sposobem na wspólną jazdę gdy możliwości są różne - zawsze jak komuś za mało wysiłku to jest tryb Off - a już od dawna silniki nie dają jak kiedyś oporów - elektryk z wyłączonym silnikiem jeździ bez problemu.
  20. Całkowicie się z tobą zgadzam - przecież nie ma różnicy w umiejętnościach potrzebnych do jazdy motorowerem do 45/h a tzw. Surronem 80/h czy więcej. I między dorosłym człowiekiem który nie ma prawa jazdy ( najczęściej babci której mąż obiecał ją wozić do końca życia a potem umarł) a kilkunastolatkiem z poczuciem nieśmiertelności.
  21. Ten jest zdecydowanie lepszy - bateria na ramie a nie na bagażniku i hamulce hydrauliczne. A sylwetka nie jest gorsza a lepsza - pozycja comfort ( kręgosłup pod kątem 90 stopni do podłoża) jest komfortowa do jakichś 5 km, potem już męcząca. Najwygodniejszą pozycją jest moderate - ok 60 stopni. Jedynym problemem tego roweru może być nośność - przekroczona o ok 5 kg, ale myślę że producent przyjął trochę zapasu, jak nie będzie wozić dodatkowego obciążenia powinno być OK. Zresztą Kross nie podaje nośności w ogóle i patrząc na tamten rower - myślę że ma mniejszą
  22. Zupełnie się z Tobą zgadzam - tylko nie umiem znaleźć roweru z takim silnikiem w zakładanym budżecie😀
  23. To może coś z napędem w piaście ale tylnej - typu Engwe P 275 SE? Bateria na bagażniku to bardzo niewygodne i dość niebezpieczne rozwiązanie.
  24. W tej cenie trudno o coś przyzwoitego ale różnica w codziennym użytkowaniu pomiędzy napędem w piaście ( szczególnie przedniej) a centralnym jest bardzo duża - to zdecydowanie byłoby dobrze wydane 900 zł. Ale po pierwsze akumulator na bagażniku jest mocno niewygodny ( mała ciężka rzecz umieszczona wysoko ), po drugie nie znalazłem danych o nośności tego roweru - a waży on 26 kg + 100 pasażerki - to już przekracza standardowe obciążenie 120 kg, po 3 hamulce typu V-brake do roweru z jadącym ok 130 kg - to nawet przy niewielkiej prędkości trochę za mało, szczególnie na zjeżdzie. Tak na szybko znalazłem chyba najtańszy przyzwoity elektryk dla kobiety - centralny napęd, hamulce tarczowe hydrauliczne, bateria na ramie. Proponuję dozbierać lub wziąć na raty 0%, niekoniecznie ten ale coś takiego typu - na tamtym Krossie jest spora szansa że sobie nie poradzi i przestanie jeździć. https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-stevens-e-molveno-pd55379/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...