Skocz do zawartości

PiotrWie

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 231
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez PiotrWie

  1. Przebijam. Ale od razu się przyznam że szedłem pieszo. Podjeżdżałem max 25% ale elektrykiem - w Grecji A zdjęcie jest z La Palmy.
  2. Po pierwsze zależy jakiej kobiety - moja żona jeździła w latach 80-tych i 90- tych na Gazeli ( bo ma 153 cm) z barankiem (którą specjalnie zbudowałem dla niej) bo ją przekonałem że jest lepszy niż jaskółka ( prostych kierownicy wtedy nie było) A jakiś z prostą kierownicą ( typu Tunturi E-Gravel EP6? Pytałeś spokojnie co ją przeraża w gravelu? Jak kupicie tego Ecobika to szybko sobie udowodnicie że nie da się razem jeździć - takie jest moje zdanie. Przy jeździe we dwójkę słabsza osoba musi mieć lepszy rower.
  3. To po co kupujesz czołg? Jeśli mieści się w rozmiarówce to poszukaj E-gravela czy E- szosy, nie słuchaj mądrych którzy będą twierdzić że to bez sensu, że słabe baterie - taki lekki elektryk może mieć nawet o połowę mniejsze zużycie prądu. I jest niewielki popyt - możesz znaleźć naprawdę na fajnej wyprzedaży.
  4. Jak będziecie jeździć po względnie płaskim to i tak będziesz musiał uważać by jej nie uciec ale pod lepszy podjazd to i za tym Ecobikiem będziesz szorował językiem o asfalt. Ja zawsze wychodziłem z założenia że moja żona ma mieć co najmniej dwa razy lepszy rower ode mnie - dotyczyło to głównie analogów bo od czasu jak jeździmy na elektrykach po prostu używamy innych stopni wspomagania.
  5. Jak jej się podoba to kupuj - w końcu to ona będzie jeździć. Nawet jak jej coś nie będzie pasować to będzie mogła mieć pretensje tylko do siebie - a jak ty wybierzesz to będzie narzekać na ciebie😀 A Ty na czym jeździsz?
  6. A spróbuj inaczej wsiąść na coś takiego - zobacz jak wysoko ma ramę nad kołem które jest rozmiaru dzisiejszego 28. I weź pod uwagę że wtedy ludzie byli niżsi, jak skończyłem 18 lat to miałem w dowodzie "wzrost wysoki" a dzisiaj młodzież mówi że 176 cm to karakan. https://allegro.pl/produkt/rower-mifa-zabytkowy-powojenny-91a6f1ea-7c61-4455-8449-5853fc235bd1?offerId=15364158014
  7. Kiedyś był powszechny, po prostu nie pamiętasz czasów gdy najbardziej rozpowszechnione były rowery typu Popularny czy Ukraina, gdzie rama była tak wysoko ( praktycznie poziomo, sztycę wystawały 5-10 cm a o przekroku nikt nie słyszał)że inaczej się nie dało. Fakt, najdłużej przetrwało to na terenach wiejskich tak samo jak jeżdżenie pod ramą przez dorastające dzieci.
  8. Kross Lea ma jako pierwsze słowa w opisie " rower damski" Nie bardzo rozumiem o co chodzi autorowi - niechęć do rzeczy " babskich" z reguły kończy się na etapie starszych klas podstawówki. Sam dość przypadkiem ( napaliłem się na dobry rower w super cenie dla żony nie zwracając uwagi na rozmiar - okazał się za duży ) zacząłem jeździć na damce i stwierdziłem że to całkiem wygodne ( żeby nie było - do dziś potrafię wsiąść "po męsku" rozpędzając się na jednym pedale jak na hulajnodze i przerzucając następnie drugą przez tylne koło i siodełko) i po co sobie utrudniać życie - do dziś mam już trzeci rower bez ramy. Kiedyś materiały były gorsze i rowery bez ramy były mniej trwałe, dziś to nie ma znaczenia.
  9. A jak sobie taki rower wyobrażasz? Rower bez wysokiej ramy to damka i tyle, oczywiście nie każdy musi być różowa i z koszyczkiem.
  10. Jak ona taka wybredna to najlepiej idź z nią do sklepu i pokaż tego Ecobika - bo na zdjęciu wygląda normalnie ale jak kiedyś widziałem na żywo w sklepie ( nie wiem czy akurat ten model bo się nie przyglądałem ) i wyglądały dziwnie - trochę jakby je ktoś siekierą urąbał. Może teraz tak nie wyglądają. I najlepiej niech się przejedzie - silniki Bafanga mają taki charakterystyczny świszczący dźwięk - mi by przeszkadzał - i to nie tylko moje wrażenie bo w recenzjach też o tym piszą. A przede wszystkim uświadom jej że przy takim budżecie to albo coś z większej wyprzedaży ( warto poczekać do stycznia - marca obserwując rynek) albo niestety technicznie totalne byle co - jak ten Ecobike - widelec z najniższej serii NEX, napęd - nieprodukowany od kilku lat leżak magazynowy, hamulce - najniższy model hydraulików Shimano, silnik Bafanga. Jak moja żona chciała to co jej się podobało a ja chciałem by technicznie miało ręce i nogi to skończyło się na 20 tyś a i tak technicznie jest gorszy od mojego Simplona Chenoa E - ale jej nie był z wyprzedaży.
  11. No to widać ją się nie znam. Niestety Chenoa E nie kosztuje już 12 tyś jak w lutym gdy kupowałem swoją a 14 po przecenie. Ale może ta niewielka ilość która pozostała nie pójdzie i znowu obniżą cenę. Albo ewentualnie Flyer G1 Upstreet 5.10 gorszy technicznie od Simplona ale zdecydowanie lepszy od Ecobika.
  12. A Ecobike LX100 jej się podoba? Jak dla mnie są podobne, ale może ja mam niepełnowartościowe " męskie" oko😀. Może najpierw spytaj się jaki jej się podoba a potem ew. będziemy proponować coś w takim stylu.
  13. Czyżby z tego wynikało że najlepszy jest tani Santour NCX? Kupiłem do poprzedniego roweru w 2020, zrobiłem ok 20tyś i nie ma luzu, gdyby rozmiar pasował to bym mógł go przełożyć do nowego. A jak kupowałem to myślałem tak - jak się rozchwieje w ciągu roku wrócę do zwykłej, jak wytrzyma dłużej to stać mnie na kolejną co jakiś czas😀
  14. To granica Św. Jana na pograniczu województw dolnośląskiego i opolskiego w okolicach Ziębic, Grodkowa i Nysy. https://www.ziebice.pl/asp/pl_start.asp?typ=14&sub=377&subsub=135&menu=8&strona=1
  15. Możesz założyć opony crossowe 27,5 ( rozmiar wewnętrzny opony 584 mm) nie złożysz 28 cali ( rozmiar wewnętrzny 622 mm) , taki sam jak do opon 29 cali. Jeśli chodzi o mostek regulowany to istnieją o podobnej wadze i jakości jak zwykłe ale tanie nie są, jeśli wiesz dokładnie jaką pozycję potrzebujesz to rzeczywiście zwykły mostek i kierownica ze wzniosem ale mostek regulowany umożliwia zmiany pozycji i sprawdzenie dopasowania, ja zanim dobrałem idealnie mi pasującą pozycję wypróbowałem kilka ustawień.
  16. Absolutnie nie. Jeden z moich pacjentów który miał tylko 150 uznał że bzdury gadam że najpierw trzeba zacząć od spacerów i zaczął biegać prosto z fotela - po miesiącu niestety był pogrzeb. Warto się leczyć ( tak wiem że leki to wciska big farma) bo większość tych którzy mieli powyżej 150 kg zmarła pomiędzy 40 a 50 a nieliczni po 50. Aktywnością i dietą można zredukować wagę ciała o 15 - 20 % a nie o 100%.
  17. Takie rady dawano kilka - kilkanaście lat temu i były równie nieskuteczne jak zawsze. Nadwagą 100% to wskazanie do leczenia - chirurgii bariatrycznej lub analogów GPL-1. Otyłość to choroba i uważanie chorego za winnego tej sytuacji to obecnie tak jakbyś uważał że chorego na schizofrenię opętał diabeł.
  18. Tak jak poprzednio ( w drugim poście od góry) polecam Simplona Chenoa 365. Porównanie do tego Ecobika to jak Mercedes do Fiata. Rama korbonowa, powietrzny widelec, koła trwałe i lekkie z oponami Schwalbe Marathon Mondial, lepszy silnik i napęd, markowe oświetlenie lepsze hamulce. Co prawda 1000 zł powyżej ( ale i tak kilka dni temu było 2000) i trochę mniejsza bateria ale biorąc pod uwagę lepsze komponenty i niższą wagę - zarówno całkowitą - tu jest 6 kg jak i rotowaną tej nikt nie podaje ale ja mam te same koła i opony w Simplonie Chenoa E i jeżdżą bardzo lekko to uważam że tym rowerem na baterii 545 Ah zrobi się więcej km niż Ecobikiem na 630Ah.
  19. Bo słup graniczny nr 3 - i chyba ostatni do którego z moimi umiejętnościami i rowerem mogę dotrzeć - drogi do pozostałych zarosły całkiem, trzeba jechać na azymut przez pola i las
  20. Obawiam się że niestety żaden - rowery mają taki parametr jak maksymalne obciążenie ( jadący + waga bagażu + waga roweru ) i maksymalne widziałem 165 kg.
  21. Bo Nyska Droga Św. Jakuba ( niestety nie napisali ile do Santiago de Compostela ☹️)
  22. Rower to Simplona Chenoa E. Przede wszystkim chodziło mi o to jakie materiały lepiej że sobą współpracują, nie o wagę - wiem że tu nie uzyskam nic, zresztą jak by mi chodziło o wagę kupiłbym inny rower ( nawet elektryczny trekking może ważyć fabrycznie trochę ponad 16 kg) lub odchudził ten ale w innych miejscach - niewielkim kosztem da się zejść do 20kg ale to akurat obecnie dla mnie nie ma znaczenia - jeżdżę dla przyjemności nie dla osiągów. Doczytałem że aluminiowa sztyca w karbonowej ramię to nie problem, trzeba tylko przynajmniej dwa razy w roku ją ruszyć. Co do amortyzowanej to nie jest tak jak przy ramie aluminiowej gdzie była bardzo przydatna - tutaj rama jest bardziej sprężysta, ale może jakaś dodatkowa amortyzacja dla jeźdźca 70 minus ( wiekowo bo wagowo to już 80+) by się przydała.
  23. Od kilku lat jeżdżę co prawda na tarczach ale przed tym wiele lat jeździłem na hamulcach obręczowych ( w tym v-brakeach) i ani mi ani moim znajomym nie udało się zjechać obręczy do końca - a bywały przypadki przebiegu z 50 tyś na jednym kole. Prędzej uszkodzisz obręcz na jakiejś dziurze.
  24. Moje gratulacje - ja od wczoraj wobec temperatur 36 - 37 stopni wymiękłem
  25. Po raz pierwszy mam rower z karbonową ramą - powoli dojrzewam do wymiany sztycy - mam ten model dokręcany z jednej strony i nie bardzo da się ustawić siodełko idealnie poziomo jak zwykle jeździłem - po kilkunastu kilometrach tył opada najpierw o kilka stopni ( na tyle mało że tego nie widać ale to czuję, da się tak jeździć ale nie jest to super wygodne. I teraz mam pytanie - czy do karbonowej ramy lepiej kupić karbonową sztycę czy aluminiową? Waga nie gra roli - to 25 kg e-trekking. Zastanawiam się też nad sztycą amortyzowaną - w poprzednim aluminiowym rowerze miałem i odczuwałem różnicę - tu takiej bezpośredniej potrzeby nie czuję, pomimo tego że rama jest dość masywna czuję różnicę w amortyzacji aluminium i karbonu. Ale kupiłem rower w tak dobrej cenie ( w CR jak się zorientowali jak "schodzą" to co kilka tygodni podnosili cenę o tyś. - ja kupiłem za 12 tyś, obecnie ostatnie sztuki są po 15 tyś ) więc stać mnie na dobrą sztycę - biorę pod uwagę Cane Creek eeSilk+ Carbon lub Redshift StopShock Endurance.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...