Skocz do zawartości

PiotrWie

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 270
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez PiotrWie

  1. Zmiana kół nie da praktycznie nic jeśli chodzi o średnią na dłuższych odcinkach. 25/h to nie jest taki wyczyn, w wieku 18-25 lat robiliśmy takie wyniki na obciążonych trekingach ( OK - mieliśmy baranki) tylko my mieliśmy twarde napędy - najtwardsze 52:14. Żeby jechać tak na rowerze z 30:11 trzeba utrzymać przez dłuższy czas kadencję powyżej 100 i to na rowerze gdzie część energii idzie na kołysanie zawieszeniem - bo piszesz że potrzebne ci zawieszenie czyli go nie blokujesz - nic tu nie pomoże bycie koniem. Jak chcesz jeździć szybciej bez zmiany roweru to musisz pracować intensywnie nad kadencją. Przy szybkiej jeździe po płaskim liczy się tylko opór powietrza i siła z jaką napędzasz rower - żeby na przełożeniu 2,72 pojechać jak na 3,71 to trzeba szybko kręcić.
  2. Jeśli chodzi o kierownicę typu jaskółka to do takich zastosowań jest rzeczywiście wygodna. Jest mniej precyzyjna niż prosta ale myślę że twojej mamie to nie przeszkadza. Jest też mniej wygodna przy dłuższej jeździe - tak samo jak pozycja wyprostowana - super wygodna przez pierwsze 5 - 10 km, potem już gorzej. Proponuję przejrzeć ofertę Rowerów Stylowych - myślę że model z jaskółką i prostą pozycją da się zamówić do sklepu i obejrzeć. Jeśli chodzi o pasek Gates to ma przewagę bo nie trzeba go smarować i czyścić, z piastą planetarną już gorzej - część wymaga np. regularnej wymiany oleju ( między innymi Alfine) Dlatego proponuję jeśli już szukać najlepiej Nexusa - jest najbardziej rozpowszechniony i znany mechanikom, wymaga co jakiś czas nasmarowania ale znane są przypadki długoletniej jazdy bez serwisu. No i jest zdecydowanie tańsza od Enviolo czy Rolhoffa - w razie całkowitej padaczki mniej boli. Trzeba wybrać pomiędzy klasyczną przerzutką łańcuchem - wymagających regularnej obsługi a paskiem i piastą planetarną - zestawem cięższym ale zdecydowanie bardziej bezobsługowym
  3. Może rzeczywiście najlepszym wyjściem byłoby kupno nowego dobrego roweru bez wspomagania z paskiem Gates i przekładnią planetarną? My przeszliśmy na elektryki po 60 - i to głównie ze względu na podjazdy - ja nadal często wyłączam wspomaganie na płaskim bo nie potrzebuję, moja żona po płaskim jeździ najczęściej na Eco- a jesteśmy już 70-, niestety 60+ to już było dawno. Na czym obecnie jeździ? Zważ go bo stare rowery analogowe typu "holenderskiego" potrafią ważyć jak współczesny elektryk. Wrzuć też zdjęcie i opisz na czym polegał ten "generalny" remont. PS. We Wrocławiu jest sklep stacjonarny sieci Rowery Stylowe która sprzedaje rowery typu holenderki.
  4. Oczywiście ważne jest by rower podobał się właścicielowi ale te wszystkie Holendry są okrutnie ciężkie . Żeby rower bez amortyzatora( nie mówię że jest potrzebny, ale jak jest to waży) z niewielką baterią i silnikiem - też oczywiście wystarczającym - ważył 27,6 kg? Czy osoba o wadze 60 kg sobie z nim poradzi? A jak już ma być taki czołg to szukaj z napędem paskowym - przynajmniej nie będzie trzeba go smarować i czyścić co chwila - szczególnie jak jeździ w zimie. No i lepiej by miał zwykłego Nexusa - to najpopularniejsza piasta planetarna której ewentualną naprawę zrobi większość serwisów - a takich którzy w ogóle chcą dotknąć Enviolo to chyba można policzyć na palcach jednej ręki w całej Polsce.
  5. Przy takich potrzebach spokojnie wystarczy silnik Bosch SX i bateria 400Wh dzięki czemu rower będzie oscylował w okolicy 20 a nie 30 kg. Piszesz o przechowywaniu w wózkowni - czy jest to bezpieczne? - w większości takich miejsc kradną na potęgę. I co rozumiesz przez ładowanie w domu - da się wprowadzić rower do domu czy chodzi o przyniesienie samej baterii ( rower bez łatwo demontowalnej baterii będzie o kolejne kilka kg lżejszy ( konkretny przykład Cube Kathmandu Hybrid C:62 ważą od 16,2 kg a KTM Macina SX ( z wyjmowaną baterią) od 19,2. Oba modele mają wersję easy-step. Można też wziąć pod uwagę nie o cięższe rowery z napędem paskowym i przekładnią planetarną
  6. Jeden badziew wart drugiego - pomiędzy tymi dwoma to rzuć monetą. Zarówno Kands jak Ecobike nie podają na stronie maksymalnego obciążenia a przy wadze 100 kg musi być min 130 przy założeniu że nic nie będziesz wozić - bo to waga roweru + użytkownika . Jak z napędem tylnym to taniej i lepiej ( ma akumulator w ramie a nie na bagażniku co jest mocno niewygodne) będzie Engwe P275, a w CR jest Stevens E-Molveno za 4999 na twój wzrost - silnik centralny i bateria na ramie a za 6300 kupisz R-raymona na swój wzrost z centralnym silnikiem i baterią w ramie.
  7. Jak najbardziej wyłączaj - w ten sposób uzyskasz większy przebieg. Ja zawsze wyłączam - często na płaskim jadąc dwadzieścia parę bo mi wtedy nie potrzeba wspomagania. Jak próbowałem przejechać tą samą trasą bez wyłączania to zużywałem więcej.
  8. A ten las to w górach? Na miasto i płaskie lepszy będzie cross, będzie miał z przodu większą zębatkę , nie będziesz jeździł ciągle po mieście na najmniejszych trybach, napęd więcej wytrzyma. No chyba że jeździsz po lesie na totalny azymut, wtedy ważny może być bardzo duży skok widelca.
  9. Tym razem trochę sam sobie przeczysz - najpierw piszesz że KTM on-road ( czyli trekking) ma tą samą ramę co KTM off-road ( czyli kross) a potem że trekking to nie do końca kross z bagażnikiem. Nawet KTM nazywa tę ramę KTM Macina Trekking. A właściwie to może masz rację - w rzeczywistości kross to trekking pozbawiony błotników, oświetlenia i bagażnika.
  10. A porównywałeś go z odpowiednim crossem Kellysa? Bo KTM wręcz nie ma w katalogu rowerów krosowych tylko trekkingowe on-road i off-road. Off-road to Macina Cross - a w opisie w rubryce rama jest wpis " Macina Trekking Onroad". A Trek opisuje odwrotnie - jest np Trek Dual Sport - rower krosowy i Trek Dual Sport Equipped - trekking.
  11. Niestety w e-bike nie jest tak różowo jak sobie wyobrażasz - bateria GPS ładuje się tylko przy włączonym silniku. Przekonałem się ( przy przewożeniu roweru) że wystarczy odjechać 120 km i baterią się wyczerpuje - następuje koniec śledzenia. A jeszcze ciekawsza sytuacja - przekonałem się że jeśli przewozisz rower promem to GPS wskazuje jak miejsce pobytu port załadunku - dopiero po wyjeździe na ląd ponownie zaczyna śledzić. Dlaczego - nie wiem.
  12. We wrześniu raczej nie , raczej pod koniec października lub w listopadzie. Ale jakie będą wyprzedaże w tym roku tego nikt nie wie - w zeszłym roku producenci zdecydowanie przestrzelili i były znaczne ale już w zimie twierdzili że w tym roku nie popełnią tego błędu. Musiałbyś zobaczyć ile jest w sklepach ( nie zwracając uwagi na cenę) odpowiadających ci rowerów i pilnować przecen w zimie. Rozmiaru XL z jednej strony jest mało ale z drugiej strony jest niezbyt chodliwy - wiem to od drugiej strony - moja żona potrzebuje XS. Rowery z silnikiem Bosch CX 5 gen wyfiltrujesz łatwo - mają baterię 800 Wh a nie 750 jak 4 gen. Niestety są niewymienne - z 5 gen jest minimalnie większa i lżejsza. I patrz też na trekkingi - żadna firma nie produkuje osobnych ram do crossów - jak zdemontujesz błotniki oświetlenie i bagażnik uzyskasz crossa, przy dobrej cenie może to mieć sens. Ogólnie - jak chcesz mieć rower już na ten sezon bierz tego KTM, jak jesteś gotów mieć na przyszły rok - możesz polować na Boscha 5 gen.
  13. A który model Macina Cross wybrałeś?
  14. Dziś inną trasą i inne tryby poszło 44% baterii - mojej żonie 75%. Po asfalcie i dobrych szutrach spokojnie można liczyć ponad 100 km przy całkiem sporych przewyższeniach - w sumie prawie 1400 ma w górę i w dół.
  15. bo po prawej skały i po lewej skały - czyli Czeska Szwajcaria
  16. Rękojmię daje sprzedawca i nie ma prawa żądać żadnych przeglądów - choć czasem trzeba go przekonać przy pomocy rzecznika konsumentów. Nie wiem jak w Niemczech.
  17. Ale na pewno dasz radę sprawdzić czy przy niewielkim stopniu wspomagania jest odczuwalny moment odłączenia silnika - a to najważniejsze. Możliwości obu silników są zbyt duże byś odczuł różnicę - dopiero przy podjeździe pod 25 - 30 % możesz potrzebować wspomagania 400% nie mówiąc o peaku 600% w Boschu 5 gen.
  18. Silnika Panasonic nigdy nie miałem więc się nie wypowiadam - ale rowery z nimi są dość dostępne stacjonarnie - weź dowolny włącz na Eco ( bo na wyższych wiadomo - jak ci się wyłączy 400% wspomagania to musisz poczuć) i rozpędź się powyżej 25/h - nie powinieneś poczuć momentu wyłączenia się silnika. Jeśli chodzi o moc to nie ma znaczenia - na płaskim oba są wręcz za mocne. Ważne jest jak jeździsz - technicznie z kadencją ok 80 czy fizycznie - z kadencją ok 50-60. Ja jeżdżę fizycznie i zębatka przednia 38 która jest w moim rowerze to jest za mało - na szczęście moja rama jest przeznaczona do różnych napędów, nawet paskowego - więc widać że wejdzie większa - chyba spokojnie nawet 44 a może 46. Jak dla mnie największą różnicą jest zębatka - a właściwie ile większą można zamontować. Zwykle jest to dwa, czasem 4 zęby więcej. Tygon ma fabrycznie 36 - według mnie jest to za mało na płaskim, 38 KTM to absolutne minimum, optimum to 42-44. Spróbuj napisać do sklepów z prośbą o pomiar jaka się zmieści w ramie - może odpiszą. Ostatecznie możesz zamówić oba i obejrzeć na żywo , usiąść na obu i odesłać ten który będzie gorszy. Jazdę testową ( no chyba że przez mieszkanie) odradzam - będą ci wciskać że jest używany. Pozostałe różnice są pomijalne - KTM ma gorszy widelec - ale jak dokupisz sprężynę pod swoją wagę to nie odczujesz wielkiej różnicy. Powietrzny w Tygonie to też nie jakiś top. Oba mają sztywne osie, jak zaczniesz gubić szprychy to zawsze możesz kazać sobie zapleść koło wyprawowe - będzie 0,5 - 1 kg cięższe ale wytrzyma wszystko. PS Simplon produkuje też MTB i są super, nawet karbonowe e-MTB o nośności 150 kg nie wiem czy nie jako jedyni - ale cena zaporowa a wyprzedaży brak - obejrzyj na ich stronie.
  19. A czujnik obrotów - bo jeśli przyczyną awarii leżała w tylnym kole to tam jest tylko to. A jak nie - to pozostaje oddać do serwisu - tylko z tego co większość pisze w internecie ( osobiście nigdy nie korzystałem) lepiej powoływać się na rękojmię niż gwarancję.
  20. Skoro mama jest po sześćdziesiątce to prawdopodobnie będzie to nie tylko pierwszy ale i ostatni elektryczny rower dla niej - przy odpowiednim użytkowaniu maże spokojnie jeździć ładnych kilkanaście lat. Jeśli chodzi o te rower o których piszemy to jest tak - Ecobike jest jak podstawowy samochodzik miejski typu Panda - da się jeździć. Winora - jak solidny kompakt - Golf czy Astra, da się jeździć bez problemów. Ale Simplon jest jak luksusowy Mercedes - nawet jak byś miała wydać 25 tyś to byś nie znalazła lepszego roweru dla twojej mamy.
  21. Ja kupiłem Simplona Chenoa E - ale widzę że zostały tylko ramy typu Low. Ja akurat taką chciałem tyle że ja jeżdżę głównie po szosie i dobrych szutrach i mam swoje lata. Nigdzie indziej tych rowerów na wyprzedaży nie było a kupno za cenę 5500 euro pomimo nośności 160 kg uważam za przesadę - nawet AI powiedziała że główną wadą rowerów Simplon jest wysoka cena. Jeśli chodzi o tego KTM to nie jest zły ale też nie jest super. Ale ma zębatkę 38 co naprawdę jest rzadkie w obecnych MTB. Hamulce da się zmienić - a żeby kupić z lepszymi to trzeba dać przynajmniej drugie tyle. Ogólnie CX 4 gen jest całkiem dobry, te stuki są opisywane w testach każdego Boscha, SX też. Pozostałe różnice to głównie dla jeżdżących po górach - możliwość zwiększenia momentu obrotowego, wyższy top peak, zresztą najlepiej poczytaj na stronie Boscha. Inne rowery z większą dopuszczalną masą całkowitą to Pegasus, ale w Polsce to nisza. Jak masz taki rozmiar to bierz tego KTM, one rzadko są na wyprzedażach - sam myślałem o KTM Macina SX Elite ale nigdy nie widziałem go w sklepie, wszyscy sprzedawcy mówią że na zamówienie i miesiąc - dwa oczekiwania. Najważniejsza nośność i zębatka przednia - resztę sam sobie z czasem dopasujesz. W 2025 Bosch CX 5 gen był tylko w topowych modelach, jak w 2026 - nie wiem, musisz przejrzeć katalogi. Jeśli chodzi o opory wyłączonego silnika - żaden z nich ich nie daje. A rowery z SX mają być lekkie i w związku z tym z reguły mają nośność 130 kg.
  22. To się nie spina. Za 4 - 6 nie da się kupić roweru o takich cechach nawet z dużej wyprzedaży. Jeśli rozmiar pasuje to najbliżej Winora I-ride Pure R5f z Centrum Rowerowego ( zostały tylko W i L) a jak nie to trzeba podnieść budżet najlepiej do 9 tyś i kupić też w CR Simplona Chenoa 365 też w dużej wyprzedaży - przeceniony z 5500 ale euro. Albo pozostając w budżecie obniżyć wymagania - gdzieś mi mignęły reklamy jakiegoś Engwe i Fiido z napędem tylnym ale reszta względnie może być.
  23. Ja miałem do czynienia z Yamahą PW- ST ( zrobiłem 25 tyś km przez 8 lat) i zupełnie nie odczuwałem momentu odcięcia wspomagania - to był trekking na oponach 1,6 ( Schwalbe Smart Sam) teraz kupiłem rower z silnikiem Bosch CX 5 gen. i też nie ma problemu - na 2 calowych Schwalbe Marathon Mondial. Żona ma CX 4 gen i też nie ma problemu. Jak nie będziesz miał klockowatych opon 2,5 lub więcej to nie powinieneś mieć problemów. A dlaczego chcesz na takie trasy MTB? Najczęściej nie założysz w nim większej koronki z przodu niż 32 i na płaskim będziesz musiał jeździć na wysokiej kadencji. I pewnie kupisz go na oponach niezbyt nadających się do takiej jazdy. Lepiej kup krossa - będzie miał 38 lub 42 zęby z przodu, opony 2 całe i będzie lepiej przystosowany do takiej jazdy. Albo trekkinga - błotniki i bagażnik jak niepotrzebne to można zdemontować, oświetlenie z baterii warto mieć. A jeszcze różnica pomiędzy 4 a 5 gen Boscha jest taka że wyeliminowali w końcu denerwujące stoki przy jeździe z wyłączonym napędem - przy zjazdach lub jeździe powyżej 25/h lub wyłączonym silnikiem 4 gen wydaje denerwujące metaliczne stuki. Popatrz na Simplony z Centrum Rowerowego - to co prawda trekkingu ale cenę mają nie do pobicia - karbonową ramą, koła firmowe, napęd CX 5 gen. waga ( z błotnikami i bagażnikiem 21 - 25 kg. Zdemontujesz co Ci niepotrzebne i będziesz miał super krossa za niewielkie pieniądze. Ja przejechałem już prawie 2,5 tyś km i jestem bardzo zadowolony.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...