Skocz do zawartości

PiotrWie

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 209
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez PiotrWie

  1. Od kilku lat jeżdżę co prawda na tarczach ale przed tym wiele lat jeździłem na hamulcach obręczowych ( w tym v-brakeach) i ani mi ani moim znajomym nie udało się zjechać obręczy do końca - a bywały przypadki przebiegu z 50 tyś na jednym kole. Prędzej uszkodzisz obręcz na jakiejś dziurze.
  2. Moje gratulacje - ja od wczoraj wobec temperatur 36 - 37 stopni wymiękłem
  3. Po raz pierwszy mam rower z karbonową ramą - powoli dojrzewam do wymiany sztycy - mam ten model dokręcany z jednej strony i nie bardzo da się ustawić siodełko idealnie poziomo jak zwykle jeździłem - po kilkunastu kilometrach tył opada najpierw o kilka stopni ( na tyle mało że tego nie widać ale to czuję, da się tak jeździć ale nie jest to super wygodne. I teraz mam pytanie - czy do karbonowej ramy lepiej kupić karbonową sztycę czy aluminiową? Waga nie gra roli - to 25 kg e-trekking. Zastanawiam się też nad sztycą amortyzowaną - w poprzednim aluminiowym rowerze miałem i odczuwałem różnicę - tu takiej bezpośredniej potrzeby nie czuję, pomimo tego że rama jest dość masywna czuję różnicę w amortyzacji aluminium i karbonu. Ale kupiłem rower w tak dobrej cenie ( w CR jak się zorientowali jak "schodzą" to co kilka tygodni podnosili cenę o tyś. - ja kupiłem za 12 tyś, obecnie ostatnie sztuki są po 15 tyś ) więc stać mnie na dobrą sztycę - biorę pod uwagę Cane Creek eeSilk+ Carbon lub Redshift StopShock Endurance.
  4. A którego Oxfelda kupiła i jak go oceniasz "na żywo" mogąc już teraz obejrzeć ten podzespoły a nie tylko opierając się na dość lakonicznych opisach? Co prawda w gravelu nie ma elementu " widelec - powietrzny" który jest najbardziej zastanawiający w opisie rowerów Oxfeld ale ogólnie jakość ocenić się da lepiej niż na podstawie pobieżnych oględzin w sklepie.
  5. Nie masz się co dziwić - zdecydowałeś się na markę własną a te są zamawiane wg podobnego systemu - określa się typ podzespołu ( rama alu, stal czy karbon, widelec sprężyna czy powietrze its, zwróć uwagę że w opisie poszczególnych modeli jest mało konkretów np opis typu widelec powietrzny, bez marki i modelu a montownia zamawia podzespoły które spełniają te warunki i są w danej chwili najtańsze, dwa rowery z kolejnego zamówienia mogą się od siebie różnić dość zdecydowanie). Nie mówię że to zawsze kiepski wybór - ceny zwykle są dobre i jak komuś podpasuje zestaw to jest zadowolony ale niestety części mogą być niespodzianką. Radził bym Ci jednak zdemontować hak i poszukać zapasowego bo pamiętam wpis sprzed jakiegoś czasu kogoś kto po kilku latach potrzebował haka i okazało się że to jakiś krótko produkowany wynalazek obecnie nigdzie niedostępny. I póki masz jeszcze nowy rower śpisz przynajmniej te elementy specyfikacji które są się zidentyfikować - choćby model widelca bo jak odpadną naklejki to później może być problem. A sprzedawca w supermarkecie ( bo tym jest Centrum Rowerowe ) raczej jest najtańszym pracownikiem z łapanki i poza tym co ma w systemie jego wiedza jest zwykle zerowa - zaś zarządzający nie zawracają sobie głowy wprowadzaniem szczegółów - w końcu najważniejsza jest cena by klient kupił. Gdy kupowałem w CR swojego Simplona to sprzedawca ode mnie dowiedział się co to za marka ( bo sam twierdził że to nowa i dobra)
  6. bo kolejny słup graniczny - wczoraj był pierwszy dziś szósty
  7. Właśnie warto zacząć od tego którzy producenci w ogóle widzą ludzi tej wielkości - na fullach się nie znam ale jak szukałem trekkinga dla osoby 153 cm to się okazało że w grę wchodzą tylko dwie firmy - pozostali zaczynali rozmiarówkę od 46 co było nie do przyjęcia. A znaleźć taki rower w sklepie to już w ogóle rzadkość - na ostatnie 4 rowery z kołami 28 tylko jeden był w sklepie, resztę trzeba było zamawiać i czekać po kilka tygodni.
  8. To zmienia postać rzeczy - po prostu jesteście dwoma 5 osobowymi grupkami które często się spotykają😀
  9. Osobiście myślę że masz dwie możliwości - albo zmienić ekipę na w pełni analogową albo .... kupić lekkiego elektryka który Cię będzie wspomagał pod górę byś mogła jechać w grupie elektryków. Inaczej oni będą ograniczać zabawę Tobie ( każdy podjazd na 120%) a Ty im ( po podjechaniu zamiast jechać dalej - odpoczynek) - no chyba że masz kopyto jak Pogaczar i na tym Chiselu bez problemu jeździsz równo z elektrykami, to szczerze podziwiam. Ćwiczyłem to z moją żoną - na analogach ciągle musiałem uważać by jej nie odjechać lub nie najechać z tyłu, na jednym elektryku - podjeżdżałem z językiem na glebie i po podjechaniu musiałem odpoczywać a ona czekać, teraz na dwóch elektrykach jeździmy wreszcie równo - ona 40 - 45% silnik 55-60% jej, ja 10-15% silnik i 85 - 90 % moje. Elektryk nie jest diabelskim wynalazkiem który robi co chce a raczej idealnym sposobem na wspólną jazdę gdy możliwości są różne - zawsze jak komuś za mało wysiłku to jest tryb Off - a już od dawna silniki nie dają jak kiedyś oporów - elektryk z wyłączonym silnikiem jeździ bez problemu.
  10. Całkowicie się z tobą zgadzam - przecież nie ma różnicy w umiejętnościach potrzebnych do jazdy motorowerem do 45/h a tzw. Surronem 80/h czy więcej. I między dorosłym człowiekiem który nie ma prawa jazdy ( najczęściej babci której mąż obiecał ją wozić do końca życia a potem umarł) a kilkunastolatkiem z poczuciem nieśmiertelności.
  11. Ten jest zdecydowanie lepszy - bateria na ramie a nie na bagażniku i hamulce hydrauliczne. A sylwetka nie jest gorsza a lepsza - pozycja comfort ( kręgosłup pod kątem 90 stopni do podłoża) jest komfortowa do jakichś 5 km, potem już męcząca. Najwygodniejszą pozycją jest moderate - ok 60 stopni. Jedynym problemem tego roweru może być nośność - przekroczona o ok 5 kg, ale myślę że producent przyjął trochę zapasu, jak nie będzie wozić dodatkowego obciążenia powinno być OK. Zresztą Kross nie podaje nośności w ogóle i patrząc na tamten rower - myślę że ma mniejszą
  12. Zupełnie się z Tobą zgadzam - tylko nie umiem znaleźć roweru z takim silnikiem w zakładanym budżecie😀
  13. To może coś z napędem w piaście ale tylnej - typu Engwe P 275 SE? Bateria na bagażniku to bardzo niewygodne i dość niebezpieczne rozwiązanie.
  14. W tej cenie trudno o coś przyzwoitego ale różnica w codziennym użytkowaniu pomiędzy napędem w piaście ( szczególnie przedniej) a centralnym jest bardzo duża - to zdecydowanie byłoby dobrze wydane 900 zł. Ale po pierwsze akumulator na bagażniku jest mocno niewygodny ( mała ciężka rzecz umieszczona wysoko ), po drugie nie znalazłem danych o nośności tego roweru - a waży on 26 kg + 100 pasażerki - to już przekracza standardowe obciążenie 120 kg, po 3 hamulce typu V-brake do roweru z jadącym ok 130 kg - to nawet przy niewielkiej prędkości trochę za mało, szczególnie na zjeżdzie. Tak na szybko znalazłem chyba najtańszy przyzwoity elektryk dla kobiety - centralny napęd, hamulce tarczowe hydrauliczne, bateria na ramie. Proponuję dozbierać lub wziąć na raty 0%, niekoniecznie ten ale coś takiego typu - na tamtym Krossie jest spora szansa że sobie nie poradzi i przestanie jeździć. https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-stevens-e-molveno-pd55379/
  15. A musi być trekking - jak będziecie jeździć w dzień, na niewielkie odległości i nie jeździć gdy pada to lepszy ( lżejszy ) byłby cross. Ten który linkujesz ma najtańszy , byle jaki napęd na wolnobiegu, hamulce szczękowe które niezbyt dobrze działają na mokro. Obejrzyj ten - jest o wiele lepszy. A jak się okaże że potrzebuje błotników lub bagażnika to dokupisz z niewielkie pieniądze.
  16. Przekrzykiwanie się o to kto ma rację jest bez sensu - mamy jedne drogi i jesteśmy skazani na współpracę na nich - i spaliniarze i pedalarze i jeszcze inni. Jeździłem w większości krajów UE i takiego udowadniania kto ma rację i pierwszeństwo w większości nie widziałem - kierowcy omijają rowery w odpowiedniej odległości a grupy rowerzystów jeżdżą tak by by je dało się wyprzedzić. I tak powinno być.
  17. Mi się nawet zdarza ( jeśli jest to możliwe) zjechać na pobocze - po co ryzykować zdrowie by udowodnić że się miało pierwszeństwo - a jadąc samochodem jak najbardziej przekraczam tą linią ciągłą - na chyba że ktoś jedzie z przeciwka - wtedy czekam. Nawet mnie wkurza kierowców jadący za mną kilkanaście na godzinę bo nie chce przejechać linii ciągłej choć widzi że jest to bezpieczne
  18. Jak chcecie by was dobrze omijali to jedźcie do Grecji. Tam rowerzysta to ewenement, kierowcy z wrażenia objeżdżają szeroko. Zresztą w ogóle kultura jazdy jest tam inna - w miejscowościach jest sporo zwężeń na 1 samochód bez oznakowanego pierwszeństwa i nie ma problemu - jeden cofnie, drugi zjedzie na bok i się miną. Zawsze wyobrażam sobie wtedy polskich "miszczów kierownicy" - prędzej by się pobili niż by ktoś ustąpił.
  19. Jeśli chodzi Ci o to by się nie ślizgały i nie niszczyły zwykłych butów to popatrz na takie z czymś w rodzaju papieru ściernego. Ja kupiłem żonie Ergotec 831 i po zrobieniu 1500 km jest bardzo zadowolona. Są modele na kulkach i na ślizgach.
  20. Nie mieszaj Cues z niczym - albo czysty Cues 6000/8000 albo inny napęd - najczęściej z mieszania biorą się złe opinie o Cues.
  21. Osprzęt ten Attabo ma na pewno lepszy - tylko piszesz że swoje ważysz a on ma udźwig 100 kg ( to suma jeździec+ rower+ to co wieziesz - nawet na lekko zwykle mamy jakieś picie, ew zapasową dętkę i pompkę, jakieś narzędzia) Nie znalazłem na szybko udźwigu Unibika ale zwykle miały większy - doszukaj ew zadzwoń do nich. Osprzęt zawsze można zmienić a jak kupisz za delikatny rower to nic na to nie poradzisz.
  22. Napędy 3x przeszły raczej do historii. Najlepiej załóż z tyłu kasetę 11 rzędów i przerzutkę dostosowaną do niej ( osobiście wybrałbym Cues serii 8000 lub 6000) i zdemontuj przednią przerzutkę i dużą i małą tarczę. Wtedy po kilku jazdach przekonasz się czy wystarczy Ci napęd 1x11 czy koniecznie potrzebujesz 2x11. Jak to już będziesz wiedział założysz nowy przód. A jak koniecznie chcesz zostać przy napędzie 3x to wystarczy kaseta 11-36
  23. Nie bardzo rozumiem - czy uważasz że nie ma ludzi powyżej 18 bez prawa jazdy? Jest ich mnóstwo - najczęściej jeżdżą motorowerem ( elektrycznym lub spalinowym) Ale jak ktoś jest przyzwyczajony do kręcenia pedałami to powinien mieć możliwość rejestracji pojazdu ze wspomaganiem powyżej 25/h i po opłaceniu OC jeździć po drogach jak motorowerem - to że takie pojazdy są użytkowane patologicznie nie oznacza że należy ich zakazać - w końcu wiele samochodów jest użytkowanych równie patologicznie.
  24. Z punktu widzenia użytkownika szosy jest bez sensu, ale dla wielu - z sensem. Ja kupiłem e- bika po to by mnie wspomagał na większych podjazdach i 25 to dla mnie aż za dużo. Na płaskim na zjazdach wyłączam wspomagania bo mi niepotrzebne. Zdarzało mi się z góry jechać powyżej 50/h , rozpędził bym się więcej ale mam trochę wyobraźni i nie chcę. I drugie zastosowanie - od czasu jak jeździmy elektrykami nie ma problemu z równą jazdą, mamy włączone inne stopnie wspomagania i jedziemy równo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...