Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 734
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wojcio

  1. Pisząc o „biedzie” miałem na myśli porównanie z foxami i wyższymi RS, które pojawiają się w innych opisywanych tu rowerach. Do tandety to jeszcze daleko.
  2. Przypadkiem trafiłem na to https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-ghost-riot-am-al-universal-pd35754/?v_Id=201067
  3. Ten full to atrapa. A Sobek82 znalazł prawdziwy rower.
  4. To miałem na myśli - jak zostawimy kasetę no najlepiej iść w GX, a nie w Shimano. No chyba, że jakaś kaseta od Grbaruka pod kolor ramy. . I w GX jak pisałem biegi w obie strony wrzuca się kciukiem. Wszystko gra. W Shimano to trzeba by się jeszcze zastanowić nad pasowaniem klamki do manetki. Do tego teoretycznie można zmieniać na raty. Wpierw przerzutkę a jak nie będzie WOW, to manetkę.
  5. W SRAM GX z linką w obie strony biegi zmienia się kciukiem i nie ma (jak w Shimano) opcji wskazującym. Shimano może być bardziej serwisowane, ale zapominamy, że SX ma pewnie bębenek zwykły i kasetę od 11s i tu jest blokada upgrade - zostanie jakaś podstawowa kaseta, pewnie z SX i dlatego stawiam na GX dla homogenicznego napędu.
  6. To spectral. na pewno nie neuron jeśli „enduro, skakanie”. Ten reign ogólnie największą biedę ma w widelcu, ale przy takiej przecenie zbliża się do swojej wartości. Radon - sympatyczny. Bulls - inna liga, a znalazłeś dane o jego geometrii- ja się poddałem.
  7. Córeczka ma taki i jest bardzo zadowolona. Ty jesteś cięższy, więc może taki? - ma takiego Sam Pilgrim i koleżanka córki - widelec sztywniejszy, konstrukcja solidniejsza, ale aktualnie nie ma promocji - a znając Canyona na pewno będzie - trzeba poczekać. Najbardziej oszczędne rowery do skakania robi Dartmoor. Moim zdaniem minimum to widelec z goleniami 35mm i więcej i to z taki ciut lepszy (bomber, fox 35, Lyrik, ZEB, Fox 38..... itd). , napęd 1x12 (jak nie tylko z góry) od poziomu Deore albo GX w górę, markowe hamulce i koła. Bo teraz jest sporo promocji i można wyrwać rowery lepszych marek - 13.000 to znów pozwala zbierać, jak się taki okazję. A jakie ty masz typy?
  8. Wojcio

    [Kross] Zmiana tarcz

    Producent widelca dopuszcza (jeśli to suntour NEX) tarczę 180. https://www.srsuntour.com/pl/products/fork/SF20-NEX-7487.html
  9. Nie będzie, poza koniecznością zlania mleka i przetarcia szmatką. Oczywiście można bawić się w czyszczenie i opona może być trochę oblepiona, ale jak kupujesz koła już bez opon, to nie widzę przeciwskazań.
  10. Jak jeden mały jest za mały to można dwa. Ja mam taki. Wbrew pozorom ten górny nie przeszkadza. Fillock ma też nowy model - krótki, ale szeroki. Ja mam te małe. Ten na trytytkach trzyma się super mocno. Oryginalne paski Fidlocka nie są takie dobre.
  11. Wygoda nerki bardzo zależy od budowy ciała - jednym jest wygodnie, inni są przecięci w pół. Moja żona nie toleruje nerek. Ma plecak Giant - plecak OK, ale bukłak, a konkretnie ustnik CamelBack jest znacznie lepszy. Natomiast podstawowy ustnik z Deca jest bardzo słaby. Na pewno warto kupić plecak dedykowany na rower (aby się dobrze trzymał na pochylonych plecach) ale nie należy przesadzać z „małością” bo a to kurteczka, a to sweterek - no chyba, że ktoś ma kilka na różne warunki. Ja używam nerki Camelback (świetna) i plecaka Shimano - taki sobie - choć jestem facetem, to raczej z tych węższych.
  12. Kolega ma takiego ekstrema - alfine, napęd paskiem gates i hamulce tarczowe hydrauliczne, a do tego opony masywy (bez powietrza) - siada i jedzie. Ja mam ciut gorzej - nexus, łańcuch w obudowie chainglider (nie jest hermetyczna, ale osłania całkowicie łańcuch i zębatki, więc wszystko może być mocno tłuste i nie brudzi) oraz hamulce obręczowe Magura HS11. Oczywiście ramy alu. Kolega ma sztywny widelec, a ja headshock, który na teleskopie ma harmonijkę ściągniętą opaskami. Oczywiście jest kwestia piast, czy suportu, ale szczególnie to bardziej ekstremalne rozwiązanie znacząco obniża pracochłonność. Ale ja pracuję teraz z domu, rower czysty, może raz w tygodniu ruszę
  13. Mnie bardzo ucieszyła wymiana gripów ze zwykłych Ergonów na podobne ale w wersji FAT - to w górskim. A "upgrade" w miejskim był zadziwiający - z sidełka Brooks na jakiś noname z Gianta żony (która kupiła damskie siodełko). Minus 6 do wyglądu i plus 8 do wygody - Brooks był za śliski.
  14. To masz łatwiej, bo ja szukam praktycznie tego samego, ale chcę opony minimum 40mm i napęd 1x i co nie znajdę, to mi coś nie pasuje. Najbliżej dla siebie znalazłem to https://www.canyon.com/pl-pl/rower-hybrydowy/rowery-miejskie/roadlite/roadlite-al-cf/roadlite-6/3280.html?dwvar_3280_pv_rahmenfarbe=BU ale na mój gust za wąskie opony. Jak ci się nie śpieszy to w Canonie warto polować na okazję.
  15. Moje zdanie jest takie - szosa - rower do jazdy sportowej, ma w mieście pewne wady (widoczność, krawężniki), na wielu trudno założyć błotniki. Idealny row er do pracy przy takim dystansie to nowoczesny rower miejski z błotnikami, bagażnikiem, hydraulicznymi hamulcami, przekładnią w piaście, dynamo w piaście i dobrze jak na pasek - wówczas nie ma problemu, że droga była solona, że zapomniałem baterii do lampki, że że trzeba smarować łańcuch. Elektryczny jeśli nie chcemy się męczyć (bo na elektrycznym to można się zmęczyć, ale w górach). Ja do takich celów mam miejskiego Cannondale (ma łańcuch, ale w pełnej osłonie). Wsiadasz i jedziesz. Ale to nie sport. Wszelkie gravele, szosy - jak traktujesz kolarstwo poważniej i planujesz jazdy 10x dłuższe. Na 7 km nie warto się przebierać. Krosy, turystyki, miejskie z zewnętrzną przerzutką- nadadzą się, ale będzie więcej roboty. Nie wiemy gdzie mieszkasz, ale elektryki są bardziej kradzione. przykład elektryka przykład analoga Nie znam tych konkretnych modeli, ale na pewno wysyłają i to są ciekawe konfiguracje. Sam mam górskiego canyona.
  16. Elektryk do dojazdu do pracy ma tę zaletę, że zmniejsza potrzebę barania prysznica. Napiszesz jakie dystanse i jaki teren (płaski czy góry) , bo jak płasko i blisko to też i tanio. No i czy potrzebne błotniki i światła.
  17. Wojcio

    [Fox Performance 32] porada

    Miałem Grip, mam Grip2. Prosty grip był łatwiejszy w ustawieniu, wydawał się bardziej komfortowy, ale gorzej działał w trudnych miejscach - nie dawał takiego podparcia. Mówię jednak o widelcach 130-140mm. Ten jest zdecydowanie do XC, będzie pewnie pompowany pod mniejszy sag. Na goleni jest płynna regulacja mająca cechy blokady i pozwalająca dostroić bujanie. Wyższy model sklepowy to ponad 2 razy więcej kasy.
  18. Wojcio

    [Fox Performance 32] porada

    Żadne zdjęcie nie pokazuje rury sterowej - pewnie jest przycięta, bo to z roweru wzięte. Trzeba się dowiedzieć ile jest jej. To jak na foxa prosty tłumik, modelu step cast osobiście nie znam, ale cena za nowy wydaje się ok (taka wersja nie jest oferowana w sklepach).
  19. Powietrzny widelec ma tarcie w uszczelnieniach sprężyny, stalowa sprężyna to eliminuje. Można kupić konwersje Vorsprung, która łączy stalową sprężynę z hydraulicznym odbojem i ma czynić cuda. A cuda są potrzebne, bo stosunek masy nieresorowanej do przypadającej na przód masy resorowanej roweru sprawia, że na ręce muszą przejść siły - to nie dwutonowe auto. Jak wspominałem wcześniej królem liści jest headshock jeśli łączy stalową sprężynę z łożyskami igiełkowymi - mam i lubię.
  20. Nie 2x tylko 12 - no dobra - 12s nie x.
  21. Jak jest tylko regulacja odbicia, to na początek ustawiasz do ciśnienia powietrza według tabelki producenta, a potem możesz obserwować i kombinować. Z dynamicznego opisu techniki jazdy wnioskuję, że zmiana xct 30 jest dobrym pomysłem.
  22. Nic konkretnego. Jako nieelektryczny mam skrzywienie na niższe opory. Głównie miałem na myśli, że do dojazdowego elektryka napęd 12x jest taki sobie.
  23. To nie lepiej takiego cudaka: https://www.canyon.com/pl-pl/rower-elektryczny/rowery-elektryczne-trekkingowe/pathlite-on/pathlite-on-8-suv/3008.html?dwvar_3008_pv_rahmenfarbe=BN masz światła, błotniki i pasek - bezobsługowe. Nie koniecznie ten, ja bym wolał piastę Shimano, ale niemieckie firmy robią takie rowery.
  24. Pisząc o technice myślałem o rozwiązaniach technicznych widelca, raczej niż o umiejętnościach jeździeckich. W tym roku przesiadłem się przy zmianie roweru z Foxa Rythm z tłumikiem Grip 34 ( praktycznie podstawowy u foxa) na Performance+ 36 z Grip 2 (topowy). Różnica skoku to tylko 10mm. I ten nowy bynajmniej nie jest bardziej „komfortowy”. Porównywałem kilka razy, bo taki rythm 34 ma jeszcze żona. Prostszy widelec małe przeszkody wybiera lepiej. Szokująca jest natomiast różnica na tych zjazdach, na których z mięśni najbardziej pracują zwieracze - korzeniska czy kamienie magicznie się wyrównują pod nowym widelcem. Widelec jest znacząco bardziej odporny na mocne, powtarzające się uderzenia, stoi wysoko, nie mam wrażenia, że koło podwija się pod ramę. Jeszcze wcześniej miałem Manitou, który był rozczarowująco sztywny na małych nierównościach (miał bardzo skuteczne rozwiązanie przeciw bujaniu), a trafiając na wyższy korzeń czy kamień nagle go połykał, nie radził sobie jednak z seriami (model sprzed 20 lat). Ale co kto lubi - mam jeszcze starego headshocka, który rzeczywiście wybiera liście (sprężyna stalowa, łożyska igiełkowe zamiast tulei - opory niewyczuwalne), ale dobija przy zjechaniu z krawężnika (to miejski rower).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...