Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 836
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wojcio

  1. Nowe eMTB czeka na sezon i jest kompletnie niegotowe. W poprzednim rowerze miałem multitoola ze skuwaczem w osi korby, a w eMTB nie ma na to miejsca. Ponadto należy mi się prezent na urodziny. Chcę do nowego roweru zebrać zestaw marzeń ale też i praktyczny. Założenia: Skład - klucze 2, 2,5, 3, 4,5,6, t25, pompka, zestaw do naprawy bezdętek. Na dłuższe wycieczki miejsce na dętkę, skuwacz, łyżki i małe mleko. Przewożenie - tool i zestaw do bezdętek maksymalnie zintegrowany z rowerem (by był przy nim zawsze, też w czasie mycia czy transportu) - reszta przypinana. Używam bidonów fidlock co utrudnia albo uniemożliwia instalację narzędzi przy koszyczku na bidon. Z założenia jazda bikeparkowa to bez podsiodłówki, a wycieczkowa z. Pomysł do dyskusji: Prawa rączka kierownicy - Daysaver Incredible8 Lewa rączka" Dynaplug covert MTB Pompka Lezyne Pocket Drive - do ramy rzepami z Decathlona. Na wycieczki - podsiodłówka Ortlieb Micro - łyżki, mleko, skuwacz (jaki lekki solo??), dętka. Alternatywnie rozważam: Pompki Daysaver i Worlftooth (małe) oraz narzędzia do rury sterowej One-up (ale mam nietypowy mostek i może to słabo wyglądać). Narzędzia do kierownicy Lezyne i Topeak mam/miałem - jedno słabo się montuje, drugie łatwo gubi bity (nie ma magnesów). Może Wolftooth? Zamiast podsiodłówki (tu mnie ogranicza konflikt opony przy dropperze opuszczonym) - TWIST toolbox. Może macie lepsze pomysły?
  2. Podziel się opinią, czy mniej wibracji przenosi się na podłogę?
  3. Bo ktoś ma teraz puchowe siodełko.
  4. Ja woziłem, ale potwierdzam, że to słabe. Dziecko zasypiało, wtedy trzeba było się zatrzymać, co by się łepek nie urwał, żadnej jazdy w terenie. Żona trochę woziła do przedszkola, ale dzieciak szybko. Tylko krótkie dystanse i dobre nawierzchnie, a i tak zdarzało mi się lecieć po auto, by ewakuowano żonę i dziecko.
  5. Na oko jest ok. Ładowanie USB-C. Wyjmowane baterie są w kieszeniach na mankiecie rękawic . Rękawice mają jeden rozmiar i są wielki (dla mnie dobrze). Z przerzutką nie powinno być gorzej niż w narciarskich, w których jeździłem do tej pory. Jeśli producent nie kłamie, to na maksymalnej mocy ok. 2h. Dziwne, że ciepło czuć na zewnętrznej powierzchni.
  6. Na narty mam w butach ogrzewane elektrycznie wkładki (ThermIC), robią robotę, ale realnie potrzebne są mi poniżej -10. Ponieważ wspomniane wyżej śniegowce starczają na rower, to nie przekładałem tych wkładek, natomiast kupiłem dziś elektryczne rękawiczki. Bądą testy. Elektryczne wkładki grzeją długo i zapewniają niezły komfort. Oczywiście but narciarski sam w sobie jest ciepły.
  7. To nie części, ale będzie testowane, bo mam już dosyć sztywnych palców. Elektryczne rękawiczki za 109pln. W mieszkaniu grzeją. Tak, będę je przechowywał w metalowej puszcze Fajnie, że odblaskowe i świecą na czerwono, w realu dość mocno.
  8. SRAM pisze, że to 10t to dzięki przerzutce full mount- czyli tym montowanym zamiast haka. Może być jakiś myk, który sprawia, źe ze zwykłą ramą to się pogryzie. Przy full mount specyfikacja jest bardzo precyzyjna. Sama kaseta ponoć wysunięta jest dalej na zewnątrz i w internetach piszą, że jest problem z wrzucaniem na najmniejsze kółko. Mnie też kusi, ale nie stać mnie na eksperyment.
  9. Ja z trekingowych przesiadłem się na takie (podobne, firma Kamik). Znacznie lepiej. U mnie trasa do 30 minut, mimo to w górskich butach marzłem, a te dodatkowo lepiej się trzymają na pinach. Ale ogólnie to nie polecam ich do chodzenia, bo słabo stabilizują nogę. Buty są dość luźne, obszerne i dojeżdżam z ciepłą stopą (i skostniałymi dłońmi, mimo puchowych rękawic Reusch). Wymagane większe pedały.
  10. Jest taki wynalazek Airhub - przednia piasta generująca sterowane dodatkowe obciążenie. https://airhub.com.au Taki trenażer w czasie jazdy. MTB cię może rozczarować z uwagi na miękkie przełożenia ale niedopompowane super miękkie assagaie zwiększą wysiłek znacząco. Trzeba też unikać smarowania łańcucha i nosić luźną odzież.
  11. Córka to ma 180cm i niedawno zrobiła się dorosła, ale doświadczenie mamy z wielu lat i miała kiedyś mniej Ten buzer ma też wersję Junior (135-155 cm). Jeśli się nie mylę, to ma S/M i to jest trochę mało. Twój syn jest w dziurze między rozmiarem junior a S/M: Youth 129.5-152.5 cm S/M 160-177 cm Warto przymierzyć
  12. Ten pierwszy pancerz to dramat - córka miała podobny (ale foxa) - niewygodne, gorące, ciężkie i nadmiarowe - używała tego na rowerze, ale też w Inline Alpine (slalom na rolkach z górki między tyczkami jak na nartach - upadki są częste i jest to szlif po asfalcie - wtedy plastik się sprawdza). Ten drugi ochraniacz jest bardziej na narty - nie ma przodu - a jak słusznie piszesz - ryzykiem jest nabicie się mostkiem na mostek :). Na rower najczęściej jest to ochraniacz pleców połączony z ochraniaczem piersi - teraz córka ma taki: https://fox.sklep.pl/produkt/buzer-fox-raceframe-impact-sb-d3o-black/ i jest on nieźle porysowany z przodu. Jest też wersja z plastikowymi plecami. Co do kolan - to jest fajny model - musi być dobrze dobrany na rozmiar. https://allegro.pl/oferta/ochraniacz-kolan-fox-launch-pro-d3o-s-czarny-17835308263 - to taki model ostrzejszy - ja mam bez plastikowych nakładek. Żeby nie było, że piszę o dziewczynce, która jeździ po parku:
  13. Podobnie: FF, długie rękawiczki, kolana, żółwik, łokcie, pancerne gacie (spodenki z ochraniaczami na biodrach). Sam mam żółwia połączonego z ramionami. Kolana muszą być dobre - nie rolkowe (bo się nie trzymają) i nie motocyklowe (bo trzeba pedałować).
  14. Wojcio

    [KMC] Wax i Waxed

    Ja planuję kupić taki woskowany łańcuch jak będę zmieniał. Dla przyjemności jeżdżę w dobrej pogodzie i wosk mi się sprawdza - szczególnie w pylistych warunkach, w MTB olej, bo większa szansa na wodę, ale w krosie wosk. Nie mam tajnego znaku na prawej łydce, jednak łatwiej się czyści, choć częściej smaruję. W rowerze do dojazdów w ogóle przestałem smarować łańcuch - przeszedłem na pasek.
  15. Tego Decathlona ma moja żona, a ja mam wspomnianego wyżej Vortriba. Decathlon - rower jest śmigły, jest wrażenie lekkiej jazdy, fabryczne opony ładnie się toczą. Ale to rower sztywny, na wąskich gumach i wycieczki w terenie nie są przyjemne. Żona ma teraz opony 45c - wchodzą po pewnych negocjacjach z tylnym błotnikiem - jest wygodniej. Wszystko dość proste. Na szosie to spoko można planować długie trasy. W terenie - krótkie. Vortireb ma wszystko lepsze - od napędu, przez opony do siodełka. Mam wrażenie, że ciut lepiej (choć nadal sztywny) reaguje na wertepy, ale tu nie ma miejsca na szersze opony, nawet 40c będzie problem i przekładania w piaście daje trochę większy opór - jako rower na dojazdy w mieści SUUUUPER. Ale na długie wycieczki poza asfaltem słabo. Do tego celu używamy z żoną Marinów DSX (2 i 1) na oponach 50c i na tym szutry nie muszą być premium. Te rowery nie mają fabrycznych błotników i oświetlenia, ale jak ja myślę o wycieczkach, to myślę o sprzyjających warunkach, a w efekcie są rowery poniżej 11kg. Tu tanio https://primal.pl/marin-dsx-1 P.S. wiem - niska rama - damski to on nie jest, ale rama jest dość nisko i warto spróbować.
  16. Może kolega pracuje na rowerze jako kurier/dostawca? Wówczas nie ma wyjścia.
  17. Są chińskie modele przeznaczone do pracy w temperaturze do -30 a nawet -35 stopni. Normalne telefony zwykle mają specyfikację do 0. Np. Blackview BL6000 Pro, CAT S75, Doogee V Max, AGM Glory Pro, and OPPO F29 5G. To w większości spore sztuki ale nie szukamy telefonu do garnituru
  18. Bo od kilku dni marzyłem, żeby pojechać do pracy, wariat jakiś…
  19. Ja to wyciągam to ustrojstwo, przekręcam o 90stopni i nim wykręcam oś bez narzędzi. Ktoś to musiał strasznie docisnąć jak nie idzie.
  20. Ogólna zasada: naładować baterię, ale nie do 100% a w ololicy 70 i trzymać poza urządzeniem. Ale może u Shimano inne cuda.
  21. Jako osoba starsza i pamiętająca czasy słusznie minione, pragnę stwierdzić, że za komuny nie było elektronicznych pieniędzy, sama gotówką i ewentualnie wpisy w książeczce PKO i nie oznacza to, że był to czas wolności i dobrobytu 😄. Czy to karty, czy papierki - wszystko umowne. Jak rząd chce, to z dnia na dzień robi wymianę pieniędzy (jak w 1950, ale to już ze wspomnień dziadka) i tyle po papierkach.
  22. Żeby dobrze to zrozumieć- nie ma problemu, by obniżyć siodełko dropperem tylko trochę. To ma czasem sens, ale podstawowa zasada jest taka, że przy pełnym rozciągnięciu musi być dobra wysokość, bo będziesz niezadowolony. Żona miała droper 12 i zmiana na 15 była wyczuwalna. Ja miałem 15 i zmieniłem na 20 - też super. Jak w kolejnym rowerze był seryjnie znów 15, to miałem wrażenie, że jest zepsuty.
  23. Pewnie przy poważnym ściganiu XC to masa się liczy, ale moim zdaniem droper trzeba brać najdłuższy jaki wejdzie. Inna sprawa, że przy mniejszym wzroście trzeba bardzo dokładnie policzyć czy przy pełnym wysunięciu siodło da się ustawić na dobrej wysokości. Co z tego, że cały dół wejdzie w ramę, jak część górna będzie za długa. Ustawienie siodła ma być dobre przy pełnym rozciągnięciu. Różnica w czasie wysuwania między 12 a 15 nie będzie dostrzegalna. Od biedy może być taki argument za krótszym, że przy fullu torebka podsiodłowa może mieć konflikt z oponą (jeśli torebka używana).
  24. Ja miałem bardzo dobre doświadczenie z Fabryczną. Mieliśmy 3 Gianty (został jeden). Choć obawiam się, że standardowy zerowy to sprowadzenie podokręcania śrub i koniec, a nie rozbieranie do goła i składanie jak w laboratorium.
  25. To tylko przykład - taki rower ma moja córka https://www.centrumrowerowe.pl/rower-gravel-rondo-mylc-al-pd30785/ - lekki, szybki, sprawny w terenie, hydrauliczne hamulce, koła można zrobić bez dętek. Jak wycieczki nie są po górach, to rowery typu gravel (albo gravel z prostą kierownicą, jak Marin DSX) są lepsze od górali.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...