Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 968
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wojcio

  1. Cudowna, wiosenna wycieczka po lasach Falenickich do Mieni. Na Marinie DSX 1, bo fulla pożyczyłem córce na spotkanie Senderek (jej ma awarię). Jak świetnie taki rower nadaje się na leśne ścieżki! Przejeżdżałem przez zwalone pnie, zjeżdżałem wszystkie strome miejsca! a nawet pojeździłem na pumptracku. Jedyne miejsca, gdzie rower mnie ograniczał to przejazdy pod niskimi gałęziami - bez droppera siodło za wysoko M - Masovian A - All R - Road I - Intervillage N - Navigation. Żona na swoim fullu z nowymi pedałami - zachwycona wyglądem i trzymaniem.
  2. @tobo - 100% zgody - warto sobie poświecić i popatrzeć z powieszonym rowerem, czy tarcza bije względem kloców i jakie są luzy.
  3. Ponieważ moda MTB porzuciła Lycrę, mój ulubiony zestaw to lekkie, turystyczne szorty z Decathlonu, które nie mają szwu na środku pupy, szybko schną i są lekkie, a pod nie bieliźniane "pod spodenki" (takie trochę siateczkowe, co publicznie się w nich nie pokażę) i tu mam i lepszy modele z Decathlonu i coś z Endury - ważne, że w dobrym rozmiarze i jest git. A i stare lycry założę jak nie mam innych czystych. Natomiast luźne spodenki rowerowe (nie wiem czy takie jak Twoje) z Deca z wszytą na siateczce wkładką to zło i śmieć - jak piszesz - wkładka jak poduszka i chodzi gdzie chce. Na single mam też pod-spodenki z panelami ochronnymi na biodrach (Endura - polecam), a czasem i sportowe majtki bez szwu - jak gorąco. Dla mnie ważne - luźne na wierzchu - cienkie i dopasowane pod spodem. Nic z tego co mam nie widzę już w sklepach, ale to coś jak https://www.decathlon.pl/p/spodenki-pod-szorty-rowerowe-mtb-rockrider-expl-700/_/R-p-336983?mc=8677509&c=Czarny Jak masz odpowiednie szorty, to samych podsopodenek można parę par kupić.
  4. Była sesja ćwiczeń równowagi w garażu i flush hamulców. Tyle przy przeziębieniu to i tak sukces.
  5. Coś o sobie? Masa, teren. 100kg w górach ma inne potrzeby niż 60kg na nizinie.
  6. Pojechałem do pracy (wielkie Mecyje!) na kupionym wczoraj nowym rowerze Marin DSX 1 - do nocy rzeźbiłem błotniki
  7. Footpath - to świat iOS. Zapis i nawigacja. Najistotniejsze to planowanie tras w terenie z analizą wysokości i stromości podjazdów. Mapy.cz oczywiście.
  8. Córka ma nowego Lyrika z charger 3 (tylko bez buttercups), kolega ma Pike z 2.1, byliśmy razem parę razy, zamienialiśmy się na rowery. I nie jestem w stanie nic powiedzieć. Inny skok, inna regulacja, inny kawałek szlaku. Jedynie mając dwa identyczne rowery i dużo czasu oraz masę doświadczenia można by coś spróbować porównać. Są jakieś porównania na YT ale czy wiarygodne? Czuć działanie tych zaworków do spuszczania powietrza z goleni, których wcześniej nie było. Ale napiszę co innego - po roku jazdy Lyrik leży spakowany w karton i czeka na wysyłkę do reklamacji. Luz oraz utrata skoku (nie odbija do końca) mimo dwóch serwisów w autoryzowanym punkcie. Nie wiem czy to wyjątek.
  9. Dokładnie tak. Mam takie lycry Specialized sprzed pewnie 20 lat i czasem się przydawały. Ale to że tyle mają lat i istnieją wynika z faktu, że to nie jest podstawowa opcja. No i teraz w górach zwykle mam nakolanniki. No i jeszcze jak wszystkie inne nieuprane
  10. Miałem po kolei dwa auta 1,4 ze skrzyniami 5b. Jedno miało 70 koni i vmax 165 na biegu 4, a na 5 nie mogło nic więcej, bo do jazdy 165 małym autem potrzeba tyle mocy. a drugie miało 103 konie i v max osiągało na biegu 5 przy ok 185km/h, ale przy dobrym wietrze mogło szybciej, bo ogranicznik obrotów wypadał koło 200 (ćwierć wieku temu głupi byłem).
  11. Adapter dopasowuje do wielkości tarczy. Każdy widelec jest dostosowany do jakiejś minimalnej średnicy tarczy. Dla gravelowych to może być 140, dla endurowych 180 itd i adapter używasz jeśli chcesz tarczę większą od minimalnej (ale nie większą od maksymalnej). Drugie zastosowanie to zmiana standardu mocowania. Jak ci pasuje, to montujesz bez adaptera. Jak tarcza duża, to się nie da bo się nie zmieści w zacisk.
  12. Kolega zepsuł w Scott Scale taki widelec (bo skakał) i założył Pike Ultimate (ale ten starszy) i ma psycho rower. Nie mam jednak pewności, czy weszła wersja 120(raczej tak, bo 100mm jest w tylko w modelu DJ) - to jednak był zauważalny upgrade.
  13. Te Stamp 7 small kupiłem za 380. Nowe w centrum rowerowym. Na stronie nie było ani tej ceny ani tego koloru. A do ramy pasuje idealnie.
  14. Coś nie kumam. Skąd wywodzisz ten efekt? Chyba się pogubiłeś. Na danym przełożeniu jak silnik zwiększy obroty dwukrotnie to (pomijając poślizg) pojazd też zwiększy prędkość dwukrotnie. Jak w trakcie przyspieszania badą zmieniane biegi to oczywiście stosunek przełożeń wpłynie na stosunek prędkości. 4 razy to wzrasta opór powietrza przy dwukrotnym zwiększeniu przedmości. Podobną zależność jest też między energią kinetyczną a prędkością. Kiedyś zarabiałem dając korepetycje z fizyki. Następna odpowiedź za 100 PLN
  15. Żonie na imieniny niebieskie pedały CrankBrothers Stamp 7 small. Są piękne jak biżuteria. I cena w fizycznym sklepie Centrum Rowerowe była mega okazją. Sobie na urodziny zamówiłem nową dużą pompkę, ale jeszcze nie doszła.
  16. Przyjmijmy, że przy tych 3000 obrotów auto jedzie 60km/h. 3000rpm i 200Nm to daje 85KM - dla uproszczenia przyjmijmy, że przełożenie całkowite w tych warunkach wynosi 1. Wówczas moment na osi koła to też 200Nm Przy 4000 obrotów i 180Nm mamy zaś 102KM. Jeśli mamy jednak jechać (naszą analizę prowadzimy w otoczeniu tej prędkości) nadal 60km/h (naszą analizę prowadzimy w otoczeniu tej prędkości) ale przy 4000 obrotów, to przełożenie musi wynosić 3/4 (musimy mieć inny bieg). Przy takim biegu moment na kołach to 180:3/4 = 240Nm - więcej. Nie możesz porównywać przy różnych prędkościach, bo energia rośnie z kwadratem prędkości, moc strat na opory powietrza z sześcianem prędkości. Na podstawie twoich danych udowodniłem, że większe przyśpieszenie uzyskamy redukując bieg i utrzymując wyższe obroty.
  17. Ja rozumiem i mam na to dyplom. Pomijając straty w układzie przeniesienia napędu moc na silniku jest taka, jak przenoszona na koła (minus straty, ale je w tym przypadku można pominąć) niezależnie od przełożenia . Natomiast moment na kołach to moment na wale silnika pomnożony przez przełożenie całkowite (skrzyni i przekładni głównej). By nie komplikować przyjmijmy, że moment silnika nie zmienia się w funkcji obrotów. Ma to sens dla doładowanych silników, szczególnie benzynowych, które często w zakresie od 2000 do nawet 6000 obrotów mają ten sam moment. W takim wypadku moc maksymalna wystąpi przy 6000 (albo trochę wyżej, zależy jak szybko moment dalej opada). Przy 3000 i tej samej prędkości jazdy będziemy mieli połowę mocy (oczywiście wyższym biegu) a przy 2000 już 1/3 tylko. Natomiast silniki wolnossące mają inny przebieg zewnętrznej charakterystyki, moment maksymalny pojawia się w niewielkim zakresie obrotów i potem wartość menentu spada, ale praktycznie zawsze moc maksymalna jest powyżej wartości obrotów maksymalnego momentu. Przy mocy maksymalnej moment na wale jest wtedy niższy od momentu maksymalnego, ale przy konkretnej prędkości mamy inne przełożenie i efektywnie większy moment na kołach. Przy danej prędkości X uzyskamy wyższy moment na kołach dla obrotów mocy maksymalnej niż dla obrotów maksymalnego momentu a to dlatego, że będzie inny bieg potrzebny by przełożyć te obroty na prędkość.
  18. Jeśli chodzi o to "Dlaczego od około 80 km/h silnik jest utrzymywany w okolicach 6000 obr/min (moc maksymalna), a nie w okolicach maksymalnego momentu?" - to chodzi o to samo - to moc jest miarą zdolności do zwiększania prędkości. Subaru z Lineartronikiem (miałem przez kilka lat) dlatego przy maksymalnym przyśpieszaniu trzyma obroty na poziomie mocy maksymalnej, bo wtedy przyśpiesza najefektywniej. To jest skrzynia bezstopniowa (zmienia przełożenie w sposób ciągły) i przy maksymalnej mocy na wale silnika uzyskiwany jest maksymalny moment na kołach. Maksymalny moment na wale silnika prawie nigdy nie występuje jednocześnie z maksymalną mocą. Maksymalny moment na kołach uzyskuje się przy maksymalnej mocy i odpowiednio do prędkości dobranym przełożeniu. Moc=moment*prędkość obrotowa (w radianach na s). Natomiast w kwestii "wkręcania" to film nie przedstawia naukowego badania. Trzeba też brać pod uwagę stany przejściowe w silniku. To, że przy niższych obrotach motocykl gorzej przyśpiesza jest absolutnie oczywiste.
  19. Może wpływać na sztywność, ale po co ST, jak są bez ST. Jak miałem damkę to bardzo się skręcała, ale to dawno było.
  20. Coś jak canyon Roadlite? Mogą się nie podobać kasety, ale to lekki rower na oponach 30.
  21. Silnik i człowiek mają różne charakterystyki zewnętrzne. Zdolność do zmiany prędkości (przyśpieszenie) zależy wprost od mocy. W przypadku człowieka znaczna moc może być rozwinięta już przy niskich obrotach (jak się ciśnie na stojący), poza tym człowiek się męczy i nawet jak kto wyciśnie 1000w, to zaraz się zasapie. Silnik spalinowy (weźmy tu wolnossący) przy niskich obrotach ma nie tylko niski moment ale i moc, która jest proporcjonalna do iloczynu momentu i prędkości obrotowej. Dlatego w samochodzie redukcja przełożenia, tak by trafić w okolice maksimum momentu i pociągnąć do obrotów maksimum mocy, da najlepsze przyspieszenie. Na rowerze kolarz może stanąć na pedałach, wycisnąć ile da radę i jemu najbardziej pomoże taki bieg, który optymalnie pozwoli cisnąć. Nie za niski.
  22. Mam Peaty, ale nie widzę tu rocket science. Ważne, by pasowały do obręczy (wyzwaniem jest otwór na skosie - stąd są modele niesymetryczne). Są ponoć jakieś, co się nie zapychają, ale nie próbowałem - trzeba się liczyć z okresowym czyszczeniem albo wymianą wkładów. Nakrętki z kluczykiem do zaworka to miłe, ale właśnie to podnosi koszt. Kolor jest fajny
  23. A jak się ten explorer 2 trzyma tymi gumkami - nada się to to większych wertepów? Nie telepie? Też o nim myślę odkąd zabiłem wibracją aparat w telefonie
  24. Wojcio

    [Amortyzator] Fox 32 vs Fox 34

    W RS maksymalne ciśnienie to 162PSI, co w akurat w pike (ale pewnie i w nowym SID) starcza na e-bike dla ridera do ok. 135kg. (dla nowego SID ultimate 100mm) - nie mówi to nic o wytrzymałości, ale jak kto cięższy, to już nie napompuje go prawidłowo. Jeśli w twoim przypadku walka jest kilogramy rowerzysty, a nie o gramy widelca, zaś budżet jest elastyczny to sugeruję możliwie grube golenie, bo gnący się widelec nie pracuje ładnie.
  25. Wojcio

    [Amortyzator] Fox 32 vs Fox 34

    Grubsza goleń to ogólnie wyższa masa i większa sztywność a sztywność może się przekładać na płynną pracę. 32 do 34 nie porównam. Sam się przesiadłem z 34 na 36. Na ścieżce, szutrowce 34 jest super. Ale na wertepach gorszych niż schody 36 jest lepszy. Solidniejszą konstrukcję czuje się też przy hamowaniu. W przypadku jazdy rekreacyjnej nie w górach, to jednak bym brał 32 chyba, że masa jeźdźca jest znaczna, albo apetyt na istotne zjazdy występuje. W mojej opinii: 32 - wycieczki w łatwym terenie, wyścigi XC (bo lekki). 34 - ścieżki w górach, łatwiejsze bike parki bez nastawienia na skakanie, wycieczki w górach, 36 - trudniejsze trasy w górach, ale z podjeżdżaniem, małe skakanie, enduro jak zawodnik albo trasa z tych lżejszych, 38 - epickie loty i szalone zjazdy. Poważne zawody enduro. Wszystko poza zawodami DH na wysokim poziomie, ale to z uwagi na skok. skok poszczególnych modeli też jest do tego proporcjonalny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...