Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 729
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wojcio

  1. Ogólnie zgadzam się z Documosą. Więc jeszcze zapytam - jakie ciśnienie masz w oponach? Bo w mieście można śmiało żyć bez amortyzowanego widelca. Natomiast, szczególnie przy niskim wzroście, podniesienie roweru sprawia, że przestaje być wygodny przy zatrzymywaniu. Skoro zaś jesteś tak wyciągnięty, że spadasz, to może rower jest za duży? Jak pisałem - mechanik się przyda, warto się wybrać przed zakupami.
  2. Nawet nie skok (rower zbudowany jest pod konkretny skok i zmiana dopuszczalna to 10, góra 20mm) ale sprawne tłumienie hydrauliczne. Twój nie ma tłumienia powrotu. Cokolwiek z prawdziwym tłumikiem będzie lepsze. Realnie coś markowego, powietrznego z dobrym tłumieniem zrobi różnicę. Fakt widelec typu 160mm może być prawdziwą poduchą ale u Ciebie problem jest na razie inny.
  3. Niemożliwe. Nie zmierzyłeś zewnętrznej średnicy rury sterowej ale pewnie średnicę wspornika kierownicy, który wchodzi do środka tej rury. Zmierzyć trzeba rurę sterową, a dostęp do niej można uzyskać po rozkręceniu sterów. 28.6mm to średnica 1 1/8”. Cal to 25,4 mm. Sam rower jest raczej z ubiegłego stulecia niż 2010+ i inwestowanie w niego 2000pln to egzotyczny pomysł. I tak będziesz potrzebował warsztatu, aby to zmontować. Wybierz się tam od razu w celu doboru sterów i potwierdzenia swoich założeń. Jak byś sprzedał ten rower za jakieś 800pln i dołożył, to kupisz nowoczesną konstrukcję, na dużych kołach. Nie będzie to w najnowszych stanardach, ale z dwoma hamulcami hydraulicznymi, współczesną geometrią i kołami 29”.
  4. Na pewno nie 170mm. To 17 cm. Czyli sterówką grubości rury kanalizacyjnej. To może być najwyżej długość. Dlatego zmieniasz stery i mostek, by nie potrzebować gwintu na rurze sterowej.
  5. Nie tyle klamkę z linką, co klamkę z zaciskiem i proponuję od razu hydrauliczny, choćby Shimano MT200 oraz tarczę hamulcową z mocowaniem pod wybraną piastę. Możesz albo kupić całe koło albo zmienić tylko piastę (ale duża szansa, że i szprychy). Musisz też wiedzieć, że przód roweru się podniesie. Będzie się trudniej podjeżdżało z uwagi na zmianę geometrii. Dla Markhora 26” 100mm odległość osi do korony (oparcia sterów) wynosi 456mm. Zobacz ile ma twój widelec, bo się może chopper zrobić z roweru.
  6. Ja w wożę w torebeczce pod ramą razem z łyżkami, inflatorem, makaronami i … dętką tubolito. I mam też pompkę. W ubiegłym sezonie miałem 3 użycia co2 (5 nabojów) i praktycznie wszystkie nieudane. Raz spotkany w górach gość twierdził, że naprawił dętkę, więc dałem mu nabój (nie miałem pompki) i wyszło, że jednak nie naprawił. Potem typ w bikeparku miał dziurę - CO2 weszło, ale mleko nie zakleiło. I u córki - dziurka mała, ale opona spadła z obręczy i mimo CO2 nie chciała wskoczyć (trzeba było obedrzeć zaschnięte mleko z rantu i weszła pompką i trzymała). Ogólnie wożę na wypadek konieczności wstrzelenia opony bezdętkowej, nie dopompowania, czy pompowania dętki. Wolę mieć na szybkie użycie, niż się babrać z dętką w mleku. Mam zestaw crankbrothers - makarony z inflatorem i miejscem na nabój oraz uchwytem pod bidon. Są schowania w rurę sterową, ale drogowe.
  7. Liryk nie jedno ma imię - Ultimate czy podstawa? Nowy czy stary? Przecież tam kilka różnych tłumików może być. Druga sprawa to skok - Dorado jest chyba od 180 a Liryk do 160. Do tego kwestia ramy (jaka) i na koniec zastosowanie. Dwupółka, która waży ponad 3kg do spokojnej jazdy po górach to chyba do tandemu.
  8. Bo z biura jechałem rowerem przez most...
  9. Szwagier ma tego Riverside - dużo nim nie jeździ, więc ogólnie to się trzyma. Jeździłem - w porównaniu do silników centralnych to bardzo sztuczne wrażenie - ale idzie.
  10. Hak przerzutki jest częścią ramy i musi pasować do ramy. Jak znajdziesz hak właściwy do twojej ramy, to będą do niego pasowały najróżniejsze przerzutki (właściwie wszystkie mocowane na haku). W samym doborze haka mam małe doświadczenie - pewnie wiele by dała wiedza jaka to rama (model, firma i rok).
  11. Na przykładzie dojeżdżającej do szkoły rowerem córki uważam, że karta rowerowa to nie jest zły pomysł. Szkolenie i egzamin zorganizowano jeszcze w podstawówce. Niby każdy rodzic sam by mógł nauczyć, ale właśnie nie mam pewności, czy każdy. Poza tym kara jest za jazdę bez uprawnień, a nie za jazdę bez dokumentów (choć to luka w prawie, bo kart rowerowych nie ma w CEPIK). Jeśli chodzi o dorosłych to teoretycznie można nie mieć przy sobie dowodu (ale można z tego tytułu mieć kłopoty) oraz dowód w aplikacji mObywatel jest pełnoprawnym odpowiednikiem.
  12. Poszperałem trochę i rzeczywiście za jazdę bez uprawnień można ukarać nastolatka (od skończenia 16 do 18 roku życia) jak nie ma karty rowerowej albo prawa jazdy AM, B1, T albo A1. Młodsi nie mogą być karani mandatem, a starsi mogą na rowerze z tytułu wieku. Mandat 200, grzywną do 1500. A ten nowy przepis to taryfikator dla strażników miejskich. Ogólnie jakiś sens to ma.
  13. Dodam jedno, bo właśnie wyszedłem z serwisu lżejszy o 3500. Uzgadniać ceny i wymiany z klientami. Fakt, wymiana tarczy była uzasadniona, ale musiałem zapłacić przypadkową cenę, za przypadkowy model tarczy, którego sam bym nie kupił. Naprawa była 1200 PLN droższa niż przy oddawaniu. Nie powiem jaki serwis, bo zrobili dobrą robotę i ogólnie (poza tą tarczą) bym się zgodził na wszystko (np. Wymianę wszystkich łożysk ramy ), ale następnym razem albo będę ostrożny albo tem nie pójdę.
  14. Czystość, kompetentni pracownicy, określona z góry cena i ewentualnie zwiększenie po uzgodnieniu, wykonanie na termin. Lubię wiedzieć za co płacę a nie "przegląd podstawowy - popatrzenie na rower" Denerwuje mnie element niespodzianki - przy oddawaniu - "łańcuch zmierzyliśmy i jest OK" a przy odbiorze - "zmieniliśmy łańcuch i kasetę" Brakuje mi - pewności, że mechanik się zna (oczywiście poza miejscami, które ja znam od lat) i nie będzie na zgadywanie robił nowych rzeczy.
  15. Warto się przyjżeć, jak idzie linka - może się gdzieś przycinać/załamywać.
  16. To gdzie są opory można wyczuć po rozpięciu linek. Wtedy można oddzielnie poruszać klamką, linką i ramionami.
  17. Fabryka dała Suntoura XCT, czyli wszystko będzie lepsze. Ale taki rower XC nie jest nastawiony na wygodę, zaś sportowe widelce są nie dla komfortu tylko efektywności. Przyznam, że nie ma doświadczenia z widelcami XC, ale przy dłuższych skokach lepszy nie koniecznie znaczy bardziej komfortowy, bo poprawa jest we wsparciu i reakcjach na duże uderzenia. Napisz czy się ścigasz, czy to raczej wycieczki. Koledzy doradzą lepiej jaki widelec będzie wygodniejszy. Niską masę dadzą aluminiowe górne golenie i powietrze.
  18. Jedna korekta - klamka XTR 9100 nie ma servowave i jest „zoptymalizowana do XC”. Czytaj lekka ale słaba. I Shimano wie co robi, jak pisze Documosa, te hamulce mają konkretne przeznaczenie i tylko bardzo specjalni zawodnicy muszą kombinować, choć zwykle wielkość tarczy załatwia dopasowanie do masy.
  19. Trzeba rozróżnić dwa problemy a nawet cztery Pierwszy to jaką siłę da się uzyskać z danego systemu na krótkim odcinku i przy mocnym nacisku na klamkę. To ważne dla „dużych misiów”. Po drugie, jak męczące dla dłoni jest hamowanie - ja lubię „sterować hamulcem” a nie cisnąc. Po trzecie modulacja - jaką mamy kontrolę nad punktem utraty przyczepności - Servo wave „uderza”, zwykłe klamki są bardziej liniowe. I na koniec, ale często to jest najważniejsze - jak hamulec wytrzymuje duże obciążenie w długim czasie - np. 1000m pionu na pochyleniu 20%. Odporność cieplną zapewniają duże tarcze i metaliczne klocki, gdy natomiast wrażenie siły na krótko może dawać zacisk czterotłoczkowy i klocek dość miękki. Duży chłop na równinach jeśli ma silną dłoń, to może mieć mniejsze tarcze i dwa tłoczki. W wysokich górach takie hamulce spali albo spuchną mu ręce. Znajomy narzekał na hamulce XTR - co było super w nizinnych maratonach, nie sprawdzało się na trasach w górach. Ja jestem zachwycony 8120 (200/180).
  20. Co prawda to prawda.
  21. Moja córka też jeździ do tego "parku" a i ja tam bywam. Jak nie ma się kopalni złota, to jest to miejsce na dirtówkę - mają w wypożyczalni Dartmoor - proponuję pójść z chłopakiem i niech popróbuje. Full to duży koszt skupu, utrzymania i uszkodzeń. Na neurona bym tam nie stawiał. Dirtówki Dartmoor albo NS (może być Rose, Canyon) - tak dobre na jakie stać z jednym zastrzeżeniem - jak chłopak ma z kim jeździć w góry to wtedy można myśleć o rowerze enduro bo dirtówka to na takie hopy ale nie na góry i bikeparki. A!! I musi starczyć na dobry kask (a nie zaszkodzi buzer).
  22. No nie, to nie jest tu powiedziane. Potwierdziliśmy że platformy przypinane do spd to śmieć, ale o pedałach z jednostronnym zatrzaskiem sam bym chciał posłuchać. Na razie przekładam spd i platformy, ale u mnie to nie jest częste.
  23. Ostrzegę przed platformami wpinanymi w pedały SPD (są takie - aluminiowa płytka z pinami i otworami do przykręcenia bloku) - wygląda ok, ale za łatwo się wypina z pedału, zaś wyważenie jest takie, że płytka jest zawsze w dół. Sam mam pedały Crankbrothers Mallet E - dwustronne SPD enduro, w których można rekreacyjnie jeździć bez bloków (nie są tak idealne, ale OK). Są dość duże i mają regulowane piny. W butach górskich ("pionierkach") to nawet elementy zatrzasku fajnie haczą o podeszwę Vibram. Ale buty z blokami do tego też mam typu enduro - z płaską podeszwą (więc to się dobrze wpina a jednocześnie można pewnie stać niewpiętym, bo zatrzask chowa się w dużym wycięciu obok bloku). Pedały dwustronne zatrzask/platforma zawsze traktowałem jako bolesny kompromis (nie chcę myśleć jak się wpiąć i która strona jest do góry jak startuję na stromym pojeździe). Jak kto przećwiczył takie dwustronne (np. Crankbrothers Double Shot) to będę też wdzięczny za opinię.
  24. W weekend jeździłem rowerem Transition Relay - bateria 430, cena ponad 40k. W dwie godziny podjechałem ponad 600m pionu (teren Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego - więc góra-dół) na średnim wspomaganiu i zgasła jedna lampka z 5 na wskaźniku baterii. To taki lżejszy rower ze słabszym silnikiem. Potem jeździłem na w tym terenie na zwykłych rowerach i wyszło mi, że bez prądu w podobnym czasie pojadę ok. 50-60% tego, co z prądem. To nie jest rower-motocykl, ale na 6-8h jazdy powinno starczyć, za to jak się wyjmie baterię, to zostaje rower enduro o zupełnie normalnej wadze 15-16kg. Idealny na jazdę w bikeparku z wyciągiem i to jest fajny trend. Wolał bym taki, niż pełnowymiarowego elektryka z dużą baterią, którego założenie na wyciąg, albo wniesienie na stromym odcinku jest ponad moje siły.
  25. Wojcio

    [zębatka] 33t

    Proszę https://endlessbikes.com/products/singlespeed-specific-chainrings/ Problem w tym, że większość zębatek 33t jest to napędów z przednią przerzutką. A większość wymiennych zębatek 1x jest narrow-wide - czyli musi mieć parzystą liczbę zębów. Więc nie musi był łatwo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...