Skocz do zawartości

Mandoleran

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    928
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mandoleran

  1. Mi się wyświetla, czy to na smartfonie czy kompie. No ale zawsze jest link https://www.giant-bicycles.com/pl/road-eplus-1-pro-2020 Napisz jakie są to wady. Nie licząc ogromnego akumulatora czego taki rower nie potrzebuje, czy dużego momentu, czego też taki rower nie potrzebuje . Serio naprawdę się dowiem, bo mimo że elektryka nie posiadam, to interesuje mnie ten temat . No to chyba każdy ma inne spostrzeganie, dla mnie ten Scott to właśnie taki rower którego ciężko odróżnić od nie elektrycznego napędu, oczywiście jest też Fazua, ale każdy inny to z daleka widać ( nawet nie po kadencji ) że jedzie na elektryku .
  2. No tak lepiej z takiej szosy zrobić takie coś co zrobił Giant: 😂 Te silniki przede wszystkim nie demolują napędu, nie generują żadnych oporów, nie hałasują i rower wygląda jak rower a nie jak ta paskuda powyżej . Są one stworzone tylko jako pomoc przy podjazdach, na płaskim w ogóle tego się nie używa.
  3. Silniki w piaście montuje się zazwyczaj do lekkich rowerów ( nie licząc jakiś wynalazków z allie express )co wspomaganie ma wspomagać tam gdzie tego chcemy, a przy odcinaniu ma w ogóle nie generować żadnych oporów. A takie mahle to nie jest taka nisza, może u nas gdzie moda jest na 25kg i więcej potworów z 90nm. https://www.scott.pl/produkt/1481/10381/Rower-Addict-RC-eRide-10 No nie taki tani raczej, oczywiście są inne tańsze modele przez różnych producentów z silnikami w paście.
  4. Bo zaraz trzeba było uciekać przed deszczem
  5. Tylko pozazdrościć
  6. Zależy jak duża to jest dopłata, ale generalnie lepiej mieć termo niż nie mieć , bo wtedy niczym praktycznie się nie różni od jednorazowej butelki.
  7. Kurde mol, gdybym ja 2 razy w ciągu roku czyścił te środek od ustnika, to już bym dawno zamienił się w Purchlaka z The Last of Us 🙃 No szkoda że już nie mam fotki jak wygląda ustnik nieumyty przez ok tydzień, tylko z tym że ja pijam izotoniki.
  8. Od kiedy przeszedłem na Fidlock system to problem z bidonami przestał dla mnie istnieć. Camelbacki z tych wszystkich są chyba najmniej śmierdzące, ale trzeba też regularnie rozbierać i czyścić te ustniki, więc trochę z tym zabawy jest, a jestem bardzo wyczulony na zapach i smak.
  9. @maestro84 U mnie na crossie nie za bardzo sprawdzają się bokserki z wkładką z racji wyprostowanej pozycji, na takim rowerze wolę jeździć bez. Gdybym jednak miał coś wybierać to kierowałbym się miękkością samego siodełka, jeżeli jest ono miękkie, to bym unikał grubych wkładek - tym bardziej żelowych. Ale jak mówię... na takim rowerze wolę jeździć bez. Możesz spróbować na sam początek z jakimiś tanimi od decathlona bokserkami albo spodenkami, zobaczysz czy będzie jakaś poprawa. Nie trzeba od razu iść w jakieś drogie bo nie tędy droga. Sam zaczynałem od bokserek z decathlona a skończyłem na bibach od Gore. Na pewno na długich wycieczkach unikałbym żelowych, tym bardziej latem.
  10. I przy okazji robi potop z potu na 4-literach. Tutaj raczej nie poleca się wkładek żelowych na długie dystanse z racji właśnie z kiepskiej wentylacji, co z tego że taka wkładka faktycznie nie za szybko się odkształci skoro jednoczenie nie odprowadza za dobrze. Mam piankowe i żelowe i te drugie jest dobre jedynie przy odpowiedniej temp. ( dość niskiej ) i na jakiś 2-godzinnych jazdach. Nikt tak naprawdę Ci tutaj nie pomoże co kupić, można jedynie nakierować na co zwracać uwagę. U mnie dla przykładu miękkie siodełko nie za dobrze dogaduje się z wkładkami, wolę jeździć bez.
  11. U siebie tego problemu nie mam, bo torbę ma skręconą do ramy i tego dodatkowego paska owijającego o główkę nie używam mimo że była w zestawie, bo sam to zauważyłem że z tym będzie więcej problemów niż korzyści, a sztywno i tak jest. Może wystarczy mocno ściągnąć paski o ramę, a ten dodatkowy na główkę nie za mocno ściągając. Albo zrobić myk ze starej dętki wycinając na szerokość torby pasek jako podkład i ściągnąć ile się da, by nic się nie ślizgało.
  12. Proste. Jak to ma być jedyny rower i robisz trasy jakie jakie opisałeś, to gravel odpada na starcie. A parcie to robią głownie sponsorowani influencerzy.
  13. Nie było u mnie takiej sytuacji, jedynie jak sam nie zwróciłem uwagi i leciałem dalej i nie chciało mi się wracać, ale wtedy i tak nie ma problemu bo Wahoo przelicza trasę i naprowadza na narysowany ślad.
  14. To że ekran mniejszy na nawigacji, to jest po wielokroć czytelniejszy niż telefon. Nie ważne jaki dzień to na ekranie zobaczymy wszystko. Bez najmniejszego problemu zobaczysz trasę, skręty...Akurat ja mogę się wypowiedzieć o Wahoo i to jeszcze na mniejszym Bolcie ( 2,2 cala ) a pewnie na Garminach jest jeszcze czytelniej, ale nie miałem z nimi do czynienia. A co do reszty, to podobnie. Na Wahoo nie miałem problemu by nawigacja mnie gdzieś poprowadziła gdzie czegoś nie widać, też używam głownie koomota i z niczym nie było problemów. Rysujesz/planujesz i zapisujesz trasę a reszta robi się z automatu. Prościej się chyba nie da Nigdy więcej bym do fona nie powrócił jako do urządzenia nawigacyjnego.
  15. Racja. Całkowicie zapomniałem jeszcze o tym segmencie bajkerów z kółek emeryckich, czy całych rodzin z dziećmi z przyczepkami i fotelikami. No ale "drogę" zrobili żeby nie było że nie zrobili, a to że teraz każdy wydeptuje nową obok ścieżkę, to sprawa 2-rzędna.
  16. Raczej sprawdzenie w boju swojego sprzętu. Oczywiście coś co ma szersze opony da się przejechać, ale frajda z tego jest zerowa. Chyba że ktoś lubi sobie testować jak skuteczny jest tubeless czy jak odporny na uderzenia rower z plastiku Taka trasa raczej dla fatbajka dobra Po zakończonej pracy tj. wycince, obsadzeniu i zagrodzeniu nie widuje tam się już ciężkiego sprzętu. Warstwa jest tylko jedna i jak wspomniałeś latami się to ubija - bo nikt po tym nie chodzi ani nie jeździ, no chyba że wcześniej wymienieni śmieciarze. No właśnie robią pod swoje potrzeby mając gdzieś innych. Wcześniej droga była przejezdna dla wszystkich, nawet na 28c oponach. Ciekawe co by do powiedzenia mieli wszyscy miłośnicy eksplorowania na swoich sakwiarskich wprawach, gdyby każde drogi leśne tak wyglądały
  17. Może tego tak nie widać ale ten tłuczeń jest wielkości pięści i większy, w dodatku luźno położony . Na tym nawet na mtb się źle jeździ. Ale pewnie to celowe działanie mające na celu zniechęcić ludzi do lasu, nie licząc oczywiście tych którzy wyrzucają stare opony i inne śmieci. Wystarczyłoby tylko to trochę ubić. Takich odcinków jest u mnie wiele i możesz mi wierzyć że przejezdne na luzie będą dopiero za kilka lat nim się to samo ubije. To jest po prostu "luźny dywan" Nawet spacerowicze z kijkami unikają tych miejsc.
  18. Moderacja powinna zrobić w tym wątku porządek i niektórych jeszcze nagrodzić najlepiej miesięcznym urlopem. Żeby nie robić OT, to tak wyglądają u mnie drogi po leśnej wycince, niby jest coś. Powodzenia po czymś takim jeździć czy nawet chodzić
  19. Wodoszczelność znaczy że jak wrzucisz np. do rzeki, albo do wanny i to utopisz wtedy jej nie ma. Na warunki atmosferyczne jest odporna, lałem na nią prosto z węża ogrodowego i w środku jest sucho. No jak mają być wertepy to lepiej coś innego kupić. Stockowe G-one bity od Schwalbe w 45mm
×
×
  • Dodaj nową pozycję...