Na dłuższą metę nie wiem, bo miałem tylko testówkę przez miesiąc.
Natomiast patrząc na to jak jest skonstruowana, to nie widzę powodów dla których miałyby być z nią problemy.
Tak, to był SenicX z zębatką direct, opatrzony logotypem własnym marki Bitter.
Obowiązuje na terenie UE, ale nie zobowiązuje firm trzecich (bo każdy dealer to niezależny przedsiębiorca) do czegokolwiek. Odpowiedzialny jest sprzedawca na terenie całej UE.
Rower z barankiem zawsze będzie "mniej wygodny" niż rekreacyjny rower MTB.
Będą Cię bolały plecy, dłonie i szyja.
Wytelepie Cię na wybojach.
Zyski z lepszej areodynamiki poczujesz realnienprzy średnich prędkościach powyżej 25km/h.
W łożyskach stosowanych z nominalnymi dla nich obciążeniami naładowanie smaru wg rowerowych marzeń skutkowałoby wyciekiem z każdego łożyska...
Kupiłem to siodło Źonie. Jest zadowolona, choć faktycznie pręty mają dziwny kąt. Niemniej nie miałem problemu z montażem.
Demo na hopki i do codziennej jazdy to bardzo słaby wybór.
Chyba że liczy się styl, wtedy to dobry wybór.
Biorąc pod uwagę zastosowanie do którego był projektowany, zastosowanie do którego planujesz go używać, oraz fakt że Twoje wymiary prawdopodobnie będą się szybko zmieniać to nie ma ŻADNEGO znaczenia jaki rozmiar weźmiesz. Będzie trochę źle, po prostu źle lub bardzo źle.
Z mojego doświadczenia -
W przypadku firmy Marin po prostu dali nową ramę i za 300zł mechanik wszystko przerzucił, nie wnikając w modyfikacje.
W przypadku Decathlon - wymiana całego roweru na nowy, stary zabierają.
Mam jeden rower z decathlonu i nawet jeśli coś w nim modyfikuję, to zdjęte części chowam do szafy - właśnie po to, by w razie konieczności skorzystania z gwarancji oddać go takim, jaki był seryjnie.
Nie ma rowerów crossowych z tylnym zawieszeniem. Można się oszukiwać ciśnieniem opon, sztycą z amortyzacją, ale nic nie zastąpi tylnego zawieszenia.
Jak dla mnie to lepiej przerobić fulla xc na rower crossowy niż męczyć się na sztywniaku.
Gdyż jazda w terenie obfitującym w kamienie, korzenie i konieczność zeskakiwania z uskoków na sztywnym rowerze nie jest ani bezpieczna, ani wydajna ani przyjemna.
Tak na serio typ roweru (o ile utrzymany w sprawności) nie ma większego znaczenia. Znaczenie na tym poziomie ma jedynie liczba watów jaką generujesz i pozycja jaką przyjmiesz.
Nie da się polecić roweru, kiedy jedynym kryterium jest cena.
Można rozważać polecanie roweru, gdy znany jest poziom sprawności fizycznej i planowanie zastosowanie oraz indywidualne preferencje.
Z jednym dzieckiem-bobasem zrobiłem jeden sezon treningów pod konkretny wyścig z przyjemnością.
Z jednym dzieckiem + jego rowerek biegowy + namiot i sprzęt biwakowy mogłem sobie w miarę komfortowo robić 50km po kaszubskich szutrach.
Z dwójką dzieci + rowerek biegowy młodszej + rowerek pedałkowy 14" starszego + przekąski, ciuchy na zmianę.. to jest około 55kg wliczając przyczepę to jest już jazda za karę i odliczam dni do czasu kiedy młodsza zacznie pedałować.
Zamierzam kupić przyczepkę bagażową pokroju burley nomad na biwaki z dziećmi, doświadczenie mówi mi że do 30kg na haku jeździ się komfortowo. 55kg miota rowerem tak, że odechciewa się jeździć.