Skocz do zawartości

nossy

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 367
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez nossy

  1. p.s. bo nie mogę edytować. Warto spytać w jakim terenie chcesz tej szosy używać. Poza samą ramą i pozycją ważne też będą przełożenia i noga jaką dysponujesz. Dla przykładu Defy vs Tcr to mamy tutaj 50/34-11/36 vs 52/36-11/34....czyli Defy ma bardziej miękkie przełożenia , którymi ogarniesz każdy chyba podjazd, a jak na zjazdach nie zależy Tobie na jakiś kosmicznych prędkościach to 50 blatu wystarczy. Z tego co piszesz to może faktycznie Defy, czy RoadMachine mogą być dobrym wyborem. Na kanale YT roadracing.pl masz testy/recenzje tych dwóch rowerów.
  2. Czy jest duża różnica...to zależy. Do Defiego włożysz szerszą oponę 35c, do tcra z luzem 32c włazi. Różnica w komforcie pojawia się na kiepskich drogach gdzie Defy z racji sztucy i dłuższym tylnim widłom oraz wysunięciu przedniego lepiej tłumi drgania. Dfuse serio daje radę. Czyli na kiepskich asflatach , szutrach będzie przewaga Defiego. Defy jest też nieco bardziej stabilny na prostej, natomiast podjazdy i szybkie zjazdy będą przewagą tor'a. Z całej trójki Defy, Tcr, Propel to tcr robi to najlepiej. Utrzymanie prędkości pow.30-35kmh jest nieco lepsze na tcr choć tutaj przewagę ma Propel. Tak z ciekawostek na wyścigi ultra dużo ludzi wybiera tor'a na oponach 28/30c. Natomiast Defy z całą pewnością nie należy do wolnych szczególnie jak wsadzisz szybką oponę na karbonowej obręczy 28c. Jeśli nie masz sportowego bakcyla, nie interesują Ciebie komy, szybkie zjazdy w górach pow.60kmh, nie walczysz o średnie to Defy będzie dobrym wyborem. Jeśli jednak tli się w Tobie jakieś sportowe zacięcie to tcr, a o komfort raczej nie masz co się obawiać. Oczywiście pamiętać trzeba, że każdy z nas komfort postrzega inaczej, szczególnie jak jeszcze ktoś ma dobrze dopasowany rower lub dopracowany przez fittera. Bmc też mi się podoba, natomiast serio warto obadać jeszcze Orbea Orca.
  3. Bardzo ciekawy budżet...ale wybór raczej oczywisty dla mnie. Z tych wszystkich jeździłem na Defym i Canyonie. Moja kolejność to Giant, BMC....długa przerwa i Sensa, Canyon. -Giant...w tym budżecie z luzem upolujesz Adv.0 z karbonowymi kołami slr2, nie są to topowe koła gianta slr1. Hooklessa w wykonaniu Gianta nie ma co się bać, mega dopracowany system i protokoły, których niestety warto przestrzegać co nieco ogranicza wybór. Sam się tego bałem, ale od 3 lat totalnie bezproblemowa jazda (slr1). Zastanów się tylko czy chcesz wchodzić w system bezdętkowy jeśli rower będzie sporadycznie używany, a przez zimę będzie stał (trzeba wówczas pilnować ciśnienia w oponach aby mleko nie wyciekło i nie zaschło na dnie opony bo wtedy bicie murowane). Tak więc albo wersja adv.0 z kołami karbonowymi albo wersja adv.1 na zwykłych kołach, a resztę dołożyć do karbonowych kół ale w systemie dętkowym. Co do samego Gianta to masz mega dopracowaną ramę pod kątem pracy, jest szybko, wygodnie, świetny rower i tyle. Jak depniesz w korby to ładnie się odpycha. Geometria przy tym nie jest aż tak dziadkowa i idzie na tym dość dynamicznie pojeździć. Lekka rama , a co za tym idzie rower z potencjałem na zrzucanie wagi. -BMC- nie jeździłem, dobre opinie, dopracowane ramy. -Canyon....rower na którego test długo czekałem i okazał się największym niewypałem. Nie kumam geometrii tego roweru i jego zachowania. Na płaskim jako tako, pod górę bardzo ładnie podjeżdżał, ale zjazdy to był dla mnie dramat. Przyzwyczajony do TCR, który robi to świetnie podobnie jak Defy Canyon był bardzo nerwowy, sporo myszkował mimo że to endurance. Kokpit nie przypadł mi do gustu, ale to kwestia indywidualna. Niestety wrażenia mocno in minus, rama cięższa, wykonanie nie takie jak w Giancie czy BMC. -Sensa...tutaj zawsze relacja cena/osprzęt na dobrym poziomie. Jeździłem na podstawowym modelu i mimo że endurance był mniej komfortowy niż mój TCR czy Propel. Ramy w podstawowych wersjach cięższe niż w Giancie. To świetne rowery na entry level jeśli chodzi o szosę i wybór między alu , a karbonem...ale w tym budżecie celowałbym w marki powyżej. Zobacz sobie jeszcze na ofertę Orbea (model M30i). Dobre i dopracowane ramy, lekkie, dobrze to podjeżdża i zjeżdża. W tym budżecie raczej szukałbym w stajni Gianta, BMC, Orbea. Dla mnie sercem szosy jest rama...im bardziej dopracowana jeśli chodzi o materiał i pracę tym lepiej. A to znajdziesz w markach typu Trek, Giant, Spec, BMC, Orbea, Merida, może Canyon itp. Głupot w stylu "wszystko jest robione w Chinach i różni się napisem nie ma co słuchać". Ramy szczególnie karbonowe mocno różnią się między sobą i jest tam jakieś know how. I teraz pytanie dlaczego typowy endurance skoro jest mtb i gravel? Jeśli to mtb to takie szybsze trasy i nastawienie na osiągi, sport to może warto pomyśleć o szosie bardziej sportowej, a zarazem dość komfortowej jak np.: Giant Tcr. Sam szedłem tą drogą i na typowym endurance się nie odnalazłem. To tak na luźno z boku tylko....
  4. Jak dla mnie to przymiarka. Przy podobnym wzroście mam krótszą nogę więc sam szedłbym w 53 ( i na 95% dla Ciebie będzie to dobry rozmiar). Trzeba obadać na ile tam sztyca wyjdzie do góry. Slopping tej ramy nie jest duży więc powinno być oki, ale warto sprawdzić. No i pytanie jaki mostek tam siedzi, czy 100 , czy 110 bo o tym po co wspominać przy podawaniu geometrii...
  5. Super, powodzenia...ja jestem po renowacji starej Goplany po dziadku. Cała galanteria poszła ponownie w chrom, niestety rama musiała pójść do piachu i na to wrzuciłem farbę proszkową czarną matową/półmatową...udało mi się dobrać odcień i stopień połysku jak w oryginale (tzn. taka jaka była po latach na ramie). Z częściami to było wyzwanie. Obręcze i piasty udało się uratować, szprychy nowe. Jeśli lakier w dobrym stanie to możesz spróbować pobawić się pasta polerską (polecam manzerna, 3d), chromy -megs metal polish albo mothers mag and aluminium.
  6. 1.-to fajny rower "na pierwszy strzał". Lepsze opony zawsze warto włożyć, koła też....ale mając ten budżet to zdecydowanie opcja numer 2 2-tylko karbon w tym budżecie, a na koła dozbierać później, a na pierwszy strzał wymiana opon na coś szybszego. 3-nieopłacalne
  7. no ale jednak karbon vs alu....baza w cube jednak lepsza.
  8. Bardzo dobra opcja, jak rozmiar pasuje to nic tylko brać. Tak jak napisałem powyżej jeśli jest promka, cena porównywalna to oczywiście warto wejść w di2. Ten kolor na żywo wygląda lepiej niż na zdjęciach. Sam zmieniłbym tam opony lub docelowo opony plus koła. Nie są złe, ale na karbonowych stożkach i szybkich oponach ten rower zachowuje się zupełnie inaczej. Natomiast wymiana samych opon (szczególnie jeśli nie chcesz jeździć na mleku) trochę doda mu wigoru. Inwestycja nie duża. Wiem....miałem parę tcr'ów, wszystkie na podstawowym karbonie. Wspomniałem o tym tylko dlatego, że ludzie często mylą wersja PRO z SL. Wiadomo wersje SL mają większy potencjał wagowy, ale jak ktoś nie ściga się na wysokim amatorskim poziomie to sens średni. Z drugiej strony jak ktoś ma budżet, ale się nie ściga to też why not. Trzeba spełniać marzenia i realizować swoje pasje.
  9. @KNKS...ja nie jeździłem na Dura-Ace, ale serio nie widziałem różnicy między moją mechaniką , a di2 ultegry (canyon endurance cf7 slx, trek madone sl7 gen 8)- choć byłem nieco zafiksowany na zakup czegoś na nowej ultegrze. No takie moje doświadczenie @Michal2008...wolisz rower na ultegrze di2, ale rozmawiamy o budżecie ok.10k. Nie ta półka. Ale rower który wrzuciłeś to serio dobra opcja. Bardzo dobra rama (choć podstawowy karbon), widelec z wersji SL, dobre koła karbonowe mimo , że hookless (ale sam jeżdżę na slr1 i zero problemów) dobre obręcze, piasta na ratchecie i szprychy sapim cxray, pomiar mocy. Przy tym wyposażeniu di2 niemal w gratisie. I oczywiście jeśli w promkach trafi się rower blisko budżetu z di2 to warto brać. Rozmawiamy o budżecie ok.10k więc jeśli autor miałby dołożyć ładnych parę tysi do di2 to serio uważam, że nie warto bo lepiej spożytkować tą kasę na lepsze koła, opony, pomiar mocy i resztę szpeju, ale jeśli trafi się dobra promka to oczywiście że tak. A jak byśmy rozmawiali o budżecie ok.15-20 tysi to temat i tak już sam się rozwiązuje bo w tym budżecie idzie kupić już kompletny rower co pokazuje przykład powyżej.
  10. Czy warto dokładać do elektroniki....trudno mi powiedzieć. Obecnie mam ultegrę mechaniczną , testowałem ultegrę di2 i serio- nie widzę zbytniej różnicy w działaniu , szczególnie w ramach gdzie linki mechaniczne są dobrze i mądrze prowadzone (pomijam fakt, że irytuje sam fakt myślenia o ładowaniu lampek, licznika itp. więc jak dojdzie do tego jeszcze napęd to....). Chciałem kupić Propela na s.105 di2, a finalnie znowu padło na mechanikę (w decyzji oczywiście dobra promka pomogła 😀). Osobiście wolę lekką , dobrą szosę na mechanicznej grupie s.105 z lekkimi karbonowymi kołami i dobrymi oponami, dobrą kierą i sztycą karbonową, pomiar mocy, dobry kask aero....niż szosę na di2 z lipnymi alu kołami. Może być oczywiście tak, że przyszłościowo rowery na mechanice stracą nieco więcej na wartości niż na elektronice...tego nie wiem. Chodzi mi o to, że po wielu latach na szosie, gravelu , mtb wiem czego potrzebuje....a elektronika stoi gdzieś tam na szarym końcu tych potrzeb.
  11. Wszystkie wskazówki masz powyżej, czyli.: -chcesz żeby było nieco szybciej, lubisz sprinty, jeździsz po terenie płaskim i pagórkowatym , godzisz się na nieco mniej komfortu, walisz średnie pow.35kmh PROPEL -chcesz żeby było szybko na płaski, szukasz roweru na góry, płaskie, pagórki, bardziej komfortowego TCR -chcesz roweru dobrego na góry z nieco wygodniejszą pozycją ORBEA ORCA M30i -chcesz roweru zbliżonego osiągami do TCR'a, podoba się Tobie Madone to za ok.11k w promocji nie jest to zła opcja. Jednemu się podoba, drugiemu nie....połowa co narzeka na Madone nawet na nim nie siedziała. A tymczasem to bardzo uniwersalny rower i dość wygodny, rozwiązanie tylnego widelca i rury podsiodłowej nie dodaje nic aero, ale dodaje komfortu. W każdym masz średnie koła i opony. Te w Propelu mają za to wyższy stożek 38m więc na płaskim mimo wagi jest oki, look też już jest. Na góry bym jednak szukałbym czegoś lżejszego. Potencjał do zbijania wagi najlepszy masz w TCR i Orbea Orca. W każdym rowerze na kołach i oponach zbijesz najwięcej....nawet do 1kg. Sama zmiana opon coś już da, te Treku to padaka, w Giancie i Orbea i tak średnie. Włożysz sobie Conti GP5000, Maxxis High Road, Pirelli p zero i z punktu zmieniasz oblicze każdego ww. roweru. Uwzględniłbym to w budżecie na starcie. Jak nie masz na koła to wymienisz sobie może z czasem...a może nie. Jako pierwszą uniwersalną szosę kupiłbym Tcr'a.
  12. A co kryje się pod nazwą gigant advanced 2....nie doczytałem, ale to może być propel, tcr albo defy. Treka odpuść no chyba ze sie Tobie podoba, idzie wyrwać za 11k , a jak wsadzisz jakieś karbonowe koła to nawet jakoś wygląda. Jeśli chodzi o Orbea m30 to jest to fajna szosa , lekka rama, ciężkie koła, dobrze podjeżdża, ale na płaskim brakuje jej do tcr,a. I tu przechodzimy do najbardziej kompletnego roweru jako bazy. Tcr na nowej ramie i w podstawowej konfiguracji z s.105 jest lekki. Dodasz do tego nowe koła I opony i masz rower szybki na płaskim, dobrze podjeżdżający i zjeżdżający jak po sznurku. Defy to taki szybki endurance, bardzo fajny rower, propel nieco sie ucywilizował....zasila właśnie mój garaż. Nie ważne czy propel, tcr, defy....jak znajdziesz poniżej 10k to nic tylko brać. Tobie polecałbym tcr lub defy. Defy ma lżejsze przełożenia i nieco bardziej komfortową ramę, natomiast miałem 3 generacje tcra I dla mnie to mega wygodne i szybkie rowery. Taki zloty środek o który trudno na rynku. Strattosa odpuść, średnia marka, duża strata będzie przy sprzedaży jakby co. W tej grupie cenowej koła I opony we wszystkich średnie, ale na początek przygody ujdą.
  13. nossy

    [szosa] doradzenie w wyborze

    No i znowu to dwa różne światy, które trudno porównać bo masz rower na jakiejś tam ramie alu z grupą shimano tiagra (przyzwoita) i hamulcach tarczowych mechanicznych (średnie) -mowa o Krossie kontra Cannondale caad13, czyli bardzo dobra alu rama z bardzo dobrą grupą shimano ultegra. Pozycja też się będzie różnić na nich. Przy tej cenie szedłbym w Cannona o ile rozmiar się zgadza....dobrze jakby właściciel się opowiedział czy 60, czy 62 bo xl to za dużo nie mówi. Więcej zdjęć szczególnie napędu też by się przydało. Ale najważniejsze...rower musi pasować.
  14. nossy

    [szosa] doradzenie w wyborze

    Ale to dwa różne sprzęty. Felt w tym rozmiarze jest Tobie za mały, to typowy road+ do spokojnego nabijania kilometrów , włożysz szerszą oponę, zjedziesz na ubite szutry. Cannondale to rower nastawiony raczej na osiągi, bardzo dobra rama, ultegra na pokładzie...coś ta cena nawet dość atrakcyjna się wydaje. Ze zdjęć za dużo nie widać. Z rozmiarem to trudno mi się opowiedzieć. Niby xl powyżej 195cm...
  15. Czy zwykły śmiertelnik odczuje różnicę między 105, a ultegrą....nie za bardzo. Giant TCR- przewaga technologiczna ramy...czyli własna rama, własnej produkcji, lekka, sztywna gdzie trzeba i amortyzuje gdzie trzeba. Dla mnie liga wyżej niż pozostałe. Jedyny mały minus tego roweru to koła i opony. Są średnie....jak większość w tej półce cenowej. Zakres przełożeń 52/36-11/30 więc po górkach też pojeździsz....jak noga średnia to pow.10% może być twardo. Spory potencjał na zbijanie wagi. Kross Vento- rama z tego co kojarzę od przyzwoitego chińczyka, koła już przyzwoite, opony dobre, twarde przełożenia...52/36-11/28. Kellys- o ramie nic nie powiem, koła jako takie, opony oki, przełożenia już bardziej uniwersalne bo 52/36-11/32. Kellys mniej popularne ostatnio więc trudniej sprzedać. Nie wiem też jak się sprawuje pressfit w ich ramach. Giant umie to robić więc problemów nie ma, jak w Kellysie to nie wiem....ale zdecydowanie ładniejszy niż Kross. Sensa....najbardziej uniwersalny napęd z tego co pamiętam 50/34-11/34....ogarniesz tym płaskie i góry. No chyba, że śmigasz ze średnią ponad 40kmh i lubisz sprinty to lepiej mieć te 52/36 jak w powyższych. No i masz nową grupę 2x12. Dlatego tak jak napisałem wyżej...wybierałbym pomiędzy Giantem , a Sensą. Poza Krossem i ew. Kellysem opony we wszystkich do wymiany na wstępie.
  16. nossy

    [szosa] doradzenie w wyborze

    @Przecietny...a teraz dochodzi jeszcze Propel😀. Ale odpowiadając na Twoje pytanie wybierałbym między Tcr'em, a nowym Defym. Tcr i Contend Ar to trochę dwa różne rowery, aczkolwiek Contend Ar po zmianie kół na lekkie dt Swiss i szybkie szosowe opony okazał się zaskakująco szybki. W planach był film porównujący te dwa rowery (bo to takie zaskakujące porównanie) z konkluzją, który jest wygodniejszy....no i dla mnie Tcr. Ten rower mega mi pasuje, nie męczy, dobrze amortyzuje jak na rower sportowy, świetnie podjeżdża, zjeżdża jak po sznurku, na YT zauważyłem, że trochę osób kupuje te rowery pod ultra. Z kolei Contend jest nieco stabilniejszy na prostej, ma dłuższy rozstaw osi, wchodzą opony 38c co jest mega zaletą jeśli ktoś chce rotować oponami i zjeżdżać na szutry. No i to alu więc na wertepach , wąskiej oponie i kołach alu potrafi wytrzepać. Kolejna rzecz to waga 1,5-2kg różnicy. Gdyby do Tcr wchodziły opony 38c to bym używał jako gravela. Na początku wspomniałem, że wybierałbym między tcr'a nowym Defym. Dlaczego Defym bo łączy wszystkie zalety Contenda z większością zalet Tcr'a. Tak więc na dłuższe dystanse bez napinki sportowej zdecydowanie rozważyłbym nowego Defiego (szczególnie, że na centrumrowerowe jest poniżej 10k w podstawowej wersji). A wracając do tematu dla autora wątku to warto pamiętać, że do tej Sensy wejdzie opona max 32c co na asfalty jest aż nadto wystarczające, ale gdybyś zechciał zjechać na szutry to może warto szukać używanego felta vr40 na Tiagrze i hydro hamplach lub contenda ar3 (tutaj niestety już sora 2x9 i mechaniczne hamulce tarczowe- ale za to przyzwoite).
  17. nossy

    [szosa] doradzenie w wyborze

    Vento ma mechaniczne hamulce tarczowe, felt może być lekko za mały. Może naciągniesz budżet na nowy: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-sensa-romagna-disc-tiagra-pd36384/?v_Id=235617 Jesteś pomiędzy rozmiarem 57/58,5. Tutaj natomiast masz już najnowszą grupę s.105 2x12 i hamulce hydro, trudno o lepszą relację cena/wyposażenie: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-sensa-romagna-disc-sle-pd35801/?v_Id=248090
  18. Faktycznie skupiłem się na tym aero, a zapomniałem że autor sam wsadził te dt swissy...budżetowo opcja którą wsadziłeś jest calkiem ok. Z Polski są jeszcze: https://www.centrumrowerowe.pl/komplet-kol-vision-team-30-tc-disc-pd40759/ https://www.centrumrowerowe.pl/komplet-kol-campagnolo-scirocco-disc-tlr-pd42860/ https://www.centrumrowerowe.pl/komplet-kol-vision-team-30-disc-pd21250/ https://www.centrumrowerowe.pl/komplet-kol-campagnolo-zonda-c17-pd44009/ (tutaj już fajna waga, używane pewnie dobrze się sprzedadzą) (można poszukać używanych, albo kupić jakieś powyższe i pewnie używane sprzedadzą się za 500-600zł) https://www.olx.pl/d/oferta/kola-szosowe-giant-pa2-disc-aluminium-CID767-ID16Upso.html (tutaj jest efekt stożka wow jak na alu, ale jest też waga, opony średnie).
  19. Ale one nie są "aero"....to niski stożek natomiast jeździłem na nich po Majorce i nawet spoko to podjeżdżało i zjeżdżało wraz z oponą conti gp5000. Z aero można by poszukać jakiś używek składanych na dt swiss r511db stożek 32mm, może jakiś vision time 30, może jakieś używki giant pa2 ze stożkiem 38mm ściągnięte z propela (są ciężkie , na płaskie jeszcze spoko, na góry to już bym nie chciał). Niestety poza dt swiss wszystkie raczej będą ciężkie...
  20. Za 6k masz stary rower na hamplach szczękowych, któego wartość będzie spadać i za chwilę oddasz go za frytkę. Porównując tego Fuji to masz rower aero, duże przekroje rur które wpływają na wagę i totalną sztywność roweru, czyli komfort jazdy. Ciągle ma to sens jakbyś się ścigał w kryteriach ulicznych gdzie masz ostry sprint co parę km albo pod tri. Nie widzę sensu zakupu takiego roweru I teraz dla porównania tcr, które jest zapewne o niebo wygodniejszy, ma nowocześniejszą ramę -hample tarczowe, sztywne osie więc dużo łatwiej sprzedawalny, jest lżejszy- 8,2kg na kołach i oponach seryjnych. Jak sobie je wymienisz to schodzisz na 7,5kg (.....kozak). Rower który leci pod górę jak głupi, do sprintów zbiera się super, na zjazdach idzie jak po szynach. Tu nawet nie ma co porównywać, szczególnie jak uwzględnisz fakt, że opory aero tcr są takie same jak w Treku Madone- wg kanału roadracing.pl i badań na które się powołuje.Ten fuji to rower z 2018, Sensa jest nowa, giant też świeży. W tym budżecie nie widzę sensu zakupu używanego sprzętu, szczególnie jeśli nie masz jakiś specyficznych potrzeb jak tri , czy jakieś sprinty na kryteriach. Możesz oczywiście olać powyższy wywód, kupić sobie takiego Fuji no bo wygląda pro aero, ale to jedyna wartość jaką wniesie do Twojego życia taki rower....no i jeszcze jedno. W przypadku rowerów na zwykłych hamplach i kół karbonowych warto dobrze sprawdzić obręcz.To nie jest super połączenie, zdarza się, że obręcze ulegają uszkodzeniu w wyniku działania siły hamowania, temperatur itp. Jak rower jeździł na płaskim to pół biedy, jak po górach to bywa różnie. Obręcze karbonowe są dużo bezpieczniejsze w rowerze na hamulcach tarczowych. Podczas jazdy w deszczu nawet nie ma co porównywać jakości, siły i modulacji hamowania.
  21. No i super....z tri jest tak, że na rowerze nie wygrasz, ale możesz go na tym etapie przegrać. Z tego co mi mówią ludzie z tri, z którymi jeżdżę to trudno odrobić straty z roweru w biegu.
  22. Z tych podesłanych to bym może zwrócił uwagę na Stevensa. Ale masz budżet który pozwala myśleć o nowym sprzęcie: Rower szosowy SENSA Giulia GF Comp | CentrumRowerowe.pl Rower szosowy SENSA Giulia GF Comp | CentrumRowerowe.pl Szary i czerwony. Sensa to marka , która ma świetną relację cena/osprzęt. Masz tu najnowszy napęd s.105 2x12, przyzwoita karbonowa rama, może nie tak lekka jak w Orbea i Giant, ale to już przyzwoity rower. Wymienisz opony na lepsze, a może i kiedyś koła i jest git. Rower o geometrii pomiędzy endurance, a sport. Przełożenia dość miękkie więc na góry , długie podjazdy, szczególnie te pow.10% idealne. No ale masz też to: FV23 szosa GIANT TCR 1 Carbon DISC Ultegra 2x11 S M ML L XL szosowy Mrowino • OLX.pl Tutaj masz rower z 2021/2022 z tego co kojarzę, shimano ultegra 2x11 z przełożeniami 52/36 i 11/30, czyli idealne na płaskie i pagórki. Do 10% nachylenia amator nie będzie mieć problemów z podjazdem. Rower szybki na płaskim, świetnie podjeżdża, świetnie zjeżdża, dobrze zbiera się do sprintu. Opony też bym tu wymienił na coś szybszego. Mam takiego, ale w innym kolorze i na karbonowych kołach i bardzo trudno mi się z nim rozstać. Pewnie wybierałbym między tymi Sensami i tym używanym Giantem (tutaj dla Ciebie rozmiar M/L lub L w zależności od przekroku- na stronie Gianta masz tabele). A Jak dołożysz tysiaka to jesteś blisko Orbea Orca m30.
  23. Proszę Admina o usunięcie, napociłem się z odpowiedzą i mi jej nie wsadziło, drugi raz mi się nie chce....
  24. Nie wiem jaki masz rozmiar, ale za 5k idzie wyrwać Giant Contend ar2 lub lekko powyżej ar1. Ceny nie katalogowe tylko ze sklepów lub centrumrowerowe.pl. Pierwszy na tiagrze, drugi na s.105 i we wszystkich hample hydro. A jak chcesz mechaniki to masz Gianta Contend ar3 na sorze i przyzwoitych hamulcach mechanicznych, które jak na mechaniki działają bardzo spoko. Będzie taniej. Sam takiego używam jako szutrówkę z oponami 35c na sezon jesień/zima. Sprzęt dość wygodny i dzielny w terenie, ale po włożeniu lekkich opon i kół szosowy okazał się zaskakująco szybki (porównanie do sportowego TCR'a na karbonowych stożkach). Opony wchodzą max 38c. Jako rower na dłuższe trasy polecam, sama rama i ogólna konstrukcja lepsza niż Sensa. W Sensie masz oczywiście lepsze grupy za te pieniądze, ale opony max 32c. Tylko tutaj jedno "ale". Na dłuższe trasy poza miastem lepsza klasyczna szosa o geo endurance. Do miasta lepszy fitness z oponami 35c lub nawet 40c. Pogodzisz te dwa światy właśnie w takim giancie contend ar, ale w mieście lepiej operuje się na zwykłej kierownicy, w trasie zdecydowanie na baranku. Szybciej i wygodniej. Z podobnych rowerów masz jeszcze superiora xroad, v.rysela ncr af, coś tam jeszcze się znajdzie.
  25. Zgadza się, ale ja pisałem o szerokości zewnętrznej bo grubość ścianki obręczy karbonowych potrafi być różna. Zgadzam się z Tobą, że: "Przy tej szerokości to już nie jest opona która zachowuje się jak typowo szosowa. " natomiast mam w tej kwestii ogólnie nieco inne zdanie. Jeździłem na szosowej oponie 35c i to już na szosie zamula, natomiast na szutrach i tak nie zapewnia trakcji jaką dają opony lekko bieżnikowane. Oczywiście pochłanianie drgań o lepsze niż w 28c. Wiele pewnie zależy jakimi trasami się poruszamy, jakie mamy tereny w okół siebie i jaką tolerancję na dyskomfort. Dla przykładu na jednej ze swoich rund 70km mam 5km kiepskiego asfaltu i 3km szutru....poza tym przyzwoity asfalt. Wywaliłem 35c i wróciłem do 28, które poszło na 30mm. Kolejna runda gdzie mam 50km i jakieś 8km szutry znowu te 28/30 wyszło finalnie lepiej niż 35. Z kolei na większe dystanse szutrowe gdzie mam jakieś możliwe lekkie uślizgi na łukach, co jakiś czas korzeń, co jakiś czas większy kamyszek to już lepiej sprawuje mi się opona z bieżnikiem 35c. Tak więc z mojej perspektywy te 28-32c jest w zupełności wystarczające do szosy i szerzej nie widzę żadnego sensu. Gdzie nawet te 32c jest już dla mnie wątpliwe przy dobrej jakości asfaltach. Ale to tylko moja perspektywa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...