Skocz do zawartości

nossy

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 357
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez nossy

  1. Z tymi wszystkimi urządzeniami pomiarowymi to jest tak, że nawet certyfikacja, świadectwo pomiarowe z akredytowanego labo nie gwarantuje sukcesu. Pracuje na miernikach grubości lakieru, chropowatości, stopnia połysku, rozkładu temperatur i fajnie to wygląda przed klientem, ale w chwili grubszej sprawy zawsze powraca temat faktu, że świadectwo przeważnie jest ważne rok, ale dany miernik mógł się rozkalibrować nawet 3 dni po pomiarze w wyniku złego użytkowania, przechowywania....co druga strona skrzętnie wykorzystuje. Niestety w przypadku autora....rozumiem racje i pretensje autora, ale żyjemy jeśli chodzi o ład prawny w państwie z dykty więc siłą rzeczy sklep prosi o logiczny dowód na to, że nie przekręcił z siłą miliona nM.....co oczywiście jest nie do udowodnienia. A pewnie gagatków/ wykorzystywaczy mają za trzęsienie więc do każdego tak podchodzą-co jest oczywiście słabe. Raczej liczyć trzeba na jakieś polubowne rozwiązanie w drodze negocjacji bo w sądzie to będzie raczej dłuższa batalia. Nie pozostaje więc autorowi nic innego jak szerzyć światu "dobrą" nowinę o CR.
  2. Wszystkie podpowiedzi masz powyżej. Z podanych Boardman napędowo to już dziadek, rama może być bardzo sztywna-szczególnie jak na debiutanta na szosie. Tego bym odpuścił. Van rysel rozsądny wybór, dość prosta ciosana rama. Giant-bardzo fajna , lekka alu rama. Wygodny i szybki, z tego co widzę to ma karbonową sztycę (warto sprawdzić u sprzedawcy). Koła trochę lepsze w v.ryselu. Mi geometria Gianta leży więc gdyby cena zeszła na 2500 to bym dopłacił, a jak traktujesz to jako entry levelowanie i chęć sprawdzenia się na szosie mniejszym kosztem to v.rysel. W kwocie 2500-3000 znajdziesz już jakieś karbony jak te wymienione wyżej. I teraz dość istotne-rozumiem, że chcesz robić treningi z synami, którzy trenują....no więc to nie będzie nudna jazda w "tlenie", pewnie będą chcieli sprawdzić "starego" więc możesz potrzebować roweru nieco bardziej responsywnego, szybszego....z alu ten content choć to niby endurance, albo szukaj jakiegoś karbona jak te wyżej wymienione. No i warto pomyśleć o szybkich oponach bo to najtańszy tuning roweru..... Jeśli szukasz roweru bardziej sportowego z zachowaniem jakiegoś komfortu to warto pomyśleć o Giant tcr, Trek emonda....tcr'y z lat 2016-2019 na zwykłych hamulcach obręczowych na tigrze lub s.105 chodzą od 2500-3500 a to już bardzo fajny sprzęcik. https://www.olx.pl/d/oferta/giant-tcr-advanced-2-rozm-m-CID767-ID17dMSu.html?isPreviewActive=0&search_reason=search|organic&sliderIndex=0 ....coś jak ten tylko z siodłem😀. Dla Ciebie rozmiar raczej m/l. Rozkminy w stylu co lepsze na góry, płaskie, gorszą pogodę znajdziesz u góry....
  3. Ja pitolę...tak serio z tym czatem. Ty miałeś go na głowie i w rękach, a czat nie. Jeden szosowy, drugi bardziej design pod jazdę poza asfaltem. Każdy widać, że dobrze wentylowany. To nie Aero. Przede wszystkim kask bierze się taki , który dobrze leży i bardziej pasuje do głowy. Bell wygląda na taki, który będzie lepiej wentylował przy większych prędkościach i na zjazdach.
  4. Jestem fanem karbonu i te konstrukcje są dość przyzwoite. Dobre grupy, dobre koła i opony. Kupiłbym taki rower gdybym planował starty w zawodach , a budżet nie pozwalałby na więcej. Z całą pewnością są to rowery dynamiczne, lepiej zbierają się do sprintu, lepiej podjeżdżają. Zatem na podjazdach, zrywach, sprintach będą lepsze.Same ramy pewnie wygodniejsze (ale tutaj kluczowa będzie szerokość opony więc może się okazać, że ale rama na szerszym papciu w tym aspekcie wygra). Pytanie czy te cechy są dla Ciebie aż tak istotne. Z drugiej strony mimo dwóch karbonowych sprzętów na tarczach mam też road+ na alu ramie i mechanicznych hamulcach tarczowych i s.sorze. I też jest fajny....może wolałbym tam mieć tiagre na hydro. Do tej Sensy chyba włożysz opony 30 i 32c co dla ultra może mieć kluczowe znaczenie. Hamulce hydro dadzą przewagę na zjazdach i w mokrych warunkach. 60/40 dla Sensy ode mnie....z opcją wymiany opon na coś lżejszego i szybszego. Nie dam Tobie odpowiedzi co będzie lepsze ponieważ nie znam Ciebie, Twojej techniki, pojmowania komfortu, dynamiki i szybkości. Mogę Tobie tylko powiedzieć, że gdybym pozbył się swoich karbonowych (dość szybkich) rumaków to spokojnie odnalazłbym się na wspomnianym aluminiowym road+ w codziennym użytkowaniu.
  5. Ten z pierwszego linku chyba nowe opony Schwalbe Pro one, do tego przyzwoite koła....jak stan wizualny ramy i kiery dobry to chyba przyzwoita oferta... Lapierre-też trochę rysek ma, koła przyzwoite, gorsze opony- ale spoko, złe też nie są. Już poruszasz się w budżecie ok.3k.Tak na luzie spytam-nie myślałeś żeby nadwyrężyć budżet i dołożyć do czegoś nieco bardziej aktualnego: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-sensa-romagna-disc-tiagra-pd36384/
  6. Giant Revolt w rozm.S lub jego damski odpowiednik Liv Devote w rozm XS lub S.
  7. Po pierwsze to niezależnie od wieku warto raz na jakiś czas zrobić echo serca, ekg, próbę wysiłkową. Tu znajdziesz podstawowe odpowiedzi. Po drugie, czy celujesz w te 70-80%....jeśli tak to na początku sezonu może być za dużo bo w teorii większość próg ma w okolicach 60%, a wraz ze wzrostem formy próg przesuwa się wyżej. 80% to już raczej większy wysiłek dla organizmu. Ale znowu bez realnych badań wysiłkowych na hrmax, utylizację laktatu itp. to wszystko jest jak błądzenie we mgle. Mi każde urządzenie pokazywało próg na np.: 146-150, a w sezonie z realnych badań wychodziło 165-170. Po trzecie trudne wejście w wyższe tętno może wynikać z kiepskiej rozgrzewki/ błędnie działającego układy współczulnego. staraj się zrobić na początku rozgrzewkę w nieco wolniejszym tempie. Jak zrobiłem kiepską rozgrzewkę przed startem to z kolei mi tętno szło na 180-190 i musiałem w trakcie wyścigu mocno odpuścić, żeby zejść na 160-165 i w tym tempie się dalej ścigać. Dłuższa rozgrzewka w paroma wejściami w beztlen załatwiła temat. Abstrahując od potencjalnych wad układu krążenia wysokie tętno w trakcie treningu wskazuje na fakt, że ta jazda była dla Ciebie za ciężka, być może podświadomie starałeś się utrzymać jakąś średnią. 90% to już bardzo duży wysiłek. Z drugiej strony przy zbyt długim i za ciężkim wysyłki organizm włącza bezpiecznik i obniża tętno co jest sygnałem dużego zmęczenia. Z ciekawości jak idziesz w trupa to jaki masz hrmax i jakie średnie realne tętno wyszło z treningu?
  8. @Talrand....bo poza redaktorem Jankiem nie znam nikogo zadowolonego ze stożka 50mm w górach. A tak serio to problemem dla niewprawionego w boju amatora w górach na zjazdach będzie wiatr. Komu podwiało choć raz na zjeździe przy 50kmh lub wyżej ten wie....i tak też na stożku 32mm mam na niego wywalone, na 42 i 55 emocje dodatkowe gwarantowane. Trochę jeżdżę po górach (głównie Sudety) i optimum na góry wg mnie to 35/38, na płaskie wolę 50/55. Zatem idealny kompromis dla mnie to 38-42.
  9. Jak ma być tanio to csc albo elitewheels. Sztywna oś 12x100/12x142, bębenek sram/shimano, szerokość wewnętrzna 23 lub 25, zewnętrzna najlepiej ok.30. Przy CSC dołóż do lepszych piast, ale te koła są głośne. Pytanie o stożek....dlaczego 50.? Jak jeździsz po płaskim to luz, na góry mając 42mm już bym drugi raz nie wziął. 35-40 to max na góry.
  10. No co...karbon na 105, korba 50/34, nie wiadomo jaka kaseta bo jak 11-28 to będzie w górach nieco sztywno, na płaskim luz dla początkującego. Rama trochę porysowana i tyle co można o nim powiedzieć. Albo nowe alu na tiagrze i zwykłych hamplach, albo używka na karbonie (lapierre albo centurion). Jest jeszcze ten felt na tarczowych i clarisie....wiadomo jak chcesz lekkości, dynamiki jak depniesz w korby to te karbonowe będą lepsze....ale jednak uzywane.
  11. Te dwie to dla Ciebie, czy jeden dla ciebie, a drugi dla kogoś innego?
  12. Nie chcę wyjść na jakiegoś snoba albo coś....ale tutaj raczej wybór jest oczywisty....Canyon. Kupując rower zawsze myślę jak go sprzedam i jaka będzie strata wartości. Nie twierdzę , że te Polygony są złe, ale w razie problemów np.: z ramą ( a był już problem z lakierem na forum ) firma zareagowała bardzo porządnie, ale okres oczekiwania na nową ramę był dość długi. Ten rower reklamowany jest bardziej jako endurance, nie widzę jego geometrii, no i na karbonowych kołach wychodzi 8,5kg w najmniejszym rozmiarze, czyli Canyon i Tcr lżejsze. Nie miałem z nimi styczności, ale w podobnej cenie wybrałbym zdecydowanie Canyona mimo braku di2. Za podobne pieniądze jest Giant Tcr, który Tobie podesłałem też na di2. Na CR był jeszcze Focus Izalco w dobrej cenie na karbonowych kołach. Osobiście nie widzę też sensu dopłacania do 105 di2 jakiś wielkich kwot, z elektonicznych grup jakąś większość wartość dodaną widzę od ultegry w górę. Ale to tylko moja opinia....
  13. Na wstępie trzeba powiedzieć , że to dwa różne rowery: -canyon ulitmate to taki trochę allrounder -odpowiednik TCR'a w Giancie. -Propel to szosa aero-taki odpowiednik aeroada w Canyonie. O canyonie powiem tylko tyle, że jeśli tam siedzą za 12k karbonowe koła to warto (nie zgadza mi się waga bo wg opisu waga przedniego i tylnego to 670gram co nie jest możliwe), waga na wstępie 8,2kg więc lżej niż w Propelu. Jeździłem na jego starszej wersji z hamplami obręczowymi i d...y nie urywało.TCR zrobił na mnie dużo lepsze wrażenie i przez lata ścigałem się głównie na TCR'ach, Emondzie itp. Na obecnej generacji ulitmate nie jeździłem, ale ogólnie canyony są dość sztywne w wersjach ultimate, aeroad. O Propelu powiem więcej bo go mam i po wielu latach na tcr'ach przesiadłem się na niego. Minusy- ma ciężkie koła i opony, które pewnie ostro go zamulają, pisze pewnie bo ja na wstępie wsadziłem swoje karbonowe slr1 z oponami gp 5000 s tr. Waga na kołach z zestawu 8,9kg, koła ważą ok. 2,1-2,2kg plus ciężkie opony więc po zmianie kół wyszło 8,1kg Rower na żywo wygląda duuużo lepiej niż zdjęciu, fajnie mieni się logo i górna rura, na przodzie i tyle widać przebłyski karbonu w słońcu, dla mnie sztos. Ale to nie jest rower dla każdego. Jest szybki, sztywny i mega dobrze zbiera się do sprintu więc na ustawki, sprinty na tablice to jest świetny sprzęt i nie sądziłem, że to będzie aż taka różnica w stosunku do tcr'a. Mowa oczywiście o sprintach, jazda w grupie z większą prędkością, utrzymanie prędkości, przyśpieszenia itp. W sprincie pow.1400wat słyszałem jak gra tarcza w tcr, myślałem, że to kwestia kół, ale po przełożeniu ich do Propela totalna cisza. W tcr nieco bardziej pracuje rama. No ale jak wspomniałem-Propel (choć to najszybszy rower na jakim jeździłem ostatnio) to nie jest rower dla każdego....o ile tył jeszcze coś tam pochłania to nierówności szosy które amortyzował tcr to przód w Propelu wybija barki. Przód jest mega sztywny. Po 60/70km na drogach różnej maści czuć, że tcr jedzie bardziej aksamitnie, ta rama w tcr pracuje świetnie. Jest różnica w komforcie i trzeba być tego świadomym Podjazdy w górach, czy zjazdy to już przewaga tcr'a. Pytanie zatem czego oczekujesz. Nie wiem czy na pierwszą szosę Propel to dobry wybór...no chyba, że asfalty mega gładkie w okolicy i raczej płaskie i pagórki. Raczej wybierałbym między tym Canyonem, a Tcr'em adv2 na mechanicznej 105 i dokupił do tego karbonowe koła osobno. Tcr jeśli chodzi o frameset jest nieco lżejszy od Ultimate i Propela. Mój tcr miał iść na sprzedaż, ale go sobie zostawiłem na większe góry, bruki, szutry itp. Patrząc na relację cena/ wyposażenie nic lepszego chyba niż ten Canyon nie dostaniesz. Z drugiej strony kupując Propela , czy tcr'a zostaje na jakieś tam podstawowe karbonowe koła od chińczyka i też jest miło. Na tcr'a w giancie jakiś rabat wytargasz pewnie jeszcze od ceny katalogowej. Pamiętaj, że wstawiony Propel to model 2025, a jest już nowy model. Tutaj oferta z CR: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-giant-propel-advanced-2-2026-pd43262/ Wg mnie to rama z 2025, waga chyba zaniżona i napęd nieco bardziej twardy. Tutaj fajna opcja z CR: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-giant-tcr-advanced-0-pc-pd42517/ Waga 8kg, karbonowe obręcze-trzeba pamiętać, że hookless więc trzeba się trzymać protokołu opon gianta (mam dwa komplety hooklessowe w tym jeden Gianta- zero problemów), 105di2, tylko rozmiary pow.178/180cm.
  14. Przede wszystkim bierz to co najbardziej pasuje rozmiarowo, po drugie warto uwzględnić okresy gwarancyjne na ramy. Ja sam znam swoje potrzeby więc dla siebie brałbym Orbea Orca bo lubię rowery które są dość wygodne na płaskim i dobrze radzą sobie na hopkach i górach (zjazdy, podjazdy). Z tych wymienionych Orca ma najbardziej sportową charakterystykę . Sensa jest dość popularna w PL, ma to parę sklepów więc z odsprzedażą ew. problemów nie będzie. Geometria nieco bardziej stonowana w stosunku do Orbea choć nie jest to dziadkowóz. Raymon to nowa marka, nie widziałem na żywo tych rowerów, na zdjęciach wygląda to dość ładnie, zagraniczne fora nie narzekają, gwarancja na ramy z 2025 niby dożywotnia....ale albo jestem ślepy, albo nie widzę tabeli z geo. Pół roku temu podchodziłem m.in. pod ten rower dla żony i kojarzę tą geometrię jako stonowaną/endurancową (finalnie żona zdecydowała się spróbować szczęścia z moim innym paroletnim rowerem.) Koła w każdym średnie, opony w Raymon przyzwoite, ale to normalna rzeczy wymienna więc nie powinno to być podstawą wyboru. Pytanie zatem czego oczekujesz....chcesz nieco więcej dynamiki na podjazdach, fajnego cięcia zakrętów, nieco więcej sportu to bierz Orbea...jak nie to Sensa albo Raymon, a zaoszczędzony tysiak możesz przeznaczyć na nowe koła i opony czym zbijesz wagę pewnie lekko o 0,5, może 0,7kg i zmienisz nieco charakterystykę roweru na plus (Fulcrum Racing 500db waga 1660gram, cena 990zł na CR, nieco cięższe ale bardzo komfortowe i ciche Mavic allroad S , waga 1785gram mi wyszła, ale obręcz hookless co nie każdemy leży- 870zł na CR- do szosy raczej te pierwsze, albo dołożyć więcej i kupić składane u jakiegoś naszego kołodzieja w stylu Szobakbike za pewnie 1200-1400zł, ale potencjalnie dużo tańsze w serwisie oparte na komponentach DT.). Same opony to koszt za komplet 300-400zł (coś już fajnego , lekkiego z małymi oporami toczenia) i tutaj w przypadku szczególnie Sensy wymieniłbym na wstępie. https://szybkierowery.pl/produkt/sensa-giulia-gf-comp-105-2x12-disc-2025/ Jakby co tutaj nieco tańsza.
  15. W canyon relacja cena/osprzęt/jakość na dobrym poziomie. Masz tu kompletny rower przy którym nic już chyba nie trzeba robić. Nie jestem obiektywny w ocenie tego roweru bo mnie totalnie nie ujął. Wygodny na płaskim, bardzo fajnie podjeżdżał i kiepsko zjeżdżał-jak na endurance miał dużą tendencję do myszkowania po drodze, mało stabilny. Kokpit średni, ale to kwestia indywidualna- są tu ludzie mega zadowoleni z tego kokpitu. Przy moim 176cm i przekroju 78/80 s-ka była mi za krótka, m-ka już lepsza ale nieco za wysoka. Po paru dniach z nim bardzo doceniłem swój ówczesny rower. Cube nie testowałem. Obadaj sobie jeszcze Giant defy (advanced 1 na 105 di2 na cr za niecałe 11k). Zostaje na pomiar mocy inpeaka. Shimano nieco tańsze w obsłudze. Canyon trochę lepsze koła i opony na wstępie.
  16. Raymon I Sensa to takie niby bardziej budżetowe marki, taki entry level jeśli chodzi o karbon....nie mówię, że zły. Podstawowe karbonowe ramy z dobrym osprzętem o charakterystyce bardziej enudurancowej. Orbea Orca to rower o nieco bardziej sportowej charakterystyce , ale ciągle wygodnej wg mojej oceny z nastawieniem na wydajność jazdy po górach (dobrze podjeżdża i zjeżdża). Orbea to taka marka, która coś już wie o karbonie i budowie wydajnych ram. Pytanie zatem do czego ten rower?
  17. Przede wszystkim kup coś w nowym standardzie, czyli hamulce tarczowe hydrauliczne. Trudno będzie znaleźć dóbrą i pewną używkę w tej kwocie więc raczej kierowałbym się.w nową szosę na lu ramie....sensa jakaś tam na s.105 2x12, Kross vento 5.0disc na s.105 2x11 (tutaj dość twarde przełożenia), Giant content ar (nie wiem jaki masz wzrost , ale na CR jest content ar na s.105 2x12 za 5200, a w sklepach gianta contend ar na tigrze 2x10 za też ok.5tysi). Z tych wszystkich Giant ma zdecydowanie najlepszą ramę i będzie najlżejszy. Plus prześwit na opony 38c więc samą zminą opon zmieniasz rower z szosy w lekką szutrówkę. Za ok.4tysie jest jeszcze superior Xroad na tiagrze na CR.
  18. Ta Sensa to ten sam sprzęt, który Tobie wsadziłem. Jeśli planujesz jazdy głównie po suchym i terenie płaskim bądź pagórkowatym to ta Sensa będzie oki. 105 jednak robi robotę. Jeśli chodzi o całą resztę to ew. ten Felt na clarisie. Geometria raczej endurancowa, hample mechaniczne ale dwutłoczkowe więc po zmianie pancerzy jakoś to nawet działa. Tylna przerzutka działa, ale przód podobnie jak Sora potrafi po czasie chodzić ciężko. Stopniowanie słabe w stosunku do 105, ale coś kosztem czegoś. Idzie się przyzwyczaić. Ja mam w jednym 2x9, w drugim 2x11, w trzecim 2x12 i jakoś po parunastu minutach wszystko mi jedno. Opony w każdym do wymiany na coś szybszego, lżejszego i to jedyny opłacalny upgrade w takim rowerze.
  19. No to teraz nic tylko przymierzyć się w domu i dalej cieszyć się jazdą.
  20. To nie jest dobre pytanie....a to dlatego, że każdy jest inny, ma nieco inne potrzeby, budowę i inne odczucia z jazdy. Mi geometrie Gianta jeśli chodzi o szosy i szosy road+ bardzo leżą (czego nie mogę powiedzieć o ich gravelach i mtb). Nie testowałem ww. BMC, patrząc na geometrię nie wziąłbym też cuba'a (szerokość max opon to 34c czyli w sumie nie wiadomo po co bo 32c w szosie to już bardzo komfortowo, a 35c na lekkim bieżniku i tak nie wejdzie wg opisu.). Z tych wszystkich wybierałbym między Defy'm, a Orcą. Jeden i drugi dla mnie byłby oki. Tak jak napisałem...jeśli miałbym mieć jeden rower, lekki, uniwersalny, dość szybki z możliwością włożenia szerszej szutrowej opony to wybrałbym Defy (i tak mam go w planach zakupowych na przyszły rok). Jeśli szukałbym zwinnego roweru na góry, nie interesowałaby mnie szersza opona niż 30c, chciałbym nieco więcej sztywności to byłaby to Orca. 60/40 dla Gianta. To tylko moje zdanie oparte o własne doświadczenia, geometrie które mi leżą itp.
  21. @krajzyga ....jeśli jest gianta to spoko....robisz przegląd niby w każdym rowerowym, ale lepiej w jakimś sklepie gianta, giant storze, o tym że po roku to nie słyszałem. Kiedyś trzeba było rejestrować, teraz już chyba nie bo Propela nie rejestrowałem. Co do Cuba to są one zawsze dobrze wycenione. Tam jest chyba takie malowanie gdzie widać karbon. Różnice to waga- Giant lżejszy , prześwit na opony- giant ma do 40c, Cube do 34c więc tu nie szutrowej nie wciśniesz. Opony-Giant ma gorsze opony, w Cubie conti gp5000 więc już bardzo dobrze. Geometria- jest spora różnica w TT między 53,a 56 więc jeden może być za mały, drugi być może za duży. Pytanie jaki tam mostek siedzi bo od tego wiele zależy- tego nie znalazłem.
  22. A to mamy wyjaśnione🍻
  23. Troszkę na tej Orce widać jednak.....fakt Giant tańszy, będzie na opony. Bikefitting....są kalkulatory, ale dobrego fittera to nie zastąpi. Ale spoko...dużo osób samo jakoś do tego dochodzi więc wpierw spróbuj sam, jak będzie źle to wtedy filter. To w miarę łagodna geometria więc dasz radę. Jedyny minus zintegrowanych kabli to fakt, że jak chcesz obniżyć kokpit to żeby wyglądało to estetycznie to trzeba przyciąć sterówkę. (dotyczy niemal wszystkich rowerów ze zintegrowanymi kablami) Opony Conti GP5000 -to wersja pod dętkę, ja używam gp5000s tr w systemie tubuless, ale te testowałem na Majorce (wiadomo ostre zjazdy, podjazdy, kiepskie asfalty) i były bardzo spoko. Polecam rozmiar 28 lub 30c. Ogólnie bardzo dobry wybór. Niekiedy w promce idzie kupić Maxxis High Road 28c...b.dobre opony, z dobrą wagą. Jest jeszcze Schwalbe Pro one, Veloflex Corsa Pro, Vittoria Corsa, Vittoria Corsa Next. Pedały spoko, dużo ludzi poleca....w gravelu używam zwyklych spd, w szosach time xpresso....lżejsze, bloki to duże kopyta, jakoś tak się do nich przyzwyczaiłem. Więc o wrzuconych pedałach za dużo nie powiem. Ceny....no cóż na CR tak bywa. Cena jest bardzo atrakcyjna. Nie wiem jak jest teraz, ale kiedyś na Giant i Orbea była gwarancja sklepu CR, a nie Giant Polska, jak jest teraz to nie wiem....ale jakoś bym się tym osobiście nie przejmował. Napisz do nich, czy po rejestracji jest dożywotnia gwara na ramę. Szczerze cena taka, że sam zacząłem myśleć czy nie zmienić swojego contenda ar na tego....
  24. Zapomniałem o wspomnianym linku z kalkulatorem: https://www.giant-bicycles.com/pl/defy-advanced-2-2024
  25. Napisałeś, że: "Opory oporami, ale masy rotujacej nie oszukasz. Jak przyjdzie napędzić taki rower, to na pewno im grubiej tym ciężej." ...co nie zawsze jest prawdą. Takie duro moe joe cx 35c z wagą 370gram rozpędzają się gorzej niż np.: cięższe conti terra trail 40c z wagą pod 500gram, cięższe tufo swampero 36c z wagą 430gram. Utrzymanie prędkości też łatwiejsze w conti i tufo. Waga istotna, ale nie zawsze przekłada się na pewne zyski. Taki luźny przykład z boku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...