Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 242
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. Odmleczania ciąg dalszy - nie wiem, po co Giant zamleczył Contenda, nawet jeśli jest to rower endurance czy Road+ ale mleczenie opon Giant Gavia Fondo 2, 60TPI, R-Shield, tubeless, 700x32c (34mm) uważam za perwersję. W mojej stajni Contend to rower szosowy, do jazdy na wyższym ciśnieniu. Do kulania się po dziurach jest Revolt na balonach 29"x2" Generalnie dwie pieczenie na jednym ogniu - wywalam stockowe opony Gianta i przekładam z innego roweru Conti GP5000 a przy okazji wkładam dętki: Uprzedzając pytania - trzecia to zapas. Spidelli - mleko 2:0
  2. Mam 4,5 l, którą mam z 5 lat i przeżyła kilka dłuższych wyjazdów i intensywne użytkowanie "wokół komina", wymieniłem ją na kolejną bo zamek zepsułem - na siłę upychałem 2 puszki piwa (na spokojnie wchodzą bez problemu ) Aż zaraz zobaczę i zamelduję, bo jej nie wyrzuciłem (zamek naprawiłem ale była okazja, żeby kupić nową, to kupiłem). Edyta: Wygląda na to, że albo pechowy egzemplarz albo może intensywne użytkowanie, jakieś przedmioty o ostrych krawędziach? Chociaż sam w to za bardzo nie wierzę...
  3. Papiery ma pierwszorzędne
  4. Zainstalowałem dzisiaj ale nie testowałem, wyjeździłem 20 km na R, może jutro, tak żeby być gotowym na niedzielę
  5. Może jutro skonsumuję moje darmowe 20 km na R, w sobotę "wosza" wrzucę na dysk, sprawdzić trzeba
  6. Późno dziś wróciłem, motywacja słaba, przez to zimno z nosa kapie ale usiadłem na VTP jakieś bazowe 12 km przejechałem - faktycznie prawie drugi Zwift - dzikie tłumy jadące wte i wewte. Aplikacja ciężka, długo się ładuje, laptop mi się grzeje - py nie urywa, parametry jakoś dziwnie rozmieszczone ale to być może kwestia przyzwyczajenia. No i nic nie kalibrowałem, bo czasu mało. Aplikacja mniej atrakcyjna od R ale ponieważ i tak TP opłacam, więc nie skreślę tak łatwo jak Zwifta. No i R też mnie ostatnio irytowało....
  7. Na dętce najczęściej jest podany zakres szerokości opony ale odczytasz go dopiero po zdjęciu opony. Zakładam, że stare będą pasowały ale ja bym zamówił nowe dętki wysyłkowo - jak nie będzie potrzeby wymiany to odeślesz. To lepsza opcja niż zostać bez dętek po zdjęciu opon Chyba że masz sklep rowerowy rzut beretem - to sobie podskoczysz w razie W
  8. Mechaniczne tarcze będą spoko, hamulce szczękowe będą zbierać błoto, jak się gdzieś w lesie wpakujesz. Hydrauliczne - w zasadzie też ok, z tym że poza wspomnianą możliwością naprawy w terenie to przy hydraulice chyba tak do końca nie jest dowolna pozycja roweru w transporcie - klamka powinna być wyżej niż zacisk - ale ponieważ sam raczkuję w hydraulice to proszę o weryfikację. Gdzieś obiło mi się o oczy, w dyskusji, w której ktoś pisał, że wozi rowery w minivanie kołami do góry - a to dość skrajna sytuacjia. Co do obsługi to na pewno hydrauliczne są bardziej wymagające podczas serwisu, jak trzeba uzupełnić/wymienić płyn, odpowietrzyć - trochę zabawy i wprawy. Ale to są czynności, których się nie robi w trasie. W zeszłym roku przeszedłem na hydraulikę, także w rowerze turystycznym uznając, że ryzyko braku możliwości naprawy w trasie nie jest wysokie.
  9. W weekend właśnie takie założyłem do gravela: Opona CONTINENTAL Terra Hardpack | CentrumRowerowe.pl Szukałem opon dość szerokich ale względnie szybkich, do turystyki po twardym ale wszystkiego się przewidzieć nie da. Mam za sobą jazdę po mojej referencyjnej trasie z lepszym i gorszym asfaltem, drogi polne, leśne, szutry, nawet nieco kostki - na asfalcie i dobrym szutrze dość szybka opona, fajnie wygładza na kostce. Trochę mi rower podskakiwał na korzeniach ale to nie po korzeniach chcę jeździć. Opony mogę polecić, nawet się specjalnie długo nie zastanawiałem, bo szerokość mi odpowiadała a cena jest po prostu spoko. Do kompletu wziąłem dętki Conti bo nie mam ochoty na zabawę w mleko.
  10. Pal sześć piasek i ziemię ale obornik?
  11. @szajbna wsio naprawione, na taśmę. Chociaż miałem już wypruć rower z chomika ale w sumie nie mówię "nie". Nie znam tego whoosha, muszę poinstalować, poparować. Mnie bardziej niedziela pasuje na jazdę W sobotę chcę z szosówki wywalić te dżajantowsie opony i przełożyć swoje slicki.... Do tego regulacja przerzutek, mycie łańcuchów czyli typowa sobota
  12. Dostałem maila, że wysłali + linki do instrukcji, które już znamy
  13. To pewnie te tłuste koty wszelakiej maści z państwowych spółek
  14. Bo fotka z domowej Sycylii: Na wprost Etna, po prawo - komin na gazy
  15. Taki jest plan - przyślą to ok, ja odłożę na półeczkę i będę chwalił na forach rowerowych podejście do klienta
  16. Czytać czyta, bo tak jak pisałem - po awarii połączenie było ale awatar nie ruszał ze startu, bo nie było danych od prędkości. Teraz ruszył ale nie miałem czasu na to by się przejechać jakąś trasą, którą znam i jeździłem nią kilkukrotnie. 200 metrów na VPT przejechałem ale tylko dlatego, żeby sprawdzić czy są wartości z odczytów (moc, prędkość, kadencja). Dlaczego? Bo być może ma znaczenie odległość między optycznym czytnikiem a tym kawałkiem plastiku czy papieru, który jest ekranem. Wyobrażam sobie, że ten ekran po prostu odbija światło z pulsującej diody a czytnik liczy, zupełnie jak w liczniku na magnes, który mija czujnik. Wklejenie tego papiórka na grubą taśmę, jaką miałem w garażu mogłoby ten odczyt zafałszować, tak jak źle podana średnica koła w liczniku. No może niezupełnie to samo, bo w liczniku "na magnes" odczyt częstotliwości jest prawidłowy a fałszywy dopiero kolejny parametr w równaniu (średnica koła), przez co fałszywa jest prędkość koła (wynik końcowy) a nie magnesu (jedna ze składowych równania). Ale raczej martwię się na zapas, taśma, którą kupiłem jest cieniutka, bardziej obawiam się, że to się już będzie regularnie odklejało. Maila im wysłałem po angielsku, z translatora, więc mogli mniemać, że jestem miejscowy, dopiero adres powinien rozwiać/wzbudzić wątpliwości. Ale czekam na efekt. Myślę, że mimo wszystko moja naprawa jest skuteczna, natomiast jeśli to przyślą, to duży przyznam plus dla Wahoo za prokilenckie podejście. Trenażer może nie był tani (mnie kosztował chyba 1700 PLN, dziś są poniżej tysiaka w CR) ale lubię takki model biznesowy, gdzie w dużej cenie (marży) zaszyta jest obsługa klienta. Miałem taki przypadek z sakwami Ortlieba (daje 5 lat gwarancji na swoje produkty) - urwałem taki mały pasek na zewnątrz sakwy do mocowania przedmiotów na zewnątrz, np. kurtki - ściągnąłem za mocno i się urwał. Napisałem maila do sklepu, gdzie kupiłem sakwy (rowertour). Odpisali mi, czy jestem w stanie sam dokonać naprawy, a właściwie wymiany - odkręcenie 1 śrubki. Napisałem, że tak i dostałem część zapasową bezpłatnie.
  17. Skończył mi się abonament na R więc nie będę miał możliwości przetestowania mojej "naprawy" w kontrolowanych warunkach ale nie sądzę, żebym jakoś źle wkleił ten papiórek. Może gruba taśma dwustronna na tyle zmniejszyłaby odległość do czujnika, że mogłoby mieć wpływ na odczyt ale w tym wypadku nie sądzę, raczej się ponownie odklei. Ale czekam na załatwienie sprawy przez Wahoo - jeśli faktycznie wyślą mi to g.wienko za free, bez pytania o gwarancje to szacun. Odesłałem im adres, o któy prosili i ciekaw jestem jak zadziała na nich magiczne słowo POLAND
×
×
  • Dodaj nową pozycję...