Skocz do zawartości

kipcior

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 167
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    49

Zawartość dodana przez kipcior

  1. Ty pewnie znasz tą drogę?
  2. Bo niektórzy nie rozumieją po co komu amor w gravelu. A tu się asfalt skończył na szlaku rowerowym. Witów, Płazówka. Jakoś przejechałem po tych kamieniach i strumyku, co tam sobie dalej płynie. Próbowałem ładnie lasem z boku. Tylko to się kończy 1,5m ścianą i musiałem się wracać do tego miejsca
  3. A nie wiem, pierwszy raz tam byłem. Do granicy dojechałem na przełęczy nad Łapszanką, tam się da.
  4. Bo trzeba było wykorzystać urlop
  5. Normalny mostek waży ze 100g. Więc dokładając 160g mam amortyzację. Ma się to nijak do prawdziwego amora, a w cięższym terenie gdzie powinno się jechać na mtb to właściwie nic nie daje. Na co dzień też ma się czasem wrażenie, że to nie działa ale wystarczy się przejechać na polnej/leśnej drodze gravelem kumpla, który tego nie ma i od razu czuć jak tego brakuje. Gravel może znacznie więcej niż na to wygląda. Wielokrotnie mnie zaskoczył tym co przejechałem, mimo że sam siedząc w siodle i patrząc na to powiedział bym, że się nie da.
  6. Amortyzator w gravelu byłby świetny i bardzo chętnie bym takim jeździł. Ale GVX waży 1725g i to go przekreśla, do tego cena wcale atrakcyjna nie jest. Toż Reba czy inne Manitou montowane w fulach są lżejsze. RS Rudy waży 1235g, co już brzmi jako tako, tylko kosztuje prawie 2 razy tyle. Mostek Redshift, którego mam waży 266g i tyle można poświęcić w imię wygody.
  7. Bo Grandeus, widok na północ, tędy wjechałem
  8. Ładnie, nigdy tam nie byłem. Masz jakiegoś gpxa? Ja Czorsztyn objechałem w niedzielę, a w środę pojechałem drugi raz tylko z Niedzicy odbiłem na południe. Kacwin, droga wokół Tatr, wioska indiańska
  9. Bo Velo Czorsztyn, zjazd z Falsztyna. Całkiem zacna górka, w dalszej części 65km/h grawitacyjnie dało radę
  10. Bo szlak niebieski z przełęczy Łapszanka do Trybsza po dwóch dniach deszczu. W tle Słowacja. Gravel daje radę
  11. No ba, w końcu ma baranka i nawet prawilnego grxa oraz amortyzację. Ale była to ekumeniczna wycieczka w związku z czym uczestniczyła też rasowa szosa, druga szosa-złom będąca ulepem przypadkowych części, damka, miejski elektryk, oraz fatbike. Miał być jeszcze full enduro ale nie dotarł.
  12. Bo płasko i górzyście zarazem. Gdzieś na Szlaku wokół Tatr między Velo Czorsztyn, a Nowym Targiem.
  13. No wpisz w googlach model silnika plus ebike box i szukaj.
  14. Na tym forum wsadziliby Cię do więzienia za takie rzeczy Nie znam rozwiązania ale szukaj po silniku, a nie rowerze. Są jakieś boxy do popularnych silników ale producenci rowerów też starają się utrudniać ludziom życie więc trzeba się upewniać czy i jaka konkretna kombinacja zadziała u Ciebie.
  15. Ale w ogóle po co? A cięcie ramy to głupi pomysł tym bardziej, że opona w tym miejscu jest najszersza, a miała by najmniej miejsca. Chyba, że szosową chciałbyś tam wsadzić. Tylko skoro twierdzisz, że wchodzą 27,5 to znowu nasuwa się pytanie po co?
  16. To muszę wrzucić mój Giant Stance 2 ale rok starszy. Zawieszenie oryginalne 120mm, napęd 3x9 z kasetą 12-36. Koła XR361+DT350 22,5mm na Barzo i Mezcal Reberb 125mm Magura MT5 z przodu, SLX z tyłu Ergony GP2 Torba na miarę
  17. Ja bym jeszcze sprawdził Magurę MT Trail Sport przynajmniej pod kątem ceny. Przy czym tam też trzeba tarcze i to Magury, bo są grubsze niż Shimanowskie.
  18. No to witaj w klubie. Bardzo dobry rower, wystarczy wszystko zmienić U mnie jeszcze napęd został ale jego akurat lubię i nie zmieniam. Amortyzatorów nie ruszam, enduro i tak z tego nie zrobię, a mój następny rower będzie już musiał być z prądem.
  19. Toteż piszę, że nie zwiększałem tarcz, zresztą nie pamiętam teraz ale możliwe, że u mnie max to było 180. Też mam Stance 2 tylko z 2015.
  20. A co się ma stać z amortyzatorem? 4 lata temu zamontowałem Magurę MT5 do RS 30 Gold i dalej na tym jeżdżę. Co prawda nie zwiększałem tarcz. Judy jest dość podobne.
  21. W gravelu? Byłoby super. Przecież tym nie jedziesz na sekcję rtv tylko tereny co najwyżej xc i nawet te 5cm wystarczy, żeby poczuć się bezpieczniej i w razie czego nogę na ziemi postawić.
  22. Elektryk ma jeszcze jedną zaletę. W górach jest pełno dróg nazwijmy to technicznych. Często nawet nie ma ich na mapach, a spotkanie tam kogoś graniczy z cudem. Jeśli są nieużywane to z czasem po prostu zarastają i znikają. Ale i tak trwa to latami. Staram się je poznawać w miarę możliwości, bo choć większość jest nieprzydatna do niczego z punktu widzenia roweru, to czasem zdarzają się perełki pozwalające dotrzeć tam, gdzie szlakiem byśmy pchali. Tylko często ścieżka, która wygląda zachęcająco też przeradza się w ciężki wypych, który na elektryku byłby do podjechania. A skoro jest do podjechania, to otwiera całkiem nowe fragmenty lasu. Jeśli normalnie na szczyt prowadzi jedna podjeżdżalna droga, a nagle jest ich kilka to jest przecież fantastyczne.
  23. Nie oferują. Są zbyt twarde na warunki w jakich mógłbym użytkować gravela w moim rejonie. Szczególnie jeśli miałby taką amortyzację jak Sram proponuje. No ale 90% ludzi to "płaskoziemcy" i nawet nie oczekuję, że to zrozumieją.
  24. No wreszcie coś sensownego w temacie zawieszenia. 4 lata na to czekałem, od kiedy mi się gravela zachciało. 1400$, pewnie jeszcze + vat... Redsh*t + Canyon VCLS był jednak sporo tańszy (jakieś 450$) i lżejszy, choć na pewno tak dobrze nie działa. Ale jakbym dziś szukał gravela to kto wie czy bym się nie skusił. Napęd 1x daremny, coś tam wspominają o 2x 43/30 czyli jeszcze gorszy od GRX, tu nic ciekawego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...