Skocz do zawartości

kipcior

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 220
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    52

Zawartość dodana przez kipcior

  1. Piszesz że masz crossa, czyli masz amor z przodu. A on działa czy tylko robi za 2,5kg kowadło? I czy jechałeś na takim amorze co rzeczywiście działa? Z Bielska na Paprocany jeździłem fullem i gravelem. Jechałem tam zarówno na szybkich oponach 2,25 jak i na ociężałych 2,6. Full płynie, jazda to bajka, dziury nie dziury, błoto, kałuże, masz wszystko gdzieś. Ale to 80km i nie da się ukryć, że powrót zawsze był bardzo męczący. Na dodatek teren na powrocie delikatnie się wznosi, a siły nie przybywa. Gravelem dla odmiany na dziury trzeba patrzeć i jak się tylko da to omijać. Po drodze w błocie kiedyś udało mi się utknąć, a formalnie to nawet był jakiś tam szlak rowerowy w lesie pszczyńskim, choć nie wyglądał Jazda po płytach betonowych jest irytująca. W terenie to jest po prostu walka z każdą przeszkodą, których połowy na fullu bym nawet nie zauważył. Tylko na te Paprocany jechałem sobie 100km. A następnym razem 120km. I też byłem zmęczony ale to było 50% dalej, a rower nadal się toczył
  2. Tu wszyscy jeżdżą zgodnie z przepisami, po ścieżkach rowerowych, przeprowadzali by rower przez pasy, gdyby w ogóle jeździli po chodniku, a nawet mają dzwonek. Elektrykami się brzydzą, pytanie o silnik powyżej 250W stanowi obrazę uczuć religijnych, a chęć jazdy powyżej 25km/h to już w ogóle zbrodnia ze szczególnym okrucieństwem więc o tym nawet nie wspominaj
  3. No nie mówię, że to bezpieczne czy przesadnie mądre. Tylko jak pisałem wyżej ja tu nie mam piachu, błota też nie za dużo, za to kamieni i korzeni pod dostatkiem. I już parę razy przesunąłem własną granicę tego co byłem pewien, że się nie da gravelem przejechać Dla odmiany piach i błoto czasem wyglądają niewinnie, a parę razy utknąłem w miejscach, gdzie aż mi było głupio
  4. E nie, bo tutaj to właśnie bardziej jakieś tam doświadczenie i balans ciałem pomaga, bo opona nadal może mieć trakcję. Na głębokim błocie i piachu po prostu jej nie ma. Jak przód jedzie bokiem, a tył kręci się w miejscu to ciężko dalej walczyć.
  5. Cienkich opon się nie przeskoczy. Klasyczne 2,25 po prostu może więcej, nie mówiąc o szerszych. Ale na pewno doświadczenie nie zaszkodzi. Ja u siebie piachu w ogóle nie mam, więc jak pojadę gdzieś dalej to bym wolał fata
  6. Wjedziesz to akurat bez problemu. Ale żeby wyjechać... No nie są to rowery na ciężki teren. Jeszcze póki jest twardo, czyli po kamieniach da się walczyć, nawet tam gdzie na oko nie ma opcji, gravel nie raz mnie zaskoczył. Ale głębokie błoto czy piach no to nie, po prostu opony tracą trakcję i jest koniec. Waga nie ma znaczenia jeśli jeździmy na godzinkę wokół komina czy parę kilometrów do pracy. W takich warunkach osobiście jest mi obojętne czy jadę fullem czy gravelem. Różnicę czuć pod górę i to bardzo. Choć przełożenia gravela mają swoje ograniczenia, a na mtb wyjedziesz po nachyleniu gdzie na gravelu już się nie da. Ale dopóki nogi zapodają to jest lepiej. I przy długich trasach, gdzie zahaczamy o krańce swoich sił i możliwości lżejszy rower też pozwala jechać wyraźnie dalej.
  7. Crossy były pierwsze A obecnie robi się tyle typów rowerów, że teoretycznie każdy coś sobie znajdzie. Ale właściwie po co to mtb, skoro teraz crossem ciorasz po lasach? Coś się zmieni od kierownicy? Gravel z taką wygiętą kierą w terenie jeździ jeszcze lepiej. Inna sprawa, że prawidłowa liczba rowerów zawsze wynosi n+1, a Twój cross... no ładny ma kolor, żeby tak coś dobrego o nim napisać Nowy rower zawsze daje motywację do większej jazdy. Gravel powinien być lekki, więc nie ta ciężka stalowa krowa 4c. Lekki rower to inne wrażenia z jazdy, przyśpiesza lepiej, człowiek się tak nie męczy i po 100km czuć różnicę.
  8. "A full service of the Specialized Rear Future Shock damper is more expensive than the damper itself, so it makes sense to replace the damper. Specialized haven’t yet disclosed the exact price" Taa. Czyli jednak Caynonowa sztyca robi to samo ale będzie mniej problematyczna. Suntour i inne też ale są cięższe.
  9. Przyznam, że kolorystycznie wygląda jak za 2000 zł ale to niestety norma.
  10. A klocki Ci się nie skończyły przypadkiem? To też daje takie objawy. Sam hamulec jest znakomity.
  11. Nie wiem co się wam nie podoba, wygląda to całkiem przyzwoicie. Ciekaw jestem tylko jak to działa w porównaniu do Canyona VCLS i Redshifta. Przejechałbym się
  12. kipcior

    [Amortyzator] Marin Dsx 1?

    Postaw przednie koło 10cm wyżej, usiądź na rowerze i będziesz mieć odpowiedź czy tak się da jeździć. Zmienisz geometrię, przód siodełka pójdzie w górę i jaja ci tego nie wybaczą Siodełko da się pochylić, żeby to wyrównać ale pytanie jak bardzo. Możliwe, że też trochę do przodu trzeba go będzie przesunąć. Jak już to RS Rudy 30-40mm co i tak byłoby bardzo dużą zmianą. Albo jak taniej to Suntour GVX. I niekoniecznie zrobiłeś dobrze kupując taki rower. W terenie to się tak jeździło 30 lat temu, bo nie było alternatywy. A od robienia takich głupot dzisiaj jest właśnie gravel z barankiem.
  13. Bo teren zaminowany, czyli to musi być minotaur
  14. Bo jakoś nie tak znowu dawno było lato i 30 stopni
  15. Bo w pustyni i w puszczy
  16. Bo Huskverida Stihlex na skoczni narciarskiej we Frenstat Pod Radhostem
  17. Bo szlak wokół Tatr jest wybitny. Okolice Dursztynu.
  18. Bo nad morzem. No jakieś 300m nad morzem. I z 600km od najbliższego morza
  19. Bo 12 procent, tylko nie pchaj proszę. Czy jakoś tak.
  20. @Troip no generalnie masz rację tylko co w związku z tym? Tu jest Polska, prawo prawem, życie życiem, a zakazy zakazami
  21. Bo pozazdrościłem Strekowi zamków
  22. Bo z Łapszanki można jechać do góry
  23. Jest jeszcze kwestia ile ważysz, bo przy dwóch osobach ale różnicy 50kg między nimi, wrażenia z hamowania mogą być skrajnie różne Natomiast to nie będzie działać jak SLX i jak ma być tak dobrze to niestety czeka Cię wymiana hamulców i tarcz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...