Skocz do zawartości

kipcior

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 152
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    49

Zawartość dodana przez kipcior

  1. A z ciekawości jaki jest przebieg tego roweru do czasu awarii?
  2. @spidelli licz z 1000 zł rocznie i tyle. Choć przy obecnych cenach to może być i 50% więcej. Przecież serwis i tak musisz robić, a jazda w terenie jest generatorem kłopotów, bo jeszcze potencjalne awarie dochodzą. Jeżdżąc tylko po mieście zapewne można go trochę bardziej "zaniedbać", bo zwyczajnie to się aż tak nie zużyje. Jakiś krawężnik czy próg zwalniający to nie to samo co kilka kilometrów rąbaniny.
  3. Ale są fulle i są fulle. To naprawdę nie musi być kula u nogi, przecież nikt nie pisze kup enduro, bo na Wrocław to minimum. Swoją drogą wyprzedziłem kiedyś fullem szosowca, a facet jechał ile mógł. Więc da się. No co prawda jechał po płytach betonowych, bo się zapuścił nie tam gdzie trzeba ale to detale, liczy się fakt Jak się potem asfalt zaczął i on mnie wyprzedził to mu siadłem na koło i przez dobre 2 kilocentymetry dawałem radę
  4. No właśnie o to chodzi, że ja chce gravela z amorem. I myk-mykiem. I poniżej 10kg. I taniej niż tego co kupiłem bez amora, bez myk-myka i cięższego niż 10kg Natomiast dla mnie typowy HT w zastosowaniach górskich nie ma racji bytu w stosunku do fulla, poza oczywiście ceną.
  5. HT jest ok. Tylko dajcie mnie do tego baranek
  6. Bo rowerów na zdjęciu brak, bo byłem na piechotę, ale prowadzi tam droga rowerowa nr 2860 Biela voda - Zelene Pleso. Jak to Słowacy określają MTB expert. No gravelem bym się tam nie pchał. Albo mówiąc inaczej na pewno bym pchał, może nawet w dół
  7. @Tyfon79 Z oponami to jest tak, jak masz góry za oknem to można jeździć i na Minionkach, bo dlaczego nie. A jak rower jest jeden, to wtedy można założyć coś lżejszego, a to dalej w górach bez problemu da radę. Zresztą wiemy, że góry będą tylko od czasu do czasu, bo pada, bo rodzina, bo żona marudzi i w praktyce zostaje ładna pogoda. A Glacensis to jest wyjątek na skalę kraju ale bardzo przyjemny. Rzeczywiście to single dla graveli Jechałem tam fullem przez 80km (Lądek - Bardo - Lądek) i to było konkretnie męczące ale fajne.
  8. To głównie kwestia opon. Na gumach do ciężkiego terenu jeździ się źle, to fakt. Ale na oponach do XC w stylu Mezcal, fullem po mieście można się przyjemnie toczyć, a i góry tym obleci.
  9. Tu akurat czy będzie HT czy jakiś full XC/Trail różnicy wielkiej nie zrobi, przynajmniej przy tych samych oponach. N+1 to zawsze dobre rozwiązanie Tłukłem się fullem po asfalcie póki nie kupiłem gravela i to jest różnica. A typowa szosa jest jeszcze szybsza.
  10. Jak chcesz rower do końca życia, Twojego lub roweru i są góry w planie to też szedłbym w fulla. Bo jak sam zauważyłeś ramy nie zmienisz, a HT to zawsze będzie taka proteza. Niby fajne, niby lekkie, niby szybkie ale w terenie to nie to. W tej cenie coś się znajdzie, nie tylko Rockridery, np Marin Rift Zone.
  11. Bo po Olbrzymach jeździliśmy na naleśniki
  12. No właśnie, za chwilę będziesz jeździł samochodem 30km/h po mieście, co sprawi że szosowcy będą cię wyprzedać.
  13. A dlaczego jest 25km/h, a nie 24,38km/h, albo 26,49km/h? Bo 25 ładnie brzmi i tyle. Tak samo jak 20 mil/h i nie ma żadnego innego uzasadnienia. Tymczasem specyfika jazdy rowerem jest taka, że góralem czy innym crossem po płaskim da się jechać 25 ale te 30 to już jest nie do utrzymania. To daje wrażenie szybkości i dlatego wystarczy, a 25 niestety nie. Te kilka km/h więcej na rowerze robi robotę. Nie wszyscy byliby zadowoleni i dlatego napisałem prawie. Albo to byłby margines, a dzisiaj to norma. Już pomijając, że możliwości silnika 250W sprawiają, że limitu prędkości w ogóle mogłoby nie być.
  14. Jak dla mnie to ma sens jeśli tym zwykłym rowerem będzie coś pokroju Reigna, a nie Hexagona. Czyli maszyna, która w analogu jest dobra, ma odpowiednie hamulce, wytrzymałą ramę i z założenia mocne koła. I przy okazji droga, a wtedy to już nie jest 1/3 ceny. A blokada to by prawie nikomu nie przeszkadzała w wersji USA, czyli 32km/h. A tak kto może to zdejmuje i jeżdżą po 40-45. To jest przykład głupoty urzędniczej bez myślenia o konsekwencjach.
  15. kipcior

    [2022] Rondo Ratt

    Ale widzieliście ten film promocyjny? Co na nim widać? Tak konkretnie to nic. Ujęcia takie, żeby się za bardzo nie rzucało w oczy jaka to prosta ścieżka. Widzicie tam jakieś korzenie, kamienie, dropy? No i żadnego błota, o piasku nie wspominając. Realnie każdy sprawny rower by tam zjechał. Ale tak się robi marketing, mają być ładne widoki i efekt WOW. I tu nie ma żadnej przesady. Jak się w terenie robi naprawdę grubo to czasami MTB się prowadzi. Zarówno w górę, jak i w dół. A przecież znacznie łatwiej pchać lżejszy rower 😃
  16. kipcior

    [2022] Rondo Ratt

    MTB na gravelu bywa fajne ale jak dal mnie, bez amora taki kąt widelca nic nie wnosi. W terenie nie pojadę szybciej z tego tytułu, bo i tak mnie wytrzepie więc muszę zwolnić. Podobne dziwadło jak Muirwoods.
  17. Bo wstawię perwersyjne zdjęcie nagiej, nieogolonej modelki i kto mi zabroni.
  18. Śliczne to Velotrade. A co to jest ten ochraniacz uniwersalny? Opony: Ochraniacz uniwersalny Wanda 27,5X2.10
  19. Bo to jest taniej niż by było, gdybyśmy sprzedawali drożej.
  20. A co tu sądzić? Tania kupa na kiju, jakich pełno. I jakich się najwięcej sprzedaje. Tylko będzie tańsze niż takie samo badziewie z napisem np. Trek.
  21. Raczej tak, mnie to wyszło 192$ z elastomerami ale to było jak jeszcze wuhanka z Chin nie wyszła
  22. Bo trzeba zjechać z tego pagórka i znaleźć asfalt
  23. I elastomery możesz od razu kupić zapasowe za kilka dolców. Tylko do ceny Redshifta z USA pamiętaj, że jeszcze vat dochodzi, żeby nie było za tanio 😉
  24. Bo przerwa na żarełko i widoczek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...