Skocz do zawartości

kipcior

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 167
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    49

Zawartość dodana przez kipcior

  1. Chcesz napis Scott to zapłać. Nie chcesz to nie płać, Twój wybór. Można by rzec, że ten rower to badziewie ale tak nie do końca. To entry level maszyna do ścigania. Masz ramę z karbonu, a cała reszta jest podstawowa i do wymiany. Dlatego kosztuje dychę, a nie 3 dychy jak to samo w wersji full wypas Scale RC World Cup AXS.
  2. No Giant robi ciężkie klocki. Popytaj u kołodziejów, fitwheels, daveo itp. Za jakieś 1k-1,5k coś znajdziesz żeby Cię utrzymało i w okolicach 2kg komplet, przykładowo https://fitwheels.eu/kola-dt-swiss-370-straightpull-newmen-performance-30-29-2040g-enduro-p-363.html Tylko to jeszcze musi do Twojego roweru pasować.
  3. Może być tylko gorzej, aż się przestanie w ramie mieścić. W skrajnym wypadku trzeba nowe koło ale tu się pewnie jeszcze da naprostować. Oba się krzywią równie łatwo ale jakbyś coś takiego z przodu zrobił, to by było naprawdę grubo i z dużym prawdopodobieństwem skończyło się glebą.
  4. Ano scentrowane koło i to mocno. Prawdopodobnie przywaliłeś gdzieś i takie są skutki. Wystarczy, np. że nie podniesiesz tyłka wjeżdżając na krawężnik i różnie może być. O ile to nie wada fabryczna koła to jest to wina użyszkodnika. Tzn. koło na pewno jest po taniości ale samo z siebie się tak nie wygnie, no chyba że ważysz ze 150kg. Masz nowy to i tak czeka Cię przegląd gwarancyjny więc Ci to zrobią. A na przyszłość kup sobie klucz do szprych i obejrzyj jakiś film na youtubie jak to się reguluje.
  5. Bo się pofałdowało temu horyzontu
  6. Inwestowanie w taki rower jest finansowo bez sensu. Baza jest po prostu na zbyt starych standardach, przecież to są rozwiązania z zeszłego wieku, a mamy 3 dekadę obecnego. A to również oznacza, że tam wszystko jest po taniości. Jeśli chcesz się z tym bawić to oczywiście możesz tylko efekt będzie niewspółmierny do tego, gdybyś od razu kupił rower za docelową kwotę. Czasami taka zabawa ma sens, ale nie tutaj.
  7. Jw. chcesz zmienić badziewie na badziewie ale za 350 zł. Po co? Ten rower nie bardzo nadaje się do "inwestycji".
  8. W takim budżecie to jakieś stare Renault Traffic ale nie ma się co czarować, będzie w stanie agonalnym.
  9. @Sobek82 Ty masz serwis rowerowy czy takie duże n+1?
  10. Wszystkie opinie są subiektywne, bo zależą od własnych doświadczeń, własnego wysportowania, wieku, a co za tym idzie bólów tu i ówdzie oraz opływowych kształtów , a także terenu po jakim się jeździ, więc nie ma jedynie słusznej prawdy. Natomiast nie zgadzam się z tym, jak ktoś pisze o siedzeniu na krześle, bo tak też nie jest.
  11. Tylko 3000 tys km? To nie dobrze. Chodziły mi po głowie te opony Thundero mają jakieś 5000km, przód jak nowy, tył trochę się zużył choć jeszcze pojeździ. Też nie wiem co kupić następne. Albo szybkie albo nieprzebijalne. A może dwie różne?
  12. Zerknij tu, jest posortowane po przebijalności: https://www.bicyclerollingresistance.com/cx-gravel-reviews?orderby=pr Patrząc z perspektywy czasu na różne opony, którymi jeździłem to raczej mi się to zgadza. Teraz mam Tufo Thundero i o ile dobrze się tym jeździ (poza piachem i błotem) to nie grzeszą wybitną odpornością na przebicie. Wcześniej miałem Ramblera i było jeszcze gorzej. Z oponami MTB też mi się to pokrywa z ich wynikami. @marcesco czytałem gdzieś opinie, że Terra Speed się szybko kończy, ile na nich przejechałeś?
  13. Silex jest ideałem gravela dla ludzi przesiadających się z mtb. Jest dokładnie taki jak ma być, jeździ się nim świetnie, pozycja jest pochylona ale nie aż tak, żeby tyłek był powyżej głowy. Jest zarówno wygodny jak i szybki. Zaś ludzie jeżdżący na szosach chcą mieć to samo co mają tylko z szerszymi oponami. I dla nich jest cała gama tak samo wyglądających rowerów na rynku. Natomiast jest to grupa niezwykle konserwatywna i najchętniej jeździliby na hamulcach szczękowych
  14. Na 19mm to się na 2,25 jeździło i było dobrze więc co to w ogóle za dylematy.
  15. Bo nie zrozumiem dlaczego w tym kraju fatbajki się nie przyjęły. Pewnie przez ten brak baranka.
  16. Bo nastawiali tych maszyn do robienia wiatru i cały dzień się męczyłem
  17. Mam 170cm i rozmiar S. Jest ok, na M pewnie też dałoby się jeździć ale jednak zostałbym przy S. Co do cen, wprawdzie nie jest tanio ale za to jest drogo Jednak biorąc pod uwagę obecne ceny to 5k za używanego fabrycznego Silexa 400 można zapłacić. Każdy używany rower wypadałoby od razu dać na serwis, ale to nie full, pełny serwis tego nie kosztuje majątku, a GRX lepiej mieć niż kupić coś nowego bez hydrauliki. Na pewno trzeba mieć na uwadze, że fabryczne opony Maxxis Rambler to kończą się tak gdzieś po 5 tys km. Można tez patrzeć na nowego Mbike GRV 400 czyli prawie to samo ale nie do końca. Ale sam bym wybrał używkę.
  18. Amor: https://www.centrumrowerowe.pl/amortyzator-rowerowy-rock-shox-paragon-gold-rl-pd13819/?v_Id=118854 Hamulce to jakie chcesz, masz tam hydraulikę więc to tylko kwestia budżetu. Jak ma być tanio to pewnie masz badziewne tarcze więc wymień je na obsługujące metaliki i daj takie klocki. Ewentualnie same tarcze większe, pewnie adapter potrzebny ale nie wiem ile max wejdzie. Trzeba by się w specyfikację Schimano zagłębić.
  19. Bo zakaz w środku lasu. Załęczański Park Krajobrazowy, drzewo rowerowe też stamtąd, gdyby ktoś szukał
  20. Bo lepiej unikać miejscowych
  21. Złe... były dzień później jak wsiadłem na swojego analogowego fulla i wykorzystałem w naturalnym środowisku Po płaskim da się tym jechać normalnie, nie czuć wagi ani oporów. Pod górę bez trybu eco właściwie nie idzie tego uciągnąć. Ale eco jedynie niweluje nadmiarową masę i jedzie się tym tak samo jak analogiem, więc w zasadzie ten tryb jest istotny tylko jak prąd się kończy. Od 3 trybu, który tu się zwał standard mamy praktycznie motorynkę. No jak się robi 15%+ to lepiej iść w jeszcze wyższe ale generalnie full w elektryku to piękna rzecz i nie widzę od tego ucieczki. Zmęczyć się można jak się chce, a jak się nie chce to się człowiek nawet nie zagrzeje pod górę w chłodny dzień. Wadą jest na pewno pojemność baterii i zużycie energii. Nie zużyłem całej i jeździłem w trybie powiedzmy zabawowym, tak żeby nie być zmęczony na następny dzień. No ale cały dzień po górach to się tym nie pojeździ bez oszczędzania. No i limit 25km/h jest idiotyczny, choć oczywiście w terenie nie ma znaczenia, zresztą żarłby jeszcze więcej prądu. Ale nie ma się co czarować, kusiłoby jego obejście. Za to jak jeździłem wcześniej fullem na jakimś mocnym Bafangu bez żadnych ograniczeń to te 250W, które i tak w szczycie jest większe całkowicie wystarcza.
  22. Bo pożyczyłem elektryka, a teraz łypię na konto złym okiem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...