Skocz do zawartości

wkg

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    11 183
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez wkg

  1. Dokładnie ! Czasem czytam jak opowieści z innego świata : )
  2. Nie. Nie wszystko. Swoja drogą - pewnie mylisz przyrost tkanki tłuszczowej z uwodnieniem. Tłuszcz w ciągu tygodnia - dwóch może odłożyć się najwyżej w wątrobie (tego nie widać), śledzionie ale nie np na brzuchu ... Widzieć możesz też efekt spowolnionego metabolizmu - wypełnione jelita ale nie tłuszcz. Tłuszcz widoczny odkłada się po tygodniach jak nie dłużej.
  3. Może tak ale szczerze mówiąc byłem bardzo zdumiony i pytałem wiele razy czy się jakoś ogranicza, liczy te kalorie to się tylko śmiał. Wcina do syta ile chce i jeździ na rowerze. Nawet przez moment myślałem żeby takie coś sobie zapodać ale 1) Trzeba by wiele czasu spędzić w kuchni żeby jeść tylko dobre tłuszcze - jakieś makrele, avocado, kombinacje alpejskie 2) Nie wiem jak taka dieta odbiłaby się na zdrowiu na dłuższa metę - skąd brać witaminy, mikroelementy i diabli wiedzą co tam jeszcze jest potrzebne. Podałem tylko jako przykład bezsensowności "bilansu energetycznego". Tzn "półbilansu" - nie biorącego pod uwagę strony "rozchodowej" - wydalanej, wypacanej i wypromieniowanej Założenie, że organizm nie wykonując pracy zmetabolizuje wszystko do odkładającego się tłuszczu jest śmieszne : )
  4. Hmmm ... to dziwne. Mam kolegów którzy stosują dietę tłuszczową - w tym jednego z tego forum. Przez pół roku schudł prawie 30 kg jedząc do oporu. Warnek - żadnych węglowodanów. Nadmiar tłuszczu idzie prosto do kibelka - czego oczywiście nikt nie mierzy w kalorymetrze Musze mu napisać o tym "bilansie" i zobaczyć reakcję. Bo kalorii to on nie liczy z tego co pamiętam ....
  5. Nie pisz mi takich rzeczy tylko się zastanów i napisz czy pijąc pól litra dziennie i nic nie jedząc poza tym się roztyje czy nie. Bo nie rozmawiamy o warstwach społecznych tylko o bezsensie "bilansu energetycznego" którego mit pokutuje i straszy wpędzając w poczucie winy i piekielne męki całe tabuny nastolatek. Zostawiając na boku ten nieszczęsny bilans "półtorastronny" - bo nie jest to pełen bilans trzeba jeszcze w tym wszystkim rozumieć o co chodzi w tym odchudzaniu. Przecież nie chodzi o zmniejszenie wagi ciała tylko o zmniejszenie udziału tłuszczu. Piękny przykład podaje Friel - zawodowy team 7-Eleven podczas Tour de France ze względu na źle dobraną dietę nie schudł tylko każdemu zawodnikowi spadł obwód uda ! A to bo gdyż nie trawili węglowodanów których mieli za dużo tylko białko przy dużym wysiłku. Zautokanibalizowali sobie własne mięśnie To takie generalne uwagi - nie znam twojego przypadku ale myślę, że długie jazdy na rowerze z pulsem 120-140 (ale nie większym) przy ograniczeniu węglowodanów na rzecz białek musi dać spadek wagi ciała poprzez redukcję tłuszczu. Ale - jak pokazuje przykład 7-Eleven ostre ciśnięcie z wysokim pulsem + węglowodany na tłuszcz nie pomogą. Bo wtedy organizm spala glukozę a w końcu białka. Mocno upraszczając - dla organizmu wyprawa po tłuszcz to tak jak dla człowieka wyprawa na ryby żeby sobie złowić obiad. Przy wysiłku na wysokim pulsie jedyne co organizm umie to szybka wyprawa do lodówki żeby się nachapać tego co leży na wierzchu - glikogenu a w końcu białka.
  6. Ano właśnie ! Zbadano ile energii dostarcza a co się z ta energią dzieje ? Piszę o drugiej stronie równania. Idzie w masę czy w ciepło ? Nikt nie mierzy kaloryczności tego co wydalamy - także z potem. Ogrzewamy powietrze bo nasza temperatura się zmienia - tego tez nikt nie liczy. Alkohol jest dobrym przykładem EDIT: Na wykazanie bezsensowności tego "bilansu" bo od wypicia np. pół litra wódki dziennie nikt się nie roztyje a to przecież 3,5 tys kcal ... dlatego ten bilans jako narzędzie jest mało przydatny.
  7. - Jest totalną bzdura bo na ogół zapomina się o tym, że równanie ma dwie strony. Porównuje się kaloryczność posiłków z czym ? Właśnie nie wiadomo z czym, równanie się nie domyka. - Tez nie piję wódki. Podałem przykład na bezsensowność narzędzia jakim jest bilans kaloryczny do odchudzania - nawet, gdyby go poprawnie ułożyć z czym się jeszcze nie spotkałem. - Nic nie cytowałem, właśnie z tych banałów się podśmiewam : ) Nie personalizuj problemu tylko odnieś się do treści Tylko merytorycznie - nie emocjonalnie.
  8. Echhh ... nie napinaj się tak bo cos Ci pęknie i po co ? - Kaloryczność liczona z opakowań (spala się i liczy ilość wydzielanej energii) jest totalną bzdurą. Bo z czym to porównać ? Pomyśl i napisz. - No tyle trzeba zjeść mniej więcej żeby nie paść przy regularnej jeździe na rowerze - ale mało to ma do odchudzania. Nie łapiesz kontekstu - stąd problem ze zrozumieniem. - Alkohol nie zawiera żadnego syropu Gdzie C2H5OH a gdzie syrop ? No i co - wypijesz pół litra i przytyjesz ? Ubaw po pachy. Poczytaj o bilansie energetycznym i potem pisz
  9. Z ciekawości: Jaka jest przewaga tego roweru nad HT XC ze sztywnym widelcem, relaksacyjnej geometrii ? Pytam serio. Że krótszy, bardziej zwrotny ?
  10. Ano właśnie A wiele osób wierzy w kaloryczność alkoholu na przykład Albo kąpieli w wannie z gorąca wodą - przecież to też energia Niestety te mity o kaloryczności posiłków - pochodzące głównie z prasy kolorowej znajdowanej w poczekalniach - są bardzo rozpowszechnione, także w różnej maści "kalkulatorach"
  11. Do tego zsiadłe mleko i jest obiad. Niestety to nie dla rowerzystów pokarm, kaloryczność bliska 0 Te 3-4 k kalorii trzeba dziennie przyjąć. Ważne, żeby nie zbyt wiele w węglowodanach.
  12. Kasza gryczana to jest to ! Smaczna, lekkostrawna i w ogóle super !
  13. No to może i dobrze, że kod nie przeszedł
  14. Są też złe wiadomości:/ "Sorry, that code is invalid. Bikes and Frames are excluded from Cyber Monday."
  15. Niegłupio ten rower wygląda. I ma ramę dłuższą o jakiś cm od starego Experta w M co dla mnie potencjalnie byłoby istotne. Nie zauważyłem ile cały waży ale pewnie z 11 ... Wszystko jasne ! PS: Ciekawe jaka jest granica cieniowania tych ram - tak na chłopski rozum to to nie ma prawa nie pęknąć ;D
  16. Tak czytam i porównuję Comp z Expertem. Comp rama z 200g lżejsza, a rower znacznie tańszy. Geometria też jakby bardziej może nie nowoczesna ale progresywna. Dziwnie to poustawiali cenowo ... Myślisz, że odjeżdżanie spod tyłka na podjazdach to zasługa masy rotującej ?
  17. U nich znak STOP wygląda w takim razie bardzo podobnie do znaku pierwszeństwa
  18. wkg

    [hamulce] pułapki XTR

    Jak nie robisz kilkusetkilometrowych zjazdów to patrz na modulację. Jak Ci wyskoczy coś pod koła to podczas OTB nawet nie będziesz wiedział skąd się wzięła siła w jednym palcu.
  19. Ale macie fajnie chłopaki :( To nie zazdrość ... ale jak myślę o swoim dzisiejszym codziennym zamglonym kieracie ... Nawet nie ma sensu zdjęć wstawiać :/
  20. Dziś był dzień superpecha. Najpierw wyciągając rower zauważyłem, że powietrze zeszło z tylnego koła. No trudno, dobrze, że nie wczoraj 20km od auta w KPN Jak już założyłem nową oponę, zamleczyłem (poszło superłatwo) wsiadam - coś mnie plecy bolą, głowa też, w uszach piszczy - jakby mnie coś brało. Nic to - nie wymiękamy. Ujechałem 5 km, na ścieżce rowerowej zachciało mi się spojrzeć na licznik. Jak podniosłem wzrok - przede mną jak spod ziemi centralnie dwie panny. Hamulec, staję w pionie ale o jedną zawadziłem kierownicą. OTB, leżę i pytam: "Skąd Wy się tu wzięłyście ??" One: "Z krzaków". Fakt, wzdłuż ścieżki krzaki. Były tak wystraszone, że nawet mi się op.....ać nie chciało. No bo i po co ?. Miały brwi zrobione permanentnie więc o czym tu gadać. I jak pomyślałem co będzie dalej to się zawinąłem do domu. Nie będę się kopał z koniem. I dobrze, coś mi zimno było @mess dobrze mówił, że długa jazda wyczerpuje nie mniej niż intensywna tylko trzeba dłużej się regenerować - może to przez wczorajszy KPN to wszystko ...
  21. To nie wiem po co Ci blat 44. 40-30-22 to wielka rozpiętość. Często używasz 44 z przodu i 11, 13 z tyłu ?
  22. No niestety - ja też : ( Nic się na to nie poradzi. Prosty test - stoisz i ktoś Cie niespodziewanie popchnie z tyłu. I zawsze ta sama noga idzie do przodu Tak testują na strzelnicy i na snowboardzie - jak ustawić wiązania. Hmmm ... mam nadzieję, że nie obcinają po prostu peaków softwarem - bo to miecz obosieczny ... Tak czy owak rozumiem, że twój głos zdecydowanie na Inpeak. Zawsze trochę taniej ; ) A kalibrować go trzeba przed każdą jazdą ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...