Chyba nie rozumiem...
Ja generalnie nie lubię długich dystansów. 3-4 godziny to maksimum, ile wytrzymam na rowerze. Powyżej 100 km zrobiłem może 3 razy w życiu, na szosie. To jest po prostu nudne. No ale ja na szosie zawsze jeździłem solo, w grupie może jest inaczej...
Mówiąc szczerze - strasznie się boję tego wypadu nad morze. Mam zamiar pojeździć trochę dłuższych dystansów w grupie, na jakichś ustawkach, zanim zdecyduję, czy w ogóle porywać się na tę eskapadę.
No i ja będę jechał na szosie, a autor chce jechać rowerem MTB w terenie, więc to zupełnie co innego. Inny wysiłek, inne niebezpieczeństwa, większe ryzyko awarii...
Tak czy inaczej obserwuję wątek, bo na pewno kilka porad stąd i mnie się przyda.