Skocz do zawartości

lewocz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 921
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez lewocz

  1. Nowy kask sobie zasponsorowałem GIRO AGILIS - kurcze tyle tych kasków już miałem, ( Rudy Project, Uvex, Alpina, Met, Boplight, ) gorsze, lepsze, ale jak tego GIRO założyłem to mi szczęka opadła. No RWELACJA jak dla mnie. Może go na mój łeb zaprojektowali bo dopasowany lepiej niż bloki w egipskich piramidach. Świetna regulacja, zgrabny i lekki. Jedyny minus brak siatki na owady, ale jestem w stanie to przeżyć bo reszta na plusie. Buty SHIMANO SH-ME701SL1 - celowałem w buty typu Enduro. Okazało się, że nie są one tym czego oczekiwałem. Ciut za sztywna podeszwa. Dla innych może to być plus, mnie się jednak trafiają dłuższe spacery gdy bywam w góryach na MTB i taka sztywność nie zawsze jest wskazana. Design też taki trochę dyskusyjny. Poza tym jednak buciki bardzo fajne, udało się trafić z rozmiarem, chyba sobie zostawię.
  2. Nie wyobrażam sobie prawdziwej jazdy MTB z telefonem na kierownicy. Nawet na szosie wstrząsy są takie, że telefon często się sam aktywuje. Telefony są po prostu za duże.
  3. Kwestia czy to ból czy delikatne i jak dla mnie miłe pieczenie wskazujące na to, że pyknąłem solidną traskę. W moim przypadku ( robię od kilku lat przebiegi rzędu 5-6 tys rocznie) 150 km to raczej bez specjalnych objawów. Jedynie jak lecę po płaskim dłuższy dystans to niekiedy coś czuję ale na kolarce, na płaskim jest tak jednostajna pozycja, że trudno żeby nie zabolało czasami.
  4. Przeczytaj jakie komentarze tego sprzedawcy.
  5. Tego modelu spodni nie mam ale firma jako taka bardzo w porządku. Swego rodzaju byli w zasadzie monopolistami na polskim rynku w ofercie na rękawki i nogawki. Mam od nich ze dwie pary spodenek i kilka koszulek. Te z wyższej półki naprawdę fajna jakość.
  6. Jackson też słuchał lekarzy i naukowców
  7. Już testowaliśmy na pożyczonych. Po płaskim i lekko pagórkowatym dalej zostaje w tyle ale w miarę blisko więc można powiedzieć, że jedziemy razem. W górkach sprawa wygląda inaczej - musi jechać na mocnym trybie, z reguły mnie odstawia ale bateria szybko leci i dystanse ciut za krótkie dla mnie. Na razie tylko po osiedlu pojeździła, ale liczę na to, że będzie można się wybrać razem na jakieś fajne tripy.
  8. Kupiłem żonce na 25 rocznicę ślubu. Może w końcu uda się polecieć razem na dłuższą wycieczkę bez kłótni ( za szybko jedziesz)
  9. Znaczy się Twój trening to taki zlepek kilku jazda w ciągu dnia?
  10. Ty brachu to nie chwal się jakimiś Endomondami ale jakeś taki mocny to chwal się wynikami z zawodów Ja już kilka lat na sportowej amoatorskiej emeryturze ale do archiwalnych ścigów namiary mogę wrzucić. Choćby takie coś https://online.datasport.pl/results369/wyniki/2_mega.pdf Miejsce 36 Szukam Golonki i cyklokarpat 2010-2011 - jak by ktoś widział w sieci prośba o link
  11. No bo jak by to było takie proste to by się ludzie nie doktoryzowali z tego Spadek wagi, jazda na rowerze, czas jazdy na rowerze, odżywianie, wygląd to wszystko stanowi ze sobą ciąg naczyń połączonych i nie da się tego streścić w kilku zdaniach. W każdym razie uważam, że jazda na rowerze przy racjonalnym odżywianiu stanowi bardzo dobry sposób na zrzuceniu kilku kg. Natomiast warto zwrócić uwagę na proporcje białko-tłuszcz-woda naszego ciała bo mięśnie zbudowane z biała są cięższe i osoby o takim samym wzroście i tej samej wadze mogą wyglądać zupełnie inaczej.
  12. Ja tam się nie znam, ale wiele dostępnych informacji ( w necie i nie tylko) tak właśnie szacuje zużycie kalorii podczas jazdy ana rowerze. Dobowe zapotrzebowanie raczej nie zakłada kręcenia stóweczki.
  13. Stówka na szosie po płaskim ale w dobrym tempie ( dla mnie to około 30 km) Garmin szacuje mi na około 3 tys kalorii. Przy założeniu, że 1 kg to jakieś 6-7 tys kalorii to jednak taka stóweczka troszkę więcej niż 100 gramów z brzucha
  14. Podobno większość ludzi na świecie jest głupia więc to nie jest dobry argument. A jest ten cały Pinarol ...czy jak mu tam..dostępny w buteleczkach 100-200 ml ? Może bym i używał ale jak pomyślę sobie o tej całej zabawie w przelewanie itp to już wolę Brunoxa 200 ml.
  15. No właśnie o tym myślałem. Ponoć mała pojemność i wiotkie bardzo.
  16. Po torbach podsiodłowych widać jak przebiega ewolucja tego sprzętu. Były sakwy, ale duże i ciężkie i w terenie słabo z nimi się jeździ. No to weszły podsiodłówki, lekkie i zgrabne ale mają raczej małe pojemności i są bardzo upierdliwe w pakowaniu i montaży. To znowu pojawiły się mini bagażniki, na których montuje się torby...jest jakaś firma co robi takie zintegrowany bagażnik z torbą...kurcze..wyleciała mi z głowy. Ja osobiście wciąż szukam złotego środka. Próbowałem już wszystkiego, każdy system ma wady i zalety. Ostatnio oglądałem bagażnik Topeak Tetrarack. Trochę podobny do systemu znanego z Thule. Lekki bagażnik montowany za zaciski do ramy. Myślę co by taki zainstalować, a na nim zwykły worek DryBag ..np. Crosso. Stosowałem podobny patent ale z bagażnikiem sztycowym , działało ale nie bardzo mi się podobało. Z takim bagażnikiem może być wygodniej. Taki zwykły wór ma ogromną przewagę nad podsiodłówką. Pakowanie i montaż to kwestia chwili, a w Ortliebie, który mam w tej chwili to cała ceremonia.
  17. KMC ja kupuję B2B jeszcze gdzie indziej
  18. Wstyd się przyznać ale swoją wiedzę nie zaczerpnąłem z bezkresnych otchłani internetu więc być może skoro na portalach o tym nie piszą to może to nie być prawdą. Na swoje usprawiedliwienie napiszę tylko, że to co wiem nabyłem podczas rozmów na przeróżnych imprezach rowerowych z przeróżnymi ludźmi gdzie takie tematy wałkowało się wiele razy, często do późna w nocy
  19. Ale co tu udowadniać skoro sam sobie odpowiadasz. Aerodynamika ogolonych nóg jeśli już ma jakiś wpływa na wyniki to tak marginalny, że nawet na najwyższym poziomie sportowym nie jest ona brana pod uwagę. Powody są inne i mogą Cię rozczarować. Jak cała reszta zachowanie zawodowców przeniknęło do świata amatorskiego chociaż nie zawsze są ku temu powody. 1 - odnowa biologiczna, od dawna to stały element kolarzy po wyczerpujących etapach. Głównym jej składnikiem są masaże regeneracyjne , które powinny być wykonywane na gładkim ciele gdyż intensywny masaż podrażnia cebulki włosowe i może prowadzić do stanów zapalnych. 2 - urazy sportowe - kolarstwo to niebezpieczny sport, wypadki zdarzają się często, a kolarza nic nie chroni. Kontakt z podłożem z reguły powoduje może niezbyt głębokie ale paskudne rany. Zdecydowanie łatwiej oczyścić i odkazić ciało pozbawione owłosienia. Opatrunki też niespecjalnie dobrze trzymają się sierści 3 - kwestia czystości, chodzi o to samo co w punkcie wyżej lecz bez mowy o wypadkach. Nawet w kolarstwie szosowym zdarza się, że kończymy jazdę umorusani błotem. W MTB ten problem jest jeszcze większy. Kwestia kąpieli nie zawsze jest taka oczywista. Może trwać 2-3 minuty, a może zająć ich 15. Bez względu na jej długość ciało bez włosów zdecydowanie łatwiej się myje. Tyle w temacie Co do ceramiki to nie mam zdania. Natomiast uważam, że ogromna większość z nas, kolarzy amatorów nie kieruje się kwestiami sportowymi ale gdzieś tam w podświadomości istnieje w nas potrzeba posiadania sprzętu najwyższej klasy. Wystarczy poczytać różne wątki na tym forum, w których toczone są boje o wyższości opony A nad oponą B. Mój pierwszy rower MTB to był Author Kinetic kupiony w 1996 roku. Latał na osprzęcie ALIVIO 7x3. Hamulce canti Dia-Compe. Wideł sztywny, po 3 latach zmieniony na RST MOZO PRO. Obstawiam, że spełnił by wymagania większości osób na tym forum i pewnie nie powinien teraz kosztować więcej jak 3-4 tysiące. Pomijam fakt, że rama jeździ do tej pory, a przerzutka tylna ALIVIO przeżyła nawet szarą eminencję XTR, której stałem się posiadaczem kilka lat później.
  20. Nóg nie goli się celu poprawienia aerodynamiki.
  21. Co się dziwicie...drzewo teraz cenniejsze niż złoto. A piniondzów rząd potrzebuje okrutnie bo przez kilka lat rozdawał na lewo i prawo.
  22. Kupiłem sam licznik, opcjonalne akcesoria nie są mi potrzebne. Będę testował na rowerze...w sumie kupiłem to do roweru, na którym śmigam 20-30 razy w roku. Stoi w wiejskim domku na wsi i chciałem tam mieć na stałe jakiegoś loggera bo już nie potrafię śmigać bez licznika
  23. Stałem się posiadaczem liczniki LEZYNE MICRO GPS. Było trochę zdziwka gdy dostałem przesyłkę. Podejrzanie małą mi się wydała, ale jak zobaczyłem sam licznik to wręcz ze stołka nie spadłem. Nie powiem..chciałem małego szpeja, bez cudów, mającego podawać mi podstawowe dane. Nie doktoryzowałem się w tym temacie, łyknąłem pierwsze co mi się nawinęło więc pretensje mogę mieć tylko do siebie. Licznik jest wielkości..ja wiem może połowy pudełka do zapałek. Na razie coś tam poklikałem w domu, cyferki strasznie małe, muszę się skupić żeby odczytać. Pierwsza myśl co by to spakować i odesłać z powrotem ale pomyślałem, że dam mu szansę. Zobaczę jak to się konfiguruje, zobaczę jak wygląda na rowerze. W każdym razie gdyby ktoś była na kupnie to radzę aby zwracać uwagę na rozmiar. Ten moim zdaniem winien mieć nazwę LEZYNE NANO GPS
  24. Ja tam nie wiem, śmigam na góralu i na szosie i przyznaję, że pod niektórych DDR trudno przejechać na kolarce. Nie twierdzę, że się nie da. Da się...ale tu chyba nie o to chodzi.
  25. Skoro rower full to zakładam, że chodzi o wyjazdy raczej terenowe. Jeśli tak to będę szczery i powiem, że to by był pierwszy taki rower jaki bym spotkał na szlaku. Myślę, że komplet zapakowanych sakw na przodzie w zasadzie uniemożliwił by skuteczną i bezpieczną jazdę w ciut trudniejszym terenie. Cały temat traktuje o bikepackingu, a Ty chcesz iść pod prąd Kup solidne torby na kierę + tył i będzie git.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...