Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 532
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. Niedawno był wymieniany Prox Kastor, ewentualnie niemal bliźniaczy Specter Quattro - obie w granicach 240 zł na popularnym serwisie aukcyjnym, ale być może da radę kupić taniej. Tył to już małe miki - tu nie trzeba mieć niewiadomo czego.
  2. I pomyśleć, że kiedyś z Kępy Okrzewskiej do Gassów jechało się szutrówką ( być może z Obórek do Ciszycy był kiepski asfalt ), ale wtedy nie było tej całej szosowo - gravelowej mody... Co do jazdy wśród ludzi ( a czasem bywa, że i teoretycznie z dala - o czym za chwilę ), to trzeba uważać, przewidywać, i niejednokrotnie myśleć za innych, co nie zawsze bywa łatwe... Wspominałem już kiedyś ( to na fali powyższych postów ), jak zostałem zwymyślany przez biegaczkę, która biegła przez las ze słuchawkami na uszach, a kiedy ją wyprzedzałem, to najwidoczniej została zaskoczona, i odebrała to jak jakiś niedoszły atak, podczas gdy wyprzedzałem normalnie - miałem zapas i nie jechałem nikomu po butach, a ona nagle zrobiła krok w bok, żeby kogoś ominąć. Kilka dni temu nad J. Czerniakowskim robiłem objazd ( nieudany, bo przegrałem walkę z roślinnością - pochlastała mnie konkretnie, a omijając powalone drzewo natknąłem się na błotną kałużę, a właściwie to już brzeg jeziorka, i nie mając kaloszy zawróciłem podrapany do krwi ), i na ślepym zakręcie po minimalnym spadku, prawie wpadliśmy na siebie z biegaczem - na szczęście obaj wykazaliśmy się refleksem ( on praktycznie zatrzymał się momentalnie, a ja przyhamowałem zjeżdżając delikatnie do prawej - jest tam wąsko, powiedzmy na dwóch pieszych ), a żeby nie było, to tam nie da się mocno rozpędzić, zwłaszcza przy ograniczonej przez roślinność widoczności. A propos szybkości i "lepszości" - niedawno miałem nietypową sytuację na leśnej pożarówce : jadę dość żwawo, dojeżdżam do krzyżówki, widzę gościa naprzeciw, który minimalnie później wchodzi w zakręt, a widząc mnie w trybie lekkiego chomika, też nie odpuszcza, ja kręcę dość mocno pod lekkie wzniesienie ( w skali górali płasko ), i potem na spadku przyspieszam ( zazwyczaj nieco tam odpuszczam ), następnie zauważam końskie balasy, a z lewej na ławce siedzi kobieta, więc odpuszczam i mocno zwalniam - w tym momencie zrównuje się ze mną ów gość, i rzuca "co, spuchliśmy ?", na co odpowiadam nawet nie zdyszany "nie, dlaczego ?", po czym gość mnie wyprzedza i minimalnie odchodzi ( w efekcie max 20 m ), w sumie wyszło 1.2 km ze średnią > 30 km/h - on karbonowy niner, ja średnie koło alu, i niby z założenia luźniejszy dzień ( tylko jakoś trudno to zrealizować ). Kiedyś też w teoretycznie luźnym dniu, wyprzedził mnie najwidoczniej trenujący według planu - ja w tym momencie bardziej się toczyłem niż jechałem + akurat piłem wodę, ale po chwili rzuciłem się w "pogoń", następnie po ok. 3 km zwolnił, więc ja też - w końcu miało być spokojniej - na co on coś w stylu "śmiało", a ja, że mi się nie spieszy i nie będę wyprzedzał na piątego ( jechało kilka osób w obie strony ) i że zaraz jadę do domu 😉 , a on "to ostatnia okazja"..., co za pewność siebie, a nawet mi oddechu nie przyspieszył 😉, w sumie wyszło 5.5 km ze średnią 24 +, a odszedł może góra 50 - 60 m ( las, piach, szuter ) Skąd się biorą takie dziwne uwagi i ta "lepszość" ? Tu mi się jeszcze dwaj przypomnieli - facet na czymś w rodzaju Jubilata ( choć w zapiskach mam "mieszczuch na kole 26", cokolwiek to znaczy ), i drugi w stylu wujek z wąsem, pierwszy po wyprzedzeniu przeze mnie nie odpuszczał krzycząc "dawaj, dawaj !" ( las, prędkość 30 + ), drugi to już istny "miszcz" - nie dość, że ugniatał kapuchę, to po kilkuset metrach od wyprzedzenia przeze mnie, nagle prawie na mnie zaparkował ( sądząc po odgłosie dohamowania tuż za mną ), kiedy zwolniłem, bo pojawło się kilka osób, a ten krzyczał "jedziesz facet, jedziesz !"... Także ten tego, sami "miszcze szkierownicy"
  3. Dla żony 17", no 18" max ( to już może być ciut za dużo ). Pewnie znajdzie się parę pań, które jeżdżą na 19, a może nawet i 21" - jak moja sąsiadka podobnego wzrostu, ale nie o to przecież chodzi...
  4. Może jestem dziwny, ale zasuwam w podkolanówkach kompresyjnych, i wbrew pozorom jest lepiej niż w jakichś krótkich ( jeżdżę po lasach i polach ). Nie wiem, czy to przypadek, ale jakoś dziwnie zbiegło się to w czasie z końcem małych problemów ze ścięgnami pod kolanem - właściwie to nad, a pod dwugłowym uda. Co prawda jadąc w nich miałem również nietypowe spięcie łydek na podjeździe, ale może wina leży po mojej stronie. Jeszcze kilka lat temu sam się dziwiłem widząc kogoś w podkolanówkach, a teraz sam w nich jeżdżę
  5. Sobek82 Zadałem sobie trud ( co do mnie nie podobne, a przynajmniej ostatnio ), i przejrzałem oferty mości Pana, więc widziałem wszystko co akurat wystawia, co nie znaczy, że będę reklamował każdą jego ofertę
  6. No wiem, że jest coraz drożej, ale retro w takiej cenie ? https://www.olx.pl/d/oferta/opony-maxxis-maxxlite-285-najlzejsza-opona-na-swiecie-26x2-0-280gr-CID767-IDInD0B.html#21b7b6c574
  7. Wpadły mi w oko rękawiczki firmy Polednik, i niewykluczone, że następne długie będą od nich - modeli jest sporo, od krótkich, po długie, również zimowe.
  8. Cateye GVolt - modele : 70 lub 70.1 i 100 PS Na upartego, to i GVolt 50 da radę tak założyć, tyle że i włącznik będzie wtedy od spodu ( w/w są dedykowane do montażu w ten sposób ).
  9. Lekko działają mi na nerwy kijkarze : leśna pożarówka, więc dobre kilka metrów, z przeciwka kilka pań, ale miejsca dla mnie zabrakło... Gdybyśmy się zamienili rolami, to na bank żadna nie zaliczałaby pobocza - i to nawet nie z prostego faktu ustąpienia z mojej strony, tylko własnego wygodnictwa. Dodatkowo akcja "piesek" po raz pierdyliard któryś... Ciekawe, że "biglowi" chciało się biec za moją nogą - to już drugi przypadek, kiedy pies tej rasy zachowuje się raczej nietypowo jak na swą stereotypową spokojność ( kiedyś jego rodak w parze z małym kundlem pokazał mi zęby ).
  10. Przebijam - chłopiec ok. 4 letni..., ale mama na zwykłym Chciałoby się rzec "nie idźmy tą drogą" Jak cię bawi, to raczej nie ten temat, ale myśląc o tym co opisujesz, twierdzę, że stanie i jechanie, to nie jest dobry pomysł
  11. Jak masz na tarczy napis "resin pad only", to zalecane są żywiczne.
  12. Wyjmowałeś je ? Jak bardzo są starte ? Nie są zatłuszczone ? Układ jest szczelny ? Jeżeli coś jest z nimi nie tak, to najlepiej kupić nowe, a przed montażem wyczyścić tarcze ( izopropanol, albo spirytus ).
  13. Gazety i folia - jak się coś leje. PS Dzisiaj przelotowo, żeby pokręcić - jako ciekawostka, to tak mi się spięły łydki na podjeździe ( siłowo przepchnąłem końcówkę ), że się zdziwiłem, bo normalnie jeśli są jakieś spięcia, to raczej ud...
  14. To może być np. kwestia piast... PS Skoro już tu jestem, to ostanio miałem okazję zasymulować rower wodny - nie znałem głębokości kałuż, ani nie wiedziałem co jest w nich ukryte...
  15. formicki-bike.pl negatywna Niestety kiepski kontakt, i zdaje się olewanie klienta : zakup butów i chwytów 16 maja, brak info o wysyłce, następnie tłumaczenie oczekiwaniem na dostawę chwytów, po czym wysyłka butów bez uprzedzenia z paragonem tylko na nie ( odebrałem 10 czerwca ), a chwytów brak, potem kilka razy mail i parę telefonów, ale skutek póki co żaden - i tak mają szczęście, że trafili nienaprzykrzającego się, bo inny już by pewnie awanturę zrobił ( w rozmowie np. ustaliliśmy, że dostanę mail'a z informacją - nie dostałem, następnie była mowa o oddzwonieniu - znów nie oddzwonili )... Podsumowując : najlepiej pytać o wszystko przed zakupem, bo potem wychodzą takie kwiatki. Rozwalają mnie te akcje, gdzie towar jest niby dostępny i można go kupić, a potem okazuje się, że go nie ma... Niestety była tylko opcja płatności za pobraniem, więc kasa gdzieś jest, ale na razie nie u mnie
  16. Przynajmniej w tym jest uczciwy
  17. Opis i fotki dość niejednoznaczne... https://allegro.pl/oferta/shimano-lancuch-cn-hg95-116-ogniw-pin-10759246572
  18. A ja na koniec majówki 46 km po okolicznym lesie. Jak zaczęło lekko kropić, to niektórzy uciekali niemal na oślep Też myślałem, że będzie bardziej syfiasto w lesie, ale widocznie dwa dni niewielkich opadów to za mało dla spragnionej wody ziemi. W sumie było całkiem czysto PS Przypomniałem sobie lata ubiegłe : np. rok temu 1 maja symulowałem leśny rower wodny - niby nie było ulewy, ale po kilkunastu km na pożarówkach stała woda, a w lesie byłem prawie sam ( po powrocie musiałem wejść w ubraniu do wanny, która się zatkała )... Za to 6 maja '17 było krótkie gradobicie, temperatura spadła od razu o 5 - 10 stopni, i wytworzyła się mgiełka przy gruncie + ciekawy był kontrast pomiędzy białym na ściółce, a zielenią drzew.
  19. Topowy Level A+ z 2014 kosztował ze 2 - 3 lata temu 7 -8 k ( katalogowo 20 k ), więc biorąc pod uwagę analogiczny wiek roweru w momencie sprzedaży, oraz starsze standardy, to myślę, że z 6 k max... Niby teraz z rowerami za różowo nie jest z dostępnością, ale czy ktoś da więcej, nie wiem...
  20. Z tego co przed chwilą przeczytałem, to podobno stacji jest więcej, więc może ktoś skorzysta - nawet znajdując się tam zupełnie przypadkowo jak ja...
  21. Nie wiem, może Ci się przyda ta informacja Reszto Świata 😉 Zapomnisz kluczy, ubezpieczyciel odmówi transportu, więc udasz się pod sklep.
  22. Dystans mniej więcej maratonowy, w niezbyt tłocznym lesie - gdyby było z 10 stopni więcej, to i ludzie by pewnie masowo wylegli, także korzystam póki mogę W sumie napisałem to tylko po to, żeby podzielić się "nowością" - przynajmniej dla mnie - w postaci stacji rowerowej obsługi pod sklepem na "Ż", o której dowiedziałem się przechodząc przypadkowo w miejscu, obok którego nigdy nie przejeżdżam
  23. Eee, nic specjalnego - ot rowerowa piaskownica PS Wiem gdzie to jest
×
×
  • Dodaj nową pozycję...