-
Liczba zawartości
7 340 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez KrissDeValnor
-
[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18
KrissDeValnor odpowiedział Odi → na temat → NIERowerowe forum na max!
Chyba sobie jaja robisz - w krótkich przy 4 stopniach ( na szczęście na plusie ) Prawie mnie namówiłeś na te szutry ( jeśli dobrze się domyślam, to będzie coś około 2,5 km ). -
Nie lepiej sztywny widelec Nowy amor za 350 zł będzie amorem tylko z nazwy i właściwie w większym stopniu balastem.
-
[Geometria] Accent Peak 2017 vs Merida Big Nine 300 2017
KrissDeValnor odpowiedział RiderMTB → na temat → 29er
Merida posiada taperowaną główkę, więc nie będzie problemów z amorkami, czy widelcami za kilka lat, a prawdopodobnie mniejsze niż gdyby główka była pod prostą sterówkę. Problem będzie jak zdanie co do sztywnej osi z tyłu w międzyczasie się zmieni. Nowocześniejszą ramę posiada np. ten model : http://www.rowerymerida.pl/produkt1429/big-nine-500-lite-rower-merida.html - sztywna oś z tyłu w standardzie boost, a więc dodatkowo zwiększa się nieco sztywność koła. -
[Geometria] Accent Peak 2017 vs Merida Big Nine 300 2017
KrissDeValnor odpowiedział RiderMTB → na temat → 29er
Accent ma bardziej sportową i agresywną geometrię, bo przy podobnej długości podsiodłówki jego rama jest dłuższa i posiada przy tym niższą główkę ramy, co bez podkładek pod mostkiem zapewni bardziej pochyloną i wyciągniętą pozycję ( na potrzeby porównania przyjmując dla obu rowerów taką samą długość kierownicy i mostka ). Większy kąt główki ramy powoduje lepszą zwrotność, ale rower może być bardziej nerwowy w prowadzeniu. Większy kąt podsiodłówki sprzyja bardziej kadencyjnemu pedałowaniu. W porównywalnych rozmiarach oba rowery mają podobną bazę kół i tej samej długości tylny trójkąt. -
[Kask] Po co to komu? Jaki wybrać? Za ile?
KrissDeValnor odpowiedział jelen → na temat → Ochrona, dodatki, akcesoria
@ michalr75 W miejskiej dżungli i nie tylko, bo w lesie na jakimś ukrytym pod sporą ilością liśći korzeniu można się oszukać i pozornie niegroźny upadek na bok przy odrobinie pecha może się skończyć gorzej niż to miało miejsce w moim przypadku ( rok temu, jazda bez kasku, prędkość ok. 25 km/h - na szczęście nie było uderzenia głową, ale udo stłuczone tak, że nie można było zrobić przysiadu przez kilka dni, a z zewnątrz nie wyglądało wcale źle ). Gdyby głowa uderzyła z taką siłą lub większą, bo w końcu była wyżej, to minimum byłby wstrząs mózgu ( jak w dzieciństwie po uderzeniu głową w krawężnik - wtedy o kaskach pewnie u nas nikt nie słyszał ), a w najgorszym przypadku oczywiście bilet bez powrotu... Od tego sezonu jeżdżę w kasku ( raz coś mi podszeptywało, że może dzisiaj bez kasku, ale w porę nastąpiło opamiętanie, bo po co kusić los ... ). Zdarza się, że widuję osoby jeżdżące w tempie mocno spacerowym ( pewnie 10 -15 km/h ) i mające kask na głowie, więc na szczęście świadomość społeczna jakaś jest, ale jak widać nie w każdym przypadku niestety... -
[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18
KrissDeValnor odpowiedział Odi → na temat → NIERowerowe forum na max!
Zaczęło się od tej dziewczyny, która wyszła zza autobusu ( wpatrzona w telefon ) pod koła @ Sansei6 i tak rozwinęło się to w bardziej " maniery na rowerze " ( jest taki temat ) i w sumie tam by to bardziej pasowało. -
[zakupy cz5] co kupiłeś ostatnio z części rowerowych
KrissDeValnor odpowiedział Puklus → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Że niby po drodze zmieniasz bieliznę, nawet zimą Chyba nie warto używać tych superlight, skoro masz takie problemy, tym bardziej, że zysk wagowy pewnie niewielki, a koła zdaje się dość ciężkie posiadasz. U mnie wymiana dętki właśnie z powodu braku gwintu na wentylu - ot taka zachcianka, bo fabryczne były przykręcane, a potem przez nieuwagę trafiła na tył dętka z Deca z dłuuugim wentylem bez gwintu i jakoś mi się to nie podobało. -
[zakupy cz5] co kupiłeś ostatnio z części rowerowych
KrissDeValnor odpowiedział Puklus → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Kończąc OT : Na upartego, to można i bez przerw - zależy od nastawienia, warunków i ewentualnej potrzeby uzupełniania energii. Ja np. niestety nie mam nawyku jedzenia podczas jazdy ( kiedyś i na picie były postoje ), więc żeby uniknąć deficytów, to czasem robię jakiś postój ( oprócz długości trasy znaczenie ma też długość odstępu czasowego pomiędzy śniadaniem i obiadem lub obiadem, a kolacją i wtedy oceniam, czy dojadę na " rezerwie ", czy strzelę jednak batona ). Jeśli uznam, że mieszczę się w limicie czasu między posiłkami, to nie jem nic ( tak jak np. na jednym z lepszych moich tegorocznych " przelotów " 15 VIII - leśna trasa ok. 65 km w 2:37 ). -
[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18
KrissDeValnor odpowiedział Odi → na temat → NIERowerowe forum na max!
Jak się ma Stravozę, to raczej nie ma czasu na patrzenie w ekran ( prędzej na szosie ), tylko trzeba zap..., a potem porównuje się wyniki : " Ooo, mam koma na DDR , ale ze mnie zuch "... Ci co się gapią w smartfony pewnie siedzą na " fejsie " - tzn. siedzą na rowerze, ale wydaje im się, że siedzą na " fejsie "... do momentu przydzwonienia w jakiś element miejskiej architektury lub inny obiekt poruszający się - normalnie co za ludzie, nie dają posiedzieć w spokoju na moim najukochańszym " fejsbuniu " -
[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18
KrissDeValnor odpowiedział Odi → na temat → NIERowerowe forum na max!
Niby zakaz to jedno, a jego przestrzeganie i egzekwowanie to już trochę inna para kaloszy, ale skoro niektórzy kierowcy dostają za to mandat, to niesforni rowerzyści też powinni, a wprowadzenie zakazu mogłoby niektórych oduczyć tego złego nawyku ( właściwie to bardziej uzależnienie i gdyby mogli to robić przez sen, to pewnie by robili, bo jest to rodzaj psychozy - smartfonozy... ). -
[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18
KrissDeValnor odpowiedział Odi → na temat → NIERowerowe forum na max!
Powinien być zakaz używania smartfona podczas jazdy - tak jak jest zakaz podczas jazdy samochodem, co ma uzasadnienie w tym, że jedną ręką w pewnych sytuacjach nie opanujemy pojazdu i stworzymy zagrożenie dla innych i siebie. -
Po pierwsze : Trek to firma " zagramaniczna " i do tego jeszcze " amerykancka ", a wiadomo że to co zagraniczne ( nie mówię o chińskim karbonie ) i tym bardziej amerykańskie, musi być drogie To tak niby półżartem, ale trochę prawdy w tym jest - wystarczy popatrzeć na ceny innych amerykańskich marek. Z drugiej strony stoi za nimi bardzo poważne zaplecze technologiczne i warunki gwarancyjne jakie oferują np. Trek i Spec uzasadniają w pewnym stopniu te wyższe ceny. Bo ile firm w przypadku np. pękniętej ramy będzie w stanie wymienić ją na wyższy model ( takie przypadki są opisane na forum ) - pewnie tylko nieliczne i cieszące się renomą na światowym poziomie. Oczywiście Kross może sroce spod ogona nie wypadł i przez ostatnie kilka lat pnie się do góry, ale mimo całej sympatii, to jednak z wyżej opisanych powodów musi ustąpić " amerykańcom ". Trzeba też wziąć pod uwagę konkretne roczniki, bo o ile wyprzedażowy Kross 2017 jest naprawdę atrakcyjny osprzętowo i cenowo, o tyle nowa kolekcja 2018 w niektórych przypadkach odstaje pod tym względem i to niestety na spory minus ( katalogowe ceny wyższe, a osprzęt słabszy ). U Treka za to ceny bazowe są zazwyczaj wyższe niż u polskich producentów, ale można to uzasadnić w pewnym sensie " lepszym dbaniem o klienta " ( choćby wspomniany aspekt gwarancji ). Nie wiem czy to przypadek, ale np. pobliskie sklepy mające w ofercie obie marki odzwierciedlają to w opiniach - Trek ma lepszą. Co do wytrzymałości ram, to Trek wedlug oficjalnych danych z limitami wagowymi może się pochwalić wyższą całkowitą dopuszczalną masą, ale niekoniecznie musi to oznaczać, że np. rama Kross'a szybciej strzeli - tu trzeba by przeprowadzić niezależne testy i obstawiam, że w praktyce różnice byłyby minimalne - bardziej chodzi o ewentualne uznanie lub nie gwarancji, ale że afera z pękającymi ramami Kross'a miała miejsce kilka lat temu, to myślę że możemy być spokojni ( jeszcze zrobiłby się szum i Jolanda by nam uciekła ). Poza tym pewnie nie ma producenta, którego rama by nie pękła - Accenty pękają jak wydmuszki, a ludzie dalej jeżdżą nic sobie z tego nie robiąc. Reasumując to sytuacja jest " patowa ", bo Trek wygrywa gwarancją, a Kross osprzętem i trzeba podjąć jakąś decyzję..., no chyba że pojawi się nieoczekiwanie ten trzeci...
-
Dla mnie sprawa jest prosta : dwa rowery za taką samą kasę, jeden ma sztywne osie, drugi nie - dla mnie wygrywa ten na sztywnych. Kiedyś nie było sztywnych osi i ludzie z tym żyli, ale skoro już są, to czemu nie skorzystać, tym bardziej że rozmawiamy o rowerach na kołach 29 ", więc po co się cofać do epoki 26 " i na tym tracić Duże koło jest jednak bardziej wiotkie i siłą umysłu tego nie zmienimy " czary mary abrakadabra mam 29 " na najzwyklejszych osiach i jest tak samo sztywno, albo i sztywniej niż przy 26 ". To że Ty @ erzurum nie miałeś specjalnych problemów, nie znaczy że inni też będą mieli tyle szczęścia - jest duży i ciężki chłop, który będzie śmigał po górach, to po co ma sobie psuć frajdę i się niepotrzebnie wkurzać ( tego niestety nie można wykluczyć ) Dlaczego się dziwisz szosówkom na sztywnych osiach Dla mnie nie ma w tym nic dziwnego - są tarcze, to są i sztywne osie.
-
Można, ale koszt będzie niemały przy sensownych komponentach, a używany słabszy amor w minimalnym stopniu " dorzuci się " do inwestycji. Niby bezpośrednio po zakupie też można kombinować, ale według mnie w tym przedziale cenowym nie warto, bo dobry amor i przyzwoita piasta tanie nie będą niestety. Autor tematu jednak swoje waży, więc najlepiej by było gdyby już na starcie miał sztywne osie, a w najgorszym przypadku przednią sztywną. Obie zwykłe osie odpadają - na bank będą z nimi przygody, zwłaszcza że planowane są jazdy po górach, a kto mając wybór będzie się cieszył z dzwoniących tarcz
-
@ Pinifarina 9 mm z tyłu może nie padnie po jednym sezonie, ale skoro za te same pieniądze można mieć sztywniejszy tył, to po co wracać do starszego i słabszego rozwiązania, tym bardziej że ten boost 141 w Treku to właśnie 9 mm tyle że piasta szersza ( taki nowy - stary standard z szybkozamykaczem ). W sumie to jednak ważniejszy jest sztywny przód, a tego niestety brak u Treka ( zwykła oś i cienkie golenie ). @ unclednken Skoro liczy się rama, to Trek nie nadrobi braków technicznych, bo ten boost 141 nie zmieni się nagle w 142, czy 148. Wizualnie też nie powala - zwłaszcza tym niefortunnym według mnie prowadzeniem przewodu hamulcowego górą dolnej rury ( wygląda to słabo ).
-
Niestety, ale w tym przypadku Trek za te same pieniądze oferuje znacznie mniej - oczywiście poza gwarancją. Jak chcesz mieć solidniejszy osprzętowo rower, a nie zamierzasz przekraczać budżetu, to radzę się chociaż przymierzyć do B8. W Twoim przypadku sztywne osie są bardzo wskazane ze względu na masę ciała oraz zamiar jazdy po górach. Poza tym w Treku masz amorek z 30 mm goleniami, a to kolejny minus. W B8 masz z kolei tylko jeden blat ( dasz radę w górach ? ) i brakuje manetki blokady amora na kierownicy - podobnie jak u Treka ( jeśli to dla Ciebie ma znaczenie ). Co jest dla Ciebie ważniejsze ( gwarancja vs. lepszy osprzęt ), to niestety musisz już określić sam.
-
[geometria/rozmiar ramy] watpliwosci, pytania, odpowiedzi
KrissDeValnor odpowiedział kreciatko → na temat → 29er
No to masz mały problem, bo z jednej strony chciałbyś być bardziej wyciągnięty ( jak na L ), a z drugiej rower ma być zwrotny ( jak na M ). Ja obstawiam rozmiar M, który ma niby długość z mostkiem mniejszą o 5 mm niż w Twoim obecnym rowerze, ale z kolei L ma już tę długość większą o 30 mm. Mostki można niby wymienić, ale bierz pod uwagę również to, że duże koło będzie ogólnie znacznie większe i na długość ( baza kół o 3 i 5 cm większa niż w obecnym ) i na wysokość ( nawet jeśli np. deklarowany przekrok jest zgodny z danymi z tabeli, to przód będzie zdecydowanie wyżej ), a to że we wszystkich rozmiarach jest krótki ogon ( 42,5 cm tylnych widełek ) nie spowoduje z automatu dużej zwrotności w tej L - ce. Takie jest moje zdanie, ale rzecz jasna subiektywne. Jak znajdziesz czas, to jednak warto by było się przymierzyć do obu rozmiarów i symboliczny kawałek na nich przejechać. -
@ next Dobre, dobre - znam to, ale dla tych co nie widzieli to może być ciekawe ( tańce i wygibasy ) Ode mnie przypadkowo, albo i nieprzypadkowo trafione dzięki kanałom kulturystycznym na yt : dysFUNKtional - Battlefield 2015 Royalty Free Music | Sirius Beat - My Story
-
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
KrissDeValnor odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
To pewnie przez to, że dopiero co przesiadłeś się na Rubina i jesteś w szoku ( jak powiedziałby Pawlak " Toż to szok " ) -
To nie licz, tylko zważ rower jako całość i pewnie wyjdzie nieco więcej niż wyszło z obliczeń Czyżby rower nie złamał realnie granicy 10 kg
-
@ firefoks Przejście z Mini na Mega pewnie wiązałoby się z przejściem z Top 5 do Top 50 Wiem , głupi " żart ", ale trochę prawdy w tym jest ( może różnica byłaby mniejsza ) .
-
Może w ciągu kilku dni pogoda się poprawi ( oby ), a wtedy z chęcią pojedziesz obejrzeć Kross'a ( nich ustawią go pod Ciebie, to się zorientujesz co i jak ). Trek ma dobre warunki gwarancji, ale całość psuje amortyzator z 30 mm goleniami i bez sztywnej osi.
-
[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18
KrissDeValnor odpowiedział Odi → na temat → NIERowerowe forum na max!
Na pewno masz + 5 do skill'a za podjeżdżanie z uporem maniaka -
[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18
KrissDeValnor odpowiedział Odi → na temat → NIERowerowe forum na max!
Udało Ci się, ale pewnie ci co pchali byli szybsi ( jak się postarali ). -
[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18
KrissDeValnor odpowiedział Odi → na temat → NIERowerowe forum na max!
To zależy od podjazdu, bo jeśli jest to jakiś tam niewymagający pagórek, to raczej zasada ścigancka jest taka, żeby go trzasnąć siłą rozpędu i się nie bawić w redukcje i jednak zwolnienie tempa, mimo że byłoby lżej po zredukowaniu. Niektóre podjazdy są więc bardziej siłowe, a na prostych się odpoczywa kręcąc z wyższą kadencją. Jeżeli jest to 20 km w mieście bez zatrzymywania, to gratuluję inwencji