Akurat bieganie jest mniej zdrowe od roweru (przy założeniu bezwypadkowej jazdy), i wbrew pozorom nie dla każdego - niekoniecznie dla osób z nadwagą, a już na pewno nie przy problemach ze stawami. Ja np. nigdy nie miałem nadwagi, ale kolana mi wysiadły (mimo, że nigdy nie byłem fanem gier zespołowych typu noga, czy kosz), i bieganie by je dobiło...
No i jest takie powiedzenie (częściowo niestety prawdziwe) : przez sport do kalectwa...
Postanowiłem trochę ponarzekać - tak w tonie tego tematu, więc wszystko się zgadza