Nawet w opisie jest podane, że ma "dwa miejsca na bidon, więc nie trzeba plecaka", no i "Helleluja !", przepraszam, "Halleluja !" robi robotę
Jak ktoś się obawia Ocho, to przecież na starcie można go wymienić - chyba nie jest aż tak trudno zbywalny ?
Sam bym Scalpela z chęcią przetestował (Ocho też, bo na jego pracę chyba nikt nie narzeka, albo mało), być może nawet długoterminowo, ale za dużo mam rowerów, a czasu i chęci na jazdę za mało...