Gelo7 - proszę, skończ te swoje wywody, bo marnujesz czas, prąd i ruch w internecie.
Jak się smaruje - wiemy, czym się smaruje - wiemy, na ile wystarczają nam nasze specyfiki - też wiemy.
I nie opieramy się na "w dłuższej perspektywie" czy "zapytaj zawodowców" tylko na własnych doświadczeniach. Smaruję średnio co kilka dni, po 250km, robię prawie tysiaka miesięcznie, rocznie mam 2-3 łańcuchy. Jeden łańcuch na kilka lat? Chyba w rowerze do jazdy "po bułki".
Mi to na reklamę nie wygląda, to zwykła opinia gawędziarza jest. Porównania zero, opinie "syntetyk musi" są warte tyle co nic. Łańcuch to kawałek żelastwa, któremu odrobinę poprawiamy trwałość smarowaniem. Jedno jedyne z czym mogę się zgodzić, to to, że w systemie zamkniętym w skrajnych warunkach może cokolwiek lepszy olej dać niż gorszy. Te warunki to rower np Nuseti na Alasce. Tam moooooże cokolwiek zmieni lepszy olej niż gorszy. A w normalnych warunkach, chłopie, myślisz, że to ma jakiekolwiek znaczenie? Możesz sobie nawet borsuczym łojem smarować łańcuch, nic to nie zmieni. Nie te obciążenia, nie ta precyzja, nie te warunki żeby móc ocenić wyższość syntetyka nad mineralnym.