Skocz do zawartości

cervandes

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5 965
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez cervandes

  1. Dobra, odpaliłem na komputerze zdjęcia żeby się lepiej przyjrzeć i lekko muszę zwrócić honor @sebmig. Pomijając tekst o płaskiej byłej ofkors. JEŚLI bębenek obraca się ciężko to coś z nim jest nie tak. Od tego należy zacząć diagnozę zamiast zakładania kaset, dystansów. Dziwi mnie lekko ten wątek z przewróceniem się roweru, cóż takiego mogłoby się stać, aby bebechy w korpusie/bębenku przesunęły się o ten ułamek mm który może brakować do prawidłowej separacji elementów?
  2. Dokładnie tego dotyczy problem. Screen który wrzuciłem jest ze strony producenta i na nim też ząbki są zdecydowanie poniżej wystającego korpusu. Tam nie ma być umiejscowiona byle jaka podkładka typu "pod kasetę MTB na bębenek szosowy". Tam ma być umieszczona oryginalna, od tej kasety właśnie. I wtedy wszystko zagra. Mało tego, na podstawie wątku jestem pełen nadziei, że nie tylko rozwiązałem wątpliwości ale również wskazałem gdzie się owa podkładka obecnie może znajdować.
  3. A odpowiedź brzmi: zgubiłeś ten srebrny pierścień. Albo niezasadnie przełożyłeś go wraz z migrowaną M7000 do innego koła i tam kaseta jest przesunięta o 2mm w stronę ramy.
  4. Chłopcy, z czym do ludzi. Garminowskie mocowanie nie może mieć regulacji kąta świecenia? Bo? I lampka się ułamie... No weźcie. Dobrze, że mój dwukrotnie większy i cięższy Magicshine Ray 2600B czy wcześniejszy EVO 1700 o obu tych rzeczach nie wie. I się ani nie ułamuje ani nie świeci w księżyc. Szok!
  5. Tylko dlaczego oni zrobili jakieś swoje, przesuwane mocowanie. Uniwersalne (Garmina) byłoby o wiele, wiele lepsze. Lubię mieć parę lampek, ale koniecznym jest mod lub oryginalne mocowanie pod okrąglaka od jedynego słusznego producenta liczników rowerowych
  6. @KrissDeValnor - naturalnie, już piszę. Jeśli w kołach są piasty Newmen Fade, to kręcą się znakomicie, brzmią przeciętnie, mają trzy zapadki i w moim przypadku trzeszczą, skrzypią i są okropnie niewdzięczne pod względem częstotliwości zaglądania do zapadek. Fade to bardzo lekka piasta, ale uszczelnienia są iluzoryczne. W swoich, co już parę razy opisywałem - decydowałem się ściągać bębenek co 1000km, czyścić, smarować i oglądać co tam się do cholery w środku dzieje. Za każdym razem bagno a po 5000km około wydało się, że łożysko po stronie nakrętki kasety stanęło. Zardzewiało i trup. Tzn nie do końca, bo zdjąłem w nim dekielek, zrobiłem mu kurację czyszcząco smarującą - ale i tak wynik 5000km dobrego traktowania to jakiś nieśmieszny żart. Podobnie traktowane koła DT Swiss zrobiły ze mną 40000km i kiedy bym nie zaglądał do środka (a robiłem to np dwa razy w roku) - to w środku czysto, pięknie, sucho. I żadne z łożysk w DT mnie nigdy nie zawiodło. Błędem inżynierów newmana jest to, że endcap po stronie kasety jest tulejką a nie tulejką z kołnierzem. Nie rozumiem dlaczego tak to wymyślili, przecież miejsca w środku jest w opór. W konsekwencji łożysko po stronie napędowej jest zwyczajnie gołe:
  7. Miałem 25mm, obecnie mam 30mm wewnętrznej, opony te same - RAcing Ralph i Racing Ray Evo Super Race. Żaden ze mnie koneser, ale jak byś zrobił ślepy test, to ni cholery bym nie był w stanie powiedzieć które obręcze są szersze a które węższe. Wizualnie oczywiście widać, że się jedzie na 30mm walcach, ale żeby to czuć w terenie, zakrętach czy coś - albo jestem starym dziadem, albo 30mm wewnętrznej jest przereklamowane.
  8. Mam koła z piastami Fade MTB, Evolution SL. Nikomu i nigdy nie polecę tych piast. Dziwne trzaski z bębenka, uszczelnienie bardzo słabe - na 5000km pięć razy zdejmowałem, czyściłem i smarowałem bębenek. Do tego po owych około 5000km zorientowałem się, że łożysko zewnętrzne bębenka stanęło jakiś czas temu. Tam kompletnie nie ma żadnego uszczelnienia, zakłada się kasetę, przykręca nakrętkę a łożysko pod spodem nie ma nawet najcieńszej plastikowej nakładki. Cokolwiek by tam dali - byłoby dobrze. Kręcą się za to jak opętane, tylne koło zakręcisz i kręci się trzy razy dłużej niż DT Swissy na przykład. No ale w DT przez rzekę przejedziesz i w środku nie będzie wody, a te podczas mycia oblejesz i już w bębenku bagno. Newmeny poskładane są za to super, to fakt. Dobrze się na nich śmigało.
  9. Hamulec trze o oponę. O OPONĘ.
  10. Zgadza się. Eksperyment z tubeless robi się na sucho. Bo jak są nieszczelności, to szkoda tracić uszczelniacz. Złóż na sucho, ewentualnie jakby nie chciało wskoczyć to pędzelkiem i wodą z mydlinami przejedź rant i próbuj wstrzelić. Wszystkie sprawne komplety tubeless jakie składałem trzymały powietrze bez uszczelniacza całymi dniami a nawet tygodniami jeśli np składałem w zimie i czekały na wiosnę.
  11. Ja bym odrzucił Gianta przez ten ich wynalazek widelec Crest. Znam dwa rowery, nawet jak amortyzatory były sprawne to klikały zaworami w trakcie pracy tak, że nie wiedzieliśmy czy trzeszczą czy o co chodzi. A właściciele różne problemy z nimi miewali, nieznane posiadaczom czegokolwiek bardziej popularnego. Zostaje Canyon i Trek. Z Trekiem - co prawda 9.6 ale rama ta sama zdaje się - znam jednego człowieka. I też trzeszczy, w jego przypadku isospeed. Cyklicznie rozbiera, cośtam czyści, składa. Jest cisza, a potem trzaskanie wraca. Zostaje Canyon. Klasyczna konstrukcja, najlepszy w zestawieniu amortyzator (choć też bez rewelacji). Ma też bez wątpienia najlepsze hamulce, korbę i rurki race face'a.
  12. Kupowałem kółka w zimie, analizowałem oferty, opinie i wszystko pod kątem trzaskania kilometrów. Nie zdecydowałem się na karbonowe chińczyki bo: są poskładane jako tako, tj bicia boczne, osiowe, nierówny naciąg. No i dla mnie aspekt bezpieczeństwa wychodzi na pierwszy plan. Nie mam ochoty się zastanawiać nad tym czy koła nie wybuchną przy kilkudziesięciu km na godzinę na kamieniach w lesie. Jak kupię u lokalnego składacza to mogę oczekiwać, że przykłada oko, serce i pięć minut uwagi więcej do budowy kół niż chińczyk, którego gówno obchodzi życie jakiegoś białasa. No i jeszcze aspekt szybkości, jeśli koło jest poskładane zbyt luźno, to traci na sztywności, więc mniej mocy z nogi przekłada się na prędkość. Wg testów Elitewheelsów na yt bywa z tym tak sobie. Reasumując - ja postawiłem na Dandy Horse. Przejechane tyle co nic, bo ledwie tysiak - ale wrażenia wyłącznie znakomite.
  13. Kciuk lewy narzekał zawsze na nudę to dostał pilocika Garmina do dzwonienia na tych biednych ludzi i przełączania ekranów gdy rękawiczki zimowe są na rączkach i się nie da maziać po ekranie.
  14. Myślę, że generalizując - to tak właśnie jest. Większa masa rowerzysty = większe ciśnienie żeby uzyskać ten sam SAG. A większa masa powoduje, że łatwiej przekroczyć tarcie w amortyzatorze. Stąd nie raz i nie dwa - miały miejsce dyskusje na temat tego co z amortyzatorem zrobić, aby pod dzieckiem czy lekkim rowerzystą był bardziej czuły.
  15. Chłop pyta o czułość amortyzatora, czy jeśli ustawi ciśnienie tak, żeby sag był ok, to czy przy różnych ciśnieniach amortyzator będzie tak samo pracował (w domyśle przy różnej masie użytkownika). Odpowiedź brzmi: nie. Im amortyzator lepszy, tym bardziej czuły. Ale każdy amortyzator ma jakiś opór, który należy przełamać aby się zaczął ruszać. Wspomaganie tego początkowego skoku realizowane jest przez sprężynę negatywną, działającą w kontrze do pozytywnej. I tak - jeśli sprężyna negatywna jest stalowa, to przy leciutkim rowerzyście może amortyzator pracować słabiej, niektórzy zmieniają sprężynę negatywną na inną w takim przypadku. Jeśli negatywna jest powietrzna i pompowana jednym wentylem co pozytywna (solo air) to nie mamy wpływu na jej pracę. W dual air z kolei są dwa wentyle i negatywną też można regulować ciśnieniem. Zadać zatem należy pytanie o jaki konkretnie model amortyzatora chodzi, jakie są porównywane masy rowerzystów. Wtedy można podyskutować.
  16. O ile temat jest oburzający i nie dziwię się autorowi że go założył... tak tutaj muszę stanąć w obronie sklepu w kontekście dokręcenia obejmy na 8Nm. Co innego tarcie statyczne a co innego kinetyczne, dochodzi też element czasu. Połączenie gwintowe ma być inicjalnie dokręcane danym momentem X. Gdy śruba się zatrzyma, to żeby ją dalej ruszyć nie wystarczy dodać szczyptę momentu - należy dodać go więcej, aby pokonać tarcie statyczne. A aspekt czasowy - zachodzą różne reakcje na styku gwintów i nie sposób określić o ile zwiększa to opór stawiany przez gwint. Jak się ma w instrukcji kontrolę momentu dokręcenia śrub to wyłącznie w celu eliminowania luzujących się połączeń. Jak się śruba zapiecze i nie da się odkręcić, bo przy próbie urwie się jej łeb - to czy to oznacza, że była dokręcona większym momentem? Zatem @Chociemir - połączenie które miało być skręcona na 4 niuta potraktowałeś siłą wyższą niż owe 8 żeby móc stwierdzić, że było zakręcone na owe 8? 😱😁
  17. Jeździłem na czterech uszczelniaczach. Vittoria TNT, Stans, X-Sauce i Finish Line (ten pierwszy, Sealant co niby nie wysycha... taaa). I moim zdaniem opisany problem nie ma kompletnie nic wspólnego z mlekiem. To wina dopasowania obręczy i opon. Obręcz o włos za duża, opona o włos za mała i masz kłopot. Na moim przykładzie, po parę kompletów opon też na kołach przerobiłem - różni producenci. Vittorii choćbym błagał, płakał i prosił - nie wsadzę na obręcz rękami, muszę się posiłkować łyżką a czasem i dwiema. A na tę samą obręcz jak pakuję Schwalbe, to wchodzi paluszkami w 5 sekund. Z kolei Continentale trzeba było atakować łyżką, ale znośnie, bez walki wchodziła.
  18. @JWO Różnice są symboliczne, po prostu nowsza jeszcze nie ma promocyjnych cen i płaci się podatek od nowości. Różnica w wadze to 4-5g. Pytanie tylko co w kasecie masz zużyte, bo jak 10-12-14-16-18T to możesz zmienić w niej same luźne koronki dokupione na sztuki, nie trzeba zmieniać całej kasety.
  19. Dlatego napisałem, że warto się upewnić, bo specyfikacja to jedno a potem się okazuje, że producent specyfikację zmienił, bo mu się takie amortyzatory wjechały na stock. I dlatego poleciłem Lemonbike, bo tam można złożyć koła z dowolnie dobranymi piastami.
  20. Polecam upewnić się czy masz rzeczywiście przód non-boost 100mm a tył boost 148mm, żebyś nie kupił złych kółek. U Lemonbike zbudujesz XR391 z wewnętrzną 25mm na Novatekach 791/792 za około 1600pln. Bo jeśli to prawda, że masz non boost i boost jednocześnie, to znacznie ogranicza możliwość szukania kół systemowych, gotowych zestawów - bo te są albo pod jeden standard albo pod drugi.
  21. Dla mnie szmaty pod kask są odkryciem roku 2025. Całe życie śmigałem bez, kaski mokre, gąbki się rozpadały. oczy zalane, okulary czasem też. Przy zakupie nowego kakakasku kupiłem czapeczkę Abusa, opaskę GripGrab i nie rozumiem jakim byłem durniem, że przez tyle lat jeździłem bez tych rzeczy. Odpowiadając na pytanie: https://www.centrumrowerowe.pl/opaska-gripgrab-lightweight-summer-pd43010/?v_Id=231631&utm_source=google&utm_medium=cpc&gad_source=1&gad_campaignid=16059005709&gclid=Cj0KCQjwve7NBhC-ARIsALZy9HUCAsuuwTcib_eqAEjcVR4sWq8IDPDKWjTYnXx56Nha8iKybAH03W0aAkv_EALw_wcB Całe lato, parę tysięcy km. Wygląda jak nowa.
  22. Bez zdjęcia to wiesz, możemy sobie gdybać. Ja obstawiam, że to ocierająca tarcza hamulcowa, gdy obciążenie jest duże. Hamulec jest tylny, nie tylni
  23. Miałem raz dużą lochę w oponie i zdecydowałem się przykleić klasyczną łatkę jak do dętek. Papierek, odtłuszczenie, butapren, 5 minut i docisk. Trzymało to przez tysiące km, przy wymianie opon wyglądało jakby dopiero co było klejone.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...