-
Liczba zawartości
610 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez Kowal1986
-
Specem nie jestem, ale jak tylko wsunie się górne golenie w ślizgi to żadnego luzu nie ma. Nie trzeba nawet dokręcać dolnych śrub, bo para ślizgów na każdą goleń wystarczająco dobrze ma stabilizować golenie dolne i górne.. Dolna śruba ma trzyma amor w kupie, aby dolne golenie nie wysunęły się z dolnych. Wszystkie bebechy tłumika pracują niezależnie i nie mają wpływu na luz między goleniami. Jednak mogę się nie znać.
-
Ale Panowie - co ma luz na goleniach wspólnego z tłumikiem ?? Luz między goleniami i stukanie oznaczają wyrobione tuleje ślizgowe - chociaż po 1000km to raczej niemożliwe, albo tuleje były jakieś wadliwe od początku.
-
Tylko czy ma odpowiednią wargę, aby zgarniać brud z lagi i nie wpuszczać go do środka ?? Wątpliwe
-
[Druciarstwo] Największe rowerowe druciarstwo
Kowal1986 odpowiedział djwiocha → na temat → Druciarstwo rowerowe
Widzę, że nie tylko ja byłem tak pomysłowy ;-) też używam podobnego imadła po telewizorze Sony do serwisowania mojego Foxa.- 2 160 odpowiedzi
-
- Druciarstwo
- rower
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja osobiście przeszedłem z Suntor XCR na Fox-a i powiem jedno. XCR jak był nowy to działał jakoś znośnie. Po kilku set kilometrach już miał luzy i wymagał ciągłego serwisu by jakkolwiek chodził. Fox to kilka pułek wyżej (nawet moja podstawowa wersja OB RL). Trwałość kilkukrotnie lepsza, działanie o niebo lepsze i brak konieczności grzebania w nim co kilkaset km jak to było w XCR. Nie ma nawet co porównywać. Oczywiście cena cześci Fox-a przyprawia o ciarki i amortyzator też ma swoje niedociągniecia konstrukcyjne, ale sumarycznie za jednego Foxa dalbym z siedem XCR-ów.
-
Rowki w ślizgach są chyba standardowe - może kiedyś było inaczej. Co do oleju do łańcuchów to ja bym uważał. Może się okazać, że źle wpływa na gumę uszczelek i może spowodować ich spuchniecie. Lepiej do czyszczenia użyć oleju jaki lejesz do amortyzatora. On na pewno jest bezpieczny dla uszczelnień.
-
Kolega Kot już podawał http://www.ridefox.com/help.php?m=bike&id=28 znajdziesz na samym dole tabelkę z interwałami serwisowymi.
-
Witam, Piszę ten post posypując się popiołem po głowie i zakładając worek pokutny. Półtora roku temu przestrzegałem tu na forum przed niefachowością jednego z serwisów FoX-a, ponieważ znalazłem w komorze sprężyny powietrznej zbyt dużo oleju i myślałem, że serwis popełnił błąd - poprosiłem już moderatora o usunięcie tego tematu. Na początku tego roku ponownie robiłem serwis mojego F100 Float OB RL, ale tym razem w oficjalnym serwisie CultBikes (wymiana tulei ślizgowych + serwis olejowy). Przedwczoraj robiłem serwis samodzielnie i krew mnie zalała. Znowu w komorze powietrznej znalazłem zbyt dużo oleju niewiadomego pochodzenia (ponad 40ml), a w dolnej ladze prawie nic. Od razu napisałem reklamacje do serwisu, że popełnili błąd. W odpowiedzi dostałem, że jest to efekt migracji oleju z dolnej lagi do komory powietrznej. Zagotowałem się jeszcze raz, ponieważ jak to jest możliwe żeby olej z lagi, gdzie panuje ciśnienie atmosferyczne, został wepchnięty do sprężyny powietrznej gdzie mamy np. 80 psi ??? Przecież wydawało to się wbrew logice i fizyce. Człowiek uczy się jednak całe życie: Dostałem odpowiedź z linkami do publikacji na ten temat (https://www.google.pl/search?q=fox+oil+migration&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=7p3LVdjIDufTygOK0KHwCg). Okazało się, że takie zjawisko ma miejsce. Jeżeli wasz amor robi się twardy i nie wykorzystuje całego skoku, a podczas serwisu znajdujecie w komorze powietrznej znacznie więcej oleju niż 5ml zalecanego Fox Float Fluid to to zjawisko wystąpiło też u Was. Zjawisko to jest o tyle niebezpieczne, że wysysa olej z dolnej lagi i może spowodować pogorszenie smarowania ślizgów i ich zatarcie, dlatego regularnie trzeba kontrolować, czy olej nie gromadzi się w sprężynie powietrznej. Jeżeli tak się dzieje to trzeba wymienić jej uszczelnienia na nowy typ. P.S. Dziękuje Serwisowi CB za uświadomienie mnie
- 4 odpowiedzi
-
- brak oleju w lewej goleni
- olej w komorze powietrza
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mocno odeszliśmy od tematu, więc dorzucę jeszcze moje 2 grosze. Robiłem dziś serwis olejowy mojego 26" F100 32 Float OB RL 2012 (przebieg prawie 11 tyś - tulejki ślizgowe wymieniane na początku roku) i zauważyłem jedną sprawę: Od ostatniego przeglądu co 2.-3. jazdę zostawiałem rower do góry nogami przynajmniej na całą noc. Myślałem, że przez tulejki ślizgowe dużo oleju się nie przeciśnie ,aby nasączyć gąbki, jednak chciałem to sprawdzić doświadczalnie. Efekt po 120 rbh i 2666 km: Gąbki pod uszczelkami w obu lagach były świetnie nasączone - na pewno takie postępowanie wydłuży żywotność sztućca i w moim przypadku nie będzie trzeba go oglądać, co każde 30 rbh ja wymyśla sobie to FOX (oczywiście zależy od warunkach w jakich śmigacie, bo wiadomo, że amor topiony regularnie w błocie na maratonach lub w górach trzeba znacznie częściej oglądać. W moim przypadku to tylko kilka błotnych maratonów, a przeważnie jazda w kurzu i piachu po płaskich bezdrożach Mazowieckich)
-
Jeżeli chodzi o problem z brakiem możliwości rozprostowania amora bez powietrza to jest to normalne - trzyma sprężyna negatywna. Po napompowaniu siła generowana przez sprężynę powietrzną jest większa od siły generowanej przez negatywną i amor wraca do pełnego wyprostu. Odnośnie pokręteł to coś musiałeś źle złożyć - poszukaj w sieci instrukcji.
-
Tak się domyślam, ale z drugiej strony jeżeli nie zrobi tego serwis to jak udowodnisz, bez paragonów za usługę, że olej sam wymieniałeś ;-) Widzisz i tak Cie mają w garści. Zawsze mogą Ci powiedzieć, że nie serwisowałeś w zalecanych interwałach jeżeli nie masz na to dowodów.
-
To cwaniaki- czyli gwarancja jest tylko mrzonką, bo kto normalny co 30 godzin pracy będzie odsyłał amor do serwisu. Dodatkowo sam nie możesz wymienić oleju, bo tracisz gwarancję po otwarciu amora... porażka. Prawdopodobnie Fox się tak zabezpieczył przed wszelakimi reklamacjami ślizgów i panewek. Zawsze można się doczepić, źe nie wymieniałeś oleju co 30 godzin jazdy i Twoja wina, że masz luz na widelcu lub anoda odpada.
-
@durnykot Nie strasz kolegi - wystarczy raz na 125 rbh lub 1 rok, aby utrzymać gwarancję (http://cult-bikes.com/FoxInterwalySerwisowe.htm) Oczywiście problemem jest, że musisz to zrobić w autoryzowanym serwisie, a to wiąże się z wysyłką amora jeżeli nie mieszkasz w Warszawie.... to jest porażka.
-
Te 50 godz jazdy to chyba bajka jakaś. Tu masz warunki gwarancyjne przedstawiciela FOX-a http://cult-bikes.com/FoxWarunkiGwarancji.htm
-
Membrana w klamce to skompensuje. Musiałbyś ten płyn jakoś pod ciśnieniem wpuścić do układu, aby przybliżyło klocki ,ale wtedy możesz uszkodzić membranę.
-
Jeżeli po naciśnięciu klamka jest twarda to nic nie zrobisz. Jeżeli naciskasz i jest miękka, czyli musisz mocno docisnąć, aby zaczęły hamulce dobrze hamować to znaczy, że układ trzeba odpowietrzyć. Dolanie płynu do układu raczej nie pomoże i nie przybliży klocków do tarczy. W hamulcach hydraulicznym nie ma regulacji odległości klocków o tarczy. Możesz pobawić się w samoróbkę i między klocki, a tłoczki wsadzić cieniutką blaszkę tylko po co... Jak zmniejszysz odległość klocków od tarczy to ciężko będzie ustawić zacisk tak aby nie ocierał i podczas jazy w błocku klocki szybciej się zużyją.
-
[amortyzator] Sr Suntour Raidon, uszkodzenie prawej goleni
Kowal1986 odpowiedział DevilQ → na temat → SR Suntour
Sam nie jestem mistrzem majsterkowania, ale to wygląda jakbyś przejechał po tym piłą łańcuchową, a nie papierem wodnym o gradacji 2000... trochę przegiąłeś z tym "polerowaniem". Trudno musi tak zostać. Ważne, żeby nie było czuć zadziorów pod palcami. Martwię się tylko, czy lakier bezbarwny utrzyma się na anodzie. -
Niestety nasza dyskusje zakonczylyby tylko testy w warunkach laboratoryjnych.
-
Zastanawia mnie bardzo teoria, że Brunox dostaje się do środka i wymywa fabryczny olej. Gdyby była to prawda to oznaczłloby kompletny brak szczelności uszczelek. Ilość Brunoxu jaki może wejść do środka przy szczelnych uszczelkach Foxa jest pewnie mikroskopijna. Wyobraźcie sobie. Gdyny Brunox faktycznie wchodzi do środka po kilku ugięciach amora to co bylo by w amortyzatorze po cieżkim maratonie w błocie. P.S. Nie jestem fanem tego specyfiku, ale zapach ma uzależniający :-)
-
Niezgodę się z Tobą Panie Kocie. Mój Fox 32 26" miał wymieniane ślizgi na początku roku, bo luz był już wyczuwalny przeze mnie podczas jazdy. Jednak przed naprawą, gdy rower odwróciłem do góry nogami i pozwoliłem olejowi spłynąć na ślizgi to przez pewien czas luzy były nie do wykrycia - warstwa oleju między ślizgami, a lagami tłumiła pukanie. Efekt oczywiście mijał po kilku kilometrach, ale sądzę, że gdyby porządnie nasączyć gąbki pod uszczelkami to utrzymał by się dłużej. Jeżeli luzu nie czujesz podczas jazdy i nie jest denerwujący to daruj sobie odsyłanie do serwisu. Czeka Cie 160 zł za nowe ślizgi + 110 zł za rozebranie amorka i ponowne zalanie (możesz wysłać same dolne lagi wtedy płacisz tylko 160zł). Z przytarciem anody i tak nic już nie zrobisz. Regularnie wymieniaj olej i uszczelki, a jak luz się powiększy za jakiś czas to oddaj do serwisu na wymianę ślizgów.
-
Widać, że tego oleju jednak było trochę za mało i ślizgi przytarły się. Jeżeli luz nie jest denerwujący to trzeba jeździć dalej.
-
Te podkładki są teoretycznie jednorazowe, jednak u mnie przeżyły serwis w domowych warunkach i nic nie ciekło. Jeżeli podniesiesz uszczelki według tej instrukcji to pozostaną Ci lekkie odpryski lakieru + uszczelka w miejscach gdzie będziesz podważał będzie delikatnie zdeformowana - oczywiście nie ma to żadnego wpływu na pracę i szczelność uszczelek, ale ktoś możne Ci odrzucić gwarancję z uwagi, że grzebałeś sam w amorku. Ponadto szpara miedzy ślizgami, a lagami jest bardzo mała i dolany przez Ciebie olej będzie bardzo długo przesączał się na dół, jeżeli w ogóle będzie chciał spłynąć. Po zakupie (2.5 roku temu) niczego nie sprawdzałem i jeździłem. Na pierwszy serwis oddałem amor do jednego serwisu, który niby miał autoryzacje. Drugi serwis robiłem sam i zauważyłem, że głąby zamiast 30ml do goleni lewej wlali 30ml do sprężyny powietrznej, a do lagi prawie nic - tym sposobem musiałem wymieniać ślizgi po jedynie 8000km przebiegu, bo luzy były już odczuwalne.
-
@@maryousz, Jest gęstszy, wiec teoretycznie powinien utrzymać się dłużej na gąbkach. Po pewnym czasie i tak wymiesza się z olejem jaki jest w dole lag.
-
Uszczelek lepiej nie ruszaj, bo albo je uszkodzisz, albo zrobisz zadrapania na lakierze i amor straci gwarancje. Rozkręć amor od dołu, by oddzielić górne lagi od dolnych - rozsuń trochę lagi, aby gwint się cofnął i zrobiła przestrzeń, do której możesz dolać oleju - typ oleju poszukaj tutaj: http://service.foxracingshox.com/consumers/index.htm - zakładka service/oil volumes.
-
@@cezartbg, Dobrze się zastanów zanim kupisz sztycę bez offsetu - teraz jeździsz z mocno odsuniętym siodełkiem - na sztycy bez offsety wszystko przysunie się do przodu o 20mm - może się okazać, że taka pozycja Ci nie podejdzie.
