Skocz do zawartości

uzurpator

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 420
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez uzurpator

  1. Stwierdzenie, że cecha która definiuje zatrzaski jest ich największą wadą jest... odważne.
  2. W razie wątpliwości, ja. Zawsze. Tak. Argumentum ad populum. Superpozycja zdania dowolnej grupy ludzi nie stanowi o prawdzie lub jej braku. Wiem, o który wątek chodzi i co chciałem w nim przekazać. Interesuje mnie, co wg Ciebie miałem do przekazania. Formalizm. Ta ciągnąca noga nie rozszerza znacznie tego, co można 'wyciągnąć' z pedałów. Dajmy na to, że zamiast sufitu na poziomie 100% masy ciała będzie to 120%. To nie zmienia sensu tego, co chcę przekazać. Ale formalnie masz rację. Myślę, że możemy się zgodzić co do obserwacji, że dowolna joga kierowniczo-siodełkowa nie podniesie tegoż limitu z 100 do 300–400% masy ciała. I tak, specjalnie zwróciłem na to uwagę i podczas jazdy na stojaka głównie balansuję ciałem tak, aby móc te moje 100kg wykorzystać do napędu - tzn. przenieść swoją obfitość na jedną stronę. Uzyskanie jakoś większego dociśnięcia do korb za pomocą skomplikowanego zestawu dźwigni, jakim jest szkielet, jest jednak dość trudne. Technika poszła do przodu — ciut, ale fizyka i fizjologia pozostały te same. Gdyby 11–23 rzeczywiście było "wystarczające na wszystko, no 25 na góry”, to mielibyśmy na 12 rzędach przynajmniej dostępne kasety w tym rozstawie. Jednak przechodząc na 10/11/12 i dalej, praktycznie za każdym razem dostajemy szerszy zakres przełożeń, nie gęstość. Na tyle, że współczesny osprzęt szosowy nie obsługuje kaset mniejszych niż 25, a np. Shimano nie oferuje kaset mniejszych niż 30 na 12 rzędach. Podobnie, gdyby 'masa rotowana' rzeczywiście miała tak dramatyczny wpływ na dynamikę roweru, jak próbowano mnie przekonać, to dzisiejsi szosowcy nie jeździliby na 60 mm stożkach. W końcu w karbonie 20mm obręcze ważyłyby ~200g per obręcz, a nie 400. To jest 400g rotowanej na obu kołach. Szosowcy AD2000 by się posikali z radości, jakby udało im się tyle urżnąć. Podobnie było z tarczówkami czy oponami. Dzisiaj jesteśmy na etapie dodawania 300-500g do masy roweru ze względu na aerodynamikę. Tzn - dedykowane lekkie rowery 'podjazdowe' praktycznie zniknęły z oferty dominujących producentów, wszystko jest aero. Powiem więcej - dzisiejsi szosowcy zarzekają się, że 2xX jest najlepsze, ale do 2030, moim zdaniem, będą uniwersalnie na 1xX zapodawać.
  3. To Twoja opinia. Pytałeś o wady, więc zostały Ci wymienione. W czym problem? To, że Tobie nie przeszkadzają lub nie wpływają na Twoją ocenę nie zmienia faktu, że to wciąż wady. A skąd nagle ograniczenie do roweru szosowego? XC i Gravel, wg kolegi to już nie są idealnie, super zią elo pod kliki? Tak. Nie zaprzeczyłeś, że to wady. https://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_populum A gdzie ja pisałem cokolwiek o tej magnitudzie? Ty tylko czarne i białe widzisz? Jakież to mądrości pisałem? Jestem bardzo zainteresowany. Dlaczego miałbym to zrobić? Dlaczego w ogóle zakładasz, że takowy posiadam, posiadałem lub planuję zacząć posiadać? @kaido2 Rower miód. Trzeba było zbić kierownik w dół i założyć lemondkę Coś ty tam zrobił w okolicy tylnej przerzutki?
  4. Wiem o co mu chodzi, ale bardziej by mnie przekonywał, gdyby nie fakt, że rzeczony konkwiskador miał, ostatecznie, rację. Jeżeli ktoś ma rację, niech będzie konkwiskadorem.
  5. Ale jeżeli Czak zachowywał się jak Marvelo, to za 20 lat wszyscy na platformach będą poginać. O to Ci chodziło?
  6. To nie zaprzecza, że mógłby rechotać teraz, "bo miał rację od samego początku". Poza tym chyba tego Ninera ostatecznie kupił.
  7. Co chcesz udowodnić tym stwierdzeniem? Czak, ostatecznie, okazał się prorokiem. A teraz to nawet mojszym, bo 32"
  8. Oddzielmy dwie sprawy. Moje powody przejścia na platformy, oraz ogólne powody dla których można podjąć taką decyzję. W moim przypadku jest to kwestia czysto praktyczna - mając kilka rowerów jest mocno upierdliwe przerzucanie się pomiędzy różnymi konfiguracjami tychże. Co dotyczy także wpięcia lub jego braku. Fakt, że przejście na platformy nie pociąga za sobą mierzalnych strat w mocy która trafia w korbę tylko pomógł w podjęciu tej decyzji. Natomiast reszta to polemizowanie z @przecietny.kolarz który wyraził zdanie absolutne. Wykazałem mu szereg wad wpinania, z czym kolega nie polemizuje, bo nie może. Więc zostaje mu tylko ironizowanie i odwoływanie się do "większości" oraz jego własnego zadania. Ale ja w tym wątku nie polemizuję z "ogólnymi przewagami", ale z jednym twierdzeniem - ciągnięcie ma znikomy wpływ na produkcję mocy, bo to jest jedyna rzecz która mnie w sportowej jeździe szosowej interesuje. Cała reszta "przewag" to kolekcja opinii - a jak wiadomo, miliony much itd. Dwie dekady temu w środowisku szosowym panowała opinia, że masa rotowana jest sehr important, a miękkie przełożenia są dla staruszków. Teraz te same misie śmigają na głębokich stożkach i kasetach 11-36. To jest ogólnie fascynujące środowisko uprzedzeń i wzajemnie wymuszanego konformizmu. Chodziło mi raczej o to, że wyciągnąłeś te badanie po to, aby wykazać tezę przeciwną mojej. Co, przyznajmy szczerze, zrobiłeś, ale w bardzo, bardzo wąskim zakresie.
  9. Uzurpator stawia bardzo prostą tezę, cytuję sam siebie: Nawet w przykładzie który cytowałeś, który był wręcz absurdalnie wycyrklowany na udowodnienie przeciwnej tezy, różnica jest ~9% na rzecz przymocowania do pedałów. Cała reszta to marudzenie kilku osób którzy, z nieznanej mi przyczyny, nie mogą się z tym faktem pogodzić. EDIT: Ok, nie _cała_ reszta, @zekker akurat pisze z sensem. Raczej kilku osobom się nie podoba fakt, że ich podejście nie jest uniwersalnie najlepsiejszym w całym wszechświecie.
  10. Łożyska kulkowe, przy zachowaniu tej samej nośności, mają dużo większą średnicę. W pedałach, ze względu na sposób pracy, Nie zastosujesz łożysk bezkoszykowych, więc zostaje albo zrobienie pedałów grubszymi, albo stosowanie kilku rzędów łożysk. Dlatego np w platformach gdzie miniaturyzuje się rozmiar przynajmniej jedna strona jest na slizgu. Więc po co cytujesz to badanie? Teza którą postawiłem jest heurystyka. Dla oszałamiającej większości ludzi rower to więcej niż 17s sprinty. Zgaduję. Więc te badania ma się nijak tejże tezy. Jeżeli masz rower przymocowany do nóg, to np Bunny Hopa robisz ciągnąć rower, zamiast balansując ciałem. Na przykład. EDIT: zakładając, że tego bunnego nie potrafiłeś robić wcześniej.
  11. 100 metrowy sprint? Czyli, wg tego badania, ~9% przez 17 sekund. Jak to się ma do 5 godzinnej jazdy w 3 lub 4 strefie? Czytasz badania które cytujesz? A teraz wróć do mojego oryginalnego twierdzenia, a zobaczysz, że się zgadzasz z tym co napisałem. Dzięki. Wymagają specjalistycznego obuwia, które w cywilnym zastosowaniu wprowadza zbędną logistykę. Przypięcie do roweru obniża sufit umiejętności w kontroli roweru i _może_ uczyć złych nawyków. W przypadku ustawienia bloków na sztywno, podczas wywrotki rower zostaje na rowerzyście. W przypadku bloków na luźno, korzyści z 'ciągnięcia' są czysto iluzoryczne. Aby rzeczywiście odnieść korzyści w efektywności pedałowania, trzeba mieć sztywne buty, co poniekąd wymusza jakiś system mocowania do pedała, bo w praktyce cały but staje się platformą. Sztywne buty są średnio wygodne do czegokolwiek poza rowerem. W moim przypadku - rower jest ciasno zintegrowany w moim planie dnia, i gdybym musiał ubierać ciuszki do rowerowego bdsm za każdym razem jak np jadę do roboty, to bym sobie dał spokój. A tak robię treningi po wyjściu z roboty, nie tracąc czasu. I zanim zaczniesz marudzić - korzystałem z SPD - ostatnio ze 5 lat temu, i wróciłem do platform. Życie jest zbyt krótkie aby je komplikować. I jeszcze bym zrozumiał gdybyśmy dyskutowali o starożytnych pedałach klatkowych, które np zjadały buty. Wtedy SPD są oczywistym wyborem - sam dlatego przez lata w klikach jeździłem. Ale dzisiaj z szerokim wyborem świetnie podpierających stopę platform to naprawdę nie jest takie oczywiste. @marvelo W pedałach ślizgi są lepsze niż łożyska kulkowe.
  12. Załóż, sprawdź. Na 99.874552% będzie działać. Ewentualnie chińczyk.
  13. Jak wyżej powiedziane - przód bez problemu. Tył to jest albo dostępne konwersje, albo akcja "tokarka" i redukcja z 135x12 na 135x10. Ogólnie, to prościej kupić obręcze "karbą" i dać do zaplotu na ludzkich piastach. W novatecach wymienia się całe osie. Większość jest dostępna na domyślnym portalu e-commerce.
  14. Nie osiągają, bo by ich z siodła wywaliło. Bo trzeci Newton. Tak dla czystej ciekawości spróbowałem to przeliczyć, i wyszło mi, że naciskając na pedał z siłą 588N ( czyli 60kg ), przy przełożeniu 50/17 i prędkości 45km/h krzesaliśmy 1575W. Przy czym, to moc chwilowa, trzebaby liczyć moc skuteczną przez cały obrót korby. Estymując, że połowa obrotu korby to praca, to nawet wtedy przy 400W FTP w pedał idzie ok połowy teoretycznego maksimum. Jeżeli jesteś na etapie uporczywego podjeżdżania z elementami trialu, to ciągnięcie nie ma już żadnego znaczenia, wszystko sprowadza się do balansowania ciałem. Patrz wyżej - jeżeli przekraczasz siłę wynikłą z masy ciała, to wylatujesz z siodła, bo Newton Trzeci. @KNKS Takie tam piździpączkowe wyjazdy. Po bułki.
  15. Z dokładnością do "nie miałem w ręku korby 2x pod 12rz", ale latałem z łańcuchem 12rz na korbie 10/11. Moim zdaniem nie będzie problemu. 10/11/12 jest raczej kompatybilne od tej strony. 10 i 11 to są prawie że krzyżowo kompatybilne.
  16. Może masz tę przerzutkę za wysoko? Wodzik powinien być1-2mm nad ząbkami blatu. Poza tym przerzutki szosowe na hak - niektóre przynajmiej - mają taki wihajster do oparcia przerzutki o ramę, co usztywnia konstrukcję.
  17. To sugeruje, że Scenix jest na linii łańcucha 2.5mm szerszej niż Ultegra. To jest linia grawelowa, więc potrzeba przerzutki pod gravel - jakiś GRX, na ten przykład.
  18. @Tyfon79 "Fajnie jest w ten sposób pisać do kogoś kto nie uprawia danej dyscypliny." Kolega przeciętny wspominał o trudnych podjazdach MTB. Więc podałem Mu trudne podjazdy MTB. "Po drugie od kiedy to na ściankach masz różnice czy jesteś wpięty czy nie?" Od nigdy. W każdym przypadku "trudnego podjazdu mtb", problem z rzeczonym był w balansowaniu balansem trakcji przód/tył oraz w utrzymaniu jakiegoś tempa. EDIT: Tempa w kontekście watów, bo 20%+ nachylenia nawet na gładkim, wymaga mocy która dla większości nie jest dostępna dłużej niż kilka/naście sekund. Na szlaku z korzeniami i innymi atrakcjami jest odpowiednio trudniej. Poza tym rozmawiamy o efektywności pedałowania w kontekście transferu mocy. W SPD łatwiej się rower kontroluje w powietrzu, nie zaprzeczam, ale nie o tym mowa.
  19. @zekker Ale co konkretnie chcesz wykazać. Nieważne jak szerokie będą widełki zakresu. Cały czas będą się centrować na wadze rowerzysty na pedałach. Aby Ci to lepiej pokazać. Wszyscy wybitni kolarze to drobne chłopy, pod 60-70kg i z budową patyczaka. Ba, taka Katarzyna Niewiadoma ujedzie Ciebie, i mnie, w dowolnym kierunku, który sobie wybierzesz, a ze względu na płeć jesteś w stanie ją przemielić w patcach. Nie mówiąć już tutaj o górnickach z kopalni Bytom Przy izolacji na suwnicy wyciskałem ~300-350kg w pojedynczym powtórzeniu i robiłem normalne serie 3x8 na 200-250kg, z głównym ograniczeniem będącym w stanie moich kolan. EDIT: Chodzi mi o to, że gdyby surowa siła miała jakiś wpływ na kolarstwo - poza możne kolarstwem torowym, z jego eksplozywnymi wysiłakmi - to patyczaki nie dominowałyby w tym sporcie.
  20. Jeżeli nie chcesz zdiagnozować problemu, to nie można Ci pomóc, bo nikt, poza Tobą, nie ma dostępu do tego roweru.
  21. Co do zapadek - to sporo tańszych piast posiada wszystkie trzy ( czy dwie, czy ile tam ma ) spięte jedną sprężynką typu "kółko od kluczy". Jak tej się pęknie, to piasta zazębia się losowo. Generalnie - problem w pieście.
  22. Ze sprzedawcami na AX jest tak, że nie mają bladego pojęcia co sprzedają. Załóż starą korbę, zmierz odległość blatu od ramy. Załóż nową, zmierz to samo. Zaraportuj różnicę.
  23. Ta korba Scenix pewno ma linię łańcucha pod rowery grawelowe - 5mm na zewnątrz. Więc typowo szosowa przerzutka tam nie sięga. Uszkodzona śruba H to wymiana na inną śrubę M4 o odpowiedniej długości. Koszt 20gr.
  24. Rozmywasz temat, bez wprowadzania niczego nowego. Dobra - ograniczeniem jest waga +-10%* dzięki uprawianiu jogi na pedałach. Co to niby wykazuje? *wyciągnięte z tyłka przemnożonego przez doświadczenie z siłowni W przysiadzie, mój życiowy rekord to nie robiące szału ~100kg. To oznacza, że czwórki + grzbiet dały w stanie podnieść ~170kg z podłogi w 3 seriach po 8 powtórzeń. To jakieś 1700W. W międzyczasie wątpię aby moje FTP przekraczało 300W. Czy Twoja obiekcja jest tylko do trochę retorycznie przesadzone "grube kilowaty" które sugeruje wielokrotność? Chciałem tylko podkreślić, że w porównaniu z typowymi mocami kolarskimi, moce wynikłe z siły samej w sobie są rząd wielkości wyższe. Prozacy w finiszu pod ~70/h osiągają moce 1200-1500W.
  25. Siły zrównoważone nie wykonują pracy. To raz. Wykres pokazany przez @marvelo pokazuje siły, nie ich źródła. Jeżeli noga w cyklu odpoczynku jest oparta na pedaly, to sama jej waga wywiera jakąś siłę na pedał. To dwa. Poza tym uciekasz w retorykę zamiast dyskutować z bogatym materiałem który kolega marvelo podaje. To trzy. Jak to szło - nie przekonasz kogoś faktami przeciwko czemuś, w co ten przesądem uwierzył? Tak. Mają wpływ na trzymanie stopy i stabilizację tejże. Przy wysiłkach submaksymalnych jest to jedna z rzeczy, o które można się wtedy nie martwić, zamiast tego po prostu dawać z siebie wszystko. Zawsze to jakiś benefit. Ale na moc przekazywaną nie mają mierzalnego wpływu. EDIT: np w jeżdżonym na sportowo ostrym kole, lub na rowerze poziomym bałbym się bez wpięcia jeździć. Co najmniej trzy osoby w tym wątku bronią tej tezy niczym Najświętszej Panienki. Anegdotki i bajania. Jeździłem ęduro, takie na sportowo, przez dekadę. Na SPD i platformach. Odpadłem od wielu ścianek i na tyleż samo się wspiąłem i w żadnym przypadku cokolwiek związanego z pedałami nie wpłynęło na to, czy ostatecznie dotarłem na szczyt w siodle. EDIT: Oczywiście, skoro moja anegdotka anuluje Twoją anegdotkę, czekam na następną.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...