Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8 162
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    90

Zawartość dodana przez zekker

  1. Połamało się na dojeździe do pociągu... Ale w końcu będę miał normalne haki, a nie jakieś atrapy, z atrapą zamku. Przydałoby się jeszcze ogarnąć dół, żeby nie trzeba było używać troków, żeby się sakwa nie telepała. Komuś było zdecydowanie za wygodnie:
  2. Za niskie ciśnienie i dobicie? Źle założona dętka i opona ją wykończyła? Dziabnięta łyżką przy zakładaniu opony? Mogę podbić stawkę, 1,5km po wyjechaniu z domu urwał się jeden hak od sakwy. Na pociąg jeszcze ze 3-4km i około 40min. Był lekki stres ale na szczęście miałem pod ręką troki, więc jakoś udało się dojechać, choć momentami sakwa tarła o kasetę lub szprychy i trzeba było poprawiać. Przy przesiadce miałem nadzieję, że coś będą mieli w sklepie nastawionym na rowery miejskie ale niestety wszystko na magazynie głównym... Jakoś dojechałem ale trzeba było sobie załatwić podwózkę na ostatni odcinek.
  3. Bo żółtym po zielonym: Czechy, gdzieś na żółtym szlaku w okolicy Sněžné.
  4. Bo takie podjazdy same się robią: Niebieski z okolic Zieleńca do Masarykovej Chaty. Potem było zdecydowanie trudniej ale do podjechania.
  5. Bo jazda na granicy, dosłownie i w przenośni: Śnieżnik, zielonym w stronę Bielic. Aparatem No ale tak jak przewidywałem, pogoda nie dała możliwości. Ślęża była ledwo ledwo widoczna, o Karkonoszach można było zapomnieć.
  6. Myślałem o innej na Ś ale nie do końca mi pasowała. Jak pogoda dopisze (pewnie nie), to może jutro uda mi się ustrzelić wszystkie 3 Ś. A przy niedźwiedziu byłem w sobotę ale bez roweru, archiwum pod ręką nie mam, żeby tutaj pasowało
  7. Bo w krainie pozor-ow: Górki w tle wyglądają znajomo, gdzie to?
  8. Gravele mają krótszy rozstaw osi, punkt podparcia rąk mocniej wysunięty do przodu - to nie sprzyja stabilności przy hamowaniu (tutaj dochodzi jeszcze węższa kierownica) czy wpadaniu w dziurę. Co po krótszej ramie, skoro pozycja jest bardziej wyciągnięta? Sama rama o te kilka cm krótsza w gravelach ale baranek dodaje z 10cm długości i efektywnie rower jest dłuższy. No to jedno pytanie na czym, rozwiązane
  9. Tak, piasty z biegami mają mniejszą sprawność. Koła zębate są mniej sprawne niż łańcuch na zębatkach. Zresztą wystarczy zakręcić kołem i zobaczyć jak szybko się zatrzymuje. To że są to piasty ciężkie do zajechania, że mają cichy mechanizm wolnobiegu i zmiany przełożeń, to nie są parametry sprawności. Nexus 8 na igiełkowych? To chyba coś nowego, nie mam teraz czasu na weryfikację. Jak porównujesz stopniowanie, to podaj konkretne modele i zakresy kaset. A skąd mam wiedzieć czym, gdzie i jak jeździsz, do tego jakie masz predyspozycje?
  10. Zdefiniuj czynnik długotrwały, ile godzin na raz, ile godzin tygodniowo? Jeżeli to jest równy asfalt, to prawie nikt nie narzeka. Jak się zjedzie na szutry, to z tarki praktycznie wszyscy uciekają. Nie ma co się czarować, nikt nie będzie zadowolony jak go wytelepie przez 4-5h. Człowiek, wbrew temu co piszesz, nie jest ewolucyjnie przystosowany do wibracji. Nogi i kręgosłup może w jakimś stopniu tak ale nie ramiona, nie tyłek. Ale w jakich warunkach? Po asfalcie, po lesie? Chcesz porównywać sprzęty w podobnej cenie, klasie, wadze? Równie dobrze możemy porównać tego gravelowca z kimś wysportowanym na XC - zostanie w tyle, tylko co to udowodni? Biegi w piaście przegrały, bo były cięższe, o mniejszej rozpiętości przełożeń, droższe, z mniejszą sprawnością. A stopniowanie np. Inter/Alfine 8 jest kiepskie, jest dziura między 5 i 6. Napędy 1x są bez sensu, tak jak piszesz dla kompletnych laików i dla osób z konkretną nogą. Laik jak mu się wsadzi małą zębatkę w korbę, to praktycznie wszędzie będzie miał szanse podjechać lub tak czy siak wypchnie rower. Osoba wytrenowana będzie miała czym docisnąć przy większej zębatce. Ci co są pomiędzy mają problem, bo nie mają tyle siły, żeby cisnąć po górę, a zarazem ograniczony zakres kasety nie pozwala dokręcić na zjazdach. Mam w fullu 1x12 z rozpiętością 454%, w drugim rowerze 2x10 570%. Nawet zmieniając w góralu kasetę na 52-10 (520%) nie osiągnę takiego zakresu. Składając gravela na 1x trzeba by pójść na bardzo duży kompromis. Jak ktoś ma płasko - ok pewnie będzie pasowało. Ja mam za dużo ciekawych górek w lesie, żeby odpuścić niskie przełożenia i zachować jakieś sensowne górne.
  11. @Thomlodz 2 debili spotkało się na drodze, to taki efekt. Kierowca nie jest tutaj bez winy, bo tego rowerzystę wyprzedził w sposób niedozwolony, sam jest chamem i podgrzewa atmosferę.
  12. @skom25 Może i klarowne ale jeżeli trzeba brać je na logikę, na pewną dozę domysłu, to świadczy o tym jak infrastruktura rowerowa jest traktowana. Za dużo tego oznakowania na odwal i domyśl się. Jeżeli zarządca drogi nie szanuje użytkowników, to potem użytkownicy nie szanują przepisów. Tutaj trzeba się wkurzać na tych co projektują bez ładu i składu, na tych co to zatwierdzają. To nie jest tak, że ludzie olewają przepisy na przekór (jakaś garstka pewnie się znajdzie), w większości przypadków robią to z wygody. Jeżeli wydaje się miliony na infrastrukturę rowerową i z tej infrastruktury ludzie nie chcą korzystać, to chyba podczas realizacji projektu poszło coś zdecydowanie nie tak. Ja nawet mógłbym przychylić się do twoich argumentów, bo jednak bliżej mi do legalisty niż anarchisty, gdyby twoje zdjęcie przedstawiało faktyczne utrudnienia w ruchu. Tymczasem jest pusta droga i bez problemu można takiego pojedynczego rowerzystę wyprzedzić. Wkurzać się na robienie czarnego PR można w takich miejscach: https://www.google.pl/maps/@54.3796227,18.6165246,3a,67.9y,184.31h,80.96t/data=!3m6!1e1!3m4!1sevlWc7ns63UDi-2KX7D-hQ!2e0!7i13312!8i6656 Ruch przeważnie spory, ddr mocno koślawa skacze z między stronami, jednak z prawej już od kilku lat jest dopuszczony ruch rowerami po chodniku, więc można na spokojnie przejechać bez zmiany strony. Kiedyś trafiło nam się jechać samochodem za rowerzystą jadącym jezdnią może 15km/h. Może formalnie mógł tak jechać ale to już zakrawało na działanie złośliwe i faktycznie utrudniające ruch.
  13. Bo prawie jak dżungla: Mocnym marginesem : https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Gdansk-bez-plastiku-a-straz-miejska-bez-wody-n168651.html
  14. Sugerujesz, że na wjeździe lepiej oznakowali?
  15. Ale co tutaj jest nie tak? Znaki stawia się po prawej stronie drogi, więc od słupka w lewo mamy asfaltowy chodnik, fizyczną separację i część drogi dla rowerów. Ta kostka po prawej od znaku to pewnie pobocze czy coś. Takich kwiatków ze znakami jest cała masa i to powinno wkurzać, że ktokolwiek wymaga domyślania się co autor miał na myśli. Zgodnie z zasadami stawiania znaków, to rowerzyści powinni jechać po betonowych płytach, a piesi swoją część mają na trawie: Dlaczego tutaj samochody jeżdżą po drodze dla pieszych i rowerów? Dlaczego miasto po ciągu pieszo-rowerowym wyznacza linie autobusowe? Jak chcesz się na kogoś wkurzać, to zacznij na zarządców dróg, na zamawiających i projektantów takiego chaotycznego oznakowania.
  16. Bo prysznic: Przy Jowiszu i Saturnie aż tak czystego nieba nie potrzeba. To dosyć jasne obiekty, nie giną w tle jak gwiazdy. Większą przeszkodą jest drganie atmosfery, trudność wyostrzenia na dużych ogniskowych i ucieczka obiektu z kadru.
  17. Tylko te nowe to jakoś tak większy komfort jazdy. W kiblu gdzieś na trasie Wrocław Kłodzko lub w innych rejonach Kotliny, to mi rower dosłownie podskakiwał i przemieszczał się W szynobus idzie upchać dużo, o ile obsługa nie marudzi ale fakt są mniej ustawne.
  18. Że niby na stronach Treka kłamią? Naciągnięte pewnie są ale bez przesady, że się machnęli o kilka kg. https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-hybrydowe/rowery-fitness/fx/fx-3-disc-equipped/p/35107/ https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-hybrydowe/rowery-fitness/fx/fx-3-disc/p/35021 Ja tutaj widzę ze 2kg różnicy z osprzętem i bez. Jedynie w kwestii mniejszego ryzyka obicia klejnotów.
  19. Kup armatę taką jak ma @bazzz to z kilometra ustrzelisz
  20. Trek FX2 i 3 Disc Equipped okolice 13kg. Katalogowo 3600 i 4900. W tych droższych widzę zasadniczą wadę - zbyt dużo autorskich mocowań błotnika, bagażnika, oświetlenia. Ostatnio widzę, że w modzie integracja tylnego błotnika z bagażnikiem. Wolę mieć standardowe punkty mocowania, większy wybór i lepszą nośność. Jeżeli po mieście się nie ściga, nie robi sprintów od czerwonego do czerwonego, nie ma się górzystego terenu, to waga mieszczucha ma małe znaczenie. Po prostu na płaskim, przy codziennej jeździe człowiek przyzwyczaja się do tego jak rower się prowadzi. Ja w zasadzie nie czuję oporów dynama i piasty z biegami ale jak miałem bezpośrednie porównanie, to te mankamenty wyszły natychmiast. Jak wsiadłem na swojego mieszczucha po testach lekkich szos, to jakby mi ktoś kotwicę przywiązał, ale po pewnie 5km przyzwyczajenie zrobiło swoje. Dla mnie mieszczuch, to muł roboczy, ma być względnie wygodny i funkcjonalny. Wolę mieć z pół kilo więcej ale nie przejmować się ładowaniem baterii, zdejmowaniem lampek pod sklepem. Wolę mieć 2kg więcej ale nie przejmować się regulacją napędu, nie przejmować się warunkami pogodowymi. Wolę mieć kolejny kilogram więcej ale nie bać się przebicia dętek, zimą mieć lepszą przyczepność na zimówkach. Po prostu ten rower ma być w stanie wozić mnie każdego dnia po mieście. Lekki rower to zbawienie jak nie chce się go trzymać w piwnicy, a mieszka się na 3-4 piętrze bez windy Odnośnie kształtu ramy, to według mnie dziwne dywagacje. Przede wszystkim zwykłe damki "sportowe" nie mają tak nisko poprowadzonej górnej rury, żeby nie zaplątać się w nią w razie jakiejś nagłej sytuacji. Po prostu nadal jest zbyt wysoko względem korby. Tutaj jedynie typowe damki "holendry" spełnią taki warunek, no ale to już nie jest waga lekka i sztywność ramy ma tutaj swoją przyczynę (jeżeli jest tylko jedna rura, to musi być grubsza i masywniejsza, żeby wytrzymała obciążenia, tradycyjna poprzeczka pozwala na lepszą wytrzymałość przy mniejszej masie). Tutaj jedynym rozwiązaniem jest nauczenie się zeskakiwania z roweru. Czy to będzie z przerzuceniem nogi nad siodłem, czy przed kierownicą nie ma znaczenia, jedno i drugie trzeba wyuczyć do poziomu odruchu. Kiedyś jeszcze jeżdżąc z noskami potrafiłem w ten sposób się "katapultować" co kilka razy tyłek uratowało. Po przesiadce na zatrzaski niestety tutaj cofnąłem się w rozwoju.
  21. Bo z takim w cykora nie wygrasz:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...