Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8 253
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez zekker

  1. Gdyby to tylko zębatki się wyrobiły, to by łańcuch skakał i byłoby to słychać i czuć. Oprócz tego co pisali poprzednicy, upewniłbym się, że kaseta poprawnie przykręcona. Możliwość ruszania na boki może wynikać z poluzowania lub wyrobienia łożysk w bębenku. Minimalny luz może być fabryczny, choć raczej w tańszych konstrukcjach.
  2. Żadna ekwilibrystyka, tylko standardowe techniki w kolarstwie, gdyby nie one, to by kolarze wyskakiwali z pedałów przy sprincie. Po to jest to całe bujanie rowerem, zapięcia, zapieranie o kierownicę, żeby nadmiar siły nie powodował skoku, a poszedł w napędzenie roweru. Zdecydowanie więcej niż 10%. Na szybko, więc mało dokładnie spróbowałem coś pomierzyć. Przypuszczam, że przy lepszym przygotowaniu i odtworzeniu sytuacji z roweru dałoby się uzyskać lepsze wyniki. Przy pomocy wagi zawieszanej (hak o coś przy ziemi, pętla na stopie) wychodzi mi około 18kg, co stanowi około 25% mojej wagi. Przy pomocy łóżka (wagą wychodzi około 28kg, żeby trzymać w uniesieniu) prawa noga nie daje rady podnieść, lewa niby na chwilkę coś uniosła. Na moje oko to powinno być osiągalne 30% wagi, przy dobrym wytrenowaniu może być więcej. To nie są małe wartości i zdecydowanie odczuwalny wzrost siły przy pedałowaniu. No to pytanie ile dałoby radę na jednej nodze. Pewnie +/- połowę tego. To przekłada się na rower, gdzie będziesz w stanie nacisnąć ~80kg. Jeżeli dołożysz drugą nogą pociągniecie, to będziesz miał około 100kg. Tyle więcej pójdzie w korbę i w konsekwencji w koło. Myślę, że na siłowni spokojnie czujesz różnicę 20kg obciążenia Głównie, bo rząd wielkości to x10, a mając te 300W ciągłej, choćbyś się skichał to nie skoczysz chwilowo do 3kW. Tak czy inaczej, 1-2kW to nie są "grube". Generalnie zgoda, że chwilowo można wykrzesać dużo więcej niż przy ciągłej ale właśnie na takie przypadki rozbiłem to wcześniej. Chwilowe depnięcie i pociągniecie, gdzie ograniczeniem jest siła mięśni, czyli np. to co jesteś w stanie podnieść jednokrotnie. Jedna noga nigdy nie będzie tak silna jak dwie, nawet jak druga dodaje tylko 10%. Praca ciągła, gdzie ograniczeniem są płuca, serce i reszta układu dostarczająca paliwo do mięśni. Nie ma zmiłuj, nie ważne jak silne nogi, jak nie będą miały czym się zasilić.
  3. Sztyca nie jest amortyzowana, tylko regulowana. Przecież są otwory montażowe do bagażnika, na dole standardowo nad osią, na górze niestandardowo pod zaciskiem sztycy. Rama w zasadzie taka sama jak w DSX 1.
  4. Nie, da się więcej. Można się zaprzeć o kierownicę, czy będąc wpiętym ciągnąć drugą nogą. No to pytam drugi raz, jeżeli wyciskasz na nogi 100kg, to bez problemu wyciskasz 200kg? Przy np. wolnym, twardym starcie limitem nie jest moc, tylko siła. Jeżeli jedna noga ma siłę X, to dokładając ciągnięcie drugą masz przynajmniej 1,2*X. Prosty przykład, łatwiej jest nosić 20kg ciężar w jednej ręce, czy obu? Jeżeli obiema, to dlaczego w przypadku pedałowania miałoby być inaczej? Nie, na pewno nie o rząd wielkości. Jeżeli sportowcy osiągają FTP rzędu 500W, to na pewno nie osiągają 5kW nawet chwilowo. Podaj jakieś źródła, które by poparły takie możliwości człowieka. Ja znajduję z limitem 2-2,5kW. Nieprzypadkowo są wpięci i dodatkowo przywiązani paskami Nie mogę znaleźć odpowiednich filmików ale kojarzę z relacji wyścigów torowych, że zdarzały się przypadki wyrywania nóg z pedałów (pewnie źle zapięte lub jakieś awarie).
  5. Jeżeli cenowo jest rozważany Esker 7.0, to ja bym się skłaniał do DSX FS. Cięższy pewnie z kilogram ale ma amortyzację, co na kamienistych drogach się z pewnością przyda. Regulowana sztyca być może się przyda jak są bardziej strome i techniczne zjazdy. Zakres kasety szerszy (rocznik 2026 na oficjalnej stronie 10-51) ale trzeba się upewnić, bo widzę rozjazd specyfikacji między marinbikes.com, a np. marinbikes.com.pl Między rocznikami, też widzę, że są różnice. DSX 1 ma od 11-51, przez 11-50, po 11-48; DSX FS 10-51, 11-51 No ale to moje bardziej terenowe preferencje, no i zależy co poza tą jedną wycieczką, czy okoliczne trasy są w miarę gładkie, czy jednak potrafi wytelepać.
  6. Można, tyle że sama piasta, do której pasują te końcówki, to jak planowany koszt całego koła: 350 to około 790zł, końcówki +/- 150zł = 940zł.
  7. Bo to by było tyle z wycieczki: Szczęście w nieszczęściu, że hak z plasteliny (ponoć się nawet rozgiął w miejscu na oś) i na miejscu dało radę odgiąć, żeby jakoś to działało. Znajomy sklep miał pod ręką pasujący hak, to wymienili na poczekaniu i nawet przerzutka za bardzo nie oberwała (muszę się jeszcze przyjrzeć). Na koniec jeszcze dokręciłem część zaplanowanej trasy.
  8. Na 28 szprych raczej mało. 32 lub 36 dużo większy wybór.
  9. Bo jeszcze łyso ale przynajmniej jakieś widoki z górek:
  10. Jak ma być tanio, to nie ma co iść w 28. Niby są takie piasty dostępne w podobnych cenach co 32h ale na moje oko, to jednak przeważają tutaj te lepsze, na sztywną oś. W zeszłym roku składałem na 32, bo tak było z dostępnością obręczy, które chciałem. 28h niby są ale z kupieniem był problem. Wagowo wyszło chyba podobnie, bo prawdopodobnie przy mniejszej ilości brałbym standardowe 2mm, a teraz mam 1,65mm. Jak się zastanawiasz nad tymi droższymi XR 391, to nieśmiało zaproponuję WTB Kom light i-25 lub i-30 (właśnie na tych 30 mam zrobione). Będą nieco cięższe ale wydaje mi się, że DT będą bardziej upierdliwe z zakładaniem opon, bo mają dużo płytszy rowek. Osobiście jestem na to uczulony. Być może lekki minus za matowe wykończenie zewnętrznej powierzchni, co przy bardzo ciasnych oponach może sprawiać problemy ale jak na razie nie miałem z tym problemu (czego nie mogę powiedzieć o Accentach EXE w drugim rowerze). Ja bym został przy CL. Nie widzę sensu w przesiadce jak teraz takie masz. Najbardziej budżetowo, to nowe szprychy i nyple (dodatkowo podkładki?), skoro reszta jest ok. Jeżeli nyple się zespawały na amen, to po prostu tniesz szprychy i wyciągasz przez obręcz.
  11. Bez przesady, nie mamy nieograniczonej siły w nogach. Prosty test. Wrzuć najszybsze przełożenie, zobacz na jakie pochylenie możesz wjechać lub jak szybko się rozpędzasz tylko cisnąc, a jak dokładając ciągniecie. Można też na siłowni. Jeżeli wyciskasz powiedzmy 100kg, to 200kg raczej nie dasz rady i żadnych ekstra watów tutaj nie wykrzesasz. Te grube kilowaty to też przesada, przeważnie podają 1-2kW. Dla rekordu w podnoszeniu ciężarów wychodzi około 2,5kW (orientacyjnie, trzeba by wiedzieć dokładniej na jaką wysokość się podnosi w każdym etapie, przyjąłem 1m). Ograniczenia są dwa: - maksymalna siła danej grupy mięśni - maksymalna moc ciągła (czyli układ krążeniowo oddechowy) Są momenty kiedy brakuje siły i wtedy ciągniecie pomaga, są momenty gdzie brakuje mocy i tam ciągniecie niewiele pomoże.
  12. Mocniejsza sprężyna pomoże na wszelkie zabrudzenia, zużycie piwotów, cokolwiek co utrudnia ruch ramienia. Tak patrząc na te nagrania, to mam wrażenie, że to nie sprężyny na ramionach cofają, a sprężyna w klamce i linka. W skrajnych przypadkach to może być gumka 😜
  13. Tylko nie przesadźcie z tym ograniczaniem dostępu. Są przypadki kiedy nie ma się wpływu na filtrację treści, która jest robiona gdzieś na wyjściu na świat, a nie przez wtyczki blokujące reklamy. Np. w pracy mam takie filtry i czasami jak czegoś szukam w sieci, to trafiam na strony uparcie twierdzące, że blokuję reklamy, ja żadnych adblocków nie mam, więc stawiam, że to filtry na bramie coś blokują i jest to wykrywane jako blokowanie reklam.
  14. Tak, bo granicą jest wydolność krążeniowo-oddechowa Ciągnąc można chwilowo przyłożyć większą siłę, chwilowo zwiększyć generację mocy ale koniec końców jak płuca i serce nie wyrobią, to nie wyrobią i żadna technika kręcenia nie pomoże. Jedynym mitem może być, że ciągniecie generuje tyle samo siły/mocy co ciśnięcie.
  15. Czyli Sobieszewo i z powrotem? Jak nie jesteś pewny, to możesz zdecydować po dojechaniu do wyspy, czy już zawracać, czy jednak dojechać do Wisły. Mi z Moreny wychodzi około 20km do mostu, objazd wyspy z dojazdem nad Wisłę w zależności od wariantu: najprostszy w te i nazad 15km, z zahaczeniem o Ptasi Raj z 20km, Mewia Łacha to +5-6km ale raczej nie polecam jak nie jesteś pewny kondycji (sporo chodzenia bo kamienie, piasek). Można sobie dozować według potrzeb. Ostatnio wyszło mi blisko 80km ale jechałem okrężną drogą przez Chełm. Główną przeszkodą na tej trasie będzie wiatr. Między Gdańskiem, a Sobieszewem w większości teren otwarty, więc przy mocniejszym wietrze w jedną stronę będzie ciężej. U nas dominują wiatry zachodnie, więc przeważnie powrót jest trudniejszy Zdecydowanie warto robić przerwy na jedzenie i chwilę odpoczynku. Popijać lepiej cały czas. Ja przeważnie robię przerwę po przejeździe przez most, potem po dojechaniu do Świbna (kręcę przez las, więc idzie wolniej o bardziej męcząco), potem przed mostem. To takie minimum, bo bywa, że są dodatkowe jak robię większą pętlę lub bardziej męczącą. Ja staram się rozkładać czasowo, przeważnie co godzinę ale jak nie ma sensownego miejsca to i 1,5h wychodzi. Jak często potrzebujesz, to już musisz sam wyczuć, wypracować schemat. Tak samo ile i czego. Zwykle robię kanapki, do tego kilka batonów awaryjnych (obecnie racje żywnościowe Seven Oceans) jakbym za mało zrobił, zeszło dłużej niż przewidywałem. Niedawno żałowałem, że nie zabrałem tych porcji awaryjnych, szkoda było przełożyć z drugiego plecaka, w końcu to tylko powrót z Gdyni. Skończyło się na jeździe na odcięciu i wizycie w piekarni (drożdżówka też mało wyszło ale zawsze coś), bo zrobiłem za mało kanapek.
  16. Jak mocno próbowałeś wkręcać śruby regulacyjne? Nawet przy maksymalnym nie ma żadnego oporu na sprężynie?
  17. Bo z punktu widokowego: Rumia, góra Markowca. Warto się wdrapać jak ktoś będzie w okolicy (są stojaki rowerowe). Panorama rozciąga się od granic Redy i Wejherowa, po portową część Gdyni, Sopot i Gdańsk zasłonięte leśnymi górkami. Tutaj widok w stronę Kazimierza, rezerwatu Beka (jeszcze żółte trawy na granicy morza, górka z lewej poza granicami rezerwatu), aż po półwysep Helski. Między wzgórzami Dębogórza majaczy Kuźnica. Wieża ciut za niska, żeby było widać cały półwysep. Rewa schowana za wzgórzami. Zawsze mnie zastanawiało kto wyznacza szlaki rowerowe, że zawsze prowadzą po najgłębszych piachach w okolicy
  18. Ja ostatnio korzystam z infometeo, komunikaty lotniskowe dają w miarę dobry pogląd na wiatr, do tego agregacja kilku serwisów z prognozami.
  19. Ta górna wysuwana belka to kolejna irytująca sprawa. Otwierasz główną, widzisz nowe powiadomienia, więc klikasz żeby przejrzeć. W tym momencie reklama się wysuwa i zasłania. Klikasz żeby ją zamknąć, to powiadomienia też się zwijają... Na prv reklamy też się wcinają w posty, tak skutecznie, że potrafią popsuć układ wypowiedzi: Tak, mam wyciętą domenę mediago.eu, bo animowane reklamy na poziomie scamu to kolejne przegięcie. Pytanie ile osób by chciało zapłacić, ile faktycznie potrzeba do utrzymania. Problem taki, że to zmniejsza wyświetlenia reklam, co przekłada się na mniejszą atrakcyjność, co pewnie skutkuje mniejszymi wpływami.
  20. Nie przesadzacie trochę z wciskaniem wszędzie reklam? Rozumiem potrzebę zarabiania, żeby utrzymać forum ale umieszczanie reklam bezpośrednio w treści wypowiedzi użytkowników, to lekkie przegięcie. Rozbija czytaną treść, zmniejszając przejrzystość forum. Dodatkowo te reklamy się cytują i jeszcze bardziej zaśmiecają wygląd. Jak już muszą być, to nie mogłyby jednak być miedzy postami, a już na pewno nie kopiować się przy cytowaniu?
  21. Nic sprężyna nie da jeżeli sprzęgło blokuje ruch wózka. W NX, GX wózek chodzi mi płynnie w obie strony. W GRX czuć opór, który trzeba przełamać zanim się wózek ruszy. Jakby się dało to pożeniłbym hamulce shimano i przerzutkę srama ale chyba nie ma takich kalmkomanetek.
  22. A po co demontować, skoro działa? Kupiłem rower z NX nie mając nawet pojęcia o jakichkolwiek sprzęgłach - działała, nie miałem większych problemów (nie licząc zużywających się kółeczek, co wpływało na precyzję działania). Potem poskładałem rower na GRX 812, siłą rzeczy dowiedziałem się istnieje takie coś jak sprzęgło. Niby działa ale jest jakieś takie drewniane w porównaniu z NX. Próbowałem regulować ale albo wózek chodził płynnie i w zasadzie prawie identycznie jak z wyłączonym, albo jw. topornie, a przy tym nie napinając właściwie łańcucha. Następnie przyszedł czas na wymianę i zamiast NX-a weszła GX z takim samym poprawnym działaniem. Wygodniej mieć coś co działa, nawet jak jest nieserwisowalne, niż coś coś co działa tak sobie i jeszcze trzeba przy tym grzebać. Sprawdziłbym oznaczenia części. Jeżeli mają ten sam numer, to powinny pasować. Znajdź dokładny model swojej przerzutki i szukaj "ev techdocs", czyli exploded view, gdzie masz rozrysowany cały schemat przerzutki i tabelkę z symbolami części. Np. https://si.shimano.com/ko/pdfs/ev/RD-M640-3438/EV-RD-M640-3438A.pdf
  23. Bo otwieram sezon na mostki:
  24. Jak każda dętka są pod konkretne zakresy. Butyl tak samo strzeli jak będzie się próbowało napompować szosową w crossie/trekkingu. Moje tpu mają zakres 1,9 - 2,5", trochę mniej niż butyle (1,75 - 2,5") ale nadal duży. Cieńsze do graweli, szosy mają oczywiście węższe zakresy. Ze średnicą bym nie kombinował, bo o ile mniejszą na większe koło może dałoby radę ale w drugą mam obawy czy jakkolwiek się sensownie ułoży. Przecież to nie stało się nagle, tylko dętka była nadwyrężona ileś czasu, bo musiała się nietypowo rozciągnąć wypełniając obręcz. Teraz po prostu puściła przy kolejnym pompowaniu. Można wnioskować, że nie lubią się nadymać w żarówę i lepiej mieć lepsze proporcje szerokości obręczy do opony.
  25. Bo za ładna pogoda była, żeby tłuc się przez miasto:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...