Skocz do zawartości

scaraab

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    125
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

811 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika scaraab

Ten od rowerów

Ten od rowerów (4/13)

  • Pierwszy post
  • Collaborator
  • Reaktywny
  • Conversation Starter
  • Od tygodnia

Ostatnio zdobyte

10

Reputacja

  1. Mam suport press fit SRAM DUB o wymiarach 29x41x92. Oryginał jest nietrwały. Fatalnie uszczelniony od zewnątrz, szybko szlag go trafia i jest drogi. Zakładałem miski TOKEN-a, ale nie z serii ninja bo tego modelu do moich wymiarów nie ma. Czy znacie jakieś inne zamienniki, dobrze uszczelnione z zewnątrz (tu TOKEN jest świetny) i od wewnątrz (tu TOKEN słabo bo to dwie niezależne miski nie połączone uszczelniającym walcem)?
  2. Tak, sprawdzałem, mam, działa. Miałem KCNC 9-52 kupioną do przerzutki XX1 10-50 - chodziło bez problemów. Mam teraz kasetę garbaruk 10-52 na bębenek shimano mikrospline (koła miche k1 pod shimano - nie chciałem zmieniać bębenka bo drogi) teoretycznie do przerzutki shimano. I działa bezbłędnie. Nie zmieniałem odchylenia przerzutki, nie zmieniałem kółeczek w wózku przerzutki, delikatnie tylko korygowałem naciąg linki - to wszystko. Łańcuch plus jedno ogniwo względem 10-50 bo dołożyłem też na korbę zamiast 32 zęby to 34. Tu masz mój wątek:
  3. Potwierdzam - force są niebezpieczne. Rok temu niemal przez nie straciłem życie na singlu/półce skalnej. Wiem że stary temat ale chyba warto odpisać. Nie polecam. Choć co do trwałości nie mam większych zastrzeżeń - trzy lata działały. Do puki blokowanie się pedałów miało miejsce na naszych trasach w Polsce to kij - tu się po półkach skalnych nie jeździ. Ale już w Alpy, Dolomity dały mi aż za mocno do myślenia...
  4. Hejka Do tej pory jeździłem na ori Shimano i jakieś cztery lata temu zmieniłem na Force bo ważyły tyle co XTR i były połowę tańsze. Niestety mają bardzo niebezpieczną cechę: przednia część "wpinacza" jest podzielona na dwa elementy które o pewnych okolicznościach haczą but i nie raz można wyp...nić a raz niemal (zeszły rok Alta Via race) straciłem życie na takim jednym singlu: przepaść ok 50m w dół. Więc idą do zmiany. I teraz: w shimano bardzo pasują mi: luz roboczy, sposób pracy i wpinania. Mniej pasuje mi waga ale cranków nie kupię bo mi padały max po 2-3 miesiącach jazdy. Cel: mocne ściganie. Parametry pożądane: niska masa, bezpieczeństwo, miło by było aby cena była niższa jak XTR, wytrzymałość, system kompatybilny z Shimano SPD. Na tapecie mam takie produkty: Shimano PDM 9100, Time ATAC XC4, Xpedo M force, Union SP5600, XLC PD-S05. Na alle są wszystkie. 310g z parę pedałów XTR zakładam górną granicę wagi. Proszę użytkowników poszczególnych typów pedałów, bądź mechaników o wypowiedź które są warte uwagi. Shimano wytrzymywały u mnie wszystko (kiedyś XTR to była 540), Force też ogólnie trwałość spoko (3 lata jazd i teraz już raczej wymiana z powodu ogólnego zużycia) Cranki to dno: miałem dwa razy i jedne od nowości miały zwalone łożyska drugie padły (zmielone wnętrze) po może 2-3 m-cach jazdy i były nie do odratowania. Dzięki za odpowiedzi
  5. Piszę o swoich doświadczeniach. A trwałość jest miłym dodatkiem przy mojej eksploatacji. Być może ktoś skorzysta w moich doświadczeń.
  6. Gościu (autorze tego posta) żyjesz? To pytanie serio!
  7. "Drugą opcja to użycie miernika jako źródła mocy w aplikacji (zwift, trainerroad etc.) i to działa to ok" - nieco wolniejsza spoko. Zwłoka " z przodu" to też "zwłoka z tyłu" - będzie się zgadzać. Mam zwift na Windows. Tu też mogę to przestawić na moc ze stages?
  8. Odgrzeję własnego kotleta. Opinię końcową KCNC pora napisać. Użytkowałem ją niecały rok. Dlaczego tak krótko? Bo nie wytrzymała moich obciążeń i po drugim łańcuchu nie za bardzo rokowała na trzeci. Głównie górne cztery przełożenia. Więc wystawiłem na licytacji z łańcuchami. Odkupiono ją ode mnie świadomie aby sprawdzić czy będzie użytkownikowi pasować jej stopniowanie. Jeśli chodzi o moje spostrzeżenia: - słaba trwałość w porównaniu do SRAM - nawet strasznie słaba: łańcuch ją wyrabia zbyt szybko: rocznie przejeżdżam na MTB ok 5tyś km z czego ok 2tyś race. Teraz wróciłem do starej SRAM XX1 10-50 z korbą 34 i jest ok. Drugi łańcuch na niej drugi sezon zakończony i właściwie nie widać zużycia. Wpadnie trzeci łańcuch po zimie i śmigamy dalej. Stopniowanie przełożeń: u góry podtrzymuję swoje zdanie: spoko. Na dole podtrzymuję swoje zdanie, (chyba o tym pisałem) pomiędzy 3 a 4 od dołu przeskok kadencji jest zbyt duży: ok 15obr/min co czasem doskwierało: kadencja 95 spadała zbyt nisko (bo do 80) co w pewnych warunkach było uciążliwe. Uważam że 42-50 i potem niżej ciaśniej jest lepsze. Waga, wygląd super. Koszty: polecam ori tym bardziej że jest już 52. I podejrzewam że przy koronce 34 przeskok 42-52 nie będzie problemem. Trwałość SRAM-a jest naprawdę lepsza. Z przełożenia 9/34 nie korzystałem zbyt często i nie wpływał ten zakres na szybkość - generuję na progu 335W przy 70kg i nie byłem w stanie tego przełożenia wykorzystać nawet na szosie. Na Gwieździe Północy w zeszłym roku myślałem że da mi przewagę ale nie miało znaczenia (generalkę wygrałem). Na prostych odcinkach szutrowych wystarczyło 10/34. Więc pozostaję na SRAM 10-50 i 34 na korbie.
  9. Hej. Kupiłem okazyjnie trenażer jak w opisie. Dział świetnie zmienia obciążenie płynne zgodnie ze strava ( na razie to środowisko). Sądziłem że mocometr jest już w trenażerze i że na jego podstawie podawany jest opór. Kolega który mi go sprzedawał powiedział jednak że nie ma mocometru w tym modelu tylko opór i generowana moc jest obliczana z kadencji i prędkości wg. jakiegoś wzoru. Powiedział też że można dokupić mocometr do tego trenażera osobno i wpiąć tak aby jak najdokładniej odwzorować pracę podczas treningu. Czy ktośz Was przerabiał ten temat i może wskazać czy to prawda? Czy i gdzie można dokupić akcesoryjny mocometr? Czy można skonfigurować mocometr który mam w ramieniu korby aby to on był wzorcem? Wykonywana praca zmienia się ze zmianą przełożenia/kadencją itd. Zakładam że jeśli to strava określa moc wg wzoru to z mojej strony muszę ustalić przełożenie tak aby "zsynchronizować" moc z korby z mocą stravy i już go nie zmieniać przez cały trening zdając się na założenia treningu podane do stravy. Wtedy wykonam założenia trenigowe. Jeśli będę zmieniał przełożenia to owszem całkowita praca powinna się zgadzać (wydatek energetyczny z założonego czasu treningu) ale sam trening będzie w pewnym stopniu zależał od przełożenia a więc wykonam pracę ale nie do końca założenia treningowe. Czy dobrze myślę?
  10. Chciałbym mieć tyle czasu na szukanie problemu tam gdzie go nie ma... (dętki). Nawet oryginalnie zwinięte sprawdzam aby się nie przejechać na zawodach/wycieczce. Nie jestem ich adwokatem, choć akurat bikestację lubię - kilka kompletów kół najwyższej półki, serwis kół wygląda tak że jak poprosiłem o wymianę szprych na inne, bo płaskie było słychać - klikały pod obciążeniem, po roku, to dostałem ją za darmo. Gest handlowy. Mimo że od nich tego nie wymagałem bo wiem jak jeżdżę i mówiłem ile zawodów w jakich warunkach zrobiły. A mimo to. A co do zatrudnienia i bałaganu: znam marże w sieci na części rowerowe, znam realia konkurencji itd... Dziś dobrze zarabia się na usługach okołorowerowych z najwyższej półki i elektrykach. Rowery "stockowe" to teraz nawet nie przystawka, a części to już w ogóle przy wszechobecnym jednorazowym traktowaniu roweru ale i innych rzeczy. Takich pasjonatów którzy lubią sobie złożyć rower albo go ambitniej serwisować jest już relatywnie niewielu. Ortodoksów bez wspomagania elektrycznego też coraz mniej. Uczciwy zarobek na rowerze zaczyna się na rowerach powyżej 15tyś zł. Tylko ile takich sprzedasz? Więc specjalizacja: czasówki po 40tyś i więcej, tri po 30-50tyś, do tego cały osprzęt, fitting, custom za grubą kasę. Bikestacja jak i inne sklepy z częściami powoli będą się przekształcać. Idzie w kierunku: kupujesz set lub rower, dwa lata i następny - nowy. Wy narzekacie na słabnącą obsługę, ja patrzę na to jak na zjawisko: marże coraz niższe, kupujących też więc oszczędzają abyście mieli na co narzekać (mam nadzieję że rozumiecie co chcę przekazać). A zmiany idą w wiadomym jednorazowym kierunku. Nie podoba mi się to również. Ale mnie się już nie chce walczyć z wiatrakami, zakładam że każdy chce żyć więc na pewno się stara o każdego klienta więc jak coś nie wyjdzie to nie punktuję jak ostatnia kutwa, tylko staram się załatwić sprawę jak najlepiej dla obu stron, i nie hejtuję każdej wpadki. A bywało że czekałem u nich np. na ostatnią parę kół 1,5m-ca. Ale zrobili ekstra, super po roku mnie potraktowali przy szprychach i za to uważam że należą im się brawa. Osobiście więc napiszę pod prąd: miałem u nich kilka reklamacji, ale zawsze super mi sprawy załatwiali. Czasem czekałem ale to mój wybór że zamawiałem 400km od siebie a nie za rogiem. Zauważcie też co się podziało z innym sklepem: nie wymienię bo nie pamiętam nazwy na 100% a nie chcę nikogo niechcący posądzić. Ci szli nieuczciwie przyjmując zamówienie na rzeczy których nie mieli i nie oddając kasy. U nich też trochę zamawiałem i było ok. Miałem szczęście że ostatnio tego nie robiłem. Ale to niestety część ogólnego zjawiska zmian o których piszę. "innovite or die"
  11. możliwe że masz rację... W motoryzacji też im mniejszy off-set tym większe oddalenie koła. Więc w drugą stronę: musiałem zmniejszyć off-set aby oddalić koronkę od ramy o 2mm.
  12. hejka No więc jestem po zmianach. Oto wnioski: -kaseta ładnie starannie wykończona, jakość waga na najwyższym poziomie; -już wiem dlaczego czołówka ma największy blat 46 z tyłu: wystarczy na większości zawodów ; - postawiłem, po naszych rozmowach, że przednia koronka będzie miała 34 zęby: i to był dobry wybór, natomiast należało jednak zmienić offset na 5mm a nie pozostawiać 3 bo skończyło się na podkładce dystansowej. 34 offset 3mm była już zbyt blisko ramy nie chciałem ryzykować ramy. Teraz suma offsetu to 5mm i jest ok, pomimo zwiększonego przekosu łańcucha. Podjeżdżałem już na tym i 20% i pracuje prawidłowo; -asymetryczne kółeczko jest zbędne. Na obniżeniu o 3mm (najmniejszym możliwym) łańcuch niechętnie schodził z 52 na 46 - potrzeba było nawet 3-4 obrotów korbą aby zeskoczył. Po powrocie na ori kółeczko i delikatnej korekcie śrubą odchylenia przerzutki przód-tył zaczęło chodzić płynnie bez zwłoki; -na 9 łańcuch srama układa się idealnie a nie "kwadratowo" ;P - ogólnie polecam jeśli osoba która jeździ jeździ świadomie: jednak napęd 3x10 ma swoje zalety a ta kaseta przybliża 1x12 do 3x10 swoim zakresem i stopniowaniem czyniąc napęd bardziej uniwersalnym. Mnie zależało głównie na wyższej prędkości i nieco twardszym przełożeniu na "górze". Jeśli komuś brakuje na górze to ta kaseta będzie lepszym wyborem niż nowa sram52. Dlaczego? Uważam że jeśli komuś "brakuje pary" to ciaśniejsze rozłożenia kadencji u góry (sram zrobił przeskok 52/42 a ta ma 52/46/42) będzie właściwszym wyborem przy koronce 32 z przodu.
  13. Spotkałem się z oboma przelicznikami. Czy to będzie 4 czy 1/4 wiadomo o co chodzi jak dla mnie. Ale spoko - jesteś drugą osobą w takim przeliczaniu, wcześniej spotkałem się po razie z oboma. Zdanie mi się wyrabia... To Sram 2019r XX1. Rower kupiłem w kwietniu 2019. Nic to: raczej nikt takiego SWAP-a nie robił, będę pierwszy. Po przyjrzeniu się się wózkowi kupię 12 zębów i zobaczymy. Co do 36: jak będzie zbyt ciężko to kupię 34. Przy takiej inwestycji jedna zębatka mniej czy więcej... Po roku jazdy mam najbardziej zużyte trzy najtwardsze przełożenia, a łańcuch dopiero 0,25... Więc jak mi się teraz będą najbardziej środkowe wypracowywać to niewiele mi to zmieni. Może nawet lepiej bo więcej zębów będzie pracować, większa powierzchnia przenoszenia to i wyższa trwałość. Na szosie mam standard do 11 i ogarniam. To i tu powinienem. Prędkość przy kadencji 110: nie chodzi o takie ekstrema. Chcę komfortowej jazdy przy ok 45km/h teraz mam kadencję na poziomie ok. 110 co jest dla mnie nie komfortowe. Jakby była tak 90-95 to by było super. Nie są to długie odcinki ale przed podjazdem przycisnąć to akurat. Zrobił się off-top A co z off-setem? Mam 3mm przy 32. Zachować czy jakoś korygować? Do ramy mam sporo od korby, kolizji przy 36 nawet nie będzie...
  14. tak, te ale występują jako 12,14,16 zębowe a ja nie wiem które. Chłopcy z r2 wskazali mi trzy rodzaje ale nie uściślili które będą najlepsze i ile zębów będzie potrzebne. A potrzebne będą bo prawdopodobnie ich konieczność wynika ze zwiększonego obwodu koronki 52 wobec 50. Tegoroczny sram wprowadził 52 i przyznał że przebudował wózek aby przerzutka ogarnęła 52 zęby. Więc pewnie tu jest clou problemu. Podtrzymuję więc pytanie: które kółeczka i czy ktoś się już z tego doktoryzował?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...