Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.02.2018 w Odpowiedzi
-
bo mnie ujęlo nostalgicznie o jedynej porze gdzie mogę trochę pojezdzić17 punktów
-
12 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
@Tatanka widzę , że ty też pamiętasz Sobkowe "zabawy" Bo coś bardziej z kategorii "absurdów drogowych" - 250m ścieżki pieszo-rowerowej za blisko 3/4 miliona złotych https://dsi.net.pl/wszystkie-wiadomosci/item/6725-zobaczcie-jak-wyglada-sciezka-pieszo-rowerowa-na-zlocienieckiej-w-czaplinku4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Korzystam z markowych worków dobrej firmy. Skompresowane i zamknięte nie chcą puszczać powietrza, nawet w dłuższym czasie nie flaczeją ściśnięte taśmami packmana. Podczas krótkich ulew spokojowo zabezpieczą zawartość. Okazało się jednak, że przy dłuższej jeździe w wilgoci (ciągły opad) w środku jest dużo wilgoci. Sytuacja powtarzalna. Sprawdzone kilka razy podczas dłuższych wyjazdów. Myślałem, że coś się przetarło, itp. Ale nie ... nadal nie puszczają powietrza ani nie cieknie z nich nalana woda. Za to zawartość wilgotnieje (mocno!) podczas np. całodniowej jazdy w deszczu. W efekcie korzystam z dwóch warstw. Zewnętrzny worek wodoszczelny grubszy + wewnętrzny cieńszy. W takiej konfiguracji zawartość (np. śpiwór puchowy) jest sucha. PABLO2 punkty
-
A po co pies liże sobie jajca? -Bo może. Więc i tu nie ma się co zastanawiać czy i dlaczego, tylko podpowiedzieć chłopu co powinien sprawdzić. Roobike - podstawa to jazda, w ciemno wydawać 8K może zaboleć, jak okaże się że to nie to. Więc szukaj rowerów na których będziesz mógł pojeździć przed zakupem i to nie tylko na parkingu przed sklepem. Jeśli nie planujesz wyścigów i wygoda to podstawa, szukaj bardziej zrelaksowanej geometrii (podany Canyon np. ma przeszło 69° na główce; obecnie nawet sztywnie rowery XC mają łagodniejsze kąty...)2 punkty
-
2 punkty
-
no to ja jeszcze 'jesiennie' nijako, kolejna górka treningowa do fajnej zabawy, wczoraj nie ale dzisiaj pewnie juz biało, sprawdzę o ile temperatura będzie znośna2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Miałem Cambera i bardzo miło wspominam ten rower jako uniwersalną maszynę i na lokalne lasy i w góry. Szybki i dający dużo frajdy dla kogoś kto chce jeździć dla przyjemności1 punkt
-
ja rozumiem, brałbym fulla na jazdę po lesie, lepsza trakcja, dużo większa przyjemność, płynność, przy czym skupiłbym się na fullach xc, czyli np epic zamiast cambera. Ale to już niestety nie ten budżet. Jakbyś się upierał przy tych 120mm to z tego co podałeś wybrałbym albo canyona (cena poza Polską zachęcają do tej marki) albo speca.1 punkt
-
Zupełnie nie rozumiem po co ci full do jazdy jaką opisujesz. I jeszcze 100m skoku to dla ciebie za mało?!1 punkt
-
To jest niemożliwe. Gdyby średnica zewnętrzna rury sterowej miała 21mm to średnica rurki mostka miałaby jakieś 18-19 mm, a już na pierwszym zdjęciu roweru w temacie widać że mostek nie jest jakoś nienaturalnie wychudzony.1 punkt
-
Możesz pokazać foto podczas pomiaru rury sterowej suwmiarką ? Be ten pomiar tez sugeruje to co zauważył @itr ... ten sam błąd powoduje rozpoznanie rozmiaru 1 cal jako 20 - 21 mm Pozdrawiam1 punkt
-
najpierw kupujemy widelec,do niego mostek, ale mostek musi pasować również co do 10 częśći milimetra do kierownicy, jeśli masz dziwną kierownicę i mostek zmierz dokładnie suwmiarką. I jeszcze jedna rzecz jak ktoś nie umie obsługiwać suwmiarki to zamiast 22 odczytuje około 17 mm przepraszam ale mnie coś tknęło..1 punkt
-
1 punkt
-
Jeśli chodzi o fotelik i las- polecam produkty HAMAXA. Do takiego fotelika lepiej nie mieć bagażnika, czyli typowy trekking nie jest najlepszym rozwiązaniem. Fotelik wymaga takiego zamontowania aby mógł się uginać w zakresie 10 cm (komfort dzieciaka) w tym wypadku najlepiej nie mieć bagażnika w rowerze lub go zdemontować. Niżej osadzony fotelik to niższy środek ciężkości- lepsza manewrowość całości. Przejeździłem z 2 swoich dzieci z fotelikiem Hamaxa Kiss zamontowanym w góralu około 10-15 cm nad kołem. Daje to lepszą kontrolę nad rowerem i dużo większy komfort przy wsadzaniu dzieciaka do fotelika. Jeśli ja bym miał polecać amatorowi jazdę z fotelikiem to zdecydowanie damka. Wsiadanie na rower z zapiętym fotelikiem i dzieckiem w środku jest mocno niekomfortowe. Jeśli ja miałbym polecać rower do fotelika dla kobiety - to damkę crossową z możliwie rozbudowanym napędem (minimum piasta 7 biegowa). Jazda z dzieckiem po płaskim jest w miarę OK, ale lekkie wzniesienia robią dużą różnicę. Nawet nie wyobrażałem sobie jak to jest. A używałem zestawu rower+fotelik na znanych mi trasach. Co do rodzaju roweru- może być to treking damski, ale radzę zdemontować bagażnik. Najlepiej jak to będzie lekka damka crossowa. Moja propozycja roweru: Jeśli jesteś niska to będzie coś ciekawego, a za uzyskany bon 200zł dokładając masz fotelik Hamaxa. https://velo.pl/rowery/turystyczne/miejskie/author/victoria-2016 Jeśli wolisz rower crossowy na większym kole: https://velo.pl/rowery/turystyczne/crossowe/author/integra-2017 zasada co do wykorzystania bonu podobna.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj więcej powodów: - bo po prawie 2 miesiącach przymusowej przerwy w końcu mogłem pojeździć! - bo nowe opony i obręcze - bo czasami lubię popatrzeć na wszystko z góry. Lokalizacja: Góra Kazury, Górka Kazurka, Kazurówka, Wzgórze Trzech Szczytów, Bike Park Kazoora - pewnie jeszcze kilka nazw się znajdzie.1 punkt
-
No to ja dodam coś od siebie. Rower już jest skończony. Pierwsza jazda za mną. Zbyt dużo nie jeździłem bo pogoda jest bardzo kiepska ale pierwsza jazda z barankiem w ramie HaeLa bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Shiftmate robi robotę, żadnych problemów nie stwierdziłem, zmieniarka z klamkomanetkami bardzo dobrze współpracuje. O hamulcach mogę jak na razie powiedzieć, że są zamontowane i jakoś tam spowalniają. Jak klocki się dotrą będę mógł napisać czy avid z shimano to dobre połączenie [różne opinie ostatnio czytałem]. Na tą chwilę jestem bardzo zadowolony z połączenia tej ramy z barankiem. I na koniec kilka zdjęć z wycieczki NA wyjeździe rower był bez owijki, bo jeszcze chciałem dokładnie klamki ustawić a z owijką nie miałbym pola do manewru. Jedyne zmiany jakie planuję jak na razie to prowadzenie linki do zmieniarki, ale dopiero jak będę pancerze musiał wymienić. Ode mnie to wszystko i już tematu nie zaśmiecam.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
wpadłam z wizytą do lisów... (swoją drogą przy tym poczułam się taka malutka..)1 punkt
-
1 punkt
-
Bo taka zima w mojej kotlinie. Widok z Wysokiego Kamienia sprzed dwóch dni. Łatwiej się tam wbiega na nartach niż wnosi rower...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie wiem czemu się upieracie, ze na ebajkach będzie szybciej. Wspomaganie musi być stopniowo zmniejszane wraz ze wzrostem prędkości a przy 25km/h musi zostać odcięte zupełnie. To teraz mi powiedzcie jakim cudem ktoś o słabej nodze ma pojechać szybciej na rowerze o masie 25kg niż na rowerze o masie 10 kg?1 punkt
-
Na szczęście ten świat jest tak ustawiony, że to nie ty decydujesz. Ja wiem, twoje piękne góry a reszcie od nich wara, ale jeśli inni będą chcieli jeździć (nawet jeśli o tym jeszcze nie wiedzą) to mają prawo. Nie bój sie, twoich tras nie wyasfaltują. Albo sobie pojedziesz gdzieś wyżej. Ty też pewnie dla kogoś jesteś zawalidrogą, która powinna trzymać się nizin i nie rozjeżdżać tras. No i komu to przeszkadza? Dla każdego według potrzeb. A ty urodziłeś się z doświadczeniem? Nigdy nie zamuliłeś na podjeździe albo zleciałeś na zjeździe? Nigdy nie stworzyłeś jakieś niebezpiecznej sytuacji? Oczywiście twoja droga na szczyt to seria wyważonych kroków, a każdy inny to od razu wariat co nie ma instynktu samozachowawczego. Jak w powiedzeniu "wszyscy co jadą szybciej ode mnie to wariaci, a ci co wolniej to debile". O tak, bo człowiek na ebajku to od razu cham, taki odpowiednik typowego kierowcy BMW, jeśli już mamy jechać zmyślonymi stereotypami. Tylko lata doświadczenia na trasach enduro uczą człowieka kultury. Wiadomo, że ktoś kto kupił taki rower nigdy na innym nie jechał. Że będą się na niego przesiadać ludzie z przypadku i od razu jechali na największe zjazdy. Może kilku się takich by znalazło, ale pewnie większość to ludzie co coś już przejechało, teraz kupili sobie ebajka i chcą wjechać wyżej. Jakbym słuchał takich ludzi jak ty to bym sobie fulla nie kupił. Bo przecież nigdy na takim nie jechałem to się nie będę umiał na nim zachować. Teraz wjeżdżam i zjeżdżam z miejsc na których na HT już się bałem. Może któregoś przypadkiem dogonisz mnie na szlaku i będziesz się wnerwiał, że ci drogę zawalam. Ale to nie znaczy, że mam tam nie jeździć. To ja gratuluje czarnowidztwa. Infrastruktura powstanie tam, gdzie będą pieniądze. Jeśli ludzie będą chcieli bike parki to będą bike parki. Jeśli ludzie będą chcieli jeździć po Bieszczadach to tam powstaną hotele dla nich przystosowane. Tak samo jak powstały trasy na Srebrnej Górze. Nie dlatego, że ktoś centralnie zaplanował ich istnienie, a dlatego, że ludzie tam na dziko jeździli. Powstała infrastruktura i dziś mogą ci nawet rower przewieźć, bo na tym zarobią. Gdy narciarstwo się upowszechniało to powstawało więcej tras a nie zakazów. A kto tu mówi od razu o enduro? Nie można sobie po prostu pojeździć? Gdy ktos jedzie w bieszczady to nie po to by je przejść jak najszybciej albo zrobić jak najdłuższy dystans jednego dnia, tylko by sobie pochodzić. Wyobraź sobie rowery o lżejszej konstrukcji, takie XC o niewielkich skokach, do turystyki rowerowej. Czemu tak agresywnie, od razu od Januszy? Pomiędzy tobą a Januszami nie ma nikogo? Po górach chodzą róźni ludzie i pomiędzy ratownikami GOPR a Januszami w klapkach na Giewoncie są całe masy, które umieją się zachować. Przy okazji, nie mam ebajka, nie posiadałem, nigdy nie siedziałem na takim. Nie znam nikogo z takim rowerem. Nie prowadzę sklepu z ebajkami ani Soros mi za ich promocję nie płaci.1 punkt
-
Pidzej, to wróć do rowerowego sztywniaka całkowicie stalowego kompletnie bez amortyzacji, zbudowanego ze zwykłych rur niecieniowanych, ważącego nie mniej niż 16kg, na 26 calowych kołach, do opon drutówek ważących 1,2kg sztuka, napędu 3x7 z blatem 48 zębów i wolnobiegiem 14/28, hamulców cantilever, wyrzuć pedały spd, indeksowane manetki. Po co Ci np. karbonowy w pełni zawieszony rower na SRAM Eagle z hydraulicznymi tarczówkami, myk-mykiem, oponami tubeless itd. itp.? Widocznie nie wiesz, na czym polega piękno tego sportu, rower nie jest Twoją pasją. Będzie dopiero, gdy zaczniesz jeździć po Beskidach na Jubilacie? Ehhh.... Postępu nie da się zatrzymać, odkryć nie da się po prostu zakryć i udawać, że ich nie ma. Nastał taki czas i tak będzie, że my "analogowi" będziemy w mniejszości. To kwestia kilku-kilkunastu lat. Trudno. Ja też się wzbraniałem przed kołami 29 cali, a teraz nie zamieniłbym się na 26. Jedyne co mnie powstrzymuje przed zakupem elektryka to jego cena i fakt, że są też inne, ważniejsze rzeczy i wydatki, niż kolejny rower. Ale żonie kupiłbym, tyle, że akurat nie chce Pewnie dlatego, ze nie spróbowała, a ja owszem.1 punkt
-
Czy jest tu jakiś moderator co by mógł usunąć posty takie jak ten powyżej? Są właściwe tematy gdzie Pan Pidzej może wylewać swoje żale w kwestii e-bików.1 punkt
-
Nie wiem o co chodzi z tym hejtem na ebajki. Ja uważam je za zbawienie MTB i czekam z niecierpliwością, aż staną się popularne, wręcz masowe. Powinniśmy je promować i zachęcać ludzi by takie kupowali. Im więcej ludzi będzie stać na taki rower tym więcej będzie chciało się przejechać na nich w prawdziwych górach. Dla wielu osób góry staną się w końcu dostępne. To zwiększy widoczność rowerzystów na szlakach górskich i stworzy ciśnienie na tworzenie nowych tras i wzmacnianie starych. Powstanie infrastruktura MTB na skalę, jaka się nam nie śniła. Hardkory nadal będą jeździć na analogach ale dzięki elektrykom będą mieli więcej miejsc do uprawiania swojej pasji. Nie ma też co ukrywać, że na każdego przyjdzie czas i w końcu nie będzie on w stanie przejechać pewnych tras, które robił za młodu. Chciałbym, by gdy ten dzień najedzie, czekał na mnie ebajk, który przywróci mi młodzieńczy zryw. Dziś są one powolne i mają krótki zasięg, ale za 10-20 lat wszystko będzie w karbonie na bateriach ważących 1/3 tego co dziś i wydajniejszych silnikach. Uważam, że ktoś kto jest przeciwko ebajkom, jest po złej stronie historii. Jest niczym woźnica walczący z najnowszym wynalazkiem, samochodem. Postęp jest niczym walec, którego hejt nie zatrzyma.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
