Być może koledze chodziło o coś zupełnie innego. Przełożenie wartości pieniądza tam i tu jest zupełnie inne. Zarabiając w € możesz sobie pozwolić na znacznie więcej. Więc zakup takich marek jak: Gore, Asosa, Treka czy Speca nie boli aż tak mocno i nie wymaga tylu wyrzeczeń dla np takiego przeciętnego Niemca zarabiającego w euro w porównaniu do Polaka, który nawet mając średnią krajową do dyspozycji pewnie jakiś kredyt na nieruchomość na karku, no musi inaczej podchodzić do zakupu rowerów i bardziej patrzeć na stosunek ceny do jakości, aniżeli przywiązanie do jakiejś konkretnej marki.
Kolega może to ujął mało fortunnie, ale jeśli dobrze zrozumiałem jego intencje, to trochę nie dziwię się, że woli kupić sobie coś z marek premium niż jeździć na przykładowym Authorze.