Ufff, jak ja się cieszę, że w tym roku nie będę miał problemów z urlopem w lecie. Ktoś nałożył 100% cło na lato. Lata nie będzie. Będzie (już jest) od razu jesień. Ile kasy zaoszczędzę. Hura.
Ponieważ randkowałem z Orbeją pierwszy raz od września, zabrałem ją w romantyczne miejsce. Dałem jej całego siebie, ona w zamian dała mi ból pleców i drętwienie nadgarstków. Zaczynam zastanawiać się, czy ta relacja ma sens.
Musiałem robić zdjęcie niemal z ziemi, żeby nie złapać w kadrze dwóch niewiast, które ćwiczyły jogę czy coś takiego. Nie ukrywam, że dopiero po 30 min zauważyłem, że w tle też są całkiem fajne widoki.
Samotny byk z ciężkim sercem przemierza opustoszałe knieje, spóźniony na najważniejszy spektakl natury - rykowisko. W ciszy wiosennego poranka jego dumny niegdyś ryk staje się jedynie cichym wspomnieniem przegapionej szansy. (Czytała Krystyna AI Czubówna)
Patrzcie kogo spotkałem ostatnio. Tadej to super gość. Nie dość, że zapozował z moim rowerem, to okazało się, że jest wielkim fanem Forum Rowerowego i nawet sobie koszulkę z tej okazji zrobił.