Skocz do zawartości

[prohibicja] jesteś za czy przeciw?


rObO87

  

52 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jeste? za prohibicj??

    • nie
      43
    • tak
      9


Rekomendowane odpowiedzi

myślę, że to skutek obserwacji kolegów co nie mają umiaru z %

 

Wracajac do tematu, skoro NIE prohibicji to jak zwalczyć pijanych kierowców, wandalizm po % itp ?

 

Mentalność narodu, a nie wina alkoholu

 

Żadna tam mentalność tylko brak kultury i edukacji. Chociaż ta mentalność też może być. W końcu lepiej się upić niż np. poszukać sobie nowej pracy, ehh :P.

 

Pijani kierowcy - jeśli spowodują wypadek, wysoka grzywna, ale nie w jakichś tam zawiasach tylko skuteczna, ewentualnie może być rozłożona na raty, do tego konfiskata samochodu.

Wandalizm - sam nie wiem, niektórzy to mają wrodzoną agresję. Ale wynoszą ją z domów, gdzie szerzy się alkoholizm bardzo często z przyczyn podanych na początku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

w sumie ja tam nadal jestem zdania że jakby kasować samochody przy kazdym zlapaniu na jeździe na podwójnym gazie to problem by naprawdę szybko się zmniejszył (pewnie nie zniknąłby zupełnie, ale w dużym stopniu). ciekaw jestem czy dałoby się to tak załatwić...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Planowana jest nowelizacja kodeksu i samochody mają być konfiskowane, ale nie pamiętam w tej chwili w jakich przypadkach. Jestem za tym, żeby w momencie złapania delikwenta na podwójnym gazie zabierano mu auto i prawo jazdy. Chociażby na miesiąc.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A tak w ogóle nadużywanie alkoholu to nie jest tylko problem obecnych czasów, wcześniej wcale nie było lepiej, tylko jakoś inaczej się podchodziło do tego tematu, bo za flaszkę można było załatwić prawie wszystko. :P

 

Więc twierdzenie, że nadużywanie alkoholu przez Polaków można nazwać naszą mentalnością jest moim zdaniem trafne.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Prohibicja to nic dobrego, ludzie sami muszą zrozumieć co jest dobre, a co złe, żadne przepisy i zmuszanie na siłę nic dobrego nie przyniesie tylko pogorszy sprawę. EDUKACJA MŁODZIEŻY i PROMOWANIE ABSTYNENCJI to jedyne co można zrobić. Z metod siłowych pozytywne skutki mogłoby przynieść jedynie niewielkie podniesienie akcyzy i zwiększenie nakładów na antynarkotykowe i antyalkoholowe wydziały policji.

 

Kościół katolicki powinno się tak opodatkować i kontrolować, aby powoli ale sukcesywnie doprowadzić do jego upadku, ale nie bezpośrednio i jawnie, bo niestety w naszym społeczeństwie jest jeszcze wielu ludzi "otumanionych", którzy mogliby stawiać opór.

 

Kto się nie zgadza niech mnie skrytykuje, ale nie brońcie kościoła, bo to największe zło współczesnego świata.

 

Jeszcze ekolodzy mnie denerwują - proponuję spalić na stosie :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem to trochę pomylony pomysł z tą prohibicją...

Zostało to wymyślone przez ludzi i dla ludzi, podobnie jak papierosy czy narkotyki. Wystarczy tylko mieć świadomość co i kiedy można użyć i zrobić to z odpowiednią dozą rozsądku.

Okazjonalnie piję (chociaż ze względów zdrowotno-sportowych od prawie 2 miesięcy wcale), czasami zdarza mi się zapalić jakieś zioło czy papierosa i tragedii z tego powodu nie ma. Problem pojawia się wtedy, gdy do używek dorwie się jakiś idiota, a takich niestety niemało chodzi po świecie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

robo . czy myslisz że 30 lat temu nie było takich patologii ?

były

jak spotkasz na swej drodze autentycznie chorego na alkoholizm człowieka to zrozumiesz że nie ma żadnych granic kiedy jego organizm żąda alkoholu

a prohibicja jest utopią

zamiast wprowadzać prohibicję i tworzyć aparat kontrolny do jej przestrzegania należałoby stworzyć system uświadamiający do czego służy alkohol, by w rozmowach młodych ludzi najważniejszym tematem nie były licytacje kto więcej wypił dnia poprzedniego

pracuję w hotelu i dopiero tutaj barmani nauczyli mnie że wino , wódka , koniak , piwo mogą służyc do wspaniałego relaksu , tylko trzeba wiedzieć jak to używać, jest tyle rodzajów win i do tylu przeznaczeń że życie za krótkie jest by wszystkie spróbować i własnie taki alkohol służy do dawania radości

pewnie że można butelke koniaku łyknąc na raz , ale o wiele przyjemniej jest upajać sie jedną lampką kilka minut

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To moze zakazmy tez jezdzic na rowerze bo dzieki temu mniej osob bedzie narzekac na bole kregoslupa, bole kolan, bedzie mniej wypadkow z udzialem rowerzystow etc.

 

Prohibicje juz wprowadzano wprowadzac - jakie byly tego efekty doskonale wiemy. W zwiazku z tym nie widac powodow, zeby powtarzac taki zabieg...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

tak czytam i czytam i coraz bardziej mi się z tego tematu śmiać chce. Proponuję wprowadzenie dla tego Robo prohibicji indywidualnej skoro taki nawiedzony jest :D. No i powinien trochę filmów pooglądać o prohibicji i do czego doprowadziła ;-). Ale zgodzę się tak jak w USA rygorystycznie pod ogromnymi sankcjami powinno byc przestrzegane prawo o nie sprzedawaniu alkoholu poniżej 18 a może nawet 21 roku życia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W ogóle nie wiem o czym my tutaj dyskutujemy. Wprowadzenie prohibicji w aktualnych warunkach i tak jest niemożliwe.

 

P.S.

rObO87 kup sobie nóż w powycinaj tych wszystkich niebezpiecznych dla otoczenia, ale zostaw w spokoju normalnych ludzi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Słysze/czytam tyle, że wystarczy to na całkowity ZAKAZ wysepowania % w Polsce.

 

"Wprowadzenie prohibicji w aktualnych warunkach i tak jest niemożliwe.

 

Wojsko sprzedaje czasem sprzęt typu czołgi, kupić i jazda na gorzelnie :D

 

Ale czasami bardzo chętnie i własnoręcznie niszczyłbym to gówno.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...