Skocz do zawartości

[prohibicja] jesteś za czy przeciw?


rObO87

  

52 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jeste? za prohibicj??

    • nie
      43
    • tak
      9


Rekomendowane odpowiedzi

Jak dla mnie sprawa bezdyskusyjna.

Moje argumenty (główne):

- pijani kierowcy

- pijani rodzice

- s######ielstwo które szkodzi innym np spalić samochód dla zabawy (kiedyś czytałem o tym)

Wiem, można umieć korzystać, ale innej metody na eliminacje patologi nie widze. Ciekaw jestem Waszego zdania. Proszę o spokojne i przemyślane wypowiedzi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chcesz żeby w nasz kraj miał jeszcze większą dziurę budżetową? <_<

 

Piję okazyjnie w większych ilościach, a tak to około 2-3 razy w tygodniu wyskakuję sobie na piwko do knajpy.

 

Zaraz ktoś mi powie, że można bawić się bez alkoholu, ale ja wcale temu nie zaprzeczam, po prostu lubię alkohol, ale nie nadużywam go. Nie wyobrażam sobie żeby ktokolwiek zakazał dystrybucji alkoholu. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jestem abstynentką, nie kręcą mnie imprezy typu :"Nawalmy się do nieprzytomności i zarzygajmy całe mieszkanie", nie podobają mi się zachowania niektórych po alkoholu - ale nie jestem za prohibicją. Nie jestem za narzucaniem ludziom, co mają robić ze swoim życiem.

Owszem, alkohol jest przyczyną bardzo wielu przestępstw i nieszczęść - ale to wyłącznie wina ludzi, którzy nie potrafią z niego rozsądnie i kulturalnie korzystać. Nie byłoby alkoholu - znalazłyby się i rozpowszechniły inne, łatwo dostępne używki: grzybki, klej, opary benzyny, lekkie narkotyki... Są ludzie, którzy bez dopalaczy po prostu nie umieją żyć - i to jest problem, a nie fakt, że w sklepach na półkach stoją butelki z alkoholem.

Poza tym uważam, że w żadną stronę nie należy przesadzać. Radykalizm jako ideologia kręci mnie jeszcze mniej, niż alkohol. Jego skutki zaś bywają co najmniej równie przerażające, co skutki nadużywania procentów.

Pozdrówko zdecydowanie na nie <_<

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem za odbanowaniem wszystkiego, łącznie z narkotykami. I tak każdy kto chce to ćpa, a my przynajmniej nie będziemy musieli płacić za leczenie ćpuna, bo się prędzej zaćpa na śmierć. Alkohol też powinni pozwolić pić w miejscach publicznych (wyłączając place zabaw). Niech się wszyscy zapiją w śmierć, albo do stanu spania. Papierosy też, niech się wszyscy potrują <_<

 

Nastąpi samozagłada i świat się stanie lepszy :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

wiele lat byłem zawziętym abstynentem (nawet na sylwestra lampki szampana nie piłem), teraz zdarza mi się pójść na piwo z kumplami i nie widzę w tym nic złego. Alkohol jest dla ludzi i tyle. poza tym piwo znakomicie nadaje się do smażenia mięsa do spaghetti:P jeden łyczek na patelnie, drugi do buzi:) i chłodniej i przyjemniej:)

co do całkowitego zakazu sprzedaży alkoholu - pójdźmy dalej: zakażmy ludziom sprzedawać noży żeby nikt nikogo nie zadźgał (to co że nóż używany zgodnie z instrukcją obsługi (<_< ) nikomu nie zagrozi

zakażmy używać samochodów (bo są pijani kierowcy, bo czasem ktoś zaśnie za kierownicą, bo młodzi się popisują itd. itp.)

itd.itp.

jak dla mnie po prostu bez sensu.

 

Ja jestem za odbanowaniem wszystkiego, łącznie z narkotykami. I tak każdy kto chce to ćpa, a my przynajmniej nie będziemy musieli płacić za leczenie ćpuna, bo się prędzej zaćpa na śmierć. Alkohol też powinni pozwolić pić w miejscach publicznych (wyłączając place zabaw). Niech się wszyscy zapiją w śmierć, albo do stanu spania. Papierosy też, niech się wszyscy potrują :)

 

Nastąpi samozagłada i świat się stanie lepszy :P

 

ty żartujesz czy serio mówisz?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sam jestem przeciw. Chociaż mam podejście praktycznie identyczne jak Ecia.

 

No, może jakieś ograniczenia dostępu dla tych co wyraźnie nadużywają co przekłada się na burdy itd. tylko jak tego dokonać? Sklepy są wszędzie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

wszystko już było powiedziane, przypominam tylko sytuację jaka była w USA kiedy tam wprowadzono prohibicję. wtedy nastąpił chyba najszybszy rozkwit wszelkich mafii, które szybko wzbogaciły się na handlu alkoholem. obecnie zakazane są narkotyki, więc się na nie przerzucili. natomiast jeśli coś jest legalne to towar podlega kontroli, jest wyższej jakości, jest większa konkurencja między producentami itd. dlatego jestem za legalizacją wszystkiego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

no nie no, legalizacja narkotyków mogłaby je rozprzestrzenić na taką skalę jak teraz jest z alkoholem. to że dużo ludzi bierze, nie oznacza że powinno się to uznawać za dobre i legalne, a jedynie być może ostrzej ścigać i jednocześnie leczyć

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Biera pół żartem pół serio. Chodziło mi o teorię Darwina z kretinizmem.

 

Jestem po prostu skrajnym liberałem <_< Wszystko sprywatyzować, wszystko dla ludzi i ogólnie róbta co chceta, byleby państwo zarabiało a nie jak dotąd przynosiło starty & giga dziurę budżetową :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

tja, skrajny liberał jak 99% ludzi w Twoim wieku <_< i nie to żebym był jakoś starszy specjalnie od ciebie, ale ja tam uważam, że duża część społeczeństwa jest głupia i trzeba jej zabraniać tego co jest złe. a narkotyki po prostu są złe i tyle

 

jeszcze troszkę i zmienisz stosunek do tego, że hajda, ludzie rubta co chceta

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jakoś sobie nie wyobrażam, żebym nie mógł napić się ze znajomymi od czasu do czasu jednego czy dwóch kufli piwa, tylko dlatego ze ktoś powiedział "alkohol jest zły więc go zbanujmy" :)

 

Poza tym, gdy kilka lat temu obniżono akcyzę na alkohol, spadła sprzedarz alkoholu z niewiadomego źródła - ludzie woleli zapłacić minimalnie więcej i mieć pewność, że to na pewno etylowy :) Więc jak zabronimy totalnie, to znaczna część normalnego społeczeństwa potruje się niesprawdzonym bimbrem.

 

Co do jazdy po alkoholu i wandalizmu - karać, edukować, karać jeszcze bardziej ciągle edukując, a nie zabraniać wszystkim tego z czego nie potrafi korzystać 10% społeczeństwa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Biera - opinia Nawrotka nie jest może zbyt poprawna politycznie, ale jak się zastanowić... Hmmm.

 

Pijak zawsze jest problemem dla społeczeństwa, bo będzie pił cokolwiek nie zrobimy (odwyki poprawiają raczej sumienie leczącego niż zdrowie leczonego) są a co za tym idzie stwarzał problemy związane z piciem właśnie. A gdyby tak nagle popił za dużo, ewentualnie jakiegoś meta (nie METa :P ) problem rozwiązuje się sam. Jeśli ktoś chce się zachlać, zaćpać czy co tam jeszcze, to dlaczego mamy mu tego zabraniać? Czasami aż pomóc kusi...

 

Brutalne, ale prawdziwe.

 

A jeśli słyszę coś o tym, że ktoś sam sobie ni poradzi... plepleple... swego czasu mogłem przynosić do domu gandzi na reklamówki a lewej wódki na kanistry. Wystarczyło przejść się "na dzielnicę" do ludzi których znałem "od zawsze". I nie miałem tedy ponad 24 lat a w głowie już cokolwiek poukładane, ale mimo tego ANI RAZU niczego nie zapaliłem/wziąłem/upiłem się. Czasami wystarczy powiedzieć, także samemu sobie, "NIE!"

 

Skoro nie może sam siebie kontrolować, to tak naprawdę ile taki człowiek jest wart? Dla społeczeństwa, rodziny, siebie samego?

 

Bo czasami... albo coraz częściej niestety jak czytam prasę codzienną i wiadomości oglądam, mam wrażenie że w tym kraju jest takie podejście że wszystkim należy zaraz pomóc którzy sobie nie radzą. Tylko do cho-le-ry jeśli ktoś jest NORMALNYM człowiekiem, to ma radzić sobie sam przez to właśnie że jest NORMALNY?* :) :) :blink:

 

 

 

PS. Prohibicję wprowadzono bodajże 5 lat temu na częstochowskiej ulicy Dekabrystów, czyli miejsce gdzie barów i pubów było więcej niż drzew w niejednym lesie, które było tradycyjnym miejscem wypadów studentów, podrośniętych licealistów i młodszych ludzi pracy, choć i starsi się trafiali. Po czym... zamiast ludzi KULTURALNYCH, choć pewnie w wielu przypadkach na lekkim rauszu, pojawiły się chlory które słowa na "K" nawet nie rozumieją.

 

Minęło te 5 lat (czy 6? już mi się daty mylą) i ulica bardzo powoli wraca do życia - pojawiły się pizzerie, punkty usług, ale i tak w porównaniu do tego co było kiedyś jest bida, nyndza, i co najważniejsze - bezpieczeństwa to nie poprawiło. A wręcz przeciwnie.

 

 

 

*Czytaj: uczy się (niektórzy twierdzą że dobrze), stara się legalnie coś zarobić (zwykle za mało), biega po urzędach (często bez sensu), nie nadużywa (nawet kawy), itd, itp, etc.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Można jeszcze tak: sprawić by % był tani i zgodnie z Teorią Darwina kretyństwo samo się wytępi, dojdzie do samozagłady poprzez nadmiernie spożywany etanol.

 

% w tej chwili są bardzo tanie, ostatnio na juwenalia zrobiliśmy cytrynówkę (~45%) i kosztowało nas to 6zł 0,5 litra, a jakoś nie widać tych tłumów zapitych na śmierć.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jeszcze troszkę i zmienisz stosunek do tego, że hajda, ludzie rubta co chceta

No, czy ja wiem... Ja do dzisiaj wyznaję zasadę Hipokratesa: primum non nocere - która mi wystarcza za wszystkie przykazania, paragrafy i życiowe wytyczne. I jestem za tym, żeby ludziom pozwolić żyć zgodnie z ich przekonaniami i robić, co im się podoba - byle tylko w sposób bezpośredni nie krzywdzili innych.

Inaczej można by to ująć: żyj i pozwól żyć innym :)

Pozdrówko liberalizujące :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ale zasada "niech się zaćpa na śmierć" nie ma racji bytu. bo zanim się zaćpa, to ci wpier... na haju, obrabuje chatę rodziców z kasy na narkotyki, czy zabije staruszkę za 50 zł. Narkotyki uzależniają do tego stopnia że nie jesteś w stanie racjonalnie myśleć. są jednostki które z tego wychodzą i wracają do życia, a są takie które nie. teoria darwina wpłynie nie tylko na ćpającego ale na całe społeczeństwo dookoła niego (łącznie z przechodniami i przypadkowymi ludźmi)

 

A jeśli słyszę coś o tym, że ktoś sam sobie ni poradzi... plepleple... swego czasu mogłem przynosić do domu gandzi na reklamówki a lewej wódki na kanistry. Wystarczyło przejść się "na dzielnicę" do ludzi których znałem "od zawsze". I nie miałem tedy ponad 24 lat a w głowie już cokolwiek poukładane, ale mimo tego ANI RAZU niczego nie zapaliłem/wziąłem/upiłem się. Czasami wystarczy powiedzieć, także samemu sobie, "NIE!"

ale nie mówimy tu o jednostce tylko o ogóle. zawsze znajdzie się jednostka która się powstrzyma i jednostka która się zachla czy zaćpa na śmierć. a z zasady kogoś tam wynika że jest kilka jednostek wybitnie na plus, kilka wybitnie na minus i cała masa pośrednich - takich którzy to od czasu do czasu się naćpają czy schleją. tylko że jak się od czasu do czasu naćpasz, to już z tego nie wyjdziesz, musisz to robić częściej. i stąd się rodzą patologię. jeśli chcecie zlegalizować narkotyki i picie wszędzie to jednocześnie godzicie się na to że twoja żona czy córka będzie czekała na autobus na przystanku razem z chlejącą na umór garstką facetów. że w autobusie będzie musiała czuć ich zapach i odpierać ich zaczepki. i że policja nic na to nie zareaguje, bo przecież pić można gdzie się chce. i mimo że sam czasem narzekam że sobie nie mogę z kolegą wypić piwa na świeżym powietrzu to jakby się zastanowić to naprawdę ma to sens

 

 

 

Eciu: a zasada róbta co chceta ale bez przesady już zasadniczo zmienia punkt widzenia;)

chociaż w przypadku narkotyków nadal jestem calkowicie przeciwny ich legalizacji. widziałem co one robią z młodymi ludźmi. i nikt mi nie wmówi że marihuana nic człowiekowi nie szkodzi

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

% w tej chwili są bardzo tanie, ostatnio na juwenalia zrobiliśmy cytrynówkę (~45%) i kosztowało nas to 6zł 0,5 litra, a jakoś nie widać tych tłumów zapitych na śmierć.

 

juwenalia okazją do naj***nia się - tak traktują to niektórzy moi znajomi, poprostu ręce opadają :)

 

Pijak zawsze jest problemem dla społeczeństwa

 

ile to razy obserwowałem, jak taki żul zaczepiałna ulicy ludzi i coś pie***lił do nich...

 

ale

zasada "niech się zaćpa na śmierć" nie ma racji bytu. bo zanim się zaćpa, to ci wpier... na haju, obrabuje chatę rodziców z kasy na narkotyki

 

to ja mu wpi***dole i będzie miał pecha bo od pewnego czasu nie bawie się w sentymenty.

 

fajnie by było jak by wypuszczono na rynek szkodliwą partię % dla żuli itp (oczywiście nie tak by zabić)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ecia & MrJ zgadzam się z Wami w 100%, to samo się odnosi aborcji homoseksualistów itp. Wiem że tu temat o prohibicji jest, ale skoro już politykujemy, to tak. Gdybyśmy byli mądrym narodem,a niestety tak nie jest (przepraszam z góry tych mądrych), to byśmy mieli wszystko. Zioło, alkohol w miejscach publicznych itp. Niestety polakowi dać palca, to całą rękę utnie :)

 

Większości wadzi parada równości. A mi może wadzi pielgrzymka i śpiewająca kapela pod oknami? I co z tego. Trzeba zaakceptować i już. W PRL-u spotkać czarnego człowieka na ulicy graniczyło z cudem. Dziecko na wózku inwalidzkim nie wychodziło z domu bo się bało wyśmiewania. Niestety drodzy konserwatyści. PRL umarł i kościół nie będzie decydował czy ktoś wykona zabieg aborcji, czy chłop z chłopem się ożeni ( wyjdzie za mąż xD ) itp. Niestety w naszym kraju to własnie kościół ma silniejszą władzę od mediów.

 

Jedyne co, to żeby geje i lesbijki nie mogli mieć dzieci. Bo to by było krzywdzące, ponieważ dziecko nie potrafi zdecydować czy chce mieć 2 tatusiów czy nie.

 

http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat...mp;wid=10030460

Tragedia.

 

 

Kończąc: Homo sum humani nihil a me alienum puto

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

to ja już nie rozumiem czy ten kościół ma wpływ na ludzi czy nie?:)

 

a w prlu to z tego co pamiętam władze zwalczały kościół czy coś takiego nie sądzisz?:)

 

robo, gnojkowi to mozesz se wpukać, ale sproboj wpukac dwumetrowemu kierowcy ciezarowki to pogadamy. nie badz taki cfaniak

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ma ! i to duży :) Zlikwidować to, niech oni uczą wiary w Boga, a nie nienawiści.

 

Ojj zwalczały, ale wtedy kościół był inny, a teraz jest inny. Starszy opowiadał że znał takiego księdza że głowa mała. Razem w noge ciupali, piwo pili, zero politykowania. Po prostu ksiądz uczył miłości do ludzi innych a nie nienawiści jak teraz.

 

Wiem, że nie można generalizować, tak samo że wszyscy lekarze to łapówkarze itp. bo to nie prawda, ale ja piszę co widzę z własnych obserwacji.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Więc jak zabronimy totalnie, to znaczna część normalnego społeczeństwa potruje się niesprawdzonym bimbrem.

 

mogli nie pić ich problem

 

możesz jedynie narobić sobie wrogów.

 

za wyrażanie własnej opinii?

 

narąbali się w juwenalia, a Ty nie

 

 

czasme myśle, że dobrze by było gdyby byli nawaleni nic nie pamietali i jakiś pedał by ich...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...